Świat, w którym żyjemy, zmienia się bardzo szybko. Wywiad z Janem Woźniakiem

Data: 2024-02-15 12:47:59 | artykuł sponsorowany Autor: Danuta Awolusi
udostępnij Tweet
Okładka publicystyki dla Świat, w którym żyjemy, zmienia się bardzo szybko. Wywiad z Janem Woźniakiem z kategorii Brak kategorii

– W mojej powieści najważniejszą wartością jest pozostanie wiernym własnym ideom i przekonaniom, pomimo zmian, jakie zachodzą w otoczeniu. Postaci takie jak Bezwładny, Cluziv i inni członkowie ich rodzin przez całą historię walczą o swoje przemyślenia i są gotowi poświęcić za nie najwyższą cenę. To, że zawierają sojusze, czasem zdradzają czy nawet zakochują się w sobie, nie zmienia faktu, że wciąż wierzą w swoje wartości – mówi Jan Woźniak, autor książki Fizyka równa śmierci.

Czy masz coś wspólnego z fizyką? Czy w ogóle nauką? W swojej powieści stworzyłeś naprawdę niezwykłe uniwersum. Takie pomysły chyba nie wpadają do głowy przez przypadek?

Jestem studentem, niedługo inżynierem. Nie jestem bezpośrednio związany z fizyką jako nauką w codziennym życiu, ale gdy byłem młodszy, bardzo lubiłem ten przedmiot szkolny i dodatkowo dowiadywałem się z niego, w jakim świecie żyję. Tak, to prawda – historie takie jak ta, którą przedstawiam w powieści, nie rodzą się w głowie z dnia na dzień i niosą szereg przypadkowych wydarzeń w życiu, dzięki którym tworzy się nam w głowie szerokie spojrzenie na całą historię. Stworzenie tak zawiłego na pierwszy rzut oka uniwersum i zarazem nieprzewidywalnego ciągu zdarzeń trwało kilka lat. Zaczynałem tworzyć tę książkę w czasach licealnych, a całość łączyłem w późniejszym etapie. Widać to doskonale, gdy zagłębiamy się w przedstawiony przeze mnie świat. Można powiedzieć, że historia, jak i dynamika powieści, przechodzi przez różne etapy, ale też ewoluuje z każdym wydarzeniem. Jest to idealne odwzorowanie tego, w jakim momencie mojego życia powstał dany wątek. Styl przedstawionego świata zmienia się z każdym kamieniem milowym fabuły, a za takie obrałem trzy konkretne wydarzenia. Mówimy zatem o trzech różnych stylach przedstawienia tej samej historii.

Musimy nieco wyjaśnić, z czym mamy do czynienia. W Twojej powieści spotykamy osoby, które posiadają rdzeń, a także te, które go nie mają. Co właściwie ów rdzeń robi?

Dowiadujemy się tego już w samym opisie książki i na początku historii rodziny Bezwładnego – głównego „czarnego charakteru”. Rdzeń jest największym odkryciem nauki i pozwala na poszerzenie zdolności naszego mózgu, w zależności od tego, ilu procentowy mamy rdzeń. Dodatkowo to w nim zawarte jest połączenie z naszym mózgiem, ciałem i długopisem, a przede wszystkim z żywiołem. W przedstawionym przeze mnie świecie zrozumienie praw przyrody, a – co za tym idzie – żywiołu, jest kluczem do wejścia na „wyższy poziom”.

Kluczowe znaczenie dla akcji ma młody chłopak, Cluziv, posiadacz wyjątkowego rdzenia. Jak to jest, kiedy losy świata spoczywają na barkach piętnastolatka?

Przyznam, że długo zastanawiałem się nad tym, kto ma grać „pierwsze skrzypce” w całej historii. Czy przedstawić historię z perspektywy młodego Cluziva, czy też od strony Bezwładnego i dramatu jego całej rodziny? Ostatecznie postawiłem na piętnastolatka, bo jak wspomniałem, sam w momencie tworzenia tego uniwersum byłem w podobnym wieku. Ułatwiło to zrozumienie jego uczuć, jak i zakłopotania w rozmaitych sytuacjach. Nie chciałbym jednak, aby każdy patrzył na zarys całej fabuły wyłącznie jako na losy Cluziva. Wbrew pozorom, kluczową rolę odgrywa w powieści sam Bezwładny i cała jego rodzina. Często historia książki powraca do wydarzeń z jego dzieciństwa i przedstawia całą jego drogę – od najmłodszych lat do osiągnięcia nielimitowanej potęgi. To jego postać wzbudza największą ciekawość, bo z nim i z jego rodziną związana jest tajemnica.

Gdyby człowiek mógł w pełni wykorzystywać mózg, do czego, Twoim zdaniem, byłby zdolny?

To dość częste pytanie, które zadają mi znajomi i czytelnicy. Odpowiadam zawsze tak samo: sam rdzeń, nawet stuprocentowy – a więc najsilniejszy – byłby bezużyteczny, gdyby jego posiadacz nie żył w zgodzie ze sobą i otaczającym go światem. Nawet Bezwładny jest tylko człowiekiem i nie jest zdolny do panowania nad uczuciami. To one wygrywają nad potęgą rozumu.

Cluziv chodzi do szkoły, gdzie rozszerza swoje umiejętności. Trudno uniknąć porównania z serią o Harrym Potterze. Nie chodzi o podobieństwa, ale o klimat samej szkoły, uczniów… Czy seria o Potterze miała na Ciebie wpływ, jako twórcę?

Często spotykam się z tym porównaniem. Kiedy jednak tworzyłem cały świat opisany w książce, nie byłem jeszcze fanem twórczości J.K. Rowling. Pierwszy film i książkę o Harrym Potterze poznałem po skończeniu pierwszej części historii. Wówczas spojrzałem na swoją historię raz jeszcze i byłem bliski zmiany początku fabuły. Pozostałem jednak wierny swojemu pierwszemu pomysłowi, bo nie znalazłem innego, lepszego sposobu na przedstawienie czytelnikowi „podstaw” i praw, jakimi rządzi się świat Cluziva niż właśnie szkoła. To ona ukazuje system świata, w jakim żyjemy, już od podstaw. Poza tym miejsce i czas akcji szybko się zmieniają i bardzo otwierają świat uniwersum.

Bezwładny to antagonista. Daje się poznać już na wstępie od najgorszej strony… Jednak jego działania w jakimś stopniu stają się początkiem potrzebnych zmian. Potrzebny jest wstrząs, by zacząć myśleć o równości wszystkich ludzi?

Nie jestem w stanie do końca zgodzić się z takim twierdzeniem. Bezwładny jest bezwzględny, ale na pewno nie walczy o równość wszystkich ludzi. Uwielbia swoją potęgę i władzę. Czuje wyraźną wyższość nad innymi i okazuje to na każdym kroku. Jednak mogę zgodzić się co do stwierdzenia, że świat, w którym żyjemy, zmienia się bardzo szybko – i nie zawsze tak, jak tego chcemy, tylko w przypadku nagłego wstrząsu. Bez tego nie jesteśmy w stanie zmienić świata bez większych przeszkód. W historii Cluziva przekonali się o tym wszyscy, wraz z samym Bezwładnym.

W powieści mamy podział na tych lepszych, czyli „F“izyków i tych zwyczajnych, „f“izyków. Czy bycie „f“izykiem oznacza słabość i bezbronność? To pierwsza wśród ogólnych zasad Bezwładnego.

Tutaj odpowiedź może różnić się w zależności od perspektywy. W oczach Bezwładnego i jego wiernych przyjaciół jest to niezaprzeczalnie prawda. Jest on wściekły przez swoje początki i porażkę, jakiej doznał za „starych czasów”. Czuje niesprawiedliwość, że świat dwóch rodów tak bardzo się różni i chce to zmienić, ale na swoją korzyść. Od samego początku dąży do tego, aby „F”izycy – podobni do niego – byli wywyższeni.

Twoja powieść jest bardzo epicka. Walka dobra ze złem, intrygi, przyjaźń… Właśnie to najbardziej kochasz w literaturze? Te największe wartości, największe emocje?

W mojej powieści najważniejszą wartością jest pozostanie wiernym własnym ideom i przekonaniom, pomimo zmian, jakie zachodzą w otoczeniu. Postaci takie jak Bezwładny, Cluziv i inni członkowie ich rodzin przez całą historię walczą o swoje przemyślenia i są gotowi poświęcić za nie najwyższą cenę. To, że zawierają sojusze, czasem zdradzają czy nawet zakochują się w sobie, nie zmienia faktu, że wciąż wierzą w swoje wartości.

Jako autor pozostajesz nieco tajemniczy. Kto kryje się za tak nietuzinkową powieścią, w której wyobraźnia wchodzi na wyższy poziom?

Myślę, że wcale nie jestem tak nieśmiały, jak mogłoby się wydawać. Można mnie znaleźć w mediach społecznościowych oraz na blogach literackich. Nie kryję się ze swoją twórczością. Na co dzień jestem zwykłym studentem i inżynierem. Pisanie to nie moje główne zajęcie, ale pasja, którą traktuję jako hobby. Energia, jaką włożyłem w tę powieść, sprawia, że jest tak nieprzewidywalna i do samego końca czytelnik nie jest pewny, komu tak naprawdę powinien kibicować.

Masz dalsze plany literackie? Jestem ciekawa, czy kolejna książka będzie równie nietuzinkowa?

Nie zdradzając za dużo, mogę przyznać, że w mojej głowie powstał już plan na inną powieść. Będzie to książka o odmiennej tematyce, ale w podobnym klimacie. Mogę zdradzić, że potencjalny dalszy ciąg historii przedstawionej w mojej książce także może powstać – i tu również  nikt nie może być pewny, co się stanie i jak dalej potoczą się losy bohaterów. Nie wykluczam wydania następnej książki, ebooków lub audiobooków. Jeśli uznam, że kolejne moje powieści są równie dobre, a nawet lepsze, na pewno podzielę się nimi z innymi.

Książkę Fizyka równa śmierci kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.