Okładka książki - Białe Noce

Białe Noce

Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Data wydania: 2016-11-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788365615046
Liczba stron: 168
Dodał/a recenzje: Katarzyna Krzan

Ocena: 6 (1 głosów)

Każda dusza kiedyś była iskierką i teraz, gdy przyroda budzi się z zimowego snu, wszystkie one, dotknięte historią, zbierają się nad Newą, nie dając ludziom spać. Miliony dusz skrzą się, tworząc białe noce. 

 

Aleksandra przyjechała do Petersburga, by studiować ukochaną rosyjskość. Na miejscu wpada w czułe objęcia białych nocy i Siergieja. Ma to być ich wielka miłość. Niestety, zbliża się dzień powrotu do Polski. Chłopak zaprasza dziewczynę do domu, by poznała jego rodzinę. Tak się składa, że właśnie wrócił z wojny w Czeczeni jego starszy brat, Aleksander. Uroczysty obiad staje się punktem zwrotnym w życiu Oli i obu braci. Aleksander nie odrywa wzroku od onieśmielonej dziewczyny. To wystarczy, by wszystko uległo zmianie…

 

Gdyby historię rywalizacji między braćmi o dziewczynę opisała któraś z licznych autorek powieści obyczajowo-romansowych, wówczas całą opowieść musielibyśmy skrytykować za banał. Pod piórem Mariki Krajewskiej - bardzo sprawnej zresztą pisarki - opowieść o miłości, snuta z perspektywy Siergieja, nabiera potężnego ładunku emocjonalnego, który z pewnością wstrząśnie czytelnikami.

 

To bardzo intymna opowieść. Mało tu wydarzeń, za to wiele uczuć. Relacje między kochającymi się braćmi są napięte, a jednak obaj decydują się na ogromne poświęcenie dla ukochanej dziewczyny - nie pytając jej o zdanie zresztą. Trudno pisać o tej książce bez zdradzania szczegółów fabuły, bowiem to one właśnie, zaskakując czytelnika, sprawiają, że cała historia jest tak interesująca. Na uwagę zasługuje piękny, miejscami poetycki język narracji. Bardzo zmysłowy, choć pozbawiony przesady. Kochankowie dotykają się zaledwie koniuszkami palców. I już tylko to wystarczy, by przeszedł po plecach dreszcz.

 

Czerpiąc z dobrych rosyjskich wzorców, Marika Krajewska pokazuje, jak wielki wpływ na losy ludzi ma wojna i sytuacja polityczna. Choć zwykli ludzie z pozoru żyją z dala od wielkiej polityki, to i tak nie omijają ich konsekwencje decyzji podejmowanych w gabinetach rządzących. Zarówno przodkowie Oli, jak i rodzina braci nie uciekli przed konsekwencjami wojny. Bo uciec przed nimi się nie da. To także wpływa na losy kolejnych pokoleń, sprawiając, że miłość między ludźmi może okazać się niemalże niemożliwa. Niemalże. Bo i cuda się zdarzają, i czas można czasem cofnąć.

 

Białe noce to pięknie napisana opowieść o trudnej miłości, wyborach, które mają daleko idące konsekwencje, pozbawiona banału dzięki mistrzowskiemu wykonaniu.

Kup książkę Białe Noce

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Białe Noce

Avatar użytkownika - kasiatuszek
kasiatuszek
Przeczytane:2017-05-26, Ocena: 6, Przeczytałam,
Nadszedł ten dzień... Zasiadłam do podzielenia się z Wami moimi wrażeniami po lekturze jednej z najlepszych książek w moim dotychczasowym życiu... Otwieram pusty dokument... Patrzę w migający kursor... I nie wiem, co mam napisać... Mimo że w mojej głowie tłoczy się milion myśli... Nie jestem w stanie złożyć sensownego zdania... Nie potrafię połączyć odpowiednich literek, aby stworzyć tym samym piękne słowa... Mam świadomość, że czegokolwiek bym nie napisała, to - choćbym bardzo chciała - nie dam rady odzwierciedlić moich uczuć, przelać na papier tego, co siedzi gdzieś głęboko we mnie od paru dni... Postaram się ułożyć kilka zdań, aby zachęcić do lektury owej prozy. Choć w tym przypadku moje słowa są zbędne. Sądzę, że w zupełności wystarczyłyby cytaty... Już takowe spisując, łzy spływały mi po policzkach, bo wracały do mnie wszystkie sceny ukazane w powieści... Musiałam przerwać pisanie, nabrać dystansu do poznanej historii, do towarzyszących mi emocji... Wróciłam następnego dnia... I cóż... Znów to samo... Znów potoki łez... Spróbuję, aczkolwiek nie wiem, czy mi się uda... Marika Krajniewska - współczesna pisarka i scenarzystka, założycielka wydawnictwa Papierowy Motyl. Jej książki są porównywane do twórczości A. Munro czy P. Modiano. Pisze przede wszystkim o relacjach międzyludzkich oraz o poszukiwaniu miłości tam, gdzie wydawałoby się, że jej nie ma. Autorka m.in.: "Papierowego Motyla", "Zapachu malin", "Za zakrętem", "Pięciu", "Okna" oraz "Schroniska". (źródło: okładka książki "Białe noce") Ola to studentka z Warszawy, która od jakiegoś czasu przebywa na stypendium w Sankt Petersburgu. Tam poznaje Siergieja. Spędzają ze sobą mnóstwo czasu. On darzy ją głębokim uczuciem, nieustannie zastanawia się, jak potoczą się ich losy po powrocie Oli do Polski. Jego głowę każdego dnia zaprzątają podobne myśli i dręczące go ciągle nasuwające się pytania. Czy nadal będą razem? Czy ich miłość przetrwa? Czy odległość ich nie rozdzieli? Ona jest skryta, zdystansowana, spokojna. Im bliżej do końca pobytu studentki w Petersburgu, tym Siergiej jest coraz bardziej przygnębiony, smutny i powoli rodzi się w nim tęsknota za wspólnymi chwilami. Oboje jednak nie są świadomi tego, jak pewne jedno nieoczekiwane spotkanie odmieni na zawsze ich życie. Ola powoli szykuje się do powrotu do ojczystego kraju, zostało zaledwie parę dni. Tymczasem rodzice Siergieja zapraszają go z narzeczoną na pożegnalną kolację. Nagle w domu rodzinnym zjawia się jego brat - Aleksander, który właśnie wrócił z wojny w Czeczenii. Mężczyzna nie może oderwać wzroku od pięknej i młodej dziewczyny... On również nie jest jej obojętny... "Białe noce" to powieść niezwykle esencjonalna, przepełniona morzem uczuć. Już po zaznajomieniu się z pierwszą jej stroną i treścią listu napisanego przez głównego bohatera, kierowanego do jego brata, w mych oczach wezbrały łzy, które stopniowo i nieprzerwanie spływały po policzkach. Nie mogłam ich powstrzymać, nie nadążałam ich ocierać. Sięgając po ową powiastkę, spodziewałam się prostej, wręcz banalnej, lekkiej historii o miłości. Nie byłam kompletnie przygotowana na to, co zastałam. Nie sądziłam, że doświadczę tak niesamowitych emocji, poznam piękną, ale jakże bolesną opowieść. Nie myślałam, że w pewnym momencie całkowicie się rozsypię i ciężko mi będzie się poskładać. Powieść ujęła mnie dosłownie pod każdym możliwym względem, począwszy od oryginalnej i nieprzewidywalnej fabuły, po ukazanie w niebywały sposób uczuć głównego bohatera, a kończąc na pięknym, bogatym i czarującym języku. Dwukrotnie poddałam się lekturze owej książki i za każdym razem miałam podobne odczucia. To wyjątkowa, piękna w swej prostocie historia, od której nie można się oderwać. Ona pochłania, wciąga, wymaga koncentracji i zadumy. Najlepiej delektować się nią w ciszy i spokoju, aby dokładnie wyłuskać to, co jest między wierszami. Nie ukrywam, że zdarzało się, że musiałam kilkukrotnie przerwać czytanie, aby na spokojnie i w skupieniu przeanalizować pewne fragmenty. Mnóstwo myśli kłębiło się w mej głowie, me serce nie raz było rozdarte, a całe ciało przeszywał potworny ból. Brakuje słów... Historia opowiedziana jest z perspektywy głównego bohatera - Siergieja. Zastosowano narrację pierwszoosobową, co po pierwsze - było znakomitym pomysłem, a po drugie - pozwoliło precyzyjnie zapoznać się z uczuciami mężczyzny. Z niebywałą skrupulatnością przyglądałam się jego myślom, poczynaniom. Jak ten człowiek mocno kochał, jak bardzo cierpiał, jak bardzo przepełniony był żalem i tęsknotą... Pragnął ponownie zaznać tego, co wymknęło mu się niespodziewanie z rąk, a zarazem z życia. To jest nie do opisania, tego nie da się ubrać w odpowiednie słowa... To trzeba przeżyć... Poruszyły mnie pisane przez niego listy do Aleksandra. Z każdym kolejnym było coraz trudniej, cierpiałam wraz z nim... Urzekły mnie jego wspomnienia dotyczące czasów dzieciństwa, relacji z rodzicami i bratem, a nawet z sąsiadami zajmującymi z nimi wielorodzinne lokum oraz znajomości z pewną staruszką. Wzruszyła mnie jego ogromna miłość, jaką obdarzył studentkę z Polski... Chciałabym móc napisać więcej, ale nie mogę, bowiem musiałabym ujawnić zbyt wiele faktów z życia Siergieja, Aleksandra i Oli. Nie mogę też za bardzo skupić się na ich osobach, ponieważ mogłabym również zdradzić co poniektóre szczegóły. Natomiast muszę przyznać, że ani przez chwilę nie oceniałam zachowań bohaterów i popełnianych przez nich dalszych kroków czy dokonywanych przez nich wyborów, które niosły ze sobą znaczące konsekwencje i zdecydowanie odmieniły ich życie. Starałam się ich zrozumieć... Zastanawiałam się, jak ja postąpiłabym na ich miejscu i czy byłabym zdolna do takich poświęceń? Niestety nie znalazłam odpowiedzi na owe pytania. "Białe noce" to moim zdaniem uczta literacka. Autorka bez wątpienia posiada niezwykłą zdolność czarowania piórem. Tworzy cudowne, urzekające i plastyczne opisy. Wprowadza niepowtarzalny i magiczny nastrój. Sankt Petersburg, rzeka Newa, tytułowe białe noce... Nie brakuje także nawiązania do wojny w Czeczenii. Za pomocą słów konstruuje piękne i wartościowe myśli, które zapadają w pamięć i osadzają się głęboko w sercu, a przede wszystkim wyzwalają niesamowite emocje. Z pewnością Marika Krajniewska dysponuje darem umiejętnego nazywania, a następnie wyrażania i przekazywania uczuć. To wielki talent. Z przyjemnością i zachwytem obcowałam zatem z ową prozą. I na pewno sięgnę po inne powieści autorki. Podsumowując, "Białe noce" to piękna, refleksyjna, melancholijna, wartościowa, ujmująca, poruszająca i wzruszająca powieść. To historia o nieszczęśliwej miłości, tęsknocie rozdzierającej serce, bólu przeszywającym ciało na wskroś, żalu za utraconym, cierpieniu zżerającym od środka, dramatycznym rozstaniu, tajemnicach rodzinnych, podejmowaniu decyzji, konsekwencjach dokonywanych wyborów, a poniekąd o skrywanej nadziei. To proza, która zajmie szczególne miejsce zarówno w mym sercu, mych myślach oraz na półce mej biblioteczki. Gorąco polecam.
Link do opinii
Inne książki autora
Zapach malin
Marika Krajniewska0
Okładka ksiązki - Zapach malin

Marika Krajniewska „Zapach malin” Poznaj kobietę, której życie odmienił poważny wypadek! Miała wiele, straciła wszystko, zyskała...

Pięć
Marika Krajniewska0
Okładka ksiązki - Pięć

Osiemnaście opowiadań Mariki Krajniewskiej, autorki świetnej powieści ,,Za zakrętem", to czułe relacje o brutalności świata i o bólu istnienia. W tle...

Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Skrzywiona litera
Tom Franklin
Okładka książki - Skrzywiona litera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy