Cienie w mroku

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2013-06-12
Kategoria: Horror
ISBN: 9788377478165
Liczba stron: 240
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4 (3 głosów)

Mrożąca krew w żyłach powieść grozy, działająca na wyobraźnię poprzez opisy arktycznych pustkowi i umysłu złapanego we własną pułapkę.

,,Daily Mail"

Jest ich pięciu. Gruby Algie, ciemnowłosy Hugo, Teddy z wyłupiastymi oczyma, przystojny Gus i ubogi Jack, który musiał pożegnać się z marzeniami o zostaniu fizykiem na rzecz pracy w fabryce papeterii. Latem 1937 roku wyruszają na roczną wyprawę badawczą na Spitsbergen. Dla Jacka to ostatnia szansa, by zrobić coś z beznadziejnym życiem. Ekspedycję od początku prześladuje pech i do spokojnej zatoczki Gruhuken grupa nie dociera w komplecie. Stary kapitan odradza zakładanie obozu w tym miejscu, ale przybysze ignorują jego ostrzeżenia. Gdy słońce po raz ostatni wzejdzie nad horyzontem i rozpocznie się długa noc polarna, Jack zostanie sam. Całym jego światem staną się arktyczne przestrzenie, trzeszczący lód i przytłaczająca cisza. Coś kryje się w mroku. Coś złego. Coś, co nie jest tylko wytworem jego wyobraźni.

Zachwycające! Wyobraźcie sobie połączenie Jacka Londona ze Stephenem Kingiem. Ta powieść wyznacza nowy gatunek: literaturę przyprawiającą o gęsią skórkę.

Jeffrey Deaver

Najlepszym sprawdzianem dobrej historii o duchach jest bez wątpienia uczucie paniki podczas czytania w łóżku o północy. W połowie powieści zdałam sobie sprawę, że boję się wyjrzeć przez okno. To się nazywa pisarski sukces.

Emma John, ,,The Observer"

Kup książkę Cienie w mroku

Polecana recenzja

Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Jack Miller to ubogi mieszkaniec Londynu, pracujący w miejscowej fabryce pasmanterii. Po śmierci rodziców musiał on porzucić marzenie o zostaniu fizykiem na rzecz pracy zarobkowej. Gdy pewnego dnia spotyka w barze grupę przyjaciół, składają mu oni propozycję, która na zawsze może odmienić jego życie...Jack wraz z czterema innymi dżentelmenami wyrusza w ekspedycję naukową nad zatokę Gruhuken na wyspie Spitsbergen. Od samego początku wyprawę prześladuje pech i nad zatokę dociera tylko trzech uczestników. Mimo usilnych namów kapitana statku, Jack, Gus i Algie rozbijają obóz nad zatoką. Zbliża się "pierwsza ciemność" i wszyscy uczestnicy wyprawy odczuwają niepokój, który trudno opisać słowami. Wkrótce Gus i Algie muszą opuścić Gruhuken z powodu choroby dowódcy ekspedycji. Jack zostaje sam i musi robić wszystko, by wyprawa dotrwała do końca i by przeżyć. Wkrótce nastaje "prawdziwa ciemność", a wraz z nią do Gruhuken przybywa istota żądna krwi Jacka...Rozległą zatokę pocętkowaną górami lodowymi okalały góry o ostrych śnieżnobiałych szczytach, odbijających się w tafli wody nieruchomej jak szkło. A światło? Mój Boże, powietrze było tak przejrzyste, że wydawało się, że wystarczy wyciągnąć rękę, by dotknąć ostrych szczytów, albo odłamać kawałek lodowca. Tak właśnie musiało być w niebie.Z pozoru Gruhuken sprawia wrażenie raju na ziemi ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Cienie w mroku

Avatar użytkownika - Luxfan
Luxfan
Przeczytane:2017-04-11, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek w 2017,
Jestem zawiedziona? Rozczarowana? Moje pierwsze spotkanie z tą autorką i spodziewałam się, że to będzie nieco lepsza znajomość. Czytało mi się to jakoś tak, topornie... Dużo czasu zajęło mi to, żeby do niej wrócić. Skoro porzuciłam ją na tak długo, to chyba nie świadczy najlepiej. Najbardziej zmęczyły mnie chyba te dialogi, które dla mnie były jakby nienaturalne. Sztuczność z nich biła. Jedyne fragmenty, które mnie ożywiały to te o relacji Jacka z psami i opisy okolic Gruhunken. Sama historia nie rzuciła mnie na kolana. Potrafiła na chwilę skłonić do myślenia, ale nie rozbudzała we mnie tej ekscytacji. Nie czułam jakiegoś połączenia z bohaterami. Przykro mi, ale w końcu mam dowód na to, że nie muszę każdej książki kochać swoim całym serduszkiem. Myślę, że autorce dam drugą szansę. A plusem Cieni, jest fakt,że to dosyć cienka książka, więc można szybko przebrnąć, jeśli się nie zablokujecie w połowie jak ja...
Link do opinii
Opinia 7 Michelle Paver to jedna z moich ukochanych pisarek, a jej wspaniały cykl Kroniki Pradawnego Mroku znajduje się w tym nielicznym gronie serii, do których wciąż powracam, by na nowo się nimi zachwycić. Nic więc dziwnego, że kiedy zobaczyłam w księgarni kolejną książkę tej autorki - Cienie w mroku, natychmiast ją kupiłam. Niestety, było to moje największe rozczarowanie jej twórczością. Przede wszystkim, zaskoczyła mnie absurdalność wątku miłosnego i nie mówię tu o relacji homoseksualnej, ale o samym sposobie wprowadzenia go i opisania w akcji. Emocje głównego bohatera zdają się być zupełnie płaskie, gdyż spodobała mu się pierwsza osoba, która była dla niego miła i właściwie według odczuć, które notował w swoim pamiętniku, czuł do niej raczej sympatię niż miłość. Podobnie mało udanym zabiegiem był pomysł zawarcia całej historii w formie pamiętnika. Jeśli książka ma być horrorem, raczej nie powinno się sugerować, że główna postać przeżyje, by móc napisać ostatnią stronę. Jednakże trzeba przyznać, że klimaty z pogranicza dark fantasy i grozy były wspaniale utrzymane. Bez zbędnego rozlewu krwi, czy tragicznych wydarzeń, autorka potrafiła wywołać u czytelnika strach przed ciemnością, niekończącą się nocą, otwartą przestrzenią i w szczególności - wyobraźnią. Niestety cały urok niszczą dość niepodobne do Michelle zagrania, takie jak bardzo sztywne dialogi, sztuczność postaci, (poza Jackiem opis historii innych postaci praktycznie nie istnieje, wszystko jest widziane tylko i wyłącznie przez pryzmat raczej mało spostrzegawczego narratora, przez co staje się płaskie i niezbyt wyraziste), czy brak logicznego wyjaśnienia dla ludzkich zachowań np. wtedy, gdy rodzice Gusa wybaczają bohaterowi śmierć swojego syna. Ogólnie rzecz biorąc, zdarzenia dotyczące misji ratunkowej są zdecydowanie nierealne i zdają się dziwnie nie pasować do całości. Przez to powieść straciła właściwą autorce moc przyciągania i momentami nawet się dłużyła. To przerzucenie się z tworzenia przepięknej fantastyki na mocno przeciętne pogranicze dark/spirit fantasy i horroru raczej nie było najlepszą decyzją tej pisarki. Aczkolwiek trzeba przyznać, że w bardzo rzeczywisty sposób oddała próby starcia się racjonalizmu ludzkiego umysłu z faktami rejestrowanymi przez zmysł wzroku. Pokazała, iż człowiek nie chce się przyznać, że widzi coś, czego nie powinien. Przez to wśród czteroosobowej grupy przez dłuższy czas nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że wszyscy doświadczają tego samego zjawiska, gdyż żaden z nich nie chciał opowiedzieć o tym pozostałym. Z innych nowości pojawił się wątek rodzącej się przyjaźni między człowiekiem a zwierzęciem. Jak dotąd autorka prezentowała postawę zakładającą, że wszystkie istoty żyją ze sobą w głębokich związkach wzajemnego zrozumienia. To niestety była to jedyna dobra zmiana w jej twórczości, gdyż sam pomysł na akcję powieści raczej nie okazał się porywający. Z pewnością jest jedna rzecz na którą zawsze można liczyć, kiedy czyta się książki Michelle Paver: piękno opisów przyrody. Malowanie rzeczywistości za pomocą słów i pióra to jej największy atut, nie tylko w tej historii. Piękno połaci lodu, skrzącego się śniegu czy absolutnie fenomenalne wyczucie barw nieba i plastyczność ukazania zorzy polarnej prawdziwie mnie zachwyciły. Pewna bezwzględność lodowego klimatu również przyczyniła się do podniesienia walorów powieści. Mimo wszystko, książka nie dostanie więcej niż trzy, gdyż została napisana przez autorkę, którą stać na stworzenie przepięknych tekstów, a Cienie w mroku niestety określiły się zdecydowanie poniżej wszelkich moich oczekiwań.
Link do opinii
Inne książki autora
Wędrujący duch
Michelle Paver0
Okładka ksiązki - Wędrujący duch

Druga, po Wilczym bracie, część sześciotomowej sagi Kroniki Pradawnego Mroku, cyklu oryginalnych opowieści fantasy, rozgrywających się sześć tysięcy lat...

Bogowie i wojownicy. Tom 1
Michelle Paver0
Okładka ksiązki - Bogowie i wojownicy. Tom 1

Bogowie i wojownicy to pierwszy z pięciu tomów nowej sagi Michelle Paver. Po bestsellerowych Kronikach Pradawnego Mroku, których akcja toczy się w epoce...

Reklamy