Moje pory roku

Wydawnictwo: Esprit
Data wydania: 2014-05-30
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-63621-89-6
Liczba stron: 248
Dodał/a książkę: Marta Zagrajek

Ocena: 6 (5 głosów)

Laura Jurga to bardzo dzielna kobieta, która zmaga się od maleńkości z ciężką chorobą. W „Moich porach roku” poznajemy jej życie, walkę z chorobą i uświadamiamy sobie wiele bardzo istotnych kwestii. Jeśli uważacie, że Wasze życie już gorsze być nie może i ciągle natrafiacie tylko na przeszkody, polecam lekturę tej książki. Nigdy już Wasze spojrzenie nie wróci do tego samego miejsca, w którym było przed jej przeczytaniem. Gwarantuję.

Dziecięce porażenie mózgowe to zespół przewlekłych i niepostępujących zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego, co może być wywołane uszkodzeniem mózgu przed, w czasie oraz po porodzie. Na rozległość porażenia ma wpływ wiele czynników, dlatego ciężko je jednoznacznie opisać i chorobę tę trzeba traktować w każdym przypadku bardzo indywidualnie. Co jest najważniejsze – zmiany, które zaszły w mózgu nie są odwracalne, ale bierzmy pod uwagę ogromną plastyczność tego organu, zwłaszcza w tak wczesnym okresie życia.

Laura miała dużo szczęścia w nieszczęściu. Mimo „wyroku”, jaki usłyszeli jej rodzice, nie poddali się. Przechodziła rehabilitację, która trwa po dzień dzisiejszy (trzeba sobie uświadomić, że to nie jest coś, z czego wychodzi się po paru latach i nie jest już potrzebna żadna terapia). Trafiała na mnóstwo pozytywnych osób, które nie dawały jej odczuć, że jest inna, że jest „kaleką”. Wiemy przecież, jak okrutne potrafi być nasze społeczeństwo (choć zapewne nie tylko nasze) i jak bardzo mogą zranić słowa wypowiedziane pod wpływem emocji, głupoty lub braku empatii. Cieszy mnie to, że Laura miała tego mało w życiu, bo zupełnie na to nie zasłużyła.

„Moje pory roku” to bardzo wzruszająca książka, która zmienia światopogląd raz na zawsze. Zwłaszcza jeśli jest się pełnym empatii człowiekiem, który umie i chce zrozumieć drugiego człowieka. Wspomnienia Laury dużo umieją uświadomić, jeśli jest się człowiekiem pełnosprawnym. Owszem, wiele razy próbowałam się wczuć w drugą osobę, która nie jest w pełni sprawna, ale wiadomo, że to nie to samo, co przeżywanie tego na co dzień. Podziwiam rodziców Laury za ogromną siłę, którą mieli, za nie poddanie się i wspieranie swojego dziecka. Podziwiam Laurę za walkę z przeciwnościami losu, których miała w życiu sporo i umiała wyjść im naprzeciw.

„Moje pory roku” czyta się jednym tchem. Często uśmiechałam się razem z naszą bohaterką, często razem z nią przeżywałam jej smutek i wszechogarniający lęk. Nie da się przejść obojętnie wobec tej lektury. Polecam ją każdemu, kto umie odczuwać empatię, polecam ją także tym, którzy nie mają jej za grosz. To jest sto razy lepsza nauka niż zajęcia z psychologii. Możemy być naocznymi świadkami, jak wielkie problemy czekają we współczesnym świecie osoby niepełnosprawne (ogromna ilość schodów!). Mam nadzieję, że życie Laury będzie pasmem wielu sukcesów, które tylko dodadzą jej siły do dalszych działań, także tych promujących lepszy świat dla osób mniej sprawnych niż my.

Kup książkę Moje pory roku

Zobacz opinie o książce Moje pory roku
Reklamy