Grey

Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2015-09-10
Kategoria: Inne
ISBN: 978-83-7999-450-2
Liczba stron: 680
Dodał/a książkę: Szynszyla01

Ocena: 3.45 (31 głosów)

Historię Christiana i Any możemy poznać już w pierwszej książce pani James, z perspektywy Any, więc ta część nie jest w tym wzlędzie niczym odkrywczym. Nowością jest jednak to, że historia przedstawiona jest oczami Christiana Greya. Czytając na nowo tą historię wyjaśniłam sobie wiele spraw, które po przeczytaniu "Pięćdziesięciu twarzy Greya" mnie intrygowały. Akcja może nie jest wcale różniąca się, ale przemyślenia Greya są intrygujące, Nie będę wam tutaj spoilerować, ale mogę wam szczerze powiedzieć, że książka byłaby bardzo fajną lekturą, gdyby... No właśnie, gdyby. No, ale wróćmy do samej historii. A więc, Ana- absolwentka, Christian- milioner. To wszystko już wiadomo, ale w książce subtelnie wprowadzone jest kilka takich momentów, przez które mam nadzieję, że autorka zdecyduje się napisać kolejne części z perspektywy Christiana Greya, bo uważam, że warto. Przede wszystkim nie każda książka pisana z perspektywy drugiego głównego bohatera jest tak ciekawa.2. Bohaterowie. Co można więcej powiedzieć o bohaterach niż to, że są to Ana Steele i Christian Grey? Niewiele. Ana w tej części nie wydaje się tak niezdarna jak w poprzednich. Za to sam Christian... Tu przeżyłam zaskoczenie. I to duże. Wiadomo było, że Christian jest zimny i pozbawiony uczuć już na początku "Pięćdziesięciu twarzy Greya". A jednak czytając pierwszą książkę, dzięki opisom Any miałam wrażenie, że coś tych uczuć jednak w nim jest. No i proszę, doczekałam się. Faktycznie w Greyu są uczucia, ale momentami... Momentami znajduję tam coś, czego szukałam w pierwszej książce. Wyniosłość, obojętność, złość. Właśnie dzięki tej książce inaczej spojrzałam na pewne sceny i dzięki temu Christian przestał mi się wydawać taki... miałki i nijaki. Ana to Ana. Jedyne co mogę o niej powiedzieć to, że jej reakcje momentami nadal są przesadzone. A mimo to, w tej książce wydaje się mniej denerwująca. Dużo mniej. Może dlatego, że sam Christian traktuje ją trochę z pobłażliwością, więc i ja zaczęłam?

Kup książkę Grey

Zobacz opinie o książce Grey
Reklamy