Szufladkowe notatki czterdziestoparolatki
Zwolnij w codziennym biegu ,dostrzeż piękno chwili .

logo

WIZYTA
Notatkę dodano:2013-10-12 20:59:59

Emocjonujący dzień już prawie za mną. Kolejne było, minęło, odhaczone i stanowiące przeszłość. Jaki był? Zwyczajny, odcisnęła się na nim wizyta mojego syna ze swoją przyszłą rodziną. Choć czy mogę ich nazwać „przyszłą” skoro właściwie już nią w praktyce są. Bez urzędowego poświadczenia, bez podpisanych dokumentów, nie oglądając się na konwenanse czy czyjeś opinie. Cóż, inne to ich podejście od mojego, ale moje zadanie polegać ma na zaakceptowaniu zastanej sytuacji. I staram się choć, z niejakim odczuciem robienia wbrew, zrozumieć i aprobować. Niech robią jak chcą ich wybór. Poznałam swoją przyszłą synową, wnuka, choć nie z mojej krwi, tak wypada mi nazwać tą maleńką osóbkę, która całkiem przyzwoicie reagowała na mnie. Myślę, że moje spięcie nieporównywalne ze stresem, który przechodziła wybranka mojego syna. Życiowe doświadczenie to coś, czym na samym starcie deklasuję tą dziewczynę. Jak rozwinie się nasza znajomość, jak będą przebiegać relacje, jeszcze nie czas aby to oceniać. Moje wewnętrzne urządzenie ostrzegające i klasyfikujące nowo poznanych ludzi nie skreśliło jej, czyli nie jest źle. Musiałam ograniczyć swoje zapędy śledczego i przy pierwszym „przesłuchaniu” posiadłam wiedzę minimalną, jeśli okoliczności w przyszłości pozwolą jest szansa na głębsze poznanie. Na teraz wystarczy.

Czuję się wyjałowiona na dziś, po minionych dniach pełnych zarówno pracy zawodowej jak i tej na niwie domowej, pełnego emocji ostatniego okresu, teraz czas na odpoczynek. Idę odpoczywać, nic nie robić, odczekać na kolejne jutro, na kolejne sprawki, które może pozwolą pozostawić mi po sobie jakiś znak.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 163284
Osób: 145739