Recenzja książki: Dźwięki kolorów

Recenzuje: Karolina Mucha

Patrzymy na nich z troską i politowaniem. Niekiedy dyskretnie omijamy, rzadziej deklarując gotowość niesienia pomocy. Wydają nam się gorsi, słabsi, mniej samodzielni, godni jedynie współczucia. Bo przecież tylko my – pozbawieni ciemnych okularów i białych lasek – jesteśmy pełnoprawnymi, „normalnymi” ludźmi, żyjącymi pełnią życia. Nie ma co się łudzić – niewielu z nas odrobiło lekcję płynącą z Małego Księcia. Wciąż postępujemy tak, jak gdyby prawdziwe i ważne było wyłącznie to, co widzą oczy.

 

W tym miejscu trzeba by napisać, że Dźwięki kolorów całkowicie przeczą temu przekonaniu. Prezentując doświadczenia niewidomej piętnastolatki, autor ukazuje bowiem niezwykłą złożoność i piękno jej świata, często pozostającego poza zasięgiem osób w pełni sprawnych, których granice postrzegania ściśle wyznaczają zmysły. Wyjście poza utarte schematy, wzniesienie się ponad to, co oferuje rzeczywistość, pozwala zobaczyć rzeczy niewidzialne, jak choćby barwy i kształty dźwięków. Dzięki temu zwykła, codzienna, na ogół odbywana w pośpiechu, ścisku i hałasie jazda metrem przeistacza się w podróż przez krainy marzeń i snów, tchnące spokojem i refleksją. Na taką wyprawę, zamiast aparatu fotograficznego i portfela z drobnymi, warto zabrać plecak pełen otwartości i wrażliwości, w którym zawsze znajdzie się miejsce na kolejne pytania i wątpliwości oraz na zachwyt i niepewność, towarzyszące samotnym wojażom.

 

Ale wszystko, co stwierdzono powyżej, to tylko część prawdy. W gruncie rzeczy sama książka oddaje bowiem hołd właśnie temu, co widzimy. Jej największą wartością są niesamowite ilustracje. To dzięki nim każda kolejna strona przenosi czytelników w inne miejsce, które samo w sobie stanowić może początek niepowtarzalnej opowieści. Dzieje się tak tym bardziej, że w Dźwiękach kolorów klasyczne role zostały odwrócone: nie można mieć wątpliwości, że te duże, zróżnicowane i wiele mówiące obrazy, w których każdy szczegół niesie z sobą nową wartość i sens, nie ilustrują treści tekstu. To raczej zdania – krótkie, poetyckie, całkowicie pozbawione zbędnych słów – służą dopełnieniu znaczenia obrazów.

 

A zatem Jimmy Liao, opowiadając o wrażeniach niewidomej dziewczyny, zaserwował czytelnikom prawdziwą ucztę dla oczu. Jaki z tego wniosek? Być może taki, że to, ile potrafimy zobaczyć, nie zależy od stopnia naszej sprawności. Bo choć świat obfituje w zapierające dech w piersiach krajobrazy, to i tak to, co najpiękniejsze, nosimy w sobie. Skoro zaś tak się dzieje, w Dźwiękach kolorów każdy odkryć może coś zupełnie innego. Dlatego do zrecenzowania tej książki wystarczyłyby pewnie dwa słowa i wykrzyknik: jest przepiękna!

Tagi: Dźwięki kolorów, Dźwięki kolorów recenzja, Dźwięki kolorów książka, Jimmy Liao Dźwięki kolorów, Jimmy Liao recenzja, Jimmy Liao książka, Jimmy Liao

Kup książkę Dźwięki kolorów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Dźwięki kolorów
Książka
Inne książki autora
Księżyc zapomniał
Jimmy Liao0
Okładka ksiązki - Księżyc zapomniał

Jak to jest być księżycem? I czy można o tym zapomnieć? Jak przywrócić ludziom szczęście? I czy aby to uczynić trzeba sięgnąć gwiazd? Samotny chłopiec...

Recenzje miesiąca
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Bezmiar
Grzegorz Kapla
Bezmiar
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Bo trzeba żyć. Apolonia
Ewa Szymańska
Bo trzeba żyć. Apolonia
Asiunia
Joanna Papuzińska
Asiunia
Bachor
Katarzyna Ryrych;
Bachor
Oczy wilka
Alicja Sinicka
Oczy wilka
Sekret antykwariusza
Paweł Jaszczuk;
Sekret antykwariusza
Pokaż wszystkie recenzje