"Strach"...przed dyskusją, czyli rację ma ten kto brzmi lepiej

Autor: eleazar
Okładka publicystyki dla

 

Oczywistą oczywistością jest, że niniejszy tekst dotyczy książki "Strach" Grossa. Dotychczas sądziłem, że reakcje na tą pozycję są przesadzone. Jednak po przeczytaniu wywiadu z Grossem w "Życiu Warszawy", z wielkim smutkiem przyznaję rację wszystkim, którzy okazują niechęć autorowi i jego pracy.

 

Tezy jakoby "większość Polaków była przychylna holokaustowi", "nowa klasa średnia powstawała na zagrabionych Żydom majątkach" itp. są dla mnie, jako osoby parającej się historią, odrażająca nadinterpretacją.
Książka Grossa i jego postawa, są przejawem obrzydliwego koniunkturalizmu ideowego, zmierzającego jedynie do kategorii INTERESU. Oskarżenie o antysemityzm, homofobię, nienawiść rasową etc. nie musi być podparte dowodami - wystarczy, że będzie głośne - odpowiedni efekt socjotechniczny i marketingowy murowany.

Recenzje amerykańskiego wydania "Strachu" były uwłaczające Polsce i Polakom.
Lano nas po gębach, wyzywano od antysemitów, kreowano nasz kraj na ostatni zaścianek "syjonistycznych fobii". Nie Niemców, nie Francuzów, nie Duńczyków, czy Norwegów, którzy zhańbili się kolaboracją - ale Polaków, którzy beznadziejnie czekali na pomoc zachodu, i którzy dziś, po socjalistycznym maglu są krajem niepoważanym i zgoła biednym. A biednych po ryju lać można, bez konsekwencji.

Twierdzenia jakoby nasza "klasa średnia" powstała z rozkradzionych dóbr Żydów, są śmieszne. Musiały być przypadki kradzieży, ale nie było fizycznej możliwości by na jej kanwach powstała cała klasa. Po pierwsze, bogaci Żydzi zostali wymordowani i okradzeni przez Niemców w pierwszej kolejności. Uchowała się na dobrą sprawę biedota, której niewiele można było ukraść.
A i to co rozkradziono, władza sowiecka szybko zarekwirowała, względnie dokradła, dla równego rachunku.
Poza tym... jak znam historię Polski - klasa średnia zaczyna raczkować dopiero dziś...po wojnie nie było jej ani śladu.

Twierdzenia o większości przychylnych holokaustowi Polaków, wysnute na kanwach listów urzędników i subiektywnych relacjach, to wybitny przejaw nadinterpretacji.
Jakim cudem się pytam, nawet z zasady w zaniżanych statystykach Instytutu Yadvashem, czytamy, że w obronie Żydowskich uciekinierów zginęło 20,000-30,000 tys. polskich obywateli? Jakim cudem 2/3 odznaczonych medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata" to POLACY, a większość drzewek w Alei Pamięci symbolizuje poświęcenie POLAKÓW

Nie byliśmy święci - na pewno w tym złym czasie czyniliśmy wiele świństw, ale nikt nie śmie zaprzeczyć, że JEST JESZCZE INNY NARÓD, KTÓRY TYLE WYCIERPIAŁ dla siebie i innych, w imię idei, śmiesznych z dzisiejszego punktu widzenia. Żaden inny naród nie zrobił tyle co my!

Więc dlaczego żaden inny naród nie jest rugany tak jak my? Czy można nas upokarzać bo jesteśmy biednymi frajerami?! Jeśli tak, to niech to się nie nazywa "szukaniem prawdy".

Powiedziałbym wręcz, że to przejawy POLONOFOBII, lub ANTYPOLONIZMU... ale nikt się nie oburzy... nikt nie będzie wiedział, co to w ogóle jest... bo zaniedbaliśmy medialny wizerunek naszej martyrologii...i oburzanie się krzywdą jakichś tam polaczków, to kiepski biznes...

1

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy