Recenzja książki: Shadow Raptors. Sygnał

Recenzuje: Damian Kopeć

Tajemnice Skunów

Flota admirała Krawczenki powoli wraca do Układu Eridani, który miała chronić, a z którego w sprytny sposób „usunęli” ją Skunowie. Wraca, ale nie bez przeszkód. Problemem są bowiem mieszkańcy Układu Słonecznego, którzy nie tylko nie witają z otwartymi rękami niespodziewanych gości, ale jeszcze nie chcą ich wypuścić bez dość specyficznego okazania im gościnności. Admirał i jego ludzie się spieszą, a „gesty” pobratymców z Układu Słonecznego są im bardzo, ale to bardzo nie na rękę.

W Układzie Eridani jest pozornie spokojnie. Przynajmniej chwilowo. Część systemów z pozoru zniszczonego Oumuamua nadal wykazuje podejrzaną aktywność. Ludzie chcą przejąć okręt i odholować go w celu dokładnego zbadania. Wpierw muszą go jednak w pełni unieszkodliwić, a to nie okazuje się wcale takie łatwe. Zdewastowany okręt zdaje się bowiem prowadzić „drugie życie".

I tak oto już po raz drugi spotykamy się z bohaterami cyklu Shadow Raptors. Tym razem w tomie zatytułowanym Sygnał. To kontynuacja Kursu na kolizję, zasadniczo skoncentrowana na rozwinięciu dotychczasowych głównych wątków. Są one tutaj mocno rozbudowywane. Mniej jest niespodzianek – choć i ich nie brakuje – więcej uzupełniania informacji i dokładania detali. Akcja toczy się ogólnie niespiesznie, mimo kilku momentów żywszego tempa. Nadal nie ma wielkich, spektakularnych bitew, jest za to wiele potyczek i sporo rozwiązywania konkretnych problemów. Pewne bardzo interesujące wątki są zaledwie wzmiankowane – chociażby pojawiająca się na krótko, znana z poprzedniego tomu rezolutna sztuczna inteligencja. Lepiej poznajemy bohaterów – tym razem jest na to więcej czasu – choć i tak widzimy ich przede wszystkim w działaniu. Sygnał wyraźnie pokazuje kierunek rozwoju fabuły, choć i tu pole manewru jest na tyle duże, że autor może nas jeszcze czymś nieźle zaskoczyć. Tak jak sugestią co do faktycznej roli Oumuamua. Tak jak podejrzeniami co do tego, gdzie przed ludźmi ukryli się tajemniczy Skunowie.

Styl opowieści jest kontynuowany, zatem dużo w Sygnale opisów detali, gadżetów i rozwiązań technicznych ze świata przyszłości. Aktywność postaci jest ukazana w szczegółach. Nadal jednak nie poznajemy lepiej świata przyszłości, raczej losy – dość zresztą interesujące – kilku osób. Ci, którzy lubią wnikanie w wymyślony przez pisarza świat i spokojne zaprzyjaźnianie się z postaciami, będą usatysfakcjonowani. To, co wyróżnia Shadow Raptors, to właśnie owa mocna koncentracja na przygodach i życiu kilku osób. Towarzyszymy im głównie w ich aktywności zawodowej. Słabiej poznajemy myśli i uczucia, lepiej – sposób myślenia i działania. Sygnał. tak jak i Kurs na kolizję czyta się przyjemnie, powieść nie rozczarowuje. Pewne wątki mogłyby być mocniej rozwinięte, ale zapewne będzie to miało miejsce w kolejnym tomie cyklu.

Tagi: Fantasy Fantastyka science fiction

Kup książkę Shadow Raptors. Sygnał

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Shadow Raptors. Sygnał
Książka
Shadow Raptors. Sygnał
Sławomir Nieściur
Inne książki autora
Ostatniego zeżrą psy
Sławomir Nieściur0
Okładka ksiązki - Ostatniego zeżrą psy

Myślisz, że widziałeś już wszystko, ale Zona potrafi zaskoczyć… Elektronika wysiada, nad Strefą wisi łuna niewiadomego pochodzenia, pojawiający...

Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Sławomir Nieściur0
Okładka ksiązki - Shadow Raptors. Kurs na kolizję

Rok 2017. W Układzie Słonecznym po raz pierwszy pojawia się okręt Skunów. Ludzkość nadaje mu nazwę Oumuamua. Dwa lata później obiekt znika...

Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Zawsze i na zawsze
Jenny Han
Zawsze i na zawsze
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
iBoy
Kevin Brooks
iBoy
Pokaż wszystkie recenzje