Agatha Christie. Biografia królowej kryminału

Autor: Adrianna Michalewska

Pozostaje najbardziej rozpoznawalną pisarką świata. Pisała i wydawała książki przez prawie pięćdziesiąt lat. Bywała apodyktyczna, wykłócała się o wysokość honorariów, walczyła o swoje książki jak lwica. Wydawcy ją kochali, bo przynosiła im krocie, i nienawidzili, bo przynosiła kłopoty. Stworzyła model powieści, który na zawsze już będzie określany, jako kryminał w stylu Agaty Christie. Jej bohaterowie, intrygi, sposób zakończenia fabuły i szereg szczegółów, bez których nie wyobrażamy sobie literatury kryminalnej, pozostają niepodrabialnymi elementami stylu, którym zachwycił się cały świat. W styczniu od śmierci pisarki minęły już czterdzieści cztery lata, a 15 września będziemy świętowali 130 rocznicę jej urodzin.

Agatha Christie

Do dziś, jeśli zabiorę się do czytania jakiejś powieści po śniadaniu, czuję się tak, jakbym grzeszyła.

Sprzedała miliard egzemplarzy swoich książek wydanych po angielsku i przypuszczalnie drugi albo i kilka kolejnych, trudno to dzisiaj policzyć, bowiem mnóstwo egzemplarzy zostało wydanych bez poszanowania praw autorskich, opublikowanych we wszystkich językach świata. O Agacie Christie wie każdy, kto choć raz sięgnął po powieść kryminalną. Ale co właściwie o niej wiemy? Że żyła, że pochodziła z Anglii i że pisała książki.

Agatha Christie – biografia

A więc kim naprawdę była Agata Christie? Czy więcej w niej było wścibskiej panny Marple, irytującego pedanta Herculesa Poirot, a może łączyła cechy pary detektywów Tommy'ego i Tuppence Beresfordów? Spróbujmy przyjrzeć się jej bliżej.

A zatem – osiem twarzy Agaty Christie.

Agatha Christie – młodość 

Kazał mi włożyć sobie w kącik ust ołówek i przy śpiewaniu artykułować jak najstaranniej słowa, i to tak, żeby ołówek nie wypadł z ust. Na początek było to okropnie trudne, w końcu jednak mi się udało.

Agata urodziła się w Torquay 15 września 1890 roku. Była chorobliwie nieśmiałym dzieckiem, izolującym się od rówieśników, zainteresowanych czytaniem książek i wymyślaniem zabawnych historyjek. Co ciekawe, jej matka nie pochwalała zainteresowań córki, hołdowała bowiem dziwacznej zasadzie, że czytanie powinno być zakazane do ósmego roku życia, bowiem psuje oczy i mózg dziecka. Jak łatwo przewidzieć, niesforna Agata pomysłowo omijała zakazy matki. Gdy ukończyła jedenaście lat zmarł jej ojciec. Sytuacja finansowa rodziny nieco się skomplikowała, zresztą rodzina Agaty nigdy nie była szczególnie zamożna. Jej ojciec był Amerykaninem, a wówczas w Europie uważano, że Amerykanie są bogaci. To przeświadczenie, i kilka listów polecających, sprawiło, że Agata „bywała” w odpowiednim towarzystwie, dostała się też do „stosownej” szkoły we Francji. W wolnych chwilach robiła to, co wszyscy we Francji. Zwiedzała Wersal, Fontainebleau i korzystała z uroków życia, na które składały się wizyty u krawcowej, spotkania towarzyskie, nauka francuskiego i rozglądanie się w sytuacji.

Agatha Christie w młodości

Mieszkając w Paryżu u panny Dryden (matka Agaty wróciła do Devon), poznała muzykę. Pod czujnym okien austriackiego nauczyciela ćwiczyła nawet siedem godzin dziennie naukę gry na fortepianie. Brała też lekcje śpiewu. Z tym wiązała się zabawna anegdota. Lekcji młodej Agacie udzielał słynny w Paryżu baryton Jan de Reszke, mieszkający w jednej z paryskich kamienic, niestety, na piątym piętrze. Agata wpadała do mieszkania nauczyciela zziajana i długo nie mogła złapać oddechu, co niezmiernie irytowało mistrza. Myliła partie, kupowała niewłaściwe nuty, słowem, nie zanosiło się na to, że panna Miller zrobi karierę jako śpiewaczka lub pianistka. Niedługo potem zresztą doszło do katastrofy. Pożegnalny koncert w szkole, w obecności znakomitych gości, okazał się porażką. Agata nie poradziła sobie z tremą, występ okazał się klapą. 

Agatha Christie – życie prywatne

Moja matka zdawała sobie sprawę z tego, że w naszej złej sytuacji finansowej trudno mi będzie wejść w świat towarzyski w normalny sposób. Myślę, że zdecydowała się pojechać na wypoczynek do Kairu, głównie mnie mając na myśli.

Torquay i wybrzeże Devon było dla ówczesnej Anglii tym, czym Riwiera dla Francji. Mieszkańcy tego rejonu chętnie wynajmowali swoje domy na lato, a za uzyskane pieniądze podróżowali lub po prostu spędzali czas w innych, mniej atrakcyjnych miejscach kraju. Dla Agaty Devon nigdy nie był przyjemnym miejscem. To chłodne wybrzeże, obfitujące w mgły i deszcze, nie stało się wymarzonym domem pisarki, więc decyzję matki przyjęła z zachwytem. Jej starsza siostra swój debiut towarzyski miała już za sobą, w czasach, gdy jeszcze żył ojciec dziewczynek, zaprezentowała się na balach w Nowym Jorku i w Londynie. Agata znalazła się w znacznie gorszej sytuacji. Kair miał być wybawieniem dla dorastającej panny, która wprawiała się w sztuce flirtu. Podobali jej się mężczyźni nieco od niej starsi, ale Agata nie mogła liczyć na względy szacownych czterdziestolatków. Przyczyną mogła być jej chorobliwa nieśmiałość. Na jednym z balów, narzeczony innej panny, po tańcu z panną Miller odprowadził dziewczynę do matki i oznajmił, że co prawda Agata świetnie tańczy, ale już czas nauczyć ją także rozmawiać.

Czytaj także: Reformator. Portret Tadeusza Kantora

Trzy miesiące w Kairze zaowocowały sześćdziesięcioma spotkaniami towarzyskimi i jednymi oświadczynami. Jednak kandydat na męża, zdaniem Agaty wyglądał jak chory z miłości baran i od razu po wstępnej deklaracji uczuć dla przyszłej pisarki stracił jej zainteresowanie. Wróciła do Anglii bez widoków na rychłe zamążpójście. Jednak towarzystwo, w którym się obracała, szczególnie jego żeńska połowa, nie zajmowało się niczym innym, jak swataniem i dyskusjami o małżeństwie, dzieciach i niezliczonych okazjach do okazywania uczuć. Agata poznawała kolejnych kandydatów do jej ręki, dawała im nadzieję, po czym rozstawała się z nimi, nie rozumiejąc, skąd tyle zamieszania wokół jej decyzji. Przełom nastąpił w chwili, gdy udała się na bal, na który zaproszono oficerów z garnizonu stacjonującego w Exeter. Młody Archibald Christie przypadł Agacie do gustu. Co prawda panna Miller była już zaręczona, ale szybko zwróciła byłemu wybrankowi dane słowo i oddała rękę Archiemu. Narzeczeństwo trwało półtora roku i było niezwykle burzliwe. Ale tymczasem wybuchła wojna.

Agatha Christie – losy w czasie wojny.

Wkrótce nauczyłam się zrywać na baczność, stawać jako stojak na ręczniki w ludzkiej postaci i czekać potulnie, podczas gdy doktor mył ręce, wycierał je, po czym, nie zawracając sobie głowy oddawaniem mi ręcznika, rzucał go z pogardą na podłogę.

Agatha Christie

Jak wiele panien ze średnich i wyższych sfer podczas I wojny światowej Agata zajęła się opieką nad chorymi i rannymi. Zmieniała opatrunki, asystowała przy zabiegach, przebierała rannych i pisała im, a czasem za nich, listy do bliskich. Gdy w grudniu 1914 roku Archie przyjechał na dwa dni do Londynu, zapadła decyzja. Pobierają się. Pastor skrócił formalności do minimum, naprędce znaleziono świadka i Agata została panią Christie. Ale kolejne miesiące nie miały nic z miesiąca miodowego.

Zima z 1914 na 1915 rok była bardzo ciężka. Agata odmroziła sobie dłonie i stopy, czyszcząc na mrozie ceratowe podkłady. Nosiła do pieca amputowane kończyny nieszczęśników, którzy trafili do lazaretu. Tymczasem w domu wcale nie było lepiej. Służba buntowała się, że nie dostaje odpowiednich posiłków, że musi jeść podroby i margarynę, zupełnie jakby nie było wojny. Na nic zdawały się tłumaczenia matki Agaty. W dodatku zamieszkała z nimi cioteczna babka Agaty, niedowidząca, apodyktyczna staruszka, która zapewne dała początek niejednej postaci w późniejszych powieściach pisarki. Babka miała obyczaj ukrywania wszędzie zapasów i oskarżania wszystkich o kradzież biżuterii. Wciąż podejrzewała, że służba usiłuje ją otruć, przemycając truciznę w jajecznicy. Zbierała stosy konserwowanego jedzenia, na wszelki wypadek. Po latach, gdy sprzedano jej sekretarzyk, nabywca odnalazł w nim kilkanaście puszek sardynek. Nie było to oczywiście jedyne nieoczekiwane znalezisko.

Agatha Christie - życie zawodowe.

Tego popołudnia robiłam maści i w trakcie sporządzanie jednej z nich włożyłam trochę czystego karbolu do wieczka od słoiczka, po czym ostrożnie, używając do tego kroplomierza, dodawałam go do maści, którą przygotowywałam na płytce elektrycznej. (…) Na ogół w aptekach mylą się wcale nie nowicjusze, bo ci są nerwowi i wciąż się o wszystko pytają. Najgorsze przypadki zatruć przez pomyłkę zdarzają się godnym zaufania aptekarzom. Pracującym od wielu lat.

Gdy po ciężkiej chorobie płuc Agata nie mogła już powrócić do pracy przy chorych, zaproponowano jej pracę w aptece. Szkoliła się dodatkowo, pracując w weekendy u zaprzyjaźnionego aptekarza. Szybko zauważyła, że farmaceuci w Torquay mieli złe zdanie o lekarzach. Krytykowali przepisywane specyfiki i poddawali w wątpliwość skuteczność zalecanych kuracji. Pacjenci też nie byli lepsi. Dziwili się, że przygotowywane maści i leki nie są skuteczne, albo nie przypominają tych, które dostawali wcześniej. Przyczyna tego była prosta. Substancje szkodliwe i niebezpieczne odmierzano bardzo precyzyjnie, ale te obojętne i wypełniające dodawano wedle uznania. Bywało, że niejedna pacjentka usiłowała przekupić Agatę, aby zrobiła jej specyfik dwa razy mocniejszy, niż to zapisał doktor. 

Czytaj także: Król życia, niebezpieczna miłość i niezrozumiała sztuka – Oscar Wilde 

W aptece poznała też wiele substancji toksycznych, które mogły służyć do zabicia człowieka. To tam, przy pracy z truciznami, zrodziła się w jej umyśle idea, aby napisać powieść kryminalną, której osią byłaby zbrodnia – śmierć w wyniku otrucia. W tym czasie w okolicy znajdowała się kolonia uchodźców z Belgii, oszczędnych, pracowitych ludzi. Jeden z nich natchnął Agatę do stworzenia postaci uciekiniera-detektywa, niewysokiego pedanta, któremu dla żartu nadała imię Hercules. I tak narodził się Hercules Poirot.

Agatha Christie – książki i twórczość

Ja zawsze sama uważałam miłosne historie w powieściach kryminalnych za straszne nudziarstwa. (…) Jednakże w owych czasach w powieściach kryminalnych zawsze musiał być watek miłosny. No to i był.

Zanim jednak debiutancka Tajemnicza historia w Styles została opublikowana, musiało upłynąć kilka lat. W tym czasie państwu Christie urodziła się córka, którą nazwano Rosalind. Gdy Agata otrzymała list, zapraszający ją na spotkanie z wydawcą, była bardzo zaskoczona. Dyrektor z Bodley Head wygłosił przemowę, jak bardzo ryzykuje, inwestując z nieznane w świecie literackim nazwisko, jak bardzo książka wymaga zmian, że jest miejscami śmieszna, że nie sposób będzie na niej zarobić, a potem podsunął pisarce umowę, która była po prostu skandaliczna. Zakładała, że Agacie nie należy się żadne honorarium, jeśli liczba sprzedanych egzemplarzy nie przekroczy dwóch tysięcy, a i potem tantiemy były żałośnie niskie, że kolejne cztery napisane przez nią książki muszą zostać złożonych w Bodley Head i że połowa praw autorskich i prawo do wystawiania książki na scenie należy do wydawcy. Podpisała wszystko. Zarobiła na tej historii dwadzieścia pięć funtów, nie dlatego, że książka sprzedała się znakomicie, ale że „The Weekly Times” postanowił kupić prawo do przedruku. 

A jednak, pomimo tak nędznego sukcesu finansowego, poczuła, że może przecież napisać kolejną powieść. Tajemniczy przeciwnik sprzedał się już dużo lepiej, choć wydawca znowu kręcił nosem i nie widział szans na sukces.

Agatha jako pisarkFot. Bilsen, Joop van / Anefo /  Dutch National Archives

W tym czasie zdemobilizowani żołnierze, oficerowie i niżsi rangą, błąkali się po mieście w poszukiwaniu zajęcia. Mąż Agaty, kierując się zmysłem praktycznym, już po zakończeniu wojny znalazł sobie zatrudnienie w City. Dzięki temu mogła się zająć tym, co zaczęło jej sprawiać przyjemność. Napisała Morderstwo na polu golfowym i wkrótce szereg opowiadań z Herculesem Poirot, do którego dołączył kapitan Hastings. Już przy Morderstwie... zaczęły się kłótnie z wydawcą, a to o okładkę, a to o pisownię niektórych słów. Nie zamierzała ustępować. Kiedy przed wydaniem Tajemnicy Mill House Bodley Head usiłowało podpisać z Agatą kolejną umowę na pięć tekstów, ta grzecznie odmówiła. Znalazła agenta, lekko jąkającego się Edmunda Corka, z którym związała się zawodowo na przeszło czterdzieści lat.

Czytaj także: "Dziesięciu małych Murzynków" musi zniknąć z półek?

Nie czytała i nie streszczała swoich powieści mężowi. Gdy tylko zaczynała mu o nich mówić, zacinała się i nie potrafiła wydusić słowa. Nie rozumieli się na tym polu. Nie czytała też cudzych rękopisów. Zbyt dobrze pamiętała historię z dzieciństwa, gdy jej własny został pokazany pewnej pisarce, która orzekła, że z tej dziewczynki pisarki nie będzie. Nie kryła, że nie ma ochoty na czytanie cudzych planów powieści. Miała swoje, i zamierzała je realizować.

Agatha Christie jako matka

Aliści spojrzenie mojej córeczki dawało efekt oczu Meduzy. Jeszcze dotkliwiej czułam, że każde zdanie brzmi po prostu idiotycznie. (…) Doprawdy nie pojmuję, jakim cudem udało mi się skończyć tę nieszczęsną książkę.

Pierwszą niańkę dla Rosalind Agata znalazła, gdy tylko dziewczynka skończyła miesiąc. Potem przez dom przewijał się już korowód pomocy do dziecka, czasami akceptowanych, czasami nie. Przychodziły i odchodziły, wychodząc za mąż. W tym czasie rozwijała się kariera pisarska autorki i chłodły stosunki pomiędzy nią, a mężem. Po rocznej podróży dookoła świata szybko odkryli, że wspólne wieczory i weekendy w domu są dla obojga dosyć kłopotliwe. Agata nie lubiła wydawać pieniędzy, Archie chciał kupić samochód. Agata miała swoje grono znajomych, Archie ich nie znosił. Gdy zachorowała matka pisarki i trzeba było się zająć rodzinnym domem, wciąż pełnym rupieci po zmarłej ciotecznej babce, mąż skrzętnie wykorzystał okazję i ukrył się w Londynie, pozostawiając Agatę na pastwę stosu niechcianych wspomnień i rzeczy. Tygodniami pracowała po kilkanaście godzin dziennie, opróżniając kolejne pokoje w domu w Torquay. I zajmowała się córką, której poświęcała każdą wolną chwilę. Obie zapamiętały historię z wakacji w Hiszpanii, gdy wsiadły już do autobusu wiozącego je do portu, gdzie czekał statek, mający odpłynąć do Anglii. Nagle Rosalind odkryła, że nie zabrała z hotelowego pokoju swojego misia. Agata zapłaciła kierowcy, aby wrócił po zabawkę. Zdążył, w ostatniej chwili, szczęśliwy z wysokości napiwku, który mu wręczyła.

Tymczasem Archie powiedział żonie, że pragnie rozwodu. Zakochał się w innej kobiecie i nie zamierzał kontynuować swego małżeństwa. Zrozpaczona Agata postanowiła wyruszyć w podróż do Indii. Przypadkiem trafiła na spotkanie, podczas którego poznała ludzi wybierających się Orient Expressem do Stambułu, a potem dalej, do Bagdadu. Nie wahała się ani przez chwilę.

Agatha Christie – podróże

Często się zastanawiałam co moja przyszła teściowa pomyślała o młodej kobiecie, która wraz z jej synem wyskoczyła z pociągu i po nader zdawkowym powitaniu oskubała ją do ostatniego su.

Podróże po Bliskim Wschodzie przyniosły pisarce nie tylko mnóstwo materiału do kolejnych powieści, ale i miłość, która pomogła jej się podnieść po rozwodzie z Archiem. Podróżowała prawie wyłącznie w towarzystwie arystokratów, ich despotycznych i znudzonych żon i córek, złośliwych służących i znudzonych lokajów. Miała okazję naszkicować mnóstwo portretów postaci, które potem zapełniły strony jej powieści. Kobiety, których nikt nie lubił, a od których wszyscy byli uzależnieni. Małe kajuty, ciasne przedziały w pociągu, mnóstwo okazji do popełnienia zbrodni i zatarcia śladów. Szereg nieudanych miłości, romansów, utraconych fortun i tuszowanych skandali.

Agatha Jako kobieta

Podczas jednej z wypraw poznała młodego archeologa Maxa Mallowana, który wkrótce stał się jej drugim mężem. Podobno miał wieloletni romans ze swoją sekretarką, z którą ożenił się zaraz po śmierci Agaty. Ale póki co, ten czternaście lat młodszy od pisarki archeolog zapowiadał się jako doskonały partner życiowy dla samotnej i coraz bardziej popularnej pisarki. Podczas powrotu z wyprawy na Bliski Wschód Agata dostała wiadomość, że Rosalind ciężko zachorowała. Nie miała jednak funduszy na dodatkowe bilety powrotne. Max skontaktował się z matką, która na prośbę syna pożyczyła jego przyjaciółce sporą sumę bez zbędnych pytań. Zapowiadał się udany związek.

Czytaj także: Żony królów. Sisi i Maria Antonina

Wyruszyła z Maxem w podróż. Najpierw do Wenecji, a potem dalej, na wybrzeże Dalmatyńskie. W Splicie zdarzyła im się zabawna historia. W restauracyjce, w której się stołowali, kelner wciąż uparcie odmawiał przyjęcia zapłaty, odkładając regulowanie rachunku do kolejnej wizyty. Gdy ostatniego dnia pobytu Agata nalegała na zapłatę, z dużym niezadowoleniem i wzdychając, policzył z trudem należność za wszystkie pyszne potrawy, które podał państwu Mallowan. Jeszcze lepiej było na statku do Patras. Właściciel łodzi serwował smakołyki, uparcie twierdząc, że podaje potrawy kuchnie angielskiej. Agata wzdychała, mając nadzieję, że miły kapitan nigdy nie trafi do Anglii i nie skosztuje jej specjałów.

Pomiędzy podróżami pisarka często popadała w zadumę, co zwiastowało obmyślanie kolejnej fabuły. Pisała gdziekolwiek, stawiając maszynę na czym się dało, czasami na mocnej marmurowej umywalce. W ten sposób stworzyła sześćdziesiąt sześć powieści i dwadzieścia jeden zbiorów opowiadań. Ale naprawdę stworzyła coś jeszcze. Tym czymś jest styl, który wydaje się być nieśmiertelny i nawet dzisiaj, czterdzieści cztery lata po jej śmierci, powstają książki i sztuki, które trudno rozpatrywać inaczej, jak w „stylu Agaty Christie”.

Agatha Christie – inspiracją po śmierci

W rzeczywistości pewno dociągnę do dziewięćdziesięciu trzech lat, będę wszystkich doprowadzać do szału głuchotą, wyrzekać na nowomodne aparaty słuchowe, zadawać niezliczone pytania, natychmiast zapominać odpowiedzi i znów pytać o to samo. (…) A gdy wreszcie umrę na bronchit, zewsząd rozlegną się szepty: - Co tu kryć, właściwie to duża ulga, los się zlitował...

Najlepszym dowodem na nieśmiertelność Agaty okazał się wyświetlany niedawno film Na noże w reżyserii Riana Johnsona. Fabuła brzmi znajomo. W dzień po swoich osiemdziesiątych piątych urodzinach ginie pisarz kryminałów Harlan Trombley. Sprowadzony na miejsce detektyw Benoit Blanc, niczym Hercules Poirot, szuka sprawcy zabójstwa. Podejrzewa wszystkich, bowiem, jak w powieści Christie, każdy miał motyw, aby się pozbyć bogatego i nieprzewidywalnego dziadka. Trombley panował nad zżyciem swoich bliskich, utrzymywał całą rodzinę, miał upodobania do egzotyki, był ekscentryczny i dawno już się pozbył złudzeń co do tego, że ludzie są mili i serdeczni. Tylko przyciśnięci do ściany robią to, co powinni, inaczej kręcą, oszukują, zdradzają i z upodobaniem żyją na cudzy koszt. Blanc przeprowadza śledztwo i w spektakularnym grand final wskazuje sprawcę, zupełnie jak u Agaty Christie. Książki Christie to także podstawa fabularna dla wielu nowych filmów. W ostatnim czasie zrealizowano adaptację książki Morderstwo w Orient Expressie z udziałem Kennetha Branagha, a jesienią 2020 r. w kinach pojawić ma się film Śmierć na Nilu, będący ekranizacją powieści o tym samym tytule.

Oczywiście nie jest to jedyny i nie ostatni sposób na wykorzystanie stylu, który stworzyła słynna pisarka kryminałów. Z powodzeniem stosują go Martha Grimes, Caroline Graham, Carolyn G. Hart, John Dickson Harr i inni. Niewielu z pisarzy ma takie rzesze naśladowców. To wyjaśnia, dlaczego kryminały Agaty Christie są najczęściej, po Biblii i utworach Szekspira, wydawanymi powieściami na całym świecie. I choć, co nieuniknione, gwiazda Agaty Christie zaczyna gasnąć, wypierana przez coraz to nowe warianty powieści kryminalnych, z pewnością jeszcze długo nikt nie zagrozi pozycji, jaką udało się jej osiągnąć w tym, jakże męskim, zawodzie.

 

Korzystałam z:

A. Christie, Autobiografia
J. Curran, Sekretne zapiski Agaty Christie
J. Curran, ABC zbrodni Agaty Christie
www.agathachristie.fandom.com

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
O melba!
Grażyna Bąkiewicz
O melba!
Pokaż wszystkie recenzje