Każdy chce być szczęśliwy. Wywiad z Anetą Krasińską

Autor: Magdalena Galiczek-Krempa
Okładka publicystyki dla Każdy chce być szczęśliwy. Wywiad z Anetą Krasińską z kategorii Brak kategorii

Aneta Krasińska w swojej powieści Gdy opadły emocje opowiada o uroczystym spotkaniu zorganizowanym z okazji dwudziestolecia matury. O tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby kilkanaście lat wcześniej jako nastolatkowie podjęli inne decyzje. O tym, w jakim miejscu są obecnie jako czterdziestolatkowie. I o tym, czego żałują, do czego wciąż dążą i czy udało im się spełnić choć jedno młodzieńcze marzenie? I właśnie na temat spotkań po latach, poszukiwania szczęścia i odnajdywania się w nowych rolach z autorką rozmawia Magdalena Galiczek-Krempa.

Spotkania klasowe po latach to czas wspomnień – dobrych, czasem lepszych, czasem – przykrych. Pani ciepło wspomina szkolne lata? Tęskni Pani za nastoletnią beztroską?

Miałam to duże szczęście, że żyłam w czasach, kiedy żeby z kimś porozmawiać, trzeba było się spotkać. To z jednej strony trochę utrudniało kontakty, ale jednocześnie sprawiało, że tworzące się więzy stawały się o wiele bardziej trwałe. Pamiętam prywatki, które spontanicznie organizowaliśmy, później nastała era osiemnastkowych przyjęć, na których naprawdę świetnie się bawiliśmy. To były niezapomniane chwile, do których często powracam we wspomnieniach.

Wszystkie młodzieńcze plany udało się Pani zrealizować? Czy rzeczywistość zweryfikowała Pani marzenia?

Kiedy byłam nastolatką, nikt nie stawiał przede mną pytania: jak i gdzie widzisz siebie za 10 czy 20 lat. Sama też nie miałam mocno sprecyzowanych planów, więc nie czuję żadnego zawodu. W życiu staram się wykorzystać wszystkie nadarzające się szanse, aby niczego nie żałować i póki co jestem zadowolona z dokonywanych wyborów.

Życie zaczyna się po czterdziestce? A może wręcz przeciwnie – to moment, gdy nie opłaca się już niczego zmieniać?

Choć ogólnie nie lubię zmian, to paradoksalnie wciąż do nich dążę, podejmując nowe wyzwania. Uważam, że każdy wiek ma swoje przywileje oraz wady. Kiedyś myślałam, że kończąc osiemnaście lat, stanę się dorosła. Nie muszę mówić, jak bardzo się zawiodłam. Z każdym kolejnym rokiem dostrzegam, ile jeszcze mam do odkrycia i do zrobienia, a czas coraz szybciej ucieka…

Pomaturalne spotkania po latach to powszechna praktyka. Jak to się dzieje, że gdy trafiamy do grona dawnych znajomych, przez chwilę czujemy się – i trochę też zachowujemy – jak nastolatkowie? Potrzebujemy takiego momentu beztroski?

Rzeczywiście to taki powrót do młodości, za którą bądź co bądź tęsknimy. Mamy już pewien bagaż doświadczeń, pewien dorobek zawodowy, a nawet finansowy, ale to czasy, kiedy do zabawy wystarczyła jedna kaseta z nagraniami OMD czy Pauli Abdul. Przy butelce Ptysia mogliśmy przegadać pół nocy o sprawach, które teraz wydają się śmieszne. Jedynym obowiązkiem była nauka, co z perspektywy czasu, liczby obciążeń zawodowych i często przytłaczających życiowych trudności wydaje się banalne. Dlatego nie dziwi, że przynajmniej na moment chcemy powrócić do tych przyjemnych chwil, choć – jak wiadomo – były również te przykre. Po latach jednak mniej się je pamięta.

Z drugiej strony, podczas takiego spotkania staramy się stworzyć wokół siebie obraz człowieka sukcesu, tryskającego szczęściem, w stu procentach zrealizowanego.

Każdy chce być szczęśliwy, ale to szczęście pojmuje w różny sposób. Owszem, można się kreować na wiele różnych sposobów, ale prawda i tak wypłynie na wierzch, więc nie widzę sensu takiego działania.

Gdzie podziała się szczerość w kontaktach z ludźmi, którzy kiedyś byli nam bliscy? Po co spotykać się z kimś, jeśli z góry zakładamy, że „sprzedamy" mu fałszywy obraz samego siebie? Botoks, wyszczuplające majtki, kluczyki do drogich samochodów, za które przez lata spłacać będziemy ogromne kredyty...

Kreowanie swojego obrazu, by pokazać się z jak najlepszej strony, jest powszechne. Zawsze wolimy być szczuplejsi, młodsi, mieć dłuższe rzęsy i większy uśmiech niż inni. To chyba cecha związana z naszym człowieczeństwem. Jeśli jednak, kreując ten wizerunek, nie ranimy innych, to dla mnie jest on akceptowalny. Kanon piękna jest coraz bogatszy i bardziej zróżnicowany. Moi bohaterowie bywają nieco przerysowani, bo chciałam pokazać, jak sytuacja wygląda, gdy patrzymy na to z boku. Wychodzę z założenia, że najważniejsze jest to, jacy jesteśmy, a nie kim jesteśmy i co posiadamy. I to też chcę przekazać w swoich książkach.

Czytając Pani książkę, można odnieść wrażenie, że ludzie pracowici i solidni znajdują miejsce w firmach, w których spędzać będą długie godziny, pracując w pocie czoła, a „wygadani" i cwani znajdą sobie ciepłe posadki, gdzie dużo się gada, a mało robi...

Dokładnie tak skonstruowany jest świat i w ten sposób pokazuję bohaterów powieści Gdy opadły emocje. Za chwilę będą obchodzić czterdzieste urodziny. To wiek, gdy coś już osiągnęli zawodowo i prywatnie. Zazwyczaj ci, którzy dużo krzyczeli, ale wysługiwali się innymi, nadal to czynią i dość dobrze na tym wychodzą. Pytanie, jakimi są ludźmi i czy potrafią sobie samym spojrzeć w twarz? Najczęściej jednak potrafią, bo nie dostrzegają w swoim zachowaniu niczego niewłaściwego. A jeśli jeszcze w młodości było to zachowanie akceptowane przez ich rodziców, to już w ogóle nie ma o czym mówić.

Powieść Gdy opadły emocje to dopiero początek trylogii. Czego oczekiwać możemy po dalszych jej tomach?

W kolejnych tomach czytelnicy lepiej poznają Magdę i Emila – przyjaciół Marceliny, z którymi planowała przyszłość. Śmierć Roberta, chłopaka z ich paczki, pokrzyżowała te plany. Każde z nich poszło w swoją stronę, ale podświadomie wciąż są ze sobą blisko. Łączy ich zagadkowa śmierć przyjaciela i coraz większa determinacja do tego, by wreszcie wszystko wyjaśnić. Akcja drugiej części sagi przeniesie się do szpitala, a w trzecim tomie pojawi się hipnotyzer, a nawet… antyterroryści! Jedno jest pewne: nie będzie nudno!

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - gosiaczek
gosiaczek
Dodany: 2019-04-11 08:49:37
0 +-

Ciekawa rozmowa :)

Avatar użytkownika - kanon
kanon
Dodany: 2019-04-10 08:12:10
0 +-

Z chęcią przeczytam 

Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Dodany: 2019-04-08 21:06:46
0 +-

Być może przeczytam.

Avatar użytkownika - katiewa92
katiewa92
Dodany: 2019-04-08 18:22:06
0 +-

Jest w planach do poczytania

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2019-04-08 17:17:02
0 +-

Chyba poczekam na wszystkie tomy. Tak się najlepiej czyta.

Avatar użytkownika - JolaJola
JolaJola
Dodany: 2019-04-08 14:31:56
0 +-

Mam w planach przeczytać.

Avatar użytkownika - emilly26
emilly26
Dodany: 2019-04-08 14:05:03
0 +-

Niestety nie znam twórczości autorki, ale z miłą chęcią przeczytam książkę.

Avatar użytkownika - monikap
monikap
Dodany: 2019-04-08 14:01:06
0 +-

Zapowiada się ciekawie :)

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2019-04-08 13:11:13
0 +-

Fajnie, że to będzie dłuższa historia zamknięta w trzech tomach. Z pewnością będzie na co czekać. :D

Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Dodany: 2019-04-08 12:40:53
0 +-

Ciekawy wywiad, z chęcią przeczytam książkę.

Książka
Gdy opadły emocje
Aneta Krasińska

Warto przeczytać