Quantcast
reklama

Jeden krok przed śmiercią

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2021-10-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328718579
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: Hide and Seek

Ocena: 4.95 (20 głosów)

Bezwzględny seryjny morderca kobiet i nieustraszona agentka FBI, która zrobi wszystko, by pokrzyżować mu szyki.

Agentka FBI Macy Crow to twarda sztuka. Niedawno została potrącona przez rozpędzoną ciężarówkę. Kierowca zbiegł z miejsca wypadku, a ona cudem uszła z życiem. Szybko wróciła jednak do pracy i właśnie stara się o miejsce w elitarnym zespole profilerów. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej dostaje do wykonania próbne zadanie: ma zająć się śledztwem w sprawie odnalezionych właśnie zwłok Tobi Turner: zaginionej piętnaście lat temu uczennicy liceum.

Jej partnerem zostaje miejscowy szeryf Mike Nevada, były kolega z Federalnego Biura Śledczego i dawny kochanek. Macy szybko odkrywa powiązania między sprawą Tobi a kilkoma gwałtami z tego samego okresu. Agentka przesłuchuje ofiary i ponownie analizuje stare akta. Z mroku wyłania się postać ponurego stalkera, który gwałcił prześladowane kobiety, a potem je mordował.

Macy i Nevada zaczynają wyścig z czasem: muszą namierzyć potwora, zanim ten znowu wyruszy na łowy.

Tagi: Thrillery i suspens bóg

Kup książkę Jeden krok przed śmiercią

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Jeden krok przed śmiercią

Avatar użytkownika - Czytajka93
Czytajka93
Przeczytane:2022-10-13, Ocena: 6, Przeczytałam,

Zapraszam serdecznie wszystkich na recenzję bestsellerowego thrillera psychologicznego autorstwa @maryburtonbooks pt. "Jeden krok przed śmiercią" 

 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu @wydawnictwomuza @muza.shadows

 

30 km od centrum miasteczka Deep Run w stodole w dolinie Shenandoah odnaleziono kości Tobi Turner, zaginionej 15 lat temu. Po zniknięciu Tobi podobny los spotkał Cindy Shaw. Obie licealistki chodziły do tej samej szkoły. Mike Nevada niedawno wybrany szeryf i były członek zespołu Ramseya poprosił o wsparcie FBI. Ustalił, że materiał genetyczny na plecaku Tobi, odpowiada DNA seryjnego gwałciciela. Do 3 gwałtów i jednego morderstwa doszło w czasie, gdy Dream Team osiągał największe sukcesy. Czy morderca jest związany z drużyną? Dlaczego wcześniejszy szeryf Hank Greene nie wysłał próbek DNA do badania? Czy Hank kogoś chronił z graczy? 

 

Do Deep Run na polecenie szefa FBI Ramseya jedzie agentka Macy Crown. W FBI pracowała 10 lat, specjalizuje się w przestępstwach na tle seksualnym. Ma 5 dni na zebranie informacji. Nie jest w pełni sprawna. Niedawno została potrącona przez ciężarówkę, kierowca zbieg z miejsca wypadku. A ona cudem uszła z życiem. Otarła się o śmierć. Czy potrącenie to przypadek? Jedno jest pewne Macy nigdy nie odpuszcza w Deep Run będzie pracowała z Mikiem Navadą. Co ich łączyło w przeszłości? Czy sprawdzi się podczas misji w miasteczku na zadupiu? Macy i Nevada muszą szybko działać to nie są już tylko gwałty, dochodzi do morderstw, zawsze zabiera pamiątki po swoich ofiarach. Morderca jest dobrze zorganizowany i ostrożny, nosi czarną narciarską kominiarkę, ma niebieskie oczy... Grasuje również na innych terenach.

 

Co ukrywają Kevin Wyatt i Bruce Shaw? Byli kuzynami, od liceum spędzali mnóstwo czasu razem. Kto znał najmroczniejsze strony Kevina? Jaką tajemnicę w swoim życiu skrywała zastępczyni szeryfa Brooke Bennett? Czy Brooke Bennett przeżyje? 

 

Macy Crown po raz drugi otrze się o śmierć, czy zmienią się jej dotychczasowe priorytety? Przecież marzyła od samego początku, żeby zostać przyjęta do zespołu Ramseya. 

 

Fabuła jest dynamiczna, mroczna, bogata, pełna zwrotów akcji. Bohaterowie zostali stworzeni z rozmachem oraz z charyzmą. Thriller czyta się szybko wciąga nas w świat pełen zbrodni, mroku, a także brutalności. Zakończenie zaskoczyło mnie i było bardzo dobrze stworzone przez autorkę @maryburtonbooks. Był to dla mnie tajfun emocjonalny. Gratulacje dla autorki @maryburtonbooks za stworzenie tak doskonałego, trzymającego w napięciu do finału thrillera psychologicznego. Myślę, że, jeśli jesteście fanami thrillerów to jest to idealna propozycja dla Was na długie jesienne wieczory, gwarantuje, że emocji nie zabraknie podczas czytania książki 😉❤️. 

 

Link do opinii

Moje pierwsze spotkanie z autorką, przebiegło... REWELACYJNIE. Nie spodziewałam się, że aż tak przypadnie mi do gustu ta historia! Książka od samego początku wzbudziła moje zainteresowanie, bowiem lubię czytać thrillery, kryminały. Jednak sięgając po nowego autora, którego książek nie miałam jeszcze okazji poznać, niezmiernie mnie intryguje. W tym przypadku zabrałam się za czytanie i... przepadłam! Z trudem musiałam się odrywać, na obiad czy też na toaletę. Po prostu zostałam z impetem wciągnięta do świata bohaterów i nie mogłam oprzeć się jej. Czytało się lekko, szybko i bez przeszkód. Tym bardziej moje zaciekawienie sięgało zenitu, gdy docierało się do punktu, w którym myślałam, że to już coś więcej pozwoli mi zrozumieć, niestety autorka zwodziła mnie za nos. Tym lepiej! W Polsce niestety nie zostało więcej jej książek wydanych, a szkoda ogromna, bo ja jestem pod wielkim wrażeniem jej pióra i oczywiście czekam na Polskie wydania. Oczarowała mnie swoim stylem, dlatego miałam taką trudność z oderwaniem się... 

Bohaterów mamy sporo, a w szczególności ofiar mamy dużo, za dużo... Każdej z nich tak bardzo było mi szkoda, współczułam im, bo to, co przeżyły i nie umarły, zatarło się w ich pamięci na długo... Na całe życie... Takich wydarzeń nie sposób zapomnieć, jedynie odsunąć w zakamarki, do których rzadko zaglądamy...
Naszymi głównymi postaciami oprócz zabójcy, gwałciciela jest Macy Crow i Mike Nevada. Pracownicy służby są specyficznymi osobami, które kiedyś już się spotkały i połączyły ich oprócz relacji służbowych również prywatne. Byłam ciekawa tego, jak wszystko między nimi się rozwinie i czy wyniknie z tego coś więcej. Oboje przypadli mi do gustu, mimo iż swoje przeżyli, a praca w policji nie jest lekka i przyjemna. Mają trudne zadanie - schwytać osobę, która stoi za morderstwem młodej dziewczyny, sprzed piętnastu lat. 


Pomysł na powieść był strzałem w dziesiątkę. Takie wydarzenia, które w żadnym stopniu nie są przyjemne, niezbyt dobrze się o tym czyta, niemniej jednak jest tak dopracowana, tak samo jak zbrodnie, że czytałam momentami z rozdziawioną buzią. Myślałam, że może jednak inaczej się coś potoczy, że na jaw wyjdzie wszystko wcześniej... Powiem Wam, że osoba, która stoi za tym wszystkim przeszła mi przez myśl, ale nie zatrzymałam się na niej. Poszłam dalej szukając winnego... Ogólnie to nigdy nie zrozumiem osób, które w ten sposób postępują, i co im w tych dziwnych, chorych głowach siedzi... Świetny thriller, który mrozi momentami krew w żyłach, przysparza serce o szybsze bicie. Robi wrażenie, a długo po skończeniu obejmuje myśli, nie pozwala o sobie zapomnieć. To jedna z najbardziej wciągających i ciekawych lektur, jakie udało mi się przeczytać. Aż sama byłam w szoku, że wywarła na mnie takie wrażenie. Jak ją zaczęłam, tak musiałam skończyć, koniec kropka. 

Reasumując uważam, że jest to MAJSTERSZTYK. Powieść zdecydowanie zasługuje na uwagę. Napisana lekkim piórem, przyjemnym, wciągającym - nie pozwala nam oderwać się od stronic. Przepełniona emocjami grozy, strachu, tajemnicy, ale i niepewnością, może i... miłością? Romansem? Jako dodatek mamy właśnie wątek romantyczny, który jest dodatkiem, na całą akcję, która nie należy do przyjemnych. Sporo trupów, tajemnic, zła. Wzbudza strach, sprawia, że serce bije bardzo szybko. Bohaterowie z krwi i kości, których na spokojnie moglibyśmy znaleźć w swoim życiu. DZIĘKI tym elementom, śmiało mogę przyznać, że mam przed sobą JEDNĄ Z NAJLEPSZYCH książek przeczytanych w swoim życiu, wydaną w 2021 roku, a przeczytaną zaraz na początku 2022 roku. ZDECYDOWANIE POLECAM WSZYSTKIM! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazka_pachnie_
ksiazka_pachnie_
Przeczytane:2022-01-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

RECENZJA
„Gdyby było trochę jaśniej, a na drzewach rosło mniej liści, na pewno zobaczyłaby mężczyznę, który stał między gałęziami, nie więcej niż pięć metrów od niej”.
Dzień dobry! Dzień Dobry! Nadrabiam zaległości i tym razem mam dla Was recenzje książki Mary Burton „Jeden krok przed śmiercią". Dziękuje wydawnictwu Muza za egzemplarz recenzencki tej historii.
Bezwzględny seryjny morderca — gwałciciel młodych kobiet i nieustraszona agentka FBI zrobi wszystko, by pokrzyżować mu szyki. Agentka FBI Macy Crow to twarda sztuka. Niedawno została potrącona przez rozpędzoną ciężarówkę. Kierowca zbiegł z miejsca wypadku, a ona cudem uszła z życiem. Szybko wróciła jednak do pracy i właśnie stara się o miejsce w elitarnym zespole profilerów. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej dostaje do wykonania zadanie testowe: ma zająć się śledztwem w sprawie odnalezionych właśnie zwłok Tobi Turner: zaginionej piętnaście lat temu uczennicy liceum. Jej partnerem zostaje miejscowy szeryf Mike Nevada, były kolega z Federalnego Biura Śledczego i dawny kochanek. Macy szybko odkrywa powiązania między sprawą Tobi a kilkoma gwałtami z tego samego okresu. Agentka przesłuchuje ofiary i ponownie analizuje stare akta. Z mroku wyłania się postać ponurego stalkera, który gwałcił prześladowane kobiety, a potem je mordował. Macy i Nevada zaczynają wyścig z czasem: muszą namierzyć potwora, zanim ten znowu wyruszy na łowy.
Co to był za Thriller!! Nerwy miałam napięte jak postronki. Z zapartym tchem śledziłam kolejne losy i poczynania agentki i szeryfa. Niektóre akcje mroziły mi krew w żyłach i sprawiały, że cierpła mi skóra na samo ich wspomnienie. Autorka od samego początku wciąga czytelnika w szaleńczy wir wydarzeń. Wartka akcja, świetna fabuła i dobrze wykreowani bohaterowie stworzyły jedna wielką spójną całość. Stworzyły genialny thriller, pełen niespodziewanych zwrotów akcji i emocji. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to to, że tak szybko się skończył. Bardzo mile spędziłam czas z ta historią. Razem z bohaterami tropiłam mordercę, podążając jego śladami, wyłapując każda najmniejszą zbieżność i powiązanie. Książkę polecam wszystkim wielbicielom kryminałów i thrillerów. Gwarantuje Wam, że znajdziecie w niej niezłą dawkę emocji. Tą świetną książką zakończyłam rok 2021. A jeśli Wy jeszcze jej nie przeczytaliście, nie szkodzi, macie na to cały rok.

Link do opinii

GEN MORDERCY

2021 rok postanowiłam zakończyć mocnym akcentem decydując się na najnowszy thriller amerykanskiej pisarki Mary Burton o intrygującym tytule "Jeden krok przed śmiercią". Zaciekawiona opisem wydawcy jak najszybciej chciałam poznać sposób w jaki policja przy pomocy FBI starała się pokrzyżować plany seryjnego mordercy. Po przeczytaniu dosłownie kilku stron już wiedziałam, że nieustraszona i zdeterminowana agentka federalna zostanie moją ulubioną bohaterką.
Macy Crow przyszła na świat jako owoc gwałtu, w jej żyłach płynie krew przestępcy, który skrzywdził, a potem zamordował jej matkę. Zdając sobie z tego sprawę kobieta ma przed sobą do wykonania pewną misję. Jej zadanie to ściganie najgorszych zwyrodnialców i wsadzanie ich do więzienia. Jest agentką FBI, profesjonalistką, posiada świetne kwalifikacje, rozwiązała już niejedną trudną zagadkę, a specjalizuje się w przestępstwach na tle seksualnym.
Mike Nevada sprawuje funkcję szeryfa w Deep Run - jednej z najstarszych miejscowości w dolinie Shenandoah w stanie Wirginia. W przeszłości ścieżki tej dwójki bohaterów już raz się przecięły, połączyła ich nawet osobista zażyłość, jednak nie na długo. Teraz znów wspólnie stają przed szansą rozwikłania tajemniczej zagadki sprzed piętnastu lat, która dotąd nie została rozwiązana. Jest to tym bardziej interesujące, że zupełnie niespodziewanie wychodzą na jaw nowe fakty, które wcześniej policja pominęła lub zbagatelizowała. Trzy gwałty popełnione w promieniu 50 km od Deep Run i badania DNA wskazujące na tego samego sprawcę oraz kolejne zaginięcia młodych kobiet... Rozpoczyna się walka z czasem. Na rozwiązanie zagadki Macy ma tylko pięć dni.
Kto stoi za tymi zbrodniami? Czy w działaniu mordercy jest jakaś metoda? Dlaczego policja przed laty nie wykryła sprawcy? Komu grozi największe niebezpieczeństwo?
Pytań można mnożyć bez liku, a wszystkie odpowiedzi poznacie zagłębiając się w lekturze tej niepokojącej historii. Nie znajdziecie tu krwawych opisów zbrodni, czy naturalistycznych obrazów zmasakrowanych ludzkich szczątków, ale będziecie mogli uczestniczyć w arcyciekawym śledztwie opartym na metodycznym działaniu dwójki agentów. Poszukiwanie śladów, analiza zebranej wcześniej dokumentacji, przesłuchania świadków, umiejętne łączenie faktów i wyciąganie wniosków to tak naprawdę główna idea tej powieści. Muszę przyznać, że logika postępowania i metodyka prowadzenia śledztwa zawsze bardzo mnie ekscytowały i tutaj także właśnie te wątki najbardziej mnie pochłonęły.
Autorce udało się oddać klimat thrillera. Niepokój, obawa, strach, obserwacja ofiar w połączeniu z wymownymi snami budzą dreszcze. Narracja trzecioosobowa daje nam możliwość obserwowania zdarzeń z boku, z pozycji widza, który na swój sposób uczestniczy w prowadzonym śledztwie. Niektóre rozdziały posiadają całe fragmenty opisujące zachowania i działanie przestepcy, jego stosunek do ofiary. Tworzą one bardzo trafny portret psychologiczny sprawcy urozmaicając i dopełniając opowieść. Mary Burton zadbała o niespodziewane zwroty akcji, choć prawdę mówiąc oczekiwałam nieco bardziej spektakularnych efektów. Każdy z bohaterów ma swoje tajemnice, które nie pozostają bez wpływu na prowadzone dochodzenie.
"Jeden krok przed śmiercią" to historia dokładnie przemyślana i zaplanowana w najmniejszym szczególe. Autorka świetnie stopniuje napięcie i tworzy skomplikowaną zagadkę wymagającą od czytelnika dużego zaangażowania. W naszej głowie tworzy się co najmniej kilka możliwości i różnych scenariuszy. Tylko który z nich jest tym właściwym?...
Lektura tej książki to sama przyjemność, a niecierpliwość przez cały czas sięga zenitu. Musiałam walczyć ze sobą, aby przed czasem nie zajrzeć na końcowe strony i nie sprawdzić kto jest tym poszukiwanym gwałcicielem i mordercą. I całe szczęście, bo zakończenie jest naprawdę zaskakujące.
"Jeden krok przed śmiercią" to moje pierwsze, całkiem udane spotkanie z autorką. Jeśli lubicie rozwiązywać zagadki kryminalne i chcecie poczuć dreszczyk niepokoju i emocji to sięgnijcie po tę powieść. Warto poświęcić jej czas i uwagę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakochanawksiazk
zakochanawksiazk
Przeczytane:2021-12-14, Ocena: 5, Przeczytałem,

Agentką FBI Macy Crow ostatnio została potrącona przez ciężarówkę, jednak szybko doszła do siebie i stara się o miejsce w zespole profilerów. Macu zostaje poddana próbie i ma zająć się sprawą zaginionej lata temu uczennicy liceum. Jej partnerem zostaje Mike Nevada, z którym kiedyś coś łączyło Macy. Para wpada na pewien trop i sprawdza poszlaki. Kim jest mordercą? Czy bohaterowie go w porę złapią?

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i uznaje je za naprawdę udane. Historia przedstawiona w książce w momencie nabrania odpowiedniego tempa bardzo mnie zaintygowała i z zaciekawieniem śledziłam poczynania Macy i Mike'a, razem z nimi chciałam jak najszybciej dowiedzieć się kto jest mordercą/gwałcicielem.
Obie postaci w moim odczuciu zostały naprawdę dobrze wykreowane.
Autorka niesamowicie buduje napięcie i skłania tym samym czytelnika do dalszego czytania.
Świetnym zabiegiem było dodanie również perspektywy mordercy, dzięki temu dowiedziałam się co nim kierowało, co siedzi w jego głowie, przyznaje, że wzbudziły one we mnie ogrom emocji.
Muszę przyznać, że praktycznie do samego końca nie byłam w stanie wytypować kto jest sprawcą, co jest ogromnym plusem tej historii. Polecam osobą lubiącym mieszankę dobrego kryminału z thrillerem.

Link do opinii

Macy Crow jest agentką FBI, po ciężkim wypadku postanawia wrócić do pracy i udowodnić wszystkim, że świetnie sobie radzi. I tak zostaje wysłana do miasteczka Deep Run, gdzie po piętnastu latach zostały znalezione kości młodej dziewczyny. Wraz z szeryfem Nevadą, mają za zadnie rozwikłanie tej zagadki. Co się stało z Tobi, której szczątki zostały znalezione, i czy mają z tym wspólnego coś gwałty, które miały miejsce w tamtym okresie? Dodatkowo zaginęła jedna z mieszkanek tego miasteczka, czy to oznacza, że gwałciciel/morderca powrócił? Macy za wszelką cenę stara się rozwiązać tę sprawę, dodatkowo coś nie daje jej spokoju i podpowiada jej, że nie tylko Tobi została zamordowana, że są również inne dziewczyny.


Czy agentce FBI uda się znaleźć mordercę? Czy z łatwością poradzi sobie po wypadku? I co łączy ją z szeryfem Nevadą?


Muszę stwierdzić, że jakoś nie mogłam się wciągnąć w tę książkę, ot czytał po prostu, jednak mniej więcej w połowie coś zaskoczyło i nie mogłam się od niej oderwać. Razem z szeryfem i agentką FBI starałam się rozwiązać te sprawy.


Zadanie postawione przed głównymi bohaterami wcale do łatwych nie należało zwłaszcza, że pierwsze ataki gwałciciela zaczęły się 15 lat temu i jak możemy się domyślić, ofiarom trudno było wracać do tego, co je spotkało od początku. Dodatkowo wyszyły na jaw zaniedbania, których dopuścił się były szeryf, co sprawia, że można pomyśleć, iż kogoś kryje. A jeszcze jak by tego było mało, Deep Run to małe miasteczko, każdy wie o każdym bardzo dużo i nie zawsze patrzą przyjaźnie na nowe osoby, w tym wypadku na Macy Crow.


Autorka świetnie wykreowała bohaterów, z jednej strony mamy szeryfa Nevadę, który postanawia trochę zwolnić tempo pracy i zaszyć się w małej miejscowości. A z drugiej strony agentka FBI, która za wszelką cenę chce pokazać, że świetnie sobie radzi po wypadku i zasługuje na dołączenie do najlepszych profilerów śledczych.


Pomysł na książkę był bardzo ciekawy, gwałciciel / morderca, który od kilkunastu lat nie został schwytany i ukarany, chodzi sobie wolno i nikt nie podejrzewa, kto to może być. No nie do końca nikt, ale nie będę zdradzać szczegółów.


Jednak momentami troszeczkę mi się to wszystko dłużyło. Nie zawsze ta akcja toczyła się w równym tempie, raz spowalniałaby zaraz przyśpieszyć. Początek, gdy to wszystko się jeszcze rozkręcało, gdy trwały przesłuchania ofiar gwałtów trochę mi się dłużył, jednak później było już znacznie lepiej. Aczkolwiek w pewnych momentach miałam wrażenie, że jest to któryś z kolei tom jakiejś serii (szukałam na ten temat informacji jednak nic nie znalazłam, wiec raczej jest to niepołączona z innymi książkami historia). Zwyczajnie czułam, że czegoś nie wiem, co było wyjaśnione w poprzedniej książce. Ale to tylko moje odczucia.


To była moja pierwsza książka tej autorki i już wiem, że na pewno sięgnę po inne. Ten kryminał uważam za bardzo dobry i gorąco polecam, jeśli szukacie czegoś innego niż romanse, czy obyczajówki. Mary Burton potrafi świetnie budować napięcie i niemalże do ostatnich stron czytelnik nie podejrzewa, kto może być mordercą.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kotoksiazka
kotoksiazka
Przeczytane:2021-11-18, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Agentka FBI, Macy Crow, po ciężkim wypadku,  postanawia szybko wrócić do pracy. Gdy dowiaduje się, że jest zapotrzebowanie do ekipy profilerów, niewiele myśląc zgłasza swoją kandydaturę. Do odbudowy swojej pozycji ma jej pomóc rozwianie sprawy odnalezionych kości w małym miasteczku. Agentka zostaje odesłana do Deep Run, gdzie obecnie szeryfem jest jej były partner, Mike Nevada. Łącząc siły, razem próbują rozwiązać zagadkę. Bowiem okazuje się, że odnalezione ciało ma związek z serią brutalnych gwałtów… Czy tej dwójce uda się rozwikłać zbrodnię?

JEDEN KROK OD ŚMIERCI to znakomity thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu do ostatniej strony. Autorka bardzo umiejętnie wodziła czytelnika za nos i do końca nie wiadomo jak skończy się ta powieść. Co rusz tworzyły mi się pytania w głowie.

Akcja powieści cały czas parła do przodu, nie zwalniając ani na chwilę. Co tylko wzbudzało moje zaciekawienie i nie pozwalało odłożyć książki.

Główne postacie Macy i Mike, są bardzo ciekawi i złożeni. Od razu wzbudziły we mnie pozytywne uczuciu. Kibicowałam im do samego końca!

Liczę na kolejny tom z tymi bohaterami!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Molikksiazkowyy
Molikksiazkowyy
Przeczytane:2021-11-18, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

Napisanie recenzji dla tej książki okazało się dla mnie małym wyzwaniem, ponieważ wzbudziła we mnie ona bardzo dużo sprzecznych uczyć.

 


„Wreszcie zdjął kominiarkę. Chłodne powietrze przyjemnie owiało jego rozgrzaną twarz. /…/ Odzyskał kontrolę, ale wiedział, ze ten stan nie potrwa długo. Nigdy nie trwał długo. Głód wróci, a on się go nie pozbędzie aż do czasu, kiedy dopadnie nową ofiarę”

W książce mamy dwójkę głównych bohaterów. Twardą agentkę FBI Marcy Crow i szeryfa miasteczka Deep Run Mike'a Nevadę. Obydwoje łączy ze sobą jak się okazuje dość skomplikowana relacja, mimo to jednak profesjonalnie biorą się za wypełanie swoich obowiązków. Crow pojawia się w Deep Run w związku ze znalezieniem szczątków zaginionej przed piętnastoma laty Tobi Turner. Sprawa ta zostaje bardzo szybko powiązana z brutalnymi gwałtami, które miały miejsce w tym czasie co zaginiecie Turner.

Za pomysł na fabułę i poprowadzenie wątku mordercy — stalkera tego thrillera autorce muszę przyznać piątkę. Niezwykle intrygujący i wciągający w akcję książki sprawił, że na kilka godzin przeniosłam się w świat stworzony przez Burton. Jednak mój zachwyt książką trochę zmalał przez rozdziały, których autorka starała się ukazać działania sprawcy z kolejną ofiarą w czasie równoległym do prowadzonego śledztwa. Czy to naprawdę było tej książce potrzebne Mary Burton? Zdecydowanie myślę, że nie, przy tak dobrze wymyślonej fabule, taki wątek poboczny był całkowicie pozbawiony sensu.

 


Brakowało mi również szerszego rozwinięcia wątku relacji między głównymi bohaterami, ponieważ zapowiadał się on bardzo obiecująco. Jednak autorka poprowadziła go w dość oszczędny i drobiazgowy sposób, bez większych rumieńców. A szkoda!

 


"Przez piętnaście lat zawsze działał ostrożnie. Przeprowadzał się z miasta do miasta, ze stanu do stanu, wodząc za nos różne organy ścigania, starannie dobierał ofiary, atakował w bezksiężycowe noce, nigdy nie nosił przy sobie telefonu i nie używał własnego samochodu. Nie zostawiał żadnych śladów w internecie, nie zagrzewając nigdzie miejsca na dłużej. I zaspokajał swoje mordercze skłonności."


Ostatecznie jednak thriller „Jeden krok przed śmiercią” skradł moje serce emocjonującym zakończeniem i zachęcił do sięgnięcia po resztę twórczości Burton.

Link do opinii

W miasteczku grasuje seryjny gwałciciel i morderca. Upatrzył sobie młode kobiety, często mieszkające same, z dala od zgiełku miejskiego. Takie, które są smacznym kąskiem. Niespodziewanie zostają odnalezione zwłoki młodej dziewczyny Tobi Turner, która zaginęła piętnaście lat temu. Ślad się po niej urwał. Agentka FBI Macy Crow otrzymuje zadanie pomocy miejscowemu szeryfowi w rozwikłaniu zabójstwa. A kto jest szeryfem? Jej były kolega i kochanek. Mike Nevada. Rozstali się i na powrót będą wspólnie pracować. Układ niezdrowy, do którego podchodzą z pewną rezerwą i dystansem. Ale czy jest możliwe całkowite zapomnienie tego, co było miłe i przyjemne? Przekonajcie się, jak potoczy się ich wątek. Ale sentymenty na bok, ważniejsze jest złapanie psychopaty. Jest tak cwany, że nie zostawia żadnego śladu, a każdą zbrodnię doskonale planuje. Nic nie robi z zaskoczenia, wszystko jest perfekcyjnie przemyślane. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Poszkodowanych były wiele młodych kobiet. Kto wytrwa tę bitwę i odniesie zwycięstwo? Czy śledczy będą mieli tyle determinacji, aby nie dopuścić do kolejnych zbrodni?

Jeden krok przed śmiercią to nieustanny wyścig z czasem, z brutalnym psychopatą, który gwałci i dusi młode kobiety. Ten thriller nie pozwala spokojnie delektować się lekturą, on wstrząsa nami i sprawia, że od środka rozsadza nas energia i chęć pomocy śledczym w prowadzonym śledztwie. Ale spokojnie, pozwólmy im pracować. Autorka znakomicie wodzi nas za nos, podrzuca co chwilę nowy tropy i ślady, by za chwilę to wszystko pogrzebać żywcem. Bawi się z nami i pozwala nam myśleć, że wiemy, kto jest sprawcą. Ale jedno jest pewne, nie wiemy. I długo się nie dowiemy. A on nas zaskoczy. Ale wnikliwy i uważny czytelnik wychwyci przemycone przez autorkę małe sugestie i wtrącenia, które naprowadzą na sprawcę.

Mary Burton kreśli ciekawy obraz pracy śledczych, odsłania kulisy ich pracy i morderczej pogodni z czasem. Możliwości, jakie mają dzisiaj sprawiają, że wiele kwestii można wyjaśnić dosłownie od ręki, technika bardzo poszła do przodu w tym aspekcie. W odpowiednich proporcjach powiązała wątek kryminalny z tłem obyczajowym. Wzajemnie się przenikają i uzupełniają. Łatwiej jest nam zrozumieć motywy ich zachowania i podejścia do pracy.

Świetnie i wyraziście wykreowani bohaterowie, z pazurem i ogromem emocji. Bardzo dobrze czytelnik się czuje w ich towarzystwie, czas spędzony wspólnie przysparza wiele wzruszeń i wrażeń. Strach i niemoc, ból i rozpacz, przerażenie i obawa o życie. Ale nie brakuje też miłości i namiętności.

Czyta się z rozmachem, na jednym głębszym oddechu. Noc nieprzespana, ale lektura przeczytana. I satysfakcja gwarantowana!

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2021-11-14,

„Jeden krok przed śmiercią” początkowo nie przypadł mi do gustu. Pierwszych 50-60 stron uważałam za strasznie słabe. Jednak co wydarzyło się później wszystko mi zrekompensowało! 

Książka jest napisana nie tylko ciekawie, ale i bardzo przyjemnym językiem. Fabuła jest wciągająca, a gdy akcja się rozkręci na dobre to książka staje się nieodkładalna na później. Wątek tajemniczego stalkera/psychopaty robi tutaj „robotę”, a ilość tajemnic czy zwrotów akcji jest naprawdę duża. Autorka świetnie wpuszcza nas w przysłowiowe maliny i bawi się z nami podrzucając tropy, które zaczynają układać się w całość. Jednak czy prawdziwą? Zdecydowanie nie! Bohaterowie są wyraziści, a emocje od nich emanujące są rzeczywiste. Udało zżyć mi się ze śledczymi, a przedstawienie ich pracy bardzo mi się podobało. Samo zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i muszę przyznać, że się go nie spodziewałam. 

 


„Jeden krok przed śmiercią” to jeden z tych książek, która zasługuje na szansę nawet, gdy początek Was nie wciągnie. Wiele razy łapałam się na tym, że chciałam pośpieszyć śledczych i im pomóc w rozwiązaniu tak brutalnej sprawy. Czy polecam? Oczywiście, że tak! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - aniabex
aniabex
Przeczytane:2021-11-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2021,

„Seryjni przestępcy rzadko wyhamowują, chyba że kopnął w kalendarz, zostaną ranni albo trafią za kraty ”.

Głodna wrażeń bestia o morderczych skłonnościach i 15-letnim doświadczeniem po raz kolejny wyrusza na łowy z zamiarem bezpośrednim zaspokojenia swoich mrocznych pragnień. Ma przy tym swoje autorskie, niezmienne od lat rytuały. Czuje się bogiem i mistrzem, gdy w bezksiężycową noc atakuje starannie wybraną ofiarę – młodą filigranową brunetkę. Żywi się jej strachem, delektuje przerażeniem, kontroluje jej emocje i dawkuje bodźce. Histeria i panika w jej oczach łechce jego ego.

Ten facet z krwi i kości, choć porządnie zaburzony, jest niezwykle sprytny. Metodycznie zmienia obszar polowań. Pozornie nie zostawia śladów. Jest przezorny i zawsze ubezpieczony. A jako pamiątkę z łowów zawsze zabiera drobne trofea.

Nie zawsze taki był.. Pierwszego gwałtu wcale nie planował. Ale to zdarzenie obudziło jego głód. Pragnął więc więcej, bardziej, mocniej… i znowu. Z czasem jego stosunek do ofiar ewaluował. Stał się panem życia i śmierci. Dokonywane przez siebie zabójstwa uważał za intymne i kameralne. A sam poczuł się bezkarny i nieomylny.

Znalazł się jednak w końcu ktoś, kto postanowił ujarzmić bestię.

Ona – agentka FBI, ekspert w polowaniach na potwory. Kobieta z charakterem, która ma przemoc w DNA. Jest święcie przekonana, że tropienie bandziorów, to jedyne uzasadnienie jej egzystencji.

On – aktualnie szeryf w małym miasteczku. Były agent FBI. Facet z głową na karku mający nosa do kłamców.

Tych dwoje i jeden seryjny morderca – wynik tego starcia nie jest wcale taki oczywisty. To wyścig z czasem. Kopanie gniazda z szerszeniami.

A stawka jest wysoka..

„Jeden krok przed śmiercią” to pochłaniający thriller o przerażających wynaturzeniach ludzkiej duszy. Przyspiesza bicie serca, podnosi ciśnienie, podkręca tętno, rozpędza oddech i przyćmiewa codzienność.

Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2021-10-18, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Nie przygotował się odpowiednio. Poza tym zmieniał ułożenie dłoni na szyi, tak jakby dopiero się uczył. No i wyraził skruchę. To wszystko pasuje do kogoś, kto albo nigdy wcześniej nie popełnił podobnego przestępstwa, albo dopiero się rozkręcał."
Odpoczywasz po pracy leżąc w łóżku, zajadając się chipsami lub odgrzaną pizzą i oglądasz telewizję. Zamykasz oczy ze zmęczenia i przysypiasz. Nie wiesz tylko, że to odmieni Twoje życie. Bądź właśnie je stracisz...
"Jeden krok przed śmiercią" to, jak przyjęto, thriller, choć według mnie bardziej do niego pasuje kryminał, w którym nienachalnie przewija się nuta romansu. Główni bohaterowie, agentka FBI Macy Crow i miejscowy szeryf Mike Nevada, to ludzie z krwi i kości, na których życiorysie widnieją rysy. Zwłaszcza dotyczy to Macy, która po wypadku musi dojść do siebie, co wcale nie jest łatwe. Nie poddaje się i bierze sprawę seryjnego mordercy kobiet. Jest to jeden z mocnych fundamentów tej powieści.
Drugi, który na pewno spodoba się wielu czytelnikom, to możliwość patrzenia na ręce mordercy. Poznaje się jego myśli, częściowo zamiary, a także to, jaki los zgotuje dla swoich ofiar. Co go wyróżnia? Zostawianie śladów, w tym czerwony sznur, który jest widoczny na okładce książki. Czy dzięki temu powinno być łatwiej? Niech Was to nie zmyli, bo wcale tak nie będzie. Jest się świadkiem, jak postać seryjnego mordercy ewoluuje z eksperymentowania do dręczenia swoich ofiar, a później zabijania.
"Serce ofiary biło wolniej, z jej gardła wydobył się cichy charkot. Miała przymrużone oczy. To nie był ich pierwszy taniec, ale tym razem całkowicie ją zdominował. Przestała stawiać opór. Nie płakała ani nie błagała o litość."
Motyw małej społeczności także jest tutaj zaakcentowany. Dużo osób się zna, choćby z widzenia czy słyszenia. Wychodzi na to, że seryjny morderca robił porządny rekonesans i działał "po sąsiedzku". Kto prześladuje kobiety, gwałci je i morduje? Nie będzie to jednoznaczne, zwłaszcza że sprawy sprzed lat zostają zamiatane pod dywan.
Pierwsze ofiary, które przeżyły atak muszą wrócić do przeszłości, by pomóc schwytać mordercę. Najgorsze, że nie wiadomo, ile tak naprawdę kobiet zostało poszkodowanych. Tu autorka porusza ważny aspekt, jakim jest nie zgłaszanie przez ofiary przestępstwa.
Uważam, że "Jeden krok przed śmiercią" świetnie przedstawia, jak żmudne może być prowadzenie śledztwa. Morderca jest na wyciagnięcie ręki, a jednak nieuchwytny. Książka ma swoje słabsze momenty, których jest niewiele, ale od początku wciąga czytelnika w wir śledztwa, poznawania prawdy na temat ofiar i działalności mordercy. Czy będziecie zaskoczeni? Mam nadzieję, że tak. Mnie ta historia kupiła i cieszę się, że miałam przyjemność ją poznać. Naprawdę zachęcam do przeczytania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Wolinska_ilona
Wolinska_ilona
Przeczytane:2021-10-25, Ocena: 5, Przeczytałam,

Pierwszy raz sięgnęłam po thriller, który zaliczany jest do gatunku romantic suspense. Książki Mary Burton są na listach bestsellerów "New York Timesa" i "USA Today". Czy faktycznie jest tak dobra ? Jakie było moje pierwsze spotkanie z autorką? O tym za chwilę.

Macy Crow, po wypadku, z którego cudem uszła z życiem wraca do pracy i stara się o posadę w elitarnym zespole profilerów. Agentka dostaje próbne zadanie: ma zająć się śledztwem w sprawie odnalezionych zwłok dziewczyny Tobi Turner, która zaginęła przed piętnastoma laty.  Jej partnerem zostaje Mike Nevada, były kolega i dawny kochanek. Przeglądając dawne akta, Macy szybko powiazuje zbrodnie na Toby z innymi gwałtami z tamtego okresu. Na dodatek, w okolicy znika kobieta. Wygląda na to, że poszukiwany morderca nie powiedział jeszcze ostatniego słowa...

"Jeden krok przed śmiercią" to świetny thriller psychologiczny z wątkiem kryminalnym. Już od pierwszych stron wciągnęłam się w tę historię i razem z bohaterami próbowałam rozwiązać zagadkę i odkryć kto stoi za zbrodnią. Dzisiejszy rynek wydawniczy aż kipi od książek o mordercach, gwałcicielach czy psychopatach to jednak powieść Mary Burton ma w sobie coś nowego, coś intrygującego. I chociaż dla mnie fabuła jest niespieszna to jednak czytałam ją z ogromnym zaciekawiemwm przekręcając strona po stronie. Autorka stworzyła bardzo ciekawych bohaterów, intrygującą fabułę, w której czujemy wyścig z czasem. Książkę czyta się naprawdę dobrze i szybko a chęć poznania prawdy nie pozwala czytelnikowi na jej odłożenie. Bardzo spodobał mi się styl autorki i z pewnością sięgnę po jej kolejne książki. Mam nadzieję, że długo nie będę musiała czekać. Polecam.

Premiera książki już 27 października!!!

Link do opinii
Avatar użytkownika - MagdalenaCzyta
MagdalenaCzyta
Przeczytane:2021-10-31,

Jest to thriller psychologiczny z gatunku romantic suspence, a nazwisko autorki pojawia się w pierwszej dwudziestce rankingu Amazona właśnie z tej kategorii.
Autorka bestsellerów "New York Times" oraz "USA Today".
Dzięki @muza, które jest wydawcą jej najnowszej książki mamy i my możliwość poznania jak pisze tak zachwalana amerykańska autorka.
Agentka FBI Macy Crown po wypadku z którego wyszła cudem stara się o posadę w elitarnym zespole profilerów.
Dostaje próbne zadanie, gdzie ma zająć śledztwem w sprawie odnalezionych zwłok Tobi Turner. Zaginionej piętnaście lat temu uczennicy liceum.
Jej partnerem zostaje miejscowy szeryf Mike Nevada, który kiedyś był jej kochankiem. Macy przeglądając akta szybko wpada na trop powiązań między Tobi, a innymi ofiarami gwałtów z tamtego czasu. Przesłuchuje ofiary i analizuje na nowo tropy.
W tym czasie ktoś nadal krąży po okolicy, a bezpieczeństwo kobiet zostaje zakłócone.
Kim jest? Czego chce? Kim jest poszukiwany przestępca ?
Jest to świetny thriller psychologiczny z wątkiem kryminalnym. Pojawia się postać stalkera, którego podłoże psychologiczne autorka świetnie wykreowała i przedstawiła.
Od początku autorka tak poprowadziła fabułę, że wciągnęła mnie i ciekawość rozwiązania zagadki była ogromna.
Autorka bardzo skrupulatnie wprowadziła nas w "głowę" naszego przestępcy. Pokazując jak mu ciągle mało, jak chce więcej, mocniej zniszczyć, stłamsić ofiarę, a sam czerpie z tego ogromną przyjemność. Nie ma w nim współczucia, zahamowań. Liczy się tylko on i to co daje mu przyjemność i upust emocji.
Ciekawie autorka wplotła ten portret w fabułę, dodało to smaczku i zgłębiło wiedzę o motywach działania.
Nie był to kolejny thriller psychologiczny jakich wiele.
Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu i jeśli tylko coś nowego wyjdzie jej autorstwa napewno po to sięgnę.
A Wam polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ashka
Ashka
Przeczytane:2021-10-18, Ocena: 5, Przeczytałam,

Agentka FBI Macy Crow, która niedawno wróciła do siebie po ciężkim wypadku, z którego ledwo uszła z życiem, stara się o przyjęcie do prestiżowego zespołu profilerów. W ramach zadania rekrutacyjnego zajmuje się sprawą zaginionej przed piętnastu laty nastoletniej Tobi Turner, której kości zostały niedawno odnalezione. Jej partnerem zostaje Mike Nevada, jej były kolega z FBI i kochanek, a obecnie miejscowy szeryf. Jak szybko odkrywa agentka, sprawa ta ma powiązanie z serią gwałtów, które miały miejsce w tym samym czasie, co zaginięcie nastolatki. Ponownie analizując akta i przesłuchując potencjalnych świadków, trafia na trop niebezpiecznego stalkera, który szuka nowych ofiar. Od tej pory zaczyna się wyścig z czasem: Macy i Mike muszą namierzyć złoczyńcę, zanim ten znów zacznie działać.

 

Książkę „Jeden krok przed śmiercią” określiłabym jako thriller kryminalny z wątkiem romantycznym. Głównymi bohaterami są tutaj agentka Macy Crow oraz Mike Nevada, szeryf miasteczka Deep Run. Muszę przyznać, że postacie te bardzo udały się autorce. Są to ludzie z krwi i kości, autentyczni, mający swoje mocne strony i słabości. Macy, mimo wypadku, z którego ledwo uszła z życiem, szybko wraca do pracy i nieugięcie dąży do postawionych przed sobą celów. Jest to kobieta silna i zdeterminowana, właśnie takie kobiece postacie lubię najbardziej. Mike - sympatyczny, lubiący swoją pracę, otwarty facet, którego również od razu polubiłam.

 

Nie mam nic przeciwko wątkom romantycznym, jeżeli nie są na siłę wypychane na pierwszy plan i nie dominują fabuły. W tej książce właśnie tak to wyglądało - romans był, ale nie nachalny, całkiem przyjemnie czytało się o ponownym zejściu się kochanków, obserwując ich na nowo rozwijające się uczucia. Podkreślić należy natomiast, że akcja powieści skupia się przede wszystkim na prowadzonej przez Macy i Mike’a sprawie i właśnie dlatego książka ta ma u mnie większy plus. A owa sprawa nie jest wcale prosta - autorka stworzyła bowiem historię dość zawiłą, której korzenie sięgają w przeszłość i przeplatają się przez milczenie mieszkańców małego miasteczka i rodzinne tajemnice. Nie mniej jednak wszystkie kwestie zgrabnie się ze sobą splatają, tworząc spójną całość.

 

Mike i Macy ściśle ze sobą współpracują i współpraca ta przedstawiona jest niezwykle naturalnie. Ich sprawa przypomina poniekąd wyścig z czasem, by ubiec złoczyńcę, zanim ten znów zaatakuje. Właściwie nie było tu nudnych scen, styl i język są proste, dzięki czemu książkę czyta się szybko, bo naprawdę wciąga. Brakowało mi jednak jakichś większych niespodziewanych zwrotów akcji, które wbiłyby mnie w fotel, ale niestety na takie trafiam raczej rzadko, więc nie będę się czepiać. Była to książka na przyzwoitym poziomie i choć na długo mi w pamięć nie zapadnie, to mogę śmiało polecić jako dobrą lekturę z kryminalnym dreszczykiem i szczyptą romansu.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Muza.

Link do opinii
Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:2021-10-24,

Czy potwory istnieją naprawdę? Zdecydowanie tak. Bardzo dobrze się ukrywają i lubią wracać po latach, by dręczyć, przypominać o siebie i napawać się strachem.

Jedna strona i następna. Nowy rozdział i zaraz potem kolejny. Czytasz szybko, niecierpliwie. Nie myślisz o upływie czasu i czekających obowiązkach. Czujesz się, jakbyś był w transie. Zupełnie się zatracasz. Masz wrażenie, że książka czyta się sama. Czy znasz to uczucie? Tak właśnie wyglądała moja przygoda z nową powieścią Mary Burton.

„Jeden krok przed śmiercią” to znakomity kryminał, któremu ciężko cokolwiek zarzucić. Już od pierwszych stron całkowicie zaangażowałam się w przedstawianą historię, z ogromną przyjemnością podążając za głównymi bohaterami i usiłując wraz z nimi rozwikłać zagadkę i złapać winnego. Autorka zaoferowała mi wspaniałe detektywistyczne śledztwo, pokazując, że próba ujęcia mordercy nie wygląda tak, jak w telewizyjnych serialach. Na moich oczach rozegrał się wspaniały spektakl namierzenia winnego, łączenia poszczególnych elementów i niespiesznego dążenia do finału.

Akcja książki nie rozwija się w spektakularnym tempie, ale w żadnym razie nie stanowi to problemu. Już dawno bowiem nie miałam okazji, by przekonać się, jak fascynujące może być podążanie od nitki do kłębka. Sprawdzanie tropów, eliminowanie podejrzanych, solidne śledztwo- zdecydowanie to jest to, co tak lubię w książkach kryminalnych. A Burton pozwala nam poczuć, jakbyśmy stali się częścią powieściowych wydarzeń. Podczas lektury możemy kombinować i główkować, typować sprawców, obserwować, uczyć się, snuć refleksje. Emocji nie brakuje, napięcie rośnie, a zainteresowanie treścią wciąż się pogłębia.

W tym tytule przeszłość ściera się z bieżącymi wydarzeniami. Powracają stare demony, które łączą siły z nowymi upiorami. A wszystko to w przerażająco ludzkiej postaci. Uwielbiam retrospekcje, trupy w szafie, powroty do nierozwiązanych spraw, nawarstwianie się problemów i komplikowanie śledztwa. Moim zdaniem to przepis, który spokojnie może zapewnić sukces każdej kryminalnej opowieści. To składniki, których połączenie stanowi gratkę dla wielbicieli mrocznych historii. W tym przypadku wszystkie elementy trafiły na swoje miejsce, wszystko zostało wyważone, każdy szczegół miał znaczenie i niczego nie było zbyt dużo lub za mało.

Autorka przedstawiła nam intrygujące grono bohaterów, których ciężko jednoznacznie ocenić. Wydają się bardzo ludzcy, mają swoje wady, powody do podejmowania właśnie takich decyzji. Mamy szansę poznać bliżej nie tylko tych, którzy próbują zmierzyć się ze złem, ale również tych, którzy reprezentują zło w najczystszej postaci. Każdy z książkowych bohaterów ma coś w sobie, budzą w nas konkretne emocje, o wiele bardziej złożone niż można by się spodziewać w przypadku ludzi z papierowych stron.

Wisienkę na torcie stanowi znakomity styl autorki. Nie mogłam oderwać się od jej książki. Przyjemna narracja, wspaniałe wyczucie, przyjazny język, dobrze zbudowane dialogi. Przez tę opowieść po prostu się płynie.

„Jeden krok przed śmiercią” to dopracowana i zajmująca historia. Sprawiła mi wielką frajdę i stanowiła dobrą bazę dla przemyśleń. Chętnie poznałabym więcej tytułów autorstwa Mary Burton.  

Link do opinii

Powieść od początku do końca ciekawi, niepokoi i zmusza do umysłowego wysiłku. Morderca grasujący w niewielkim miasteczku i jego okolicach, budzi niepokój nie tylko bohaterów tej historii, ale również czytelnika. Dla mnie (sporadycznie sięgającej po kryminały) - powieść jest porządnie przyślana i napisana. Oczywiście w natłoku postaci trochę się pogubiłam, ale rozumiem, że musi być ich nieco więcej, żeby trudniej było wytypować zbrodniarza.
Mimo że jest to n-ta część cyklu, to można ją spokojnie czytać w odosobnieniu od poprzednich. Historia jest samodzielnym tworem. Niezbędne dla rozwoju akcji szczegóły z przeszłości Macy i Mike 'a poznajemy z ich wspomnień i rozmów. 

Link do opinii

Trzyma w napieciu, aczkolwiek jest kilka momentów, kiedy bohaterowie ignorują oczywiste sytuacje. Śledztwo trwałoby o wiele krócej i szybciej doszłoby do finału. Trochę to naiwne jeśli chodzi o kryminał.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2022-01-11, Ocena: 4, Przeczytałam,

,,Jeden krok przed śmiercią" Mary Burton to piąty tom cyklu kryminalnego o agentce FBI Macy Crow. Niestety wcześniejsze tomy nie są dostępne (jak na razie?) na naszym rynku, co trochę mnie smuci, bo myślę, że główna bohaterka jest na tyle interesująca, że zasługuje na poznanie od początku.

W tym tomie jest właśnie po przeżyciu czegoś bardzo traumatycznego, co zmieniło jej osobę. Teraz trochę w ramach próby zostaje wysłana do małego miasteczka w Wirginii, by wyjaśnić sprawę morderstwa sprzed 15 lat. Jednak Macy nie wie, że ściga mordercę, który tak udoskonalił swoją zbrodnię, że do teraz nigdy nie został wykryty... Fabuła powieści toczy się spokojnie obserwując i Macy i mordercę i jeszcze kilka pomagających w śledztwie osób. Na początku bardzo ciężko było mi się wgryźć w fabułę, długo czekałam aż coś mnie zainteresuje, na szczęście jednak gdzieś w połowie przestałam odczuwać znudzenie. Historia toczy się w małym amerykańskim miasteczku, a intryga wymaga, by Macy grzebała w sprawach sprzed lat. Pod tym względem to dosyć typowy kryminał, a postać mordercy oddana jest bardzo rzetelnie, interesująco. Sama Macy też z czasem zyskuje. Chciałabym jeszcze coś o niej poczytać, a ,,Jeden krok przed śmiercią" po skończonej lekturze uznaję, za całkiem niezły kryminał.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewelinafacheris
ewelinafacheris
Przeczytane:2021-11-22, Ocena: 4, Przeczytałam,

W starej stodole zostają znalezione zwłoki Tobi Turner, która zaginęła przed piętnastoma latami. Szeryf Mike Nevada prosi o pomoc FBI. Na miejsce przyjeżdża agentka FBI Macy Crow. Dla kobiety to ważne śledztwo, które pozwoli jej dostać się do najlepszego zespołu profilerów w FBI.

Szeryf i agentka odkrywają powiązanie zaginięcia z kilkoma gwałtami, które miały miejsce w tym samym okresie. Za każdym razem sprawca używał czerwonego sznura do skrępowania ofiar. Oboje muszą przekopać się przez stare akta, aby złapać mordercę i gwałciciela, który od lat czuje się bezkarny.

Ta książka wzbudziła we mnie trochę mieszane uczucia. Z jednej strony prowadzona sprawa była ciekawa i wciągająca. Z drugiej miejscami było nużąco i czegoś mi zabrakło.

Akcja w dużej mierze składa się z przesłuchań kolejnych świadków i podejrzanych albo ich typowaniu. Dużo jest właśnie takiej nużącej, ciągnącej się powolnej akcji. Jednak sama zagadka kryminalna jest ciekawa. Przestępca, który od dziesięcioleci działa bezkarnie, niepodejrzewany przez nikogo.

Ciekawa jest postać agentki FBI Macy Crow. Kobieta jest twarda i niezależna. Dopiero wraca do zdrowia po potrąceniu przez ciężarówkę. Daje z siebie wszystko i się nie oszczędza mimo ciągle odczuwanego bólu. Nie lubi prosić o pomoc i okazywać słabości.
Jednak w miarę rozwoju akcji jej priorytety trochę się zmieniają.

Podsumowując, nie była to zła książka, ale nie było też fajerwerków. Na pewno będę chciała poznać kolejne inne książki autorki.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2021-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Małe miasteczko Deep Run. Kiedyś wszyscy się tam świetnie znali, obecnie nieco się rozrosło, ale stare znajomości i przyjaźnie nie zginęły. Odnalezione przypadkowo ciało sprawia, że należy się cofnąć o całe 15 lat. Trzy gwałty, morderstwo, wyjazd w nieznane- to aż nazbyt wiele jak na taką okolicę, zwłaszcza, że wszystko tyczyło się młodych dziewczyn. Jednak czy po latach można z sukcesem znaleźć odpowiedzi i dać spokój ducha ofiarom? Jedno jest pewne, ktoś kogoś kryje, a morderca nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. To trzymający w napięciu thriller, pełen kolejno odkrywanych zarówno uchybień w starym śledztwie jak i powiązań między ofiarami, które do tej pory nigdy nie były w ten sposób skojarzone. Czy błyskotliwy duet Macy i Mike`a naprawi zaniedbania przeszłości i ochroni kolejne ofiary?
Macy nadal nie doszła do pełni sprawności po wypadku. Jednak pomimo traumatycznych wydarzeń jakie miały miejsce, ona nadal nie widzi dla siebie innej drogi niż praca w FBI. W jakiś sposób, przez swoją pracę, chce odpokutować to, co stało się z jej matką. Ta kobieta jest niesamowicie zaangażowana w każdą sprawę, którą prowadzi, a jej błyskotliwy umysł wielokrotnie zachwyca czytelnika. Jej życiem jest jej praca, a największą nagrodą złapanie winnych.
Mike zostawił przeszłość i wspaniałe wyniki za sobą i osiadł w spokojnym miasteczku jako szeryf. Potrzebował zmiany, wytchnienia, nie chciał już angażować się w kolejne, wpływające na psychikę sprawy. Jednak ciemność dogoniła go nawet tam, gdzie się tego pozornie nie spodziewał. Zdecydowanie można o nim powiedzieć, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Dociekliwy, z doświadczeniem, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak postępować z takimi trudnymi sprawami. W duecie z Macy wydają się niepokonani, jak gdyby nic nie mogło ich powstrzymać przed uzyskaniem odpowiedzi. Ale czy na pewno?
Autorka ma bardzo przyjemny i lekki w odbiorze styl, co uprzyjemnia lekturę. Pomimo, że tematyka książki nie jest łatwa, to czyta się ją naprawdę szybko. Każda postać, która się pojawia jest ważna, niektóre ze względu na swoją przeszłość, niektóre na to, co mówią, ale warto zwracać uwagę na każdy szczegół. Czytelnik odrobinę jest wodzony za nos, natomiast jak na thriller przystało jest to wartość dodana książki. Dodatkowo, pojawia się też ciekawy zwrot akcji, którego nie można było przewidzieć. Wątek romantyczny, wywiązujący się między głównymi bohaterami, jest jedynie tłem historii, zajmuje bowiem kilka stron i absolutnie nie odwraca uwagi od głównej tematyki powieści, natomiast jest miłym przerywnikiem (zwłaszcza dla takiego wielbiciela romansów jak ja ;-) ). W mojej opinii jest to bardzo dobrze napisana powieść, od początku do końca poprowadzona z pomysłem, którą czyta się z przyjemnością i zaangażowaniem i jak najbardziej mogę ją polecić.

Link do opinii
Inne książki autora
Widzę cię
Mary Burton0
Okładka ksiązki - Widzę cię

Agentka specjalna FBI Zoe Spencer wykorzystuje szczątki szkieletów do odtworzenia twarzy ofiar morderstw za pomocą rzeźby. Jest to proces zarówno naukowy...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Tamten utracony świat
Alina Staneczek
Tamten utracony świat
Jeden dzień
Katarzyna Rygiel
Jeden dzień
Nagual Julian
Robert Noble
Nagual Julian
Stitchrays. Moda na szydełko
Paula Palczewska; Oliwia Palczewska
Stitchrays. Moda na szydełko
Złociejowo
Katarzyna Ryrych;
Złociejowo
Lwów
Mirek Osip-Pokrywka
Lwów
Przebudzeni
Elżbieta Śnieżkowska-Bielak
Przebudzeni
Spadek nieboszczyka
Iwona Mejza
Spadek nieboszczyka
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy