Publicystyka

Nagroda literacka “Nike”, reklamowana jako najważniejsza polska premia w tej dziedzinie, powinna mieć chyba innego, również wywodzącego się ze starożytności patrona. Starca Charona mianowicie. Jak wiadomo – bogini zwycięstwa Nike względami otaczała tylko wybrańców. Do Łodzi Charona mógł się za to dostać każdy – wystarczył obol pod zdrętwiałym językiem. Żeby zostać nominatem do Nike – wystarczy mieć nazwisko, albo napisać na odpowiedni, poprawny politycznie temat. czytaj dalej

Mleko jest białe – wszyscy to wiedzą. Lecz z drugiej strony, wszystko zależy od punktu widzenia. Można by powiedzieć – mleko jest białe tak samo jak pieniądze szczęścia nie dają. I tu już z pewnością znalazłoby się kilka osób, które zaprotestowałyby przeciwko moim słowom. czytaj dalej

Zdumiewa mnie, jakim sposobem do czasopisma, pretendującego przecież do miana literackiego, trafił tekst, będący jedynie powierzchowną próbą prześlizgnięcia się po zjawiskach zachodzących w świecie literatury. Próbą – co muszę z przykrością dodać – zdradzającą niekompetencję literacką Autora artykułu, bądź też niezrozumienie zasad rządzących twórczością. Chciałoby się zacytować Leca – „czy można do platfusów nosić ostrogi? Można. Ale nie należy nimi dzwonić”. czytaj dalej

Jest w człowieku taka siła, która pcha go do przodu. Choćby zapierał się, choćby wpadał w odrętwienie na dni, tygodnie, miesiące, siła ta wreszcie zwycięża w nim, pozwala ruszyć z miejsca, pozwala żyć. Bergson nazwał ją elan vital (pęd życia). Jakby jej jednak nie nazwać, przyznać trzeba, że istnieje. Jest podstawą egzystowania ludzkiego. Egzystencja zaś sama w sobie może być różna. czytaj dalej

5,5 mln złotych, kilkuset statystów, największa przenośna scena dostępna na polskim rynku. Wszystko przyprawione oświetleniem sprowadzonym z Wielkiej Brytanii i armią innej maści specjalistów; od pirotechników, po akustyków. Szał medialny, na kanwach którego eksponowano jedno nazwisko ROGER WATERS. Członek legendarnego PinkFloyd, guru muzyczne dwóch pokoleń.  No, czasem eksponowano także Józefowicza ("Metro", studio "Buffo"). czytaj dalej

Przed kupieniem karnetu najlepiej jest zadać sobie pytanie, po co tak naprawdę chcemy pojechać na ten festiwal filmowy. Faktem jest, że wydarzeniu towarzyszy ogromna (jak na takie przedsięwzięcie) machina promocyjna. A i przenosiny do większego miasta sprawiły, że o festiwalu bardzo dużo mówiło się również w kręgach z filmem niezwiązanych. Wiadomo, że takie posunięcia niosą ze sobą ryzyko przypadkowej publiki. Co bardziej skostniali kinomani mogą nawet zarzucić festiwalowi popadanie w komercję. Nawet pretensje o przedkładanie ilości nad jakość mogłyby być uzasadnione. Na nieszczęście tych, którzy Romanowi Gutkowi życzyli źle, żaden z powyższych zarzutów nie miał odzwierciedlenia w festiwalowej rzeczywistości, która z impetem zadebiutowała na wrocławskich ulicach i – sądząc po planach i opiniach – postanowiła zagościć tu na dłużej. czytaj dalej

W najbliższy czwartek przed warszawskim sądem ma ruszyć precedensowy proces o znieważenie prezydenta RP (bezdomny zwymyślał Go przy policjantach) - dowiedziała się PAP w tym sądzie. czytaj dalej

Przeciw takiemu wybiórczemu pokazywaniu historii zaprotestowali z polskimi flagami w dłoniach członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, nie zważając na to, iż w takiej na przykład “Gazecie Wyborczej” mogliśmy czytać o nich, że są członkami organizacji faszyzującej. Tymczasem w Berlinie zobaczyliśmy normalnych młodych ludzi, upominających się o prawdę także w imieniu wielu z nas. czytaj dalej

Jak dziś pamiętam moją rozmowę z kolegą, chwilę po rozpoczęciu strajku konduktorów Bytomskiej komunikacji. Z wielką uwagą przyglądałem się całej sprawie i w chwili kiedy Bytom otwarcie doprowadził do konfrontacji, wiedziałem że będzie źle... Powiedziałem wtedy do kolegi (jadąc w autobusie) : "...mam nadzieję, że się mylę, ale ci ludzie będą płakać. Mrówka nie kopie bezkarnie słonia po kostkach". czytaj dalej

Jak wszyscy wiemy, po porwaniu dwóch młodych żołnierzy, Izrael się wkurzył i po nich poszedł. Trudno się dziwić. Sądzę, że my, Polacy, na miejscu Izraela zrobiliyśmy to samo, tylko że brutalniej. Mamy dużo więcej wewnętrznych konfliktów od Izraela i potencjał, jaki na nie zużywamy, gdy będzie skoncentrowany na jednej sprawie... Allahu, obyś był wielki... czytaj dalej

Warto przeczytać

Recenzje miesiąca
Sekret Heleny
Lucinda Riley;
Sekret Heleny
Czas pomsty
Maciej Liziniewicz
Czas pomsty
Budząc lwy
Ayelet Gundar-Goshen
Budząc lwy
Dzisiaj umrzesz Ty
Sue Wallman
Dzisiaj umrzesz Ty
Czas pokuty
Grzegorz Kopiec
Czas pokuty
Nie wiem, gdzie jestem
Gayle Forman;
Nie wiem, gdzie jestem
Wielka księga Klary
Marcin Wicha;
Wielka księga Klary
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Aleksandra Katarzyna Maludy
Wisznia ze słowiańskiej głuszy
Pokaż wszystkie recenzje