Ślepy archeolog

Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2018-03-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-65973-02-3
Liczba stron: 376

Ocena: 4.77 (13 głosów)

Tom Mara jest błyskotliwym, pewnym siebie i odnoszącym spore sukcesy archeologiem, szefem wykopalisk na Krecie. I od lat jest niewidomy. Stracił wzrok jako osiemnastolatek podczas trzęsienia ziemi, co nie przeszkodziło mu w zawrotnej karierze. Ma doskonały słuch, węch i niezwykle wrażliwy dotyk. Wykształcił pamięć niemal absolutną – pamięta dokładnie każdy kamień i każdy centymetr wykopalisk, na podstawie zapachu powietrza i kąta padania promieni słonecznych na swoją twarz jest w stanie podać dokładną lokalizację. I uważa, że ma rzeczywistość pod kontrolą.

Pewnego dnia na terenie wykopalisk giną turyści. Ich śmierć może się wiązać z nielegalnym handlem antykami. Chwilę później ktoś zabija psa asystentki Toma. Być może ta sama osoba zaczyna wysyłać mu esemesy z zagadkami – jeśli ich nie odgadnie, jego asystentka także zginie. Tom rozpoczyna niebezpieczną grę. Przeciwnik ciągle jest jednak o krok przed nim i nie cofnie się przed niczym. Także przed kolejnym morderstwem.

Gdy ginie Oliwia, konserwatorka w zespole Toma, ten zaczyna podejrzewać swoją narzeczoną, która pracuje w tym samym ośrodku. Ale nie tylko ją… Zaczyna się gubić w domysłach. Ktoś chce mu zaszkodzić? Postradał rozum i wszystko mu się wydaje? A może to część misternego planu, żeby się go pozbyć?

Marta Guzowska, znana z dwóch kryminalnych i sensacyjnych serii z antropologiem Mariem Yblem i archeolożką-złodziejką Simoną Brenner prezentuje nowego bohatera!

Marta Guzowska (ur. 1967) – od ponad dwudziestu lat jest archeologiem. Pracowała w Troi, w najbardziej prestiżowych wykopaliskach świata. Autostopem zjeździła całą Turcję, wyspy greckie i pół basenu Morza Śródziemnego. Mieszkała w wielu miejscach na świecie, nie zawsze bezpiecznych. W Turcji przeżyła trzęsienie ziemi, w Izraelu drugą intifadę. Ponad rok spędziła w Atenach, mieszkała też w Heidelbergu, Tybindze, Freibergu, Kopenhadze, Tel Awiwie, Budapeszcie i na Krecie. Od dziewięciu lat żyje z rodziną w Wiedniu i tam pisze swoje książki.

Kup książkę Ślepy archeolog

Zobacz także

Polecana recenzja

Marta Guzowska kolejny raz łączy zbrodnię z archeologią i wciąga czytelników w niezwykły, porywający świat swojej wyobraźni i... wiedzy! Bo Guzowska jest nie tylko utalentowaną pisarką, ale i archeologiem, skrzętnie więc wykorzystuje swe doświadczenia i erudycję, wplatając w swe powieści wiele interesujących informacji i ciekawostek historycznych.  Tytułowym ślepym archeologiem jest Tomasz Mara - kierownik centrum archeologicznego Kentro na wschodzie Krety. Mężczyzna daje się poznać jako nieco zadziorny, niezwykle pewny siebie (możne nawet trochę zadufany w sobie) i błyskotliwy człowiek sukcesu, znający  odpowiedź na każde pytanie. Tom od wielu lat jest niewidomy, jednak nie lubi i nie używa tego sformułowania. Słowo „niewidomy" nie oddaje bowiem według niego właściwego stanu rzeczy, sugeruje, jakby nie widział. A przecież Tom widzi - w swój dziwny, precyzyjny, czerwono-pomarańczowy sposób. Życie Tomasza opiera się na ciągłym liczeniu, nasłuchiwaniu, węszeniu i zapamiętywaniu. Doszedł w tym już do perfekcji i niewiele osób jest w stanie stwierdzić, że człowiek, z którym mają do czynienia, jest niewidomy. Co jednak się stanie, jeśli pewnego dnia wyostrzone zmysły ślepego archeologa zaczną bez wyraźnego powodu szwankować, mylić tropy, gubić ścieżki, mieszać wszystko i wszystkich? Czy w jego głowie dzieje się coś złego? A może ktoś próbuje mu zaszkodzić? I komu może zaufać ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Ślepy archeolog

Avatar użytkownika - emylka90
emylka90
Przeczytane:,
Tom Mara to przystojny, inteligentny i pewny siebie facet.  Jest znanym i cenionym archeologiem w Kreteńskim Centrum Badań Archeologicznym. Jest też ślepy. Nie od urodzenia. Stracił wzrok podczas trzęsienia ziemi, gdy miał osiemnaście lat. I gdyby mógł to nie chciałby odzyskać wzroku. Świetnie radzi sobie w życiu, dzięki temu, że ma znakomicie wykształcone zmysły słuchu i węchu oraz pamięć. Wydarzenia mają miejsce podczas sezonu wykopaliskowego na uroczej wyspie. Wszystko idzie świetnie do momentu, w którym na terenie wykopalisk zostają odnalezione zwłoki dwojga polskich turystów z ranami postrzałowymi, a tytułowy bohater zaczyna dostawać wiadomości z niepokojącymi łamigłówkami. Skąd trupy na odległych wykopach? Kto bawi się w zagadki z Tomem i czy uda mu się je rozwiązać? A co jeśli się nie uda? Był to mój pierwszy kontakt z twórczością Marty Guzowskiej. Zainteresowała mnie na tyle, że pewnego dnia sięgnę po inne jej książki. Jej debiut to „Ofiara Polikseny” za który otrzymała Nagrodę Wielkiego Kalibru. W jej dorobku znajdują się również: „Głowa Niobe”, „Czarne światło” czy „Reguła nr 1”. „Ślepy archeolog” to powieść w której autorka łączy temat dobrze jej znany, czyli archeologię, którą zajmuje się od dwudziestu lat, ze sferą której nie zna czyli ślepotą. Dla mnie jako laika w obu tych ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - olywka
olywka
Przeczytane:2018-06-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2018, 52 książki 2018, Mam,
Tom Mara to niewidomy archeolog, który jest szefem wykopalisk na Krecie. Mogłoby się to wydawać absurdalne - niewidomy mężczyzna, który pełni funkcję archeologa, człowieka u którego wzrok w pracy to postawa. Jednak Tom jest ponadprzeciętnie zdolny. Poprzez utratę wzroku wyćwiczył sobie do doskonałości wszystkie inne zmysły. Dotyk, słuch, węch, no i doskonała pamięć. To cechy charakterystyczny Toma. Nasz główny bohater w swoim zawodzie odnosi spore sukcesy, a na wykopaliskach radzi sobie doskonale. Jednak pewnego dnia jego spokój zostaje zachwiany. Dzieje się coś nieoczywistego. Na terenie wykopalisk odnalezione zostają dwa ciała polskich turystów. W tym momencie mogłoby się zdawać, że to wszystko to tylko wypadek. Jednak nie tym razem... W grę wchodzi coś więcej. Tom zaczyna otrzymywać dziwne esemesy z zagadkami. Ktoś ewidetnie wpływa na jego pewność siebie i świadomość tego, co się właśnie wydarzyło. Teraz każdy staje się podejrzany. Kto stoi za tą całą makabrą? Jaki ma w tym cel? Czy rzeczywistność może faktycznie platać takie figle? Osobiście książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, ani przez chwilę się nie nudziłam. Akcja książki jest bardzo prędka i co chwile rzuca nowe światło na wydarzenia. Czytając tę książkę zaczęłam się sama gubić, zastanawiać i wątpić kto za tym wszystkim stoi. Moje podejrzenia co chwile się zmieniały... I do tego cała masa wątpliwości i niepewności. W ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:,
Choć Ślepy archeolog jest dopiero drugą powieścią Marty Guzowskiej, jaką przeczytałam, to już czuję, że ma ona spore szanse zostać moją ulubioną, polską autorką. Głównie dlatego, że w swoich książkach nawiązuje do archeologii, a ja od dziecka marzyłam o tym, aby pracować w tym zawodzie. Oczywiście nie było to moje jedyne marzenie, bo chciałam też być egiptologiem, paleontologiem, kryminologiem, oceanologiem i ogólnie jakimś tam –ologiem, a zostałam genetykiem. Ale zamiłowanie do starożytnych kultur i grzebania w ziemi pozostało… Niby nic straconego, ale raczej nie planuję zmieniać branży. Dlatego zostają mi właśnie tego typu książki, dzięki którym choć na chwilę mogę zasmakować archeologicznego klimatu. Głównym bohaterem jest Tom Mara, tytułowy ślepy archeolog. Bardzo nie lubi, gdy nazywa się go niewidomym, woli po prostu określenie „ślepy”. Stracił wzrok podczas trzęsienia ziemi, gdy miał 18 lat, ale nauczył się znakomicie funkcjonować bez tego zmysłu. Znacznie wyostrzył mu się słuch, a on sam wypracował sobie taki system, który pozwala mu pracować w zawodzie archeologa – aż dziw ogarnia człowieka! To niesamowity bohater, który zrobił naukową karierę – jest człowiekiem pewnym siebie, odnoszącym sukcesy i lekko aroganckim. Ma doskonałą pamięć, kontroluje otaczającą go rzeczywistość, zrobił doktorat i teraz kieruje grupą, która prowadzi wykopaliska ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Spadlomizregala
Spadlomizregala
Przeczytane:2018-05-11, Ocena: 4, Przeczytałam,
Co potrafi niewidomy facet? Biorąc pod uwagę, że przy trzydziestosześciostopniowej „gorączce” umiera z wycieńczenia, a drobne pokasływanie w jego wypadku na pewno zwiastuje gruźlicę, można by sądzić, że w momencie utraty wzroku zalega na zawsze w łóżku z cewnikiem przytwierdzonym na stałe do… wiadomo gdzie. A Ty służ wiernie i dzielnie. Podawaj, podcieraj, łataj dziury w dachu i koś trawnik. Nie użalaj się, nie płacz, nie „wynokwiaj”, jak mówią na Śląsku. Powiecie „hola hola, to nie powód do żartów”. Ano nie. Nie powód. To stereotyp. Jednak chcę spuścić trochę powietrza z powagi towarzyszącej temu tematowi, bo za chwilę opowiem o książce, w której głównym bohaterem jest właśnie niewidomy od dwudziestu lat facet. Facet, który uciera nosa wszystkim stereotypom, będąc szefem Kreteńskiego Centrum Badań Archeologicznych, archeologiem, niebywale inteligentnym, a jednocześnie dość irytującym przystojniakiem. Jest wytworem wyobraźni Marty Guzowskiej i tytułowym bohaterem jej najnowszej książki Ślepy archeolog. Na terenie wykopalisk, którymi kieruje niewidomy Tom Mara, zostają znalezione zwłoki polskich turystów. To wydarzenie implikuje szereg niezwykle dziwnych wypadków, obok których nasz archeolog nie może przejść obojętnie. Zwłaszcza, że wydaje się, iż ktoś szczególnie zaangażowany w te wszystkie ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2018-05-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2018,
 MARTA GUZOWSKA - niekwestionowana dama polskiego kryminału i jedna z najbardziej poczytnych autorek tego gatunku w naszym kraju. Każda kolejna jej powieść zyskuje status bestsellera i w mig zdobywa czołówki listy najpoczytniejszych i najlepiej sprzedających się książek w Polsce! Czy tak też będzie z najnowszym dziełem Pani Marty - kryminalną powieścią pt. "Ślepy archeolog"...? Cóż, ja odpowiedź na to pytanie już znam, ale niech wyręczy mnie w jej udzieleniu tekst poniższej recenzji...  Fabuła książki przenosi nas sobą na słoneczną Kretę, gdzie to główny bohater tej historii - archeolog Tom Mara, nadzoruje przebieg wykopalisk archeologicznych. Toma charakteryzuje niezwykła inteligencja, pamięć i umiejętność wykorzystywania swoich zmysłów w sposób niedostępny dla innych. Tom od 18 roku życia jest bowiem niewidomy, gdy oto stracił wzrok podczas tragicznego trzęsienia ziemi... Spokojne, poświęcone pracy i poukładane życie Toma ulegnie oto jednak nagłej zmianie, gdy na terenie wykopalisk zostają odnalezione zwłoki polskich turystów, zaś niedługo potem ktoś wysyła mu tajemnicze sms-y z zagadkami, od rozszyfrowania których będzie zależeć życie asystentki Toma - Mony. Rozpoczyna się gra z czasem, przerażającym przeciwnikiem i słabościami własnego ciała, od której to wyniku będzie zależeć ludzkie życie...  Najnowsze dzieło Marty Guzowskiej, oferuje nam sobą niezwykle ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Ślepy archeolog

Avatar użytkownika - grzeniuJee
grzeniuJee
Przeczytane:2018-09-02, Ocena: 2, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2018-07-29, Ocena: 5, Przeczytałam,

Próbowaliście zrobić coś z zamkniętymi oczami? Ja ostatnio chciałam zaparzyć sobie kawę, z marnym skutkiem.

A tu proszę, okazuje się, że można zostać archeologiem będąc niewidomym. Bohaterem książki jest ślepy szef wykopalisk na Krecie. Ćwiczenia sprawiają, że znakomicie radzi sobie ze swoją niepełnosprawnością. Książka porwała mnie właśnie nie tylko dzięki fenomenalnej intrydze, ale również świetnej narracji głównego bohatera. Widzimy świat jego oczami, czyli odczuwamy zapachy, smaki, słyszymy dźwięki, ale nie wiemy jak wyglądają inne postacie, czy otoczenie. Wywarło to na mnie niesamowite wrażenie, tym bardziej, że mam w rodzinie dwie osoby, które jak Tom Mara straciły wzrok w dzieciństwie i podobnie jak on, świetnie radzą sobie w dorosłym życiu. Ciekawa byłam jak autorka potraktuje ten temat i moim zdaniem zdała na piątkę. Tom nie jest osobą wzbudzającą współczucie, choć czasami próbuje grać swoją ślepotą, aby taki efekt osiągnąć, a wręcz przeciwnie. Okazuje się sympatycznym, choć nie pozbawionym wad facetem, który czerpie z życia garściami. 

Duży plus też za to, że nie udało mi się rozwikłać zagadki. Moje domysły okazały się iść w złym kierunku, a zakończenie totalnie mnie zaskoczyło.

Polecam każdemu miłośnikowi lekkich kryminałów. Z Tomem spędziłam kilka bardzo zajmujących godzin.

Link do opinii
Avatar użytkownika - emilla2421
emilla2421
Przeczytane:2018-07-28, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książki 2018,

Tom Mara to niewidomy archeolog, który jest szefem wykopalisk na Krecie. Stracił wzrok podczas trzęsienia ziemi, ma za to niezwyke rozwinięte pozostałe zmysły jak węch, dotyk oraz słuch. Wykształcił niemal absolutną pamięć, wie gdzie leży każdy kamień na jego wykopaliskach. I uważa że wszystko ma pod kontrolą aż pewnego dnia na wykopaliskach zostają odkryty ciała dwóch turystów z polski, następnie ginie pies jego asystentki Mony i Tom zaczyna dostawać dziwne smsy z zagadkami, które musi rozwiązać w okreslonym czasi bo inaczej jego asystentka zginie. Rozpoczyna się wyścig z czasem i  o co w tym wszystkim chodzi. Mara odejmuje niebezpieczną grę by rozwikłać sprawę zamordowanych torystów oraz tajemniczych smsów i tego kto za nimi stoi. Coraz bardziej się pogrąża zaczyna dziwnie zachowywać zauważają to jego współpracowniicy. Tom nie wie co jest prawdą a co się tak naprawdę mu tylko wydaje, ktoś chce wrobić go w kradzieże czy też zrobić z niego ślepego wariata. Podejmuje niebezpieczną grę w której stawką jest jego życie. Troszkę zabawny miejscami kryminał opowiadamy oczami niewidomej osoby .Dość przyjemna lektura na weekend. Troszkę pogmatfana pokręcona ale fajnie napisana. Polecam serdecznie.

Link do opinii

Perfekcyjna pamięć, doskonały słuch i świetny węch. (s. 16)

O kim mowa? Któż to taki? To Tom Mara, główny bohater powieści Ślepy archeolog Marty Guzowskiej. Z taką postacią spotkałam się po raz pierwszy

Jestem ślepy. (s. 44)

Gdy człowiek traci jeden zmysł, to inne jakby w zastępstwie przejmują jego obowiązki, wyostrzają się. Tom Mara widział, ale jako 18-latek w wyniku wypadku stracił wzrok. On nie jest niewidomy, on jest ślepy, jak to wielokrotnie podkreślał. Wprawdzie węch i słuch ma wyostrzone, lecz porusza się bez białej laski. Liczy kroki, zapamiętuje odległości, tworzy trójwymiarowe obrazy przestrzeni w myślach, doskonale wyćwiczył swoją pamięć. Wykopaliska muszą być dostosowane do niego. Tom jest bardzo pewny siebie i to go czasami gubi, a nie lubi przyjmować pomocy od innych. Jego stawianie na swoim i wykonywanie jego poleceń bez szemrania i wbrew logice nie tylko irytuje jego pracowników, ale i czytelnika. W dodatku zaczyna się dziwnie zachowywać. Czasami chciałoby się nim potrząsnąć lub pociągnąć za rękę we właściwym kierunku. A z drugiej strony można go podziwiać za to, jak sobie radzi z niepełnosprawnością w górzystym terenie, choć opisy liczenia kroków, trzymania się murków itp. mogą z czasem nieco nużyć.

Ludzkie nieszczęścia to zawsze radość dla archeologa. 51

Może to zdanie dziwnie brzmi, ale taka jest prawda. Praca archeologów jest ciężka i często prowadzona w trudnych warunkach, dodatkowo ogranicza ich czas. Oprócz kopania w ziemi, zdejmowania kolejnych warstw i przeprowadzania badań na bieżąco, muszą wszelkie odkrycia zanotować w kilku miejscach, by one faktycznie zostały odkryte. Tom Mara jako kierownik wykopalisk bardzo tego przestrzega, lecz nie jest w stanie upilnować wszystkich studentów, choćby z powodu swej ślepoty. Ale uświadamia czytelnikowi, jak ważna i ciężka jest to praca, choć marnie opłacana. To niejako hołd oddany przez autorkę dla wszystkich archeologów za ich wysiłek i pracę.

Dlaczego pan kłamie, panie Mara?

Tym razem autorka zaproponowała czytelnikowi nieco inną konwencję literacką. Zaczyna się niejako od końca. Tomasz Mara, szef Centrum Badań Archeologicznych w Pachia Ammos i wykopalisk archeologicznych w starożytnej wiosce Halasmenos, zgłasza się na policję i przyznaje do popełnienia dwóch morderstw. Jego ofiary to jego pracownice Mona Abano i Oliwia Papadaki. Przesłuchuje go porucznik Marina. I to taka gra w kotka i myszkę, kto okaże się sprytniejszy, kto kogo wywiedzie w pole. Ona wie, że on kłamie, on z kolei nie może powiedzieć prawdy. Między intrygującą i nieco drażniącą grą słów archeologa i policjantki są jego zeznania – wspomnienia wydarzeń z ostatnich czterech dni.

Ale prawdziwy skarb krył się gdzie indziej. (s. 317)

Skarbem, dobrym pomysłem okazał się też sposób prowadzenia wydarzeń. Czytelnik uczestniczy w nich od początku i widzi je „oczami” ślepego archeologa, głównego bohatera. Jego zmysły stają się wyostrzone dzięki dokładnym opisom miejsc i osób. Dzięki dokładnym datom, godzinie i miejscu wie, gdzie się znajduje. Początkowo może nie spodobać się konwencja przesłuchania i wracania wspomnieniami do tragicznych wydarzeń, gdyż wtedy akcja nieco traci na dynamiczności, lecz z czasem ją się doceni, tak było w moim przypadku. Rozwiązanie zagadki mnie nie zaskoczyło, ale samo zakończenie tak.

Nie wierzę ci, bo wszystko do siebie pasuje. Jak układanka. (s. 312)

Autorka nie stroni od niebezpiecznych wydarzeń, potrafi podnieść adrenalinę wszystkim wkoło. Potrafi też dobierać nazwy własne – nazwisko ślepego archeologa kojarzy się z marą, która nawiedza w snach lub pojawia się z zaskoczenia poruszając się cicho. Nazwa wsi, w której prowadzone są wykopaliska, to Halasmenos, co w języku greckim znaczy ‘zepsuty’, ‘zniszczony’. Wieś leży na terenie sejsmicznym, tu często są trzęsienia ziemi, nie brakuje ich też w powieści. Należy zwrócić baczniejszą uwagę na zachowania ludzi w czasie ich trwania. To ciekawe, jak człowiek sobie radzi w obliczu zagrożenia.

Bo nie mogę powiedzieć prawdy. (s. 116)

Ja też nie mogę… spojlerować, ale zachęcam do przeczytania powieści Ślepy archeolog, kryminału archeologicznego, w którym bohater nie widzi nic, zaś ziemia się trzęsie nie tylko z powodów sejsmicznych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MojeBestsellery
MojeBestsellery
Przeczytane:2018-04-02, Ocena: 4, Przeczytałem,
Inne książki autora
Głowa Niobe
Marta Guzowska0
Okładka ksiązki - Głowa Niobe

Głowa Niobe - to kolejny, po Ofierze Polikseny (debiucie Guzowskiej), kryminał z archeologią w tle. Pasjonująca powieść Marty Guzowskiej: fabuła rozgrywająca...

Wszyscy ludzie przez cały czas
Marta Guzowska0
Okładka ksiązki - Wszyscy ludzie przez cały czas

Kreta, wiosenne wykopaliska, chłód jak w zimie. Antropolog Mario Ybl bierze udział w pracach archeologicznych, które znów mienią jego życie, Pola Mor...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Wszechświaty
Leonardo Patrignani
Wszechświaty
Chłopak z Francji
Hilary Freeman
Chłopak z Francji
Święta dobrych życzeń
ks. Jan Twardowski
Święta dobrych życzeń
Franek i miotła motorowa
Agnieszka Frączek
Franek i miotła motorowa
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy