Żyj, Łucjo

Ocena: 5.5 (2 głosów)

Opowieść o walce i woli przetrwania – mimo wszystko.

Ile nieszczęść może spaść na głowę zwyczajnej, dziewiętnastoletniej dziewczyny?

Wcześniej Łucja miała wszystko. Szczęśliwe życie, pełną rodzinę i wsparcie przyjaciół. Sielanka skończyła się w momencie, gdy lekarz postawił jej diagnozę: „choroba nowotworowa”. Od tej pory wszystko dookoła dziewczyny zaczęło się sypać jak domek z kart.

Łucja walczy o powrót do normalności, ale nieszczęścia nie odstępują jej na krok. Jej mama trafia do szpitala psychiatrycznego, a ona musi przejąć jej rolę w domu. Każdy dzień zamienia się w walkę o przetrwanie. Łucja przyjmuje kolejne ciosy od losu, zmaga się z wyrzutami sumienia i dręczącymi ją pytaniami, lecz wkrótce zaczyna tracić nadzieję, że jej życie się ułoży.

Nie wie jeszcze, że mimo młodego wieku, drzemie w niej ogromna siła, by stawić czoło przeciwnościom losu. Tylko… czy będzie potrafiła z niej skorzystać?

Informacje dodatkowe o Żyj, Łucjo:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2024-02-22
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788383730134
Liczba stron: 424
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Żyj, Łucjo

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Żyj, Łucjo - opinie o książce

Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2024-03-23, Ocena: 5, Przeczytałam,

Ja naprawdę rzadko się wzruszam przy czytaniu, a płaczę jeszcze rzadziej. Widziałam już kilka opinii na instagramie zanim książka do mnie przyszła. Moją zasadą jest by nie czytać nigdy wcześniej tego, co sama mam przeczytać, ale zmusiły mnie słowa wielu osób, które na wstępie zaznaczały, że przy niej płakały. Wtedy właśnie postanowiłam, że odczekam tydzień z jej przeczytaniem i rozpocznę lekturę z jak najlepszym nastawieniem. Wykrzeszę z siebie cały świat pozytywów i radości, by zwyczajnie przeczytać tą książkę. I wiecie co? Przegrałam. Strona po stronie od pozytywów życia młodej bohaterki czułam w nastawieniu postaci, że niedługo coś się wydarzy. Niby opisywała szczęście, ale pozytywnych uczuć tam nie widziałam. Gdzieś był ten cień, który z każdą stroną zaczął się powiększać. I potem nagle bach. Diagnoza, która odmieniła życie młodej postaci. Do tego zanim pogrążyliśmy się w niej w całości, nadeszły kolejne nieszczęścia. I ponowne bum. Straciła swoją miłość życia, powierniczkę i najlepszą przyjaciółkę w bestialski i samolubny sposób. Kłoda za kłodą, nóż za nożem i jedno wielkie pasmo nieszczęść. W tle postać miała wsparcie, ale nie było zbyt mocno podkreślone i niewiele wnosiło do jej życia, moim zdaniem. Tyle nieszczęść spadło na dziecko, które tylko chciało mieć całą rodzinę. Cóż z tego, że dorosło? Czy faktycznie będąc starszymi nie mamy już prawa kochać swoich rodziców? Co waszym zdaniem dalej się stało? Czy pojawiło się jakieś światełko w tunelu?
Wracając do początku mojej recenzji. Przyznaję, nie dałam rady tak zwyczajnie jej przeczytać. A wiecie co mnie najbardziej uruchamiało? Sposób w jaki została wydrukowana. Na linijce powstawały pojedyncze słowa. Emocje rzucane niczym przerwy, bo nie dało się powiedzieć niczego oprócz pojedynczych wyrazów. Przeskakiwaliśmy wpierw latami, później dniami, następnie porą dnia. Im więcej tragedii, tym czas płynął wolniej. Ogromna ilość słów i dialogów, które niewiele zajmowały na stronie objętości, ale ich gęstość przypominała ruch cząsteczek w atmosferze. Opowieść o walce ze światem i samym sobą. O obserwacji bliskich osób jak gasną każdego kolejnego dnia. O przeczuciu, które było silniejsze niż wycie syreny i rodzinie, która by żyć dla innych, jeśli nie zawsze dała radę się podnieść, to przynajmniej robiła co mogła by się czołgać. Byle tylko na przód, by móc zastąpić tych, którym zabrakło już sił.

Ostrzeżenie!!!
Książka nie jest dobra dla osób o słabej sile psychicznej. To, że jest piękna, to jedno. Ale to, że potrafi wywołać stany depresyjne, to drugie. Wręcz zabraniam czytać książkę ludziom, którzy doświadczają ataków paniki, bo ona je tylko otworzy, a nawet pobudzi. Ale to tylko moje zdanie:-)

Za książkę dziękuję Klubowi Recenzenta z serwisu nakanapie.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zabkowa
Zabkowa
Przeczytane:2024-02-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - agnieszka_rowka
agnieszka_rowka
Przeczytane:2024-02-16, Przeczytałam,
Recenzje miesiąca
Fałszywa królowa
Mateusz Fogt
Fałszywa królowa
Paderborn
Remigiusz Mróz
Paderborn
Jesteś jak kwiat
Beata Bartczak
Jesteś jak kwiat
Kolekcjoner
Daniel Silva
Kolekcjoner
Miłość szyta na miarę
Paulina Wiśniewska
Miłość szyta na miarę
Między nami jest Śmierć
Patryk Żelazny
Między nami jest Śmierć
Zagraj ze mną miłość
Robert D. Fijałkowski ;
Zagraj ze mną miłość
Forget Me Not
Julie Soto
Forget Me Not
Ktoś tak blisko
Wojciech Wolnicki (W. & W. Gregory)
Ktoś tak blisko
Róża Napoleona
Jacobine van den Hoek
Róża Napoleona
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy