Morderstwo na Korfu

Wydawnictwo: Melanż
Data wydania: 2015-09-30
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788364378225
Liczba stron: 280
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 5.15 (13 głosów)

Kolejny kryminał Alka Rogozińskiego

Joanna, popularna romansopisarka, wyrusza na wielkie greckie wakacje, na których zamierza w spokoju skończyć pracę nad swoją nową książką. Niestety, spokój to ostatnie, co jest jej dane. Już pierwszego dnia autorka staje się świadkiem morderstwa. Szybko okazuje się, że mógł je popełnić tylko ktoś, kto wraz z nią zamieszkał w niewielkim pensjonacie, znajdującym się na pięknej wyspie Korfu. Kto z jedenastki na pozór sympatycznych urlopowiczów okaże się bezwzględnym zabójcą?

Morderstwo na Korfu to druga z serii komedii kryminalnych, których bohaterkami są Joanna, popularna autorka romansów, i jej menedżerka Betty. Szukajcie w księgarniach także poprzedniej książki o ich przygodach - Ukochany z piekła rodem.

W przygotowaniu kolejne tomy: Zabójcza korekta i Skarb pod wieżą.

Kup książkę Morderstwo na Korfu

Opinie o książce - Morderstwo na Korfu

Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:,
Alek Rogoziński skradł moje serce debiutancką powieścią „Ukochany z piekła rodem”, w której dwie śledcze amatorki - popularna romansopisarka Joanna i jej menadżerka Betty prowadziły własne dochodzenie mające zdemaskować mordercę kochanka jednej z nich. Przygoda z dwiema czterdziestoletnimi kobietami będącymi niczym ogień i woda była dla mnie intrygującym doświadczeniem, dlatego kiedy pojawiła się możliwość wyjazdu w ich towarzystwie na Korfu bezzwłocznie wyruszyłam w podróż. „Morderstwo na Korfu” to druga z serii komedii kryminalnych autorstwa Alka Rogozińskiego, z wykształcenia filologa, z zawodu dziennikarza, z pasji twórcy kryminałów, który karierę rozpoczął w połowie lat 90 w Rozgłośni Harcerskiej. Od 2007 roku związany jest z magazynem Party. Ma dwa życiowe hobby: muzykę i podróże. Jego marzeniem jest objechać cały świat, a na stare lata zamieszkać na jednej z wysp Morza Śródziemnego. W powieści „Morderstwo na Korfu” znana czytelnikowi autorka romansów po ostatnich mrożących krew w żyłach wydarzeniach, jakie ją spotkały wyrusza na zasłużony odpoczynek i wakacje. Niestety jej plany już pierwszego dnia zostają zniweczone, ponieważ staje się świadkiem zbrodni. Gdyby tego było mało okazuje się, że mordercą może być osoba mieszkająca wraz z Joanną w niewielkim pensjonacie. A kiedy wychodzi na jaw, że wśród przyjezdnych celem ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2017-10-02, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Na raz i niekoniecznie więcej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2017-05-10, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam, Przeczytane w 2017,
Super książka...niby kryminał ale wcale nie straszny ale przezabawny. Polecam na poprawę humoru :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - megami91
megami91
Przeczytane:2016-07-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Oceniłabym tę książkę na dobre 4+. Zazwyczaj nie sięgam po tak irytująco lekkie książki, niemniej fabuła nie jest tak infantylna, jak choćby w "Irenie" duetu Kalicińska + Grabowska lub "I że ci nie odpuszczę" pani Szarańskiej. Styl pana Rogozińskiego porównałabym do Joanny Chmielewskiej, może sam autor jest jej fanem i dlatego postanowił nadać takie imię głównej bohaterce? ;) Czyta się szybko, z zainteresowaniem. Humor niewymuszony, błyskotliwe riposty. Na pewno będę obserwować rozwijający się warsztat (i karierę) tego pisarza.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2016-06-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2016,
Morderstwo na Korfu to komedia kryminalna (nie tylko dla kobiet). Joanna, popularna romansopisarka, zdecydowała się wyjechać na wakacje, na których postanowiła w spokoju skończyć pracę nad swoją kolejną książką. Niestety, chociaż Grecja i wyspa Korfu powinny kojarzyć się tylko z wakacyjną sielanką, spokój to ostatnie, co jest jej dane. Pierwszego dnia na wyspie, autorka odkrywa zwłoki właściciela Willi Zeus w której miała spędzić swój urlopowo-pisarski czas i staje się świadkiem morderstwa. Szybko okazuje się, że mógł je popełnić tylko ktoś, kto wraz z nią zamieszkał w niewielkim pensjonacie, znajdującym się na tej pięknej wyspie. Jedenaście osób, każda na pozór sympatyczna, ot... po prostu urlopowicze, może okazać się bezwzględnym zabójcą. Kto zabił i dlaczego? Tego Joanna postanawia dowiedzieć się sama angażując w swoje małe prywatne śledztwo przyjaciółkę Betty i jej... partnera polskiego policjanta. Czy uda im się rozwiązać zagadkę, czy zrobi to za nich grecka policja? Tego nie zdradzę, ponieważ kto chce się dowiedzieć musi przeczytać książkę. Ta lektura to kolejny dowód na to, jak mało trzeba człowiekowi aby się odstresował po ciężkim dniu pracy i uciekł myślami w inny świat. Niby kryminał, więc powinno być mrocznie, brutalnie i krwawo, ale... No właśnie w tej powieści owszem, momentami jest mrocznie i krwawo, ale gdyby nie było, to cóż to byłby za kryminał. Autor, poważny wątek kryminalny ,,ubrał" w szatki humoru i dzięki temu powstała ciekawa (ja nie mogłam oderwać się od książki przez dwa dni, na moje szczęście weekendowe) fabuła, w której wcześniej już znani mi bohaterowie nie dość, że dostarczyli sporą dawkę adrenaliny, to jeszcze poprawili humor na tyle, że po zamknięciu książki pomyślałam: ,,kurczę znowu wpadłaś w szpony kolejnego pisarza". Lubię takie powieści lekkie, łatwe i przyjemne w czytaniu. Wiem, kryminał to nie powinna być literatura lekka, ale przecież każdy kryminał nie musi być mroczny jak... horror czy thriller. W trakcie czytania nasunęła mi się myśl, że powieść ta bardzo przypomina (oczywiście fabułą) książki Agaty Christie, którą uwielbiam. Nie będę tutaj porównywała teraz autora do tej bardzo znanej pisarki, ale myślę, że gdyby ona przeczytała tę powieść to miałaby wrażenie, że ma przed sobą dzieło swojego ucznia. Tak, tak, wiem... Agata Christie z humorem miała niewiele wspólnego i tu myślę, że Aleksander Rogoziński zrobił o krok bliżej czytelnika niż ona. Ciekawe dialogi sprytnie wplecione w fabułę, ciekawe osobowości bohaterów i wciągający wątek, czy trzeba czegoś więcej, aby się porządnie zrelaksować przy lekturze? A do tego okładka przyciągająca wzrok? Przyznam się, że powieść tę przeczytałam już kilka dni temu, ale nie mogłam zabrać się za napisanie swoich wrażeń bo...cały czas ,,byłam" na Korfu, bo... wyobrażałam sobie dalszy ciąg fabuły dotyczący nie głównej bohaterki, czyli powieściopisarki Joanny, ale jej przyjaciółki i pana policjanta. To się chyba nazywa ,,zaangażowanie w książkę". Takich powieści mi potrzeba, aby zregenerować umysł po ciężkim dniu pracy. Cieszę się, że autor ma w planach kolejne części przygód Joanny. Już nie mogę się doczekać powieści, która ukazała się na dniach, chociaż podobno nie jest z tych ,,kontynuujących". Ktoś kiedyś mnie zapytał, dlaczego większość moich opinii o przeczytanych książkach jest taka ,,och" i ,,ach"? A czy ja mam się rozpisywać na temat książek, które mnie zawiodły? Polecam te, które uważam godne polecenia, te dające chwilę odprężenia, odskoczni od szarówki życia. Po co mam się wysilać i pisać o książkach, które moim zdaniem nie powinny zobaczyć półek księgarskich? Niech piszą o nich ci, których one zachwyciły. Jestem blogerką, ale nie czytam, tylko książek, jakie przyślą mi wydawnictwa. Jestem w tej korzystnej dla siebie sytuacji, że czytam, bo chcę - a nie czytam, bo muszę. Czytanie jest dla mnie przyjemnością, a to, że wydaję na książki połowę mojej pensji... no cóż... nie piję, nie palę, więc na coś muszę te pieniądze wydawać. Podsumowując: Polecam tę książkę każdemu, kto lubi kryminały, polecam osobom preferującym romans i tym, którzy zaczytują się w książkach przygodowych. W tej lekturze jest tego wszystkiego trochę dla każdego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2016-03-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Mam,
Całe mnóstwo zabawnych błyskotliwych dialogów, ciętych i śmiesznych ripost, przekomarzanek i gier słownych oraz komizm sytuacyjny sprawiło, że dawno podczas lektury tak się nie ubawiłam. A przecież mamy do czynienia ze zbrodnią, no nie? Do tego świetnie wykreowane postacie o przeróżnych charakterach dają wybuchowy i zabawny efekt. Moją uwagę przykuła wielka dbałość o szczegóły i niesamowita wrażliwość autora. Zachwycił mnie mianowicie opis koncertu kwartetu smyczkowego. Znajdziemy też sporo nawiązań do świata kultury - polskiego "Misia", czy serial "Co ludzie powiedzą". Poznajemy również warte zwiedzenia miejsca i historię grecką, mentalność Greków i ich dosyć niecodzienne podejście do życia. Trafna, dowcipna i w miarach dobrego smaku analiza społeczno-polityczna Greków w wykonaniu autora bardzo mi się spodobała. Ale nam, Polakom też się dostaje! Fabuła została przemyślana w każdym detalu. Nawet najdrobniejsze szczegóły zazębiały się wzajemnie. Zagadka goni zagadkę, autor umiejętnie stopniuje napięcie i do samego końca nic nie jest pewne. Dodatkowym ułatwieniem w trakcie czytania jest zamieszczenie na początku książki ewidencji postaci i ich powiązań. Autor ma bardzo lekkie pióro i powieść czyta się naprawdę lekko i przyjemnie. Oczekiwałam, że dostanę komedię kryminalną z wszystkimi charakterystycznymi jej cechami. I nie zawiodłam się. Książka jest niebanalna, oryginalna i nieszablonowa. Alku, chcę więcej!!!
Link do opinii
Avatar użytkownika - 3dytka1
3dytka1
Przeczytane:2015-10-14, Ocena: 6, Przeczytałam, 12 2015,
Bardzo popularna pisarka romansów po śmierci swojego kochanka i przeprowadzonym dochodzeniu postanawia odpocząć. Oderwać się od stresów, zrelaksować i napisać w końcu powieść, na którą już dość niecierpliwie oczekuje wydawca. A na urlop i relaks najlepiej wybrać się, śladami Alka Rogozińskiego, na Korfu oczywiście. :D Jak łatwo się domyślić - niedługo udaje się Joannie cieszyć ze spokojnych wakacji. Zamordowany bowiem zostaje właściciel pensjonatu "Villa Zeus", w którym zamieszkała pisarka. Okazuje się też, że większość gości hotelowych zna się z poprzedniego turnusu wakacyjnego i mordercą jest jedno z nich. Nasza bohaterka natychmiast dzwoni do swej najlepszej przyjaciółki i menedżerki, by ta przybyła jej z pomocą. Betty bardzo chętnie pomogłaby Joannie, ale broni się przed podróżą samolotem, gdyż taką drogę traktuje niemal jak wyrok śmierci. Ostatecznie oczywiście zjawia się na Korfu i wraz z pisarką poszukują wśród gości pensjonatu mordercy Stefanosa. Książka praktycznie "czyta się sama". Odłożyć ją na bok, choćby na krótko, to prawdziwe wyzwanie. Ja postanowiłam dawkować ją sobie niewielkimi partiami, aby jak najdłużej móc się nią cieszyć, ale gdyby nie półtoraroczna córeczka i awaryjne sytuacje (które na szczęście czasem się pojawiały) pochłonęłabym ją w jeden dzień. Dzięki tym niedogodnościom natomiast przedłużyłam sobie obcowanie z lekturą do czterech dni. :D Obawiałam się, że popadnę w depresję, gdy to cudo się zakończy. ;D Na szczęście myliłam się. Gdy przeczytałam ostatnie słowa powieści do końca dnia uśmiech nie znikał mi z twarzy. Ta powieść to doskonały antydepresant. Kawa lub herbata, ciepły koc i "Morderstwo na Korfu" to rewelacyjne połączenie na jesienne dni. A jeśli ktoś akurat jest w doskonałym humorze? Dzięki Alkowi Rogozińskiemu pozostanie w nim jeszcze dłużej. Pamiętam, gdy autor napisał, iż "Morderstwo ..." jest mniej śmieszne niż poprzednie jego czytadło. Nie miał racji! Charakteruzuje je ogromne poczucie humoru. Momentami śmiałam się w głos i dłuższy czas mijał nim mogłam skoncentrować się na dalszej leturze. Ale jak tu nie parsknąć śmiechem, gdy czytamy teksty typu: "-Ile ona może mieć lat? Pewnie po czterdziestce... Próchno!" Szczególnie śmieszne, gdy się "powoli" tej czterdziestki dobiega. :D A co powiedzieć, gdy humor ten nawiązuje do współczesnego świata - świata kultury, sztuki, ciekawych osobowości? To jest dopiero fenomen! :)) Sami oceńcie: "Ja lubię muzykę, przy której człowiekowi robi się wesoło, można sobie potańczyć albo potupać nóżką. Weekend, Niecik, Masters..." "Czy możesz mi wyjaśnić, dlaczego wyglądasz jak Majka Jeżowska, której boćki uwiły na głowie gniazdo?" Do tego dorzucić można wspomniane w książce "wypierdki Merkel" czy sąsiadkę podglądającą karesy Betty i Krzysztofa przez oko wizjera "z taką uwagą jak Sauron wojska Aragorna we Władcy Pierścieni" oraz mnóstwo innych zabawnych tekstów, a dobry humor jest po prostu gwarantowany. Mój opis wskazywać mógłby na to, iż mamy tu do czynienia wyłącznie z komedią. Otóż... nie dajcie się zwieść - "Morderstwo na Korfu" to też ciekawy kryminał. Autor uknuł wspaniałą intrygę. Zabójstwo właściciela hotelu przez jednego z jego gości i aż dwunatu podejrzanych. Wśród nich prawdziwa feria osobowości. Po raz kolejny składam wielkie pokłony autorowi za spis postaci umieszczony na pierwszych stronach książki. Bez niego, ja nierozgarnięta, kompletnie bym się pogubiła. :D Fantastycznym pomysłem było ukazywanie fragmentów rozmów oraz myśli potencjalnych sprawców śmierci Stefanosa, bez konkretnego wskazania o kim aktualnie jest mowa. Dzięki niemu czytelnik (ja patrząc w spis postaci) zaczyna główkować i snuć domysły na temat przedstawionych osób oraz potencjalnego mordercy właściciela pensjonatu. Ciężko było mi się połapać, gdy ciągiem były wymieniane postacie oraz ich ewentualne motywy popełnienia zbrodni. Ale dzięki wspomnianemu spisowi oraz przenikliwości babskiego umysłu ;D i z tym sobie poradziłam. Autor doskonale rozbudzał moją ciekawość, dzięki czemu pragnęłam poznać dalszą część historii, kolejne motywy, rozmowy, wydarzenia, które doprowadzić miały do wykrycia sprawcy. I tu przenikliwość mojego babskiego umysłu nie pomogła. :D Pewnie bystrzejsza osoba wykryłaby mordercę. Ja byłam zaskoczona, szczególnie gdy rozwiązanie zagadki okazało się niemal oczywiste. Tym większe wrażenie wywarł na mnie wątek kryminalny przedstawiony w opowieści. Pisarz porusza tak wiele wątków dotyczących świata współczesnego, iż jego książkę należaloby zakopać w "kapsule czasu" (czy jak to tam nazwać ;) ) wraz z innymi pamiątkami z naszego okresu. Dzięki jej wykopaniu po wielu latach (np. w 2222 r.) młode pokolenie lub obcy, którzy wylądują na naszej planecie (ponosi mnie? ;D ) - mogliby dowiedzieć się wiele o obecnych czasach. Książkę polecam gorąco... wszystkim!
Link do opinii
Avatar użytkownika - nikolsosna
nikolsosna
Przeczytane:2015-11-23, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2015,
no Pan Autor się rozwija, mamy więcej ofiar niż poprzednio ale akcja jest równie emocjonująca a przede wszystkim to co chyba będzie charakteryzowała Pana Rogozinskiego czyli humor który rozbraja i powoduje salwy śmiechu bez względu na to gdzie akurat czytamy ksiażę
Link do opinii
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2015-10-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
,,Samolot już wylądował, powtórzył w myślach. Samolot z dwunastoma osobami, z których tylko jedna przyjechała tu po to, aby odpocząć, zażyć kąpieli słonecznych i dobrze się bawić. Pozostali goście mieli zupełnie inne powody, aby akurat teraz odwiedzić Korfu. A co najważniejsze, Stefanos doskonale je znał!" Kontynuacja przygód popularnej autorki romansów - Joanny Szmidt i jej menadżerki, a zarazem przyjaciółki Betty, znanych czytelnikom z debiutu pisarskiego autora pt. ,,Ukochany z piekła rodem". Tym razem akcja powieści przenosi czytelnika na malowniczą wyspę Korfu. Joanna po ostatnich ciężkich przeżyciach związanych z morderstwem jej kochanka postanawia wypocząć i przygotować się do pisania następnej książki, dlatego udaje się na wakacje do Grecji. Tuż po wylądowaniu na wyspie poznaje przystojnego Michała, okazuje się, że on jak również dziesięć innych osób udają się do tego samego hotelu co pisarka. Cała grupa ma wynajęty bus, którym jadą do Villi Zeus, gdzie wita ich właściciel hotelu Stefanos Matrakis. Wszyscy urlopowicze znają się z ubiegłego lata, jedynie Joanna jest po raz pierwszy gościem Stefanosa. Pierwszy wieczór zapowiada kilka atrakcji dla gości, również wieczorową porą zostają znalezione zwłoki Stefanosa. Podejrzenia padają na polskich gości i pewne jest, że mordercą jest jeden z nich, ponieważ każdy miał motyw aby zabić Stefanosa, albowiem wszyscy byli z nim w pewien sposób powiązani. Kto zamordował właściciela hotelu? ,,Proszę pamiętać. Gdy w grę wchodzi morderstwo, nikomu nie należy ufać! Nikomu!" Książka pod względem stylu, fabuły oraz narracji jest doskonale dopracowana. Olbrzymim plusem powieści są idealnie nakreśleni bohaterowie, dodatkowym ułatwieniem jest zamieszczenie na początku książki ewidencji postaci i ich powiązań. Ponadto autor tworzy malownicze obrazy, co pozwala czytelnikowi łatwo wejść w stworzony przez niego świat. Główną rolę odgrywa tutaj odkrycie mordercy właściciela hotelu, jednak w książce znajduje się również uboczny wątek, a mianowicie pewna tajemnica, która związana jest z Villą Zeus, jednak cała historia doskonale współgra ze sobą. ,,- Ten dom kryje w sobie pewną tajemnicę... (...) - I za nią naprawdę warto byłoby zabić..." Sądzę, że ,,Morderstwo na Korfu" wypada dużo lepiej w porównaniu z ,,Ukochanym z piekła rodem". Autor zadbał o to, aby odbiorca podczas czytania śmiał się do łez. Co najważniejsze trzyma czytelnika do samego końca w niewiedzy, natomiast napięcie umiejętnie budowane jest stopniowo. Osobiście z każdym rozdziałem zmieniałam zdanie co do mordercy. Jednak na finale wszystko ładnie układa się w spójną całość, aby ostatecznie powiedzieć wow i zrobić należyty ukłon w stronę autora. Reasumując. Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę powieść. Miło spędziłam czas z nieprzewidywalnymi bohaterkami książki. Publikacja w żadnym wypadku nie zawodzi czytelnika, ponieważ pomysł na powieść jest dobry, a osadzenie fabuły w Grecji było strzałem w dziesiątkę, natomiast cała akcja przeprowadzona jest w sposób bardzo udany. ,,Morderstwo na Korfu" jest to książka niebanalna, lekka, z dobrym humorem, ciętymi ripostami i błyskotliwymi dialogami, napisana perfekcyjnie i z dużym dystansem, czyta się ją szybko i z olbrzymim zainteresowaniem. Polecam tę pozycję wszystkim tym, którzy potrzebują sporej dawki humoru, a także osobom lubiącym komedie kryminalne jak również twórczość autora. Mam nadzieję, że to nie koniec przygód z Joanną i Betty i że jeszcze przeczytam o ich zmaganiach w kolejnym śledztwie. Gorąco polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-10-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
"Jak tu ma być dobrze, skoro wszyscy wszystko olewają?!". Kolejna komedia kryminalna w wykonaniu Alka Rogozińskiego i kolejne zmarszczki mimiczne wywołane zbyt dużą ilością uśmiechania się podczas lektury jego książki. Jak tak dalej pójdzie, to przy kolejnych dwóch zapowiadanych częściach, będę musiała zainwestować w operację plastyczną, aby zlikwidować ślady na twarzy powstałe na skutek zabawnych dialogów i dużego poczucia humoru pisarza. Alek Rogoziński winien w mojej opinii zawrzeć na początku każdej swojej książki klauzulę, że jej czytanie grozi nieodwracalnymi zmianami na twarzy. Inaczej autorowi grozi lawina pozwów. Alek Rogoziński to z wykształcenia filolog, a z zawodu dziennikarz. Swoją karierę rozpoczynał w połowie lat 90. ubiegłego wieku w Rozgłośni Harcerskiej, pracował także m. in. w Radiu Plus i Radiu Kolor. Od 2007 r. natomiast zasila redakcję magazynu Party, jego osoba często gości w takich programach jak "Na Tapecie" czy "Magiel towarzyski". Kocha muzykę Madonny i podróże, jego pasją są kryminały. Wielkim marzeniem autora jest podróż dookoła świata i zamieszkanie na jednej z wysp Morza Śródziemnego. Joanna, niezwykle popularna romansopisarka, znana z pierwszej części pt. "Ukochany z piekła rodem" wybiera się na wakacje do Grecji, na malowniczą wyspę Korfu. Bohaterka planuje tam odpoczywać i pisać swoją kolejną książkę. Już pierwszego dnia swojego pobytu, znajduje jednak zwłoki właściciela miejsca, do którego przybyła wraz z pozostałymi gośćmi. Okazuje się, że to właśnie ktoś z nich jest zabójcą. Pisarce na pomoc przybywa nieoceniona menedżerka Betty. Alek Rogoziński to w mojej opinii mistrz zabawnych dialogów, doprowadzających do takiego śmiechu, który trudno powstrzymać przez dłuższą chwilę. W "Ukochanym z piekła rodem" autor pokazał już w tej płaszczyźnie wiele, jednak to właśnie w tej książce, całkowicie rozwinął skrzydła. Nie sposób bowiem wymienić wszystkich zabawnych konwersacji oraz ciętych i śmiesznych ripost, jakimi naładowana jest kolejna część przygód Joanny i Betty. Nie dający się nie zauważyć wszechobecny komizm sytuacyjny, jeszcze bardziej potęguje efekt rozbawienia. Reasumując, przy tej książce nie można zachować powagi i w zasadzie nie trzeba, bowiem doskonale relaksuje i taką ma pełnić funkcję. "Morderstwo na Korfu" to także oprócz znanych z poprzedniej części, dwóch śledczych amatorek, niezwykle barwny poczet pozostałych bohaterów, czyli wszystkich podejrzanych gości miejsca, w którym dokonano zbrodni. I trafnie autor zamieścił już na samym początku swojej książki indeks postaci i ich powiązań, bowiem początkowo musiałam często zaglądać do tego spisu, by nie pogubić się w fabule. Wśród jedenastki podejrzanych znajdziecie tak świetnie wykreowane postacie, jak chociażby Magdalena Kilarska czy Adam Mrozek, jak również te mniej wyraziste, które niczym szczególnym Was nie zaskoczą. Taki zbiór ludzi o przeróżnych charakterach w połączeniu z metodami detektywistycznymi pisarki i jej menedżerki, dają wybuchowy efekt. I, o ile w pierwszej części widać było wzorowanie się na twórczości Joanny Chmielewskiej, o tyle tutaj ewidentnie dominuje Agata Christie i jej znane zakończenia pod postacią zebrania wszystkich podejrzanych w jednym miejscu oraz odsłonięcia twarzy zabójcy. W książce odnalazłam także niespodziewanie dla mnie, przedstawienie z wielkim przymrużeniem oka, mentalności Greków i ich podejścia do wielu życiowych problemów. Alek Rogoziński nie zapomniał także o środowisku, które zna praktycznie od podszewki, czyli naszych rodzimych celebrytów. Postać pewnej piosenkarki nurtuje mnie do tej pory. Wszystko to oczywiście okraszone wielką dawką dowcipu, która wywołuje sympatię i uśmiech na twarzy. W zasadzie wszystko, co napisałam powyżej powinno Was zachęcić do lektury "Morderstwa na Korfu". Ale jest jeszcze coś, o czym muszę wspomnieć, a mianowicie zakończenie, które totalnie zbiło mnie z tropu, bowiem takiego scenariusza, jaki przygotował autor nie spodziewałabym się nigdy. Jest więc komedia, jest kryminał, są wyraziści bohaterowie i śmieszny klimat, poprawiający humor. Czegóż chcieć więcej, zapraszam na Korfu!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Zakladka
Zakladka
Przeczytane:2015-10-04, Ocena: 6, Przeczytałam,
Drugi tom o Joannie Szmidt jest jeszcze lepszy niż poprzedni! Co prawda spodziewałam się, że autor wykaże się podobnym stylem pisania, jak również ciekawą fabułą, jednak to, co mnie spotkało, przerosło moje oczekiwania! Na samy początku muszę nadmienić, że w „Morderstwie na Korfu” da się zauważyć znacznie większą humorystykę. Po pierwsze Joanna. Już sama jej postać jest ogromnie komiczna, a dodatkowo poznajemy fakty związane z jej przeszłością. Inni bohaterowie, zamieszkujący pensjonat, również są bardzo specyficzni. Namolna fanka Joanny czy małżeństwo o dużej różnicy wieku to tylko część z nich. Razem tworzą idealną komediową kombinację. Dodatkowo wydarzenia przedstawione przez autora, pokazują się świetnie skonstruowane, dzięki czemu poznając je, coraz bardziej zagłębiamy się w historii. Jest ona, pomimo nagromadzenia faktów i sporej ilości nowych bohaterów, łatwa i lekka. Czytałam ją z bólem głowy i w czasie nie najlepszego samopoczucia. I mimo tego, czas z nią spędzony wspominam bardzo mile. Zwroty akcji, jak i niespodziewane wydarzenia, jeszcze bardziej zachęcają do tej historii, a czyta się ją bardzo szybko. Jest jeszcze coś co mnie zachwyciło! Otóż autor nawiązał w pewnym momencie do jednego z moich ulubionych seriali i jego głównej bohaterki. Mowa tu o Co ludzie powiedzą i przeuroczej Hiacyncie Bukiet ( strona 81! ). Zatem jestem ogromnie zadowolona z poznania tej części i już wyczekuję kolejnej :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - kaori
kaori
Przeczytane:2017-05-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Madziq84
Madziq84
Przeczytane:2016-10-03, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2015-11-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Inne książki autora
Jak Cię zabić, kochanie?
Alek Rogoziński0
Okładka ksiązki - Jak Cię zabić, kochanie?

Kryminalna komedia omyłek, w której każdy może okazać się i mordercą, i ofiarą. A stawką w grze są miliony dolarów! Trzydziestoletnia Kasia...

Ukochany z piekła rodem
Alek Rogoziński0
Okładka ksiązki - Ukochany z piekła rodem

Nowa seria książek kryminalnych Popularna autorka romansów podczas wakacji w Zakopanem poznaje przystojnego fotografa. Szybko zostaja para. Pisarka...

Reklamy