blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

99. prawo
Notatkę dodano:2006-11-24 22:46:17

- Idę na prawo - oznajmiła nam ostatnio Kasia. Zgodnie wytrzeszczyliśmy na nią oczy.
- Teraz idziesz? Na piątym roku polonistyki? - upewnił się Olek.
- Chce ci się iść na prawo? - zdziwiła się Mrówka, leniwa z natury.
- Taaaaak... - potwierdziła Kasia. Obejrzała sobie jeszcze nasze miny, a potem dodała - Na prawo jazdy idę.

Po pięciu minutach Olek wybuchnął (wcześniej nie był w stanie):
- Nie mogłaś mi tego dziesięć lat temu powiedzieć? Taki fajny żart dla kolegów bym miał! A tak to się zmarnowało!


Komentuj(5)

-------------------------------------------------------------------


98. na seminarium
Notatkę dodano:2006-11-23 14:41:52

- Anioły podobno pachną fiołkami - powiedział mój Promotor przy okazji rozważań okołoherbertowskich.
- Lawendą - uściślił Sal.
- To może już raczej naftaliną? - wyskoczyła Mrówka, której się skojarzyło ze środkami na mole. To znaczy przeciwko molom.
- Jeśli są zleżałe... - popatrzył na Mrówkę Bosski Promotor. - To może archanioł pachnie naftaliną...

- To ja panu przyniosę książkę. Albo nie. Dam ją Mrówce, bo wiem, że ona mi odda. - obiecał Boss (czyli ten sam Promotor).
- A jak nie odda? - spytała Mrówka. Promotor ujął w dwa palce rozdział pracy magisterskiej, powachlował się nim i przypomniał:
- Magisterium...

Dobra, i tak wiem, że on wie, że ja wiem, że mu oddam :D.

 

Seminarium zresztą zaczęło się mocnym uderzeniem.
- Gratuluję "Twórczości" - przywitał się z Mrówką Promotor-Boss.
- Dziękuję...
- Bo wiecie, opublikowali jej recenzję nie dlatego, że taka dobra była, tylko dlatego, że to z mojej książki, a mnie tam kochają.

A czy ja kiedykolwiek mówiłam, że jest inaczej? :D
 (przy okazji: kiedy dawno temu wygrałam konkurs na recenzję w piśmie verte, wygrałam go recenzją z książki  Pawła Majerskiego. Reakcja Autora książki była podobna - skoro książka ważna, to i recenzja zdobywa nagrody :D. Piękne to)


Komentuj(5)

-------------------------------------------------------------------


97. nowy adres
Notatkę dodano:2006-11-20 22:07:35

Chciałam też ogłosić, że dzięki Wojtkowi - Nektrusowi na blog Mrówki można dostać się przez wstukanie w wyszukiwarce

 www.mrowka.granice.pl

Wojtek - dziękuję!!!


Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


96. ludzie, zejdźcie z drogi
Notatkę dodano:2006-11-20 22:01:43

Ostatnio przez kilka kolejnych dni listonosz musiał się z różnymi paczkami i przesyłkami gramolić na czwarte piętro. Szczęśliwy z tego powodu nie był, wiem, bo uczestniczyłam w jednej z nim rozmowie.
- Jutro pewnie też pan coś do nas będzie musiał przynieść - poinformowała go moja mama, bardziej dla draki, niż w przewidywaniu przyszłości.
- O nie! - wysapał listonosz. - Pani sobie zamontuje w drzwiach na dole taki mały dzwoneczek i jak coś będę dla pani miał, to będę dzwonił. I wtedy pani sobie zejdzie.

Pomysłowy. Twórczy technicznie. Ale mama się nie zgodziła. Nawet jej się nie dziwię. Nie dziwię się też, że poczta chce strajkować... Już wiem, dlaczego...

Kilka lat temu proponowaliśmy na osiedlu zastawienie pułapki na listonosza. Bo nie przynosił żadnych listów. Inna sprawa, że nikt wtedy nic nie pisał. W każdym razie pomysł dawnej siatkarskiej grupy był jasny: zakładamy na listonosza pułapkę (facet nawet został o tym poinformowany, ale się nie przejął).
Kiedy o pomyśle dowiedział się Arturek (też jeden z siatkarskiej paczki), zapytał: ale jak chcesz zrobić pułapkę na listonosza? Z patyczka, pudełka i serka na sznurku?

Bardziej komiksowo wymyślić się tego nie dało. Perspektywa takiej pułapki sprawiła, że nigdy jej nie założyliśmy...


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


95. pali się!
Notatkę dodano:2006-11-17 20:33:28

Pali się!
Mrówka się pali!
Nie cała.
Mrówka posiada zapalenie krtani.
Tako rzecze Lekarka Mrówki.

W związku z diagnozą, Lekarka Mrówki ku ogromnej radości Mamy Mrówki nakazała Mrówce zamknąć gębę. To znaczy: mówić mało (i tylko wtedy, kiedy to konieczne) i cicho.

Nie dam się tak łatwo.
Mam jeszcze bloga!


Komentuj(10)

-------------------------------------------------------------------


94. autografoman
Notatkę dodano:2006-11-16 20:35:13

Przyszedł dzisiaj na uczelnię Olek, miotnął mi przed nosem listopadowym numerem "Twórczości", włożył do ręki długopis i otworzył czasopismo.
- Tu autograf proszę - zadysponował.
- A... a... ale czy to konieczne? - pytam spłoszona.
- Tak. Podpisuj się. Tylko nie trzema krzyżykami!
- A jak się pomylę?
- Jak się pomylisz, to kupisz mi nowy egzemplarz i podpiszesz się na nim jeszcze raz - Olek wydawał się być zdecydowany na wszystko.
- To może ja poćwiczę na ulotce...
- Poćwicz - przyzwolił łaskawie Olek. - Bo wiesz, żeby dostać dyplom, trzeba ze cztery podpisy złożyć... Ta umiejętność ci się w życiu przyda...

Podpisałam się w końcu. Olek zabrał "Twórczość" i westchnął:
- O ludzie, co się człowiek musiał naprosić... to już łatwiej od Dody dostać autograf...


Komentuj(11)

-------------------------------------------------------------------


93. nie ma nie ma wody na pustyni
Notatkę dodano:2006-11-14 21:32:30
Jadę autobusem. W autobusie matka z dwójką dzieci. Młodsze dziecko, na oko dwuletnie, zwraca się do swojej matki:
- Pić, pić, pić!
Matka sięga do wózka, wyciąga butelkę. W tym czasie dziecko odwraca się i patrzy na emeryta (który siedział za matką).
- Pić, pić, pić - poinformowało dziecko emeryta.
- Nie mam nic do picia - rozłożył ręce emeryt. W tym czasie dziecko dostało od matki butelkę. Napiło się, a potem chciało poczęstować emeryta. No bo skoro nie miał...

Komentuj(9)

-------------------------------------------------------------------


92. ding dong
Notatkę dodano:2006-11-13 22:21:35

Dzwoni ktoś do drzwi. Tata poszedł, otworzył i zaraz zamknął.
- Kto to był? - pytam.
- Jakiś facet. Powiedział "przepraszam, nie tu zapukałem".
- Ale on do nas zadzwonił, a nie zapukał! To wychodzi na to, że zapukał gdzieś indziej! I przyszedł nas za to przeprosić...

Byłam dzisiaj po raz pierwszy od czterech lat na siatkówce. Grałam. Mam ręce w czerwone kropki. I jestem zadowolona tak bardzo, jak bardzo zmęczona.


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


91. Hamlet współczesny
Notatkę dodano:2006-11-12 18:36:22

- Młody, Młodyy, a wieszszsz, która szczęka się rusza? Nie wieszszsz? No dolna! Bo górna jest jaka? Przyrośnięta jest! Nic was w tej szkole nie uczą! A wszyscy wiedzą, że to dolna szczęka się rusza! I jak się rusza to cała jesteś w skowronkach! Młody! Kto to śpiewał? Nie wieszszsz? Nic nie wiecie! Czego was w tych szkołach uczą... Klenczon to śpiewał! A Klenczon to był mądry facet, ale zaczął pić. I się rozpił. I potem się zabił samochodem. Dlatego ja autobusami jeżdżę! To się nie rozbiję! On w dodatku swój samochód rozwalił, a ja jeżdżę za darmo! Młody, a znasz to? "Życie jest nowelą". Znasz? Znasz! No widzisz! Nie lubię tego gościa, co to śpiewał. On z VOX-u był. Nie lubię go, bo przemądrzały strasznie. Ale tu miał rację. Bo życie to jest nowela, Młody. Ale was w tych szkołach to życia nie uczą. Niczego was nie uczą! Wojtuś! Wojtuś, wstawaj! Wojtuśśśś, ty pamiętaj, ty tu rządziszszszsz... Bo ja się mogę wozić tym autobusem w kółko, dopóki mnie nie wypierdolą. Ale to ty wieszszsz, gdzie mamy wysiąść, nie ja! Ty tu jesteś szefem! To pilnuj!

Warto jeździć autobusami. Cały ten monolog współczesnego Hamleta wygłaszał w jaworznickim autobusie pan w średnim wieku. Pan dzierżył w ręce otwartą puszkę piwa, z której co jakiś czas życiodajnego płynu nabierał, żeby głosu nie stracić; obok siebie miał reklamówkę z kolejnymi sześcioma puszkami piwa, nabytymi zgodnie z zasadą, że osobom nietrzeźwym alkoholu nie sprzedaje się. Na sąsiednim siedzeniu spał zrezygnowany mały piesek, do którego pan zwracał się czule per "Wojtuś".
Kiedy wsiadłam do autobusu, pan już w nim był. I już nadawał. Godziny szczytu. Dzieciaki wracające ze szkoły. Ja, przemieszczająca się po całym mieście. Gdyby nie brak czasu, pojechałabym dalej, żeby posłuchać, co on jeszcze powie...


Komentuj(6)

-------------------------------------------------------------------


90. foldery
Notatkę dodano:2006-11-11 20:22:51
Nie chce mi się skanować. Musicie uwierzyć mi na słowo.
Przeglądałam wczoraj z nudów ofertę reala. I znalazłam w niej przedmiot, który nazywa się:

głowa konia do stylizacji z akcesoriami

Nie wiem, jak Wy. Ale ja chyba wybiorę się na zakupy...

Komentuj(13)

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543856
Osób: 444435

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej