Okładka książki - Behawiorysta

Behawiorysta

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016-10-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380751606
Liczba stron: 500
Dodał/a książkę: dayna15

Ocena: 5.27 (37 głosów)

Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie.

Służby w akcie desperacji proszą o pomoc Gerarda Edlinga, byłego prokuratora, który został dyscyplinarnie wydalony ze służby. Edling jest specjalistą od kinezyki, działu nauki zajmującego się badaniem komunikacji niewerbalnej. Znany jest nie tylko z ekscentryzmu, ale także z tego, że potrafi rozwiązać każdą sprawę. A przynajmniej dotychczas tak było…

Rozpoczyna się gra między ścigającym a ściganym, w której tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim.

Kup książkę Behawiorysta

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Behawiorysta

Avatar użytkownika - RudaRecenzuje
RudaRecenzuje
Przeczytane:,

Napad na przedszkole, transmisja na żywo, pierwsze ofiary. Napastnik paraliżuje społeczeństwo, a zdesperowane służby uciekają się do ostatecznego rozwiązania- na pomoc wzywają Gerarda Edlinga, o którym nikt nie chciał już więcej słyszeć. Czy mężczyzna powstrzyma psychopatę, a tym samym odpokutuje błędy przeszłości?

Remigiusz Mróz podbił polski rynek wydawniczy przebojem, a może raczej kryminałem. Poznaliśmy się za sprawą serii z Chyłką, a każde kolejne spotkanie było bardziej udane. Co mnie w nim urzekło? Pomysłowość, rozwinięcie tematu, lekkie pióro, pociąg do zwrotów akcji oraz wspaniałe przygotowanie. Ciężko mi cokolwiek mu zarzucić, dlatego do „Behawiorysty” podchodziłam z ogromnymi oczekiwaniami i jeszcze większą nadzieją na kolejną wspaniałą powieść jego autorstwa.

Ta książka wciągnęła mnie od pierwszej akcji. Dobór słów jest w tym momencie nieprzypadkowy, dlatego, że powieść zaczyna się mocnym wstępem, a co najważniejsze do samego końca nie zwalnia. Fabuła zaintrygowała mnie na tyle, że szybko zapomniałam o całym świecie, a pobyt na plaży i piękne wiosenne słońce zupełnie przestały mieć znaczenie. Czytałam z wielką zapalczywością, zwyczajnie nie mogąc się oderwać. I nawet zasada „jeszcze jeden rozdział”, będąca zazwyczaj pewnym hamulcem dla książkoholika, przestała mieć w tym przypadku zastosowanie.

Mróz zaczyna odważnie, brutalnie, krwawo, a ja to po prostu uwielbiam. Te elementy thrillerów i kryminałów to dla mnie czynniki niezbędne, bo te książki mają wywoływać mocne emocje, a na mnie to najbardziej działa. Nie pożądam wzruszeń, romansów czy przesadnych refleksji, bo to nie czas i miejsce. Ja czekam na krew i pożądam spotkania z rasowym mordercą, który po przeczytaniu (zbyt) wielu powieści tego typu, wciąż może być dla mnie godnym przeciwnikiem. A Mróz to wszystko mi zapewnia. Nie patyczkuje się, nie obawia o psychikę czytelnika. Ofiarowuje nam solidną porcję wrażeń i za to jestem mu wdzięczna.

A skoro o przeciwnikach mowa, to w tej powieści trafił swój na swego. Były prokurator, specjalista od ludzkich zachowań kontra mroczny psychopata, z wielką gracją wodzący organy ścigania za nos. Obydwaj są niezwykle silni, wyraziści, pewni siebie. I z wielką obsesją względem siebie nawzajem. Mróz stworzył pełnokrwistych, a raczej żądnych krwi samców, wobec których nie sposób przejść obojętnie. Każdy z nich na swój sposób mi zaimponował. Ten pierwszy wiedzą, doświadczeniem i sposobem bycia. Ten drugi pomysłowością, sprytem, a może i szaleństwem (w pewien sposób wytłumaczalnym). Co ciekawe, to psychopata szczególnie przypadł mi do gustu i to ta postać zdobyła moje serce. Behawioryście mogłabym co nieco zarzucić, myślę jednak, że to kwestia czytelniczych upodobań.

Autor wciąga nas w niebezpieczną grę, w której hasła bezpieczeństwa czy granice nie istnieją. To pogrążanie się w mroku, poszukiwanie prawdy o sobie samym, testowanie własnej wytrzymałości, powroty do smutnej przeszłości. Ale także wielka niewiadoma. Ta powieść jest zupełnie nieprzewidywalna, ciężko domyślić się, co czeka nas na następnej stronie, a co dopiero jak się skończy. A Mróz z wielką radością przygotował dla nas zasadzki, zwroty akcji, bitwy między dobrem a złem, niebanalne i nieoczywiste.

To jedna z tych powieści, dla których czytelnik ma ochotę zarwać noc. To wspaniałe kino akcji, pełne zwrotów, niezapowiedzianych zasadzek, krwawych scen. To świetna książka dla czytelników pożądających mocnych wrażeń i tacy z pewnością będą nią zachwyceni. Bo Mróz czaruje kolejny raz. Uwodzi pomysłem, słowem, zakończeniem. Zabiera nas do piekła, z którego nie ma wyjścia awaryjnego. To koniec.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zksiazkawreku
zksiazkawreku
Przeczytane:2017-06-05, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,

https://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com/


Jak dotąd, twórczość Remigiusza Mroza znałam tylko z cyklu o Joannie Chyłce oraz o Wiktorze Forście. Jaka była moja radość, kiedy otworzyłam prezent świąteczny i zobaczyłam... „Behawiorystę”! Coś nowego, coś innego Mroza! Czy książka spoza cykli przypadła mi do gustu?

Akcja powieści dzieje się w Opolu, kiedy to zamachowiec zajmuje przedszkole, w którym przetrzymuje dzieci i wychowawców. Grozi, że zabije ich wszystkich. Niestety policja jest bezsilna. Nie ma żadnego wpływu na zachowanie zamachowca. Nietypowe jest również to, że nie ma on żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników ani jaki cel chce w ten sposób osiągnąć. Oliwy do ognia dolewa fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w Internecie! Nie jest to zwykła emisja. To „Koncert krwi”, w który wciągnięci są widzowie - muszą zdecydować, które osoby przeżyją, a które zostaną zamordowane. Zdesperowane i nieradzące sobie służby sięgają po pomoc Gerarda Edlinga. To były prokurator, dyscyplinarnie zwolniony ze służby. Jest specjalistą od kinezyki, czyli działu nauki, która zajmuje się komunikacją niewerbalną między ludźmi. Znany jest szczególnie z tego, że jest człowiekiem ekscentrycznym, który potrafi rozwiązać każdą sprawę.

Powiem jedno - „Behawiorysta” to jedno wielkie WOW! Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to najlepsza książka Mroza, jaką do tej pory przeczytałam. To mistrzostwo, które będę polecać każdemu! Dlaczego? Po pierwsze za pomysł na fabułę! Oryginalny i nietuzinkowy. Akcja pędzi już od pierwszej strony. Książka przez cały czas trzyma w napięciu tak bardzo, że to aż boli. Czasami musiałam odłożyć książkę bo po prostu nie dawałam rady dalej czytać. Autor stworzył takie dylematy, że pomimo tego iż to kryminał, miałam łzy w oczach, kiedy ginęły lub zostały okaleczane niewinne osoby, o losach których decydowali „widzowie”.

„Behawiorysta” to chyba najbardziej krwawa i okrutna książka Remigiusza Mroza jaką czytałam. Pełno w niej przemocy, śmierci, krzywdy i trudnych decyzji. Co chwila jesteśmy świadkami jakiegoś krwawego morderstwa. Oczywiście nic a nic mi to nie przeszkadzało, a raczej sprawiało, że czytałam książkę dosłownie z zapartym tchem i wypiekami na twarzy.

Kolejnym atutem książki jest kreacja głównego bohatera. Jak na Remigiusza Mroza przystało, Gerard jest osobą wyróżniającą się z tłumu, ekscentryczną, specyficzną, po prostu wyrazistą i niepowtarzalną. Jednak najbardziej podziwiam autora za to, ile pracy musiał włożyć w ramach przygotowań do napisania książki. Z „Behawiorysty” można by stworzyć pokaźny wykład na temat kinezyki. Najlepsze jest jednak to, że autor swoją wiedzę o tej dziedzinie wplótł w nienachalny, wręcz idealny sposób! W książce specjalistą od niewerbalnej mowy ciała jest nie tylko Edling, ale także zamachowiec. Książka jest więc walką tych dwojga. Kto wygra? Kto jest oprawcą a kto ofiarą?

Czy książka ta ma jakieś wady? Wydaje mi się tak - jedną niewielką. Moim zdaniem takie wydarzenie, czyli zamach, morderstwa i transmisja nie miałaby miejsca w Polsce. Są to epizody, które znamy z amerykańskich seriali typu „Zabójcze umysły”. Ale od czego jest fikcja literacka, prawda?

Zakończenie „Behawiorysty” totalnie mnie rozwaliło! Mróz po raz kolejny udowodnił, że zakończeń jego książek nie należy przewidywać. Wszystko to sprawia, że zaliczam tę pozycję do tych, które koniecznie muszę przeczytać jeszcze raz! Albo i kilka razy!

Podsumowując, „Behawiorysta” to genialny kryminał, z wartką akcją, nieoczekiwanymi zwrotami, trzymający w napięciu do ostatniej strony! To zdecydowanie najlepsza książka tego autora! Koniecznie sięgnijcie po ten kryminał jak najszybciej.

Link do opinii
Avatar użytkownika - lewoszm
lewoszm
Przeczytane:2017-01-12, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytam 100 książek w 2017,
Zdecydowanie mistrzostwo. Pierwsze rozdziały słuchałam i mój mąż tak się zainteresował dalszymi losami bohaterów, że kazał mi puszczać kolejne rozdziały i kolejne, wobec czego przesłuchałam swojego pierwszego audiobooka. Książka rozpoczyna się od razu od ważnego wydarzenia, nie ma zbędnych opisów, wszystko jest tak stworzone, żeby nie było momentu znudzenia. W internecie pojawia się wideo na żywo, które przedstawia różnych ludzi, jeden z nich ma umrzeć. Widzowie mają zdecydować kto. Tak naprawdę wybór jest słaby, bo każdy jest zły. Pojawiają się problemy natury moralnej. Sprawca jest zadowolony, że ludzie mimowolnie poddają się jego woli. Głosują,wybierają kozła ofiarnego.. Moim zdaniem Mróz jak zawsze dobry. Jestem pełna podziwu, że tak młody człowiek napisał tyle dobrych książek. Czyta się je bardzo przyjemnie i szybko, dzięki temu, że są tak wciągające i intrygujące. Polecam baaaardzo!
Link do opinii
Avatar użytkownika - EratoCzyta
EratoCzyta
Przeczytane:2017-05-17, Ocena: 4, Przeczytałam, Moja półka, Przeczytane, Przeczytane 2017,
Należę do tego grona osób, które wzbrania się przed książkami (i autorami), na które jest bum! Dlaczego? Może przez to, że zbyt bardzo mnie przytłaczają, może przez to, że z reguły to co podoba się wszystkim- mnie nie. Tak było właśnie w przypadku twórczości pana Mroza. Wszyscy i wszędzie pisali (i piszą) o każdej książce tego autora, zachwycając się nimi i polecając. Efektem tego było, że bardzo długo wzbraniałam się przed sięgnięciem po jakaś pozycję pana Mroza, aż pewnego dnia pojawiła się zapowiedź "Behawiorysty". Przeczytałam opis i przepadłam. Musiałam ją kupić i właśnie od niej rozpocząć swoją przygodę z autorem. Tytułowy Behawiorysta to Gerard Edling- zwolniony dyscyplinarnie, 45-letni były prokurator, który jak nikt inny zna się na kinezyce (komunikacji niewerbalnej pomiędzy ludźmi). Pewnego dnia zostaje poproszony o konsultację w sprawie mężczyzny, który właśnie przetrzymuje zakładników w jednym z opolskich przedszkoli. Niestety okazuje się, że porywacz/ terrorysta- nazwany Kompozytorem- jest bardziej niebezpieczny i szalony niż się wydaje, w dodatku wszystkie jego krwawe poczynania są transmitowane na żywo w internecie i pozwalają, by widzowie mogli zabawić się w bogów decydując o życiu lub śmierci. Od tego momentu rozpoczyna się walka z czasem oraz nieprzewidywalnym mordercą. Brzmi intrygująco prawda? Przyznam szczerze, że tak jest, jednak słyszałam, że wątek został użyty już przez zagranicznego autora kryminałów- Chrisa Cartera. Nie będę się do tego odnosić, ponieważ nie czytałam tej konkretnej książki i nie ma prawa i podstaw do doszukiwania się podobieństw, ale mogę z czystym sumieniem napisać, że jest to na pewno coś całkiem nowego jeśli chodzi o rynek polski. Osobiście nie spotkałam się jeszcze z taką fabułą i zrobiła ona na mnie duże wrażenie- pomysł autor miał świetny. Niestety mimo tak wielu zachwytów nad tą książką ja mam bardzo mieszane uczucia co do niej i jestem pełna wielu sprzecznych odczuć. Z jednej strony już pierwsze strony wciągnęły mnie w historię i byłam pewna, że nie odłożę lektury, aż do momentu kiedy jej nie skończę. Niestety im dalej brnęłam, tym było (moim zdaniem) gorzej. Początek podsycił ciekawość, zaintrygował. Później było słabiej, chociaż czytałam z zaciekawieniem, ale końcówka całkowicie mnie rozczarowała. Niby autor poruszył w książce społeczny dylemat i niby skłania czytelnika do przemyśleń nad ważną rzeczą- wyborem mniejszego zła, skrajnymi decyzjami, społeczną odpowiedzialnością, zabawą w Boga. No właśnie- niby. Mimo, że należę do bardzo wrażliwych osób, mam w sobie wiele empatii i z każdej książki wyciągam morał i przemyślenia, tak z tą lekturą było wręcz przeciwnie. Lektura nie pozostawiła mnie z ogromem pytań kwestii moralnej czy społecznej, a wielka szkoda. Chciałabym również poruszyć kwestię postaci. Owszem główny bohater- Gerard- był dobrze skonstruowany. Nietypowa postać, z dziwacznymi manierami (jak na aktualne czasy), zasadami i przeszłością. Osobiście podobał mi się i utkwi w mojej pamięci na dłużej- jako jedyny. Pozostałe postacie, które powinny być równie dobrze zbudowane niestety były mdłe, nijakie i już kilka dni po przeczytaniu książki zapomniałam o nich i ich cechach. Najbardziej ubolewam nad Kompozytorem, drugą bardzo ważną postacią w tej historii. On również był mdły- nie wzbudzał mojej niechęci ani strachu, nie intrygował, nie fascynował, nie miałam ochoty osobiście wsadzić go za kraty, a wręcz momentami mnie śmieszył. Jednego tej książce nie można odmówić- jest brutalna. Nie ma w niej szczegółowych opisów zbrodni, nie ma latających wnętrzności czy hektolitrów krwi. Nie ma też jakiegoś większego napięcia czy niepokoju. Dlaczego więc jest brutalna? Ponieważ autor wykorzystał dzieci. Kogo nie poruszą krzywdzone małe dziewczynki? Właśnie. Myślę, że to był celowy zabieg i przyznaję, że udany. Pan Mróz zrobił dobre posunięcie, bo własnie to wzbudza w czytelnikach tyle emocji i wydaje mi się, że maskuje niedociągnięcia i braki. Wiele osób zarzuca autorowi, że książka jest bardzo amerykańska, że jest niczym film z Hollywood i zgadzam się z tym- również odniosłam takie wrażenie. Pytanie tylko brzmi: "Czy to źle?" Wydaje mi się, że nie. Jak widać książka ma szerokie grono odbiorców, którym się podoba, tak samo jak wiele amerykańskich produkcji. Widocznie tego pragną ludzie i przyznam, że sama wybrałabym się do kina na ekranizację tej książki. Jak widać "Behawiorysta" według mnie ma zarówno wiele plusów, jak i minusów. Chociaż spodziewałam się po niej czegoś lepszego to nie żałuję, że poświęciłam jej swoją uwagę. Na pewno będę polecać ją również innym, bo to dobra pozycja dla osób, które lubią kryminały, ale też dla tych, którzy chcą zacząć swoją przygodę z polskimi książkami z tego gatunku. A ja zapewniam, że jeszcze sięgnę po kolejne książki pana Mroza i nie zniechęcam się.
Link do opinii
Avatar użytkownika - hania_sr
hania_sr
Przeczytane:2017-05-16, Ocena: 5, Przeczytałem, przeczytałam 52 ksiązki w 2017 r.,
Cały czas jak czytam Mroza myślę, że to wszystko już było. Widzę w jego pisarstwie kompilację skandynawskich kryminałów z Twardochem. Może jak ktoś nie czytał, to nie będzie go to razić. Ten pomysł publikowania pod skandynawskim nazwiskiem (domyślam się, że dla pieniędzy i sławy), to już dla mnie trochę za dużo.
Link do opinii
Avatar użytkownika - delov
delov
Przeczytane:2017-01-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2017,
Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i chociaż trochę się bałam, że się zanudzę to tak się nie stało. Po opisie na książce spodziewałam się, że akcja będzie się cały czas rozgrywać w przedszkolu ale jednak się myliłam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Monia_35
Monia_35
Przeczytane:2017-01-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 ksiażki w 2017 r.,
Mróz w bardzo dobrym wydaniu. Zupełnie innych od serii o mecenas Chyłce,ale dobry, naprawdę dobry. Książka trzyma w napięciu do samego końca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - lustitia
lustitia
Przeczytane:2017-01-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2017, mam na półce,
Nie będzie to spoiler, bo jedno z pierwszych zdań w książce krzyczy do czytelnika z czerwonego paska informacyjnego: zamachowiec zabarykadował się z dziećmi w przedszkolu. Teren zapełnia się gapiami, policją, dziennikarzami, przedstawicielami lokalnej władzy, prokuratury - w końcu zjawia się także ON - Gerard Edling. W budynku pojawiają się pierwsze śmiertelne ofiary psychopaty, który nie wykazuje żadnego motywu, nie przedstawia żądań, a cały swój akt terrorystyczny transmituje na żywo w internecie. Wspomniany Gerard Edling jest czterdziestopięcioletnim byłym prokuratorem, specjalistą od kinezyki, skompromitowanym niegdyś i zwolnionym dyscyplinarnie z zajmowanego stanowiska. Policja i prokuratura żywi do niego wyraźną niechęć, po jego stronie staje jednak była podopieczna - Beata Drejer, zajmująca obecnie w prokuraturze dawną pozycję Edlinga. Kiedy nareszcie zamachowiec zostaje pojmany, w sieci pojawia się kolejne nagranie... Wraz z rozwojem akcji szala zwycięstwa nieustannie zmienia kąt swego nachylenia, przez większość czasu jednak triumfuje szalony terrorysta, z wizją zmiany rzeczywistości. Dlaczego wciąż umyka wymiarowi sprawiedliwości? I dlaczego nieomylny Edling ciągle nie może rozgryźć go do końca? Czy sprawca działa sam? Co nim kieruje? I do jakich bestialskich poczynań jest jeszcze zdolny? Wszystkie odpowiedzi przychodzą stopniowo. Ta doskonale skonstruowana fabuła działa tak, że z każdą kolejną stroną zyskujesz kolejne informacje, możesz próbować odgadnąć odpowiedzi na postawione wcześniej pytania, ale nic z tego! Zamachowiec jest doskonale przygotowany, potrafi przewidzieć wszystko, a Ty możesz jedynie czuć niemoc i bezsilność Edlinga, który wie dużo - ale nigdy tyle by zwyciężyć. Jestem zupełnie zachwycona Behawiorystą, bohaterami, tajemniczą i wartką akcją, napięciem, nie mówiąc już o przywiązaniu jakie poczułam do ekscentrycznego Gerarda Edlinga. Cała otoczka, która towarzyszy byłemu prokuratorowi, przypomina nieco zdziwaczałego Sherlocka Holmesa, a jego przeciwnik? Arcy-wróg? Toż to Moriarty w najlepszej polskiej odsłonie! Cały motyw moralnej odpowiedzialności, etycznego wyboru, całe to stopniowe poznawanie i rozumienie komunikatów niewerbalnych nadawanych przez ludzi prowadzi nas stopniowo po krętych i stromych schodach do przejęcia postawy Edlinga - pasjonata ludzkich wynaturzeń. Behawiorysta to doskonały thriller - magnetyzuje, zaskakuje i mrozi krew w żyłach do ostatniej strony. Fabuła chwyta w żelazny uścisk, a wszystkie wydarzenia zazębiają się w idealną całość wraz z rozwojem akcji. Zachwycam się i jak najbardziej polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2017-02-06, Ocena: 3, Przeczytałam, 2017,
Wszyscy zachwycają się twórczością tego autora więc i ja postanowiłam się z nią zapoznać. "Behawiorysta" nie spełnił moich oczekiwań czytelniczych. Spodziewałam się czegoś ekstra jednak w trakcie czytania nie było tego "wow".
Link do opinii
Avatar użytkownika - Magdalena21b
Magdalena21b
Przeczytane:2017-01-23, Ocena: 6, Przeczytałam,
Rewelacyjna, przeczytałam jednym tchem. Czekam na kolejne!
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2016-12-31, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Naprawdę uważam,że należy pochwalić kunszt pisarski autora. podoba mi się w Jego książkach to, że są tak blisko rzeczywistości, poruszają aktualne problemy, a dodatkowo świetna znajomość języka polskiego. Historia wciągająca. Zastanawia mnie, czy rzeczywiście ludzie potrafią żyć blisko siebie i nic o sobie nie wiedzieć?
Link do opinii
Avatar użytkownika - bachacz
bachacz
Przeczytane:2017-02-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 40 książek w 2017,
Równolegle z "Przewieszeniem" czytany "Behawiorysta" sprawił, że czas w którym te dwie książki "miałam na tapecie" dał mi możliwość przeżycia paru szalonych chwil oderwania od własnej,nudnej rzeczywistości. Czy chciałabym znaleźć się w tej opisywanej ? Po stokroć nie. Nie chciałabym spotkać na swojej drodze potwora stworzonego przez Mroza, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że spotkania z nim przeważnie dla nikogo nie kończyły się dobrze. Tytułowy bohater w starciu z Horstem też przegrywa. Podobnie jak w innych, kryminalnych książkach autora, mamy intrygę, zawiłości zachowań, gmatwaninę własnych odczuć i odbiorów i zakończenie, którego nie do końca można się było spodziewać. Ponadto tempo, które nie daje nam ani na chwilę odpocząć od nadmiaru wydarzeń.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexxandra
Alexxandra
Przeczytane:2017-01-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2017,
Panuję wielki szał na powieści Pana Mroza i wydaję mi się, że nie muszę wam przedstawiać tego autora. Chciałam się przekonać, o co cały ten szum i sięgnęłam po jedną z jego ostatnich książek. Jak moje wrażenia? Zapraszam na recenzję. ,,Oto twoje nuty. Wybierz dobrze, bo od twojego ruchu zależy melodia ich życia" W jednym z opolskich przedszkoli zamachowiec wziął na zakładników dzieci i przedszkolanki. Policja robi co może by nie dopuścić do tragedii. Jednak sami nic nie wskórają, dlatego o pomoc zwracają się do byłego prokuratora Gerarda Edlinga. Mężczyzna ma złą opinię po tym, jak zwolniono go dyscyplinarnie ze służby, ale tylko on zna tak dobrze ludzką psychikę oraz jest specem w komunikacji niewerbalnej. Wspólnymi siłami udaję się pojmać zamachowca i wszyscy myślą, że to koniec kłopotów. Jednak problemy dopiero się zaczynają, gdy w internecie pojawia się wideo a w nim kolejne ofiary. Zaczyna się walka z czasem, aby uratować zakładników. Tak jak wspominałam na wstępie, jest to moje pierwsze spotkanie z piórem Pana Mroza, ale wiem, że nie ostatnie. Powieść wciągnęła mnie tak bardzo, że nie odłożyłam jej aż do ostatniej strony. Fabuła książki jest dokładnie przemyślana, tak więc wszystko idealnie współgra ze sobą, tworząc niesamowitą historię, która zapada w pamięć. Sama w sobie historia opisana w tej książce jest ciekawa, a czasami sceny są wręcz brutalne. Wszystko opisane jest z wielką dokładnością, co powoduję w nas uczucie, że są to prawdziwe wydarzenia. Dużą zaletą jest to, że autor przywołał kilku autentycznych zbrodniarzy, których zna cały kraj. Widać, że Pan Mróz interesuję się tym tematem i doskonale się na nim zna. Kolejnym plusem jest charakterystyka postaci. Autor wykreował niezwykle ciekawych bohaterów, których polubiłam od samego początku mimo ich dziwactw, jak to było w przypadku Edlinga. Osoba 'Kompozytora' także mnie zainteresowała i z każdą stroną chciałam wiedzieć o nim coraz więcej. Przy tej powieści nie można się nudzić, ponieważ cały czas coś się dzieje. Akcja toczy się nieprzerwanie, aby na końcu osiągnąć punkt kulminacyjny. To właśnie zakończenie wbiło mnie w fotel i mówiąc szczerze, to nie tak to sobie wyobrażałam. Podczas lektury cały czas myślałam, że wiem, co się zaraz wydarzy, jednak ani razu nie miałam racji. Autor zaskoczył mnie bardzo pozytywnie i mam nadzieje, że jego pozostałe książki także takie będą. ,,Do sądu przychodzi się po wyrok, a nie po sprawiedliwość" Podsumowując: książka niewyobrażalnie mnie wciągnęła, wielce zaskoczyła i oczarowała swoją zawiłą fabułą, a jej autor zajmie główne miejsce w moich najbliższych planach czytelniczych.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Lady_Mary
Lady_Mary
Przeczytane:2016-12-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku :),
Po prostu rewelacja! Ale cóż mogłoby być innego, gdy widzi się nazwisko Remigiusz Mróz na okładce? ;) Świetna, wciągająca historia, od której ciężko się oderwać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - flokete
flokete
Przeczytane:2017-01-08, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Książki Remigiusza Mroza znane są z dynamicznego tempa, zwrotów akcji oraz dużej dawki emocji. Po przeczytaniu Behawiorysty mogę stwierdzić, że w całości podzielam tę opinię. Behawiorysta to połączenie powieści kryminalnej z thrillerem, którego przeczytałam w niecałe dwa dni. Książkę czyta się bardzo szybko i nawet nie wiemy, kiedy strony tak szybko uciekają. Powód tego jest tylko jeden: chcemy jak najszybciej znać zakończenie. Początek Behawiorysty jest nawet spokojny, ale kiedy po kolejnych próbach nie udaje się schwytać przestępcy, a coraz więcej osób znajduje się w zagrożeniu, to akcja nabiera żwawego tempa, a dramatyczny zwrot akcji zmienia całkowicie klimat książki. Podczas czytania tego kryminału musiałam się zmusić do głodówki, bowiem tej książki nie da się przeczytać z przerwami (tylko na jedzenie) oraz bez wzrostu adrenaliny i ciśnienia, gdyż wiele momentów trzyma nas w niepewności, a kiedy już wychodzimy na prostą, wszystko diametralnie się zmienia. Zasługę tę trzeba też przypisać jedynemu w swoim rodzaju bohaterowi, Gerardowi Edlingowi, ponieważ książka bez niego, nie byłaby taka dobra. Człowiek, który spadł na samo dno życiowe znów może wypłynąć na powierzchnię. Edling idealnie zdaje sobie z tego sprawę, dlatego by osiągnąć swój cel, dużo poświęca. Naprawdę bardzo polubiłam tego bohatera i w napięciu czekałam na jego dalsze losy. Gerard wyróżnia się swoim charakterem, nieprzeciętnością, a także perfekcyjnością, jest doskonały w swoim zawodzie. W Behawioryście stanowi dużą siłę napędową i nie sposób się z nim nie zżyć. Na podziw zasługuje także sam zamachowiec, który wbrew pozorom nie jest taki głupi, jak się wydaje i na pewno nie zamierza dać się łatwo złapać. Jest on nie lada zagadką, dla której czyta się jeszcze szybciej. Behawiorysta to książka, którą trzeba przeczytać jednym ciągiem. Nawet jeśli ją odłożymy to po krótkim czasie powrócimy do niej. Remigiusz Mróz zadbał oto, żeby w Behawioryście nie zabrakło dużej dawki emocji, zaskakujących zwrotów akcji oraz nieszablonowych bohaterów, a szokujące zakończenie mówi samo za siebie i na pewno wprawi nie jednego czytelnika w zdenerwowanie. Jeżeli ktoś lubi kryminalne powieści jednotomowe to zapraszam do czytania! Recenzja pochodzi z http://filizanka-ksiazkoholika.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2017-01-01, Ocena: 3, Przeczytałam, 120/2017, ktoś się ze mną podzielił,
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3718869/behawiorysta/opinia/37234390 "Za Behawiorystę zabrałam się szybciej niż przypuszczałam za sprawą Szwagra, nie chciałam tym razem audio. Przez dość długi fragment, kiedy książka się rozkręcała myślałam, że to najlepsze co mnie spotkało od tego autora, tym razem miałam książkę w ręku, myliłam się. Jeśli lubicie opowieści w stylu bezcennego Miłoszewskiego, ta też może się Wam spodobać... Temat przewodni czytania gestów bardzo ciekawy i pouczający, poza tym niewiele, wszystko siada po ok 200 stronach jest coraz gorzej Druk jest byczy, więc przeczytacie szybko, ta książka ma jednak coś co sprawia, że odłożenie jej przyjdzie trochę ciężej, ale to się da, a nawet zalecam."
Link do opinii
Avatar użytkownika - radeksc-wp
radeksc-wp
Przeczytane:2016-11-25, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2016,
Solidne. Dobry początek. Z czasem dynamika siada. Zakończenie nie powala na kolana.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2016-11-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com Dotychczas sądziłam, że seria o Chyłce i Zordonie, która od razu zdobyła moje serce, to najlepsze książki Remigiusza Mroza. Ale teraz to "Behawiorysta" zajmuje pierwsze miejsce na podium. Ja wiem, że są zwolennicy i przeciwnicy autora, ale tę książkę po prostu trzeba przeczytać! Jakiś szaleniec zajmuje przedszkole, grożąc śmiercią dzieci i wychowawców i transmituje swoje poczytania przez internet. Rozpoczyna się Koncert Krwi, a oprawca zaczyna grę ze swoimi widzami, pozwalając im zadecydować o życiu jego zakładników. Publika ma wybrać, kogo ocalić, a kogo zabić. Służby, w akcie desperacji, proszą o pomoc byłego, dyscyplinarnie zwolnionego prokuratora, Gerarda Edlinga. Jest on bowiem specjalistą od ludzkich zachowań i komunikacji niewerbalnej. Można by powiedzieć, że to specjalista od spraw beznadziejnych, ale czy da radę i w tej sprawie? Autor przyzwyczaił mnie już do tego, że bohaterowie jego książek są wyraziści i często specyficzni. Tak też było i tym razem. Gerard Edling zdecydowanie się wyróżnia. Mężczyzna jest profesjonalny, dba o wszystkie szczegóły, ma obsesję na punkcie prawidłowego wysławiania się i jest pewny siebie, często aż za bardzo, Myślę, że to jest postać, którą się albo pokocha, albo znienawidzi. Mnie czasami Gerard irytował tą swoją zbytnią pewnością siebie. Trochę też naciągane wydało mi się to, że z najmniejszego gestu potrafił przewidzieć, co wydarzy się dalej. Co zaś się tyczy Kompozytora to jest to brutalna bestia, pozbawiona skrupułów, ale też cholernie inteligentna. Autor stopniowo odkrywa przed czytelnikiem jego naturę, zagłębia się w jego zranioną psychikę. "Behawiorysta" to powieść, która angażuje czytelników. Gdy Kompozytor rozpoczynał swoje koncerty i grę z publicznością, czułam się tak, jakbym i ja miała zdecydować, komu ocalić życie. Straszne uczucie! Przeczytałam w swoim życiu naprawdę wiele thrillerów i mało co mnie już rusza, jeśli chodzi o krwawe i brutalne sceny. Remigiusz Mróz sprawił jednak, że "Behawiorystę" czytałam czasami z przerażeniem i niedowierzaniem. Nie będę kryć, że to lektura nie dla każdego, bo poziom brutalności jest tutaj ogromny i domyślam się, że to właśnie te fragmenty autor pisał "wbrew sobie", jak wspomina w posłowiu. Uwierzcie, że to naprawdę mocny tytuł, zdecydowanie nienadający się dla wrażliwych. Ja czuję, że jeszcze przez długi czas będę miała wszystkie te straszne sceny w głowie. "Behawiorysta" mnie zaskoczył. Nie kryję, że bałam się trochę jej poziomu, bo autor pisze z prędkością światła, ale po raz kolejny zostałam usatysfakcjonowana. Jakby się uprzeć to można oczywiście szukać podobieństw to innych powieści Mroza i z pewnością je znaleźć (tutaj mam na myśli serię z komisarzem Forstem), ale nie będę tego robiła, bo nie było to dla mnie rażące. "Behawiorysta" to książka, która trzymała mnie w napięciu do samego końca. Nawet te brutalne sceny nie pozwalały mi na przerwanie lektury, ale zmuszały do patrzenia na to wszystko. Przeczytajcie, warto!
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-11-17, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, 52 ksiąkżki 2016,
Behawiorysta to jedna z lepszych pozycji w dorobku autora, od dawna chciałam przeczytać coś, co byłoby tak wiarygodne, brutalne, a zarazem odległe. Remigiusz Mróz sprawił, że przepadłam bez reszty przez jego styl, kunszt autorski i rozbudowaną wyobraźnię. Tę grę będę długo pamiętać. http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/11/czy-nowa-ksiazka-remigiusza-mroza-trafi.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - anikirax
anikirax
Przeczytane:2017-06-28, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - jente
jente
Przeczytane:2017-05-13, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Avatar użytkownika - moniapili
moniapili
Przeczytane:2017-02-08, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - kinguszka
kinguszka
Przeczytane:2017-02-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2017,
Avatar użytkownika - angel92
angel92
Przeczytane:2017-01-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytane w 2017,
Avatar użytkownika - gosia_gosia16
gosia_gosia16
Przeczytane:2017-01-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Avatar użytkownika - paulina0944
paulina0944
Przeczytane:2016-12-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2016r., Mam,
Avatar użytkownika - AlaniemaKota
AlaniemaKota
Przeczytane:2016-12-21, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2016,
Avatar użytkownika - moniaaa87
moniaaa87
Przeczytane:2016-12-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Berry,
Avatar użytkownika - moonioz
moonioz
Przeczytane:2016-12-14, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016, Przeczytane,
Avatar użytkownika - Sinister
Sinister
Przeczytane:2016-12-03, Ocena: 5, Przeczytałem, Przeczytane w 2016,
Avatar użytkownika - selwka
selwka
Przeczytane:2016-11-28, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - wsercuksiazki
wsercuksiazki
Przeczytane:2016-11-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 2016,
Avatar użytkownika - majeczka79
majeczka79
Przeczytane:2016-11-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytane 2016 r.,
Avatar użytkownika - Madziq84
Madziq84
Przeczytane:2016-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Avatar użytkownika - blackolszi
blackolszi
Przeczytane:2016-11-04, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - kozung
kozung
Przeczytane:2016-11-02, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Inne książki autora
W cieniu prawa
Mróz Remigiusz0
Okładka ksiązki - W cieniu prawa

Galicja, 1909 rok. Mimo złej opinii i niejasnej przeszłości Erik Landecki zostaje przyjęty na czyścibuta w austriackim dworku. Jest przekonany, że los...

Reklamy