Gdzie śpiewają raki

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2019-11-13
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788381392686
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: Where the Crawdads Sing

Ocena: 5.27 (11 głosów)

JAK DŁUGO ZDOŁASZ CHRONIĆ SWOJE SERCE?

Pogłoski o Dziewczynie z Bagien latami krążyły po Barkley Cove, sennym miasteczku u wybrzeży Karoliny Północnej. Dlatego pod koniec 1969 roku, gdy na mokradłach znaleziono ciało przystojnego Chase'a Andrewsa, miejscowi zwrócili się przeciwko Kyi Clark, zwanej Dziewczyną z Bagien.

Lecz Kya nie jest taka, jak o niej szepczą. Wrażliwa i inteligentna, zdołała sama przetrwać wiele lat na bagnach, które nazywa domem, choć jej ciało tęskniło za dotykiem i miłością. Przyjaźni szukała u mew, a wiedzę czerpała z natury. Kiedy dzikie piękno dziewczyny intryguje dwóch młodych mężczyzn z miasteczka, Kya otwiera się na nowe doznania -- i dzieją się rzeczy niewyobrażalne.

Gdzie śpiewają raki to wysmakowana oda do świata przyrody, wzruszająca fabuła o dojrzewaniu i zaskakująca relacja z procesu. Owens przypomina, że dzieciństwo nas kształtuje definitywnie i że wszyscy bez wyjątku podlegamy wspaniałym, lecz nieokiełznanym sekretnym siłom natury. Doskonała powieść dla czytelniczek książek Barbary Kingsolver i Karen Russell.

Owens przedstawia odludne mokradła wybrzeży Karoliny Północnej z perspektywy porzuconego dziecka. Samotna dziewczynka otwiera nam oczy na cuda - i zagrożenia - jej prywatnego świata. Dojmująco piękna powieść... Kryminał na kanwie morderstwa, ponadczasowa gawęda i celebracja przyrody w jednym. THE NEW YORK TIMES BOOK REVIEW

Tagi: Współczesna proza literacka

Kup książkę Gdzie śpiewają raki

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Gdzie śpiewają raki

Avatar użytkownika - FurLibrorum
FurLibrorum
Przeczytane:2021-03-19, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2021,

"Nieważne w jakim świecie żyjesz, ważne jaki świat jest w Tobie".

Zachwycająca. Wspierająca.

Link do opinii

Są takie historie, które wpadają jednym uchem, a wypadają innym.  I  takie, które jak raz wejdą człowiekowi do głowy, to już nie chcą z niej wyjść. Powieść „Gdzie śpiewają raki” Delii Owens jest dobrym przykładem tego drugiego typu historii.

Autorka, samb badaczka flory i fauny, współautorka trzech bestsellerów, stworzyła postać bardzo podobna do siebie. Przekazała jej to wszystko, czego badaniem sama się zajmowała.

Historię rodziny Kyi poznajemy z punktu widzenia jej najmłodszego potomka. Zamieszkuje ona pobliskie bagna i choć biedna, wydaje się być szczęśliwa. Wprawdzie ojciec, notoryczny pijak, czasem to szczęście zagłusza, Lae nie brakuje i ciepłych, pełnych radosnego śmiechu i domowej krzątaniny chwil. Sęk w tym, że żadne szczęście nie trwa wiecznie. Kyę opuszczają jej wszyscy krewni. Najpierw znika matka, a Kya, która pierwszy raz w życiu doznaje poczucia osamotnienia, czeka na jej powrót. Matka nie wraca. Później opuszczają ją kolejno, bracia i siostry. Nawet brat, z którym czuła się najbardziej związana. Dziewczynka zostaje sama z ojcem, z który przeżywa zarówno dobre chwile, kiedy ojciec uczy ją łowić ryby, jak i te złe, kiedy leje ją pasem za najdrobniejsze przewinienia, ale po pewnym czasie i on odchodzi.

Dziewczynka czuje się dobrze na swoim terenie. Zbiera i przechowuje liczne pamiątki ze swoich całodziennych wypraw, tworzy z nich kolaże, rysuje je i opisuje, odkąd jej przyjaciel z dzieciństwa, Tate, nauczył ją czytać. W szkole spędza jeden dzień, bo dla niej szkołą są bagna, na których się wychowywała. Z nich czerpie więcej mądrości i energii, niż z tego, co powiedziano by jej w szkole. Cjoć z przywiezionych przez Tate’a książek też zdarza się jej korzystać. Dziewczyna zostaje sama w wielkim i pustym domu, w którym powoli, krok po kroku, uczy się w tej samotności żyć. Sam prowadzi i utrzymuje dom, zarabia na jedzenie, od czasu do czasu pojawiając się w nadmorskim miasteczku, w którym wzbudza coraz większe zainteresowanie miejscowych, którzy nazywają ją Dziewczyną z bagien.  

Kya dorasta, zaczyna coraz więcej uwagi zwracać na swój wygląd, pojawia się w jej życiu kilku ludzi, w tym chłopców, ale żaden z nich nie zostaje na dłużej. Namówiona przez przyjaciela z dzieciństwa, Tate’a, zaczyna wydawać książki i nie musi się martwić, czy starczy jej na jedzenie.

Jeden z chłopców, pewnego dnia, próbuje ją wykorzystać, co pociąga za sobą cały szereg przykrych zdarzeń, w tym śmierci kilku osób, a rozwiązanie zagadki morderstwa, nie jest tak proste, jakby się wydawało.

Autorka ma bardzo przyjemny w odbiorze, lekki styl, a wszystkie jej postaci są doskonale nakreślone. Nie unika kilku małomiasteczkowych stereotypów, ale dba, by każda z jej postaci posiadała coś, za co jesteśmy w stanie ją polubić. Dużą wagę i dokładność przykłada do opisywania fauny i flory, a także nie stroni od spostrzeżeń co do podobieństw między światem ludzkim, owadzim, czy zwierzęcym. Na każdym kroku podkreśla związek człowieka z naturą i ich współzależność. Ukazuje, że Kya umiała żyć w nią w zgodzie, z uwagą się w nią wsłuchać, i dokładnie się jej przyglądać, a kiedy trzeba to i wykorzystać do własnych celów.

Autorka miesza ze sobą przeszłość i teraźniejszość. Każdy rozdział jest opatrzony tytułem i datą, w którym roku rozgrywa się jego akcja. Wcześniejsze daty opisują dzieciństwo Kyi, jej dorastanie, bolesne wejście w dorosłość, samotność i zachwyt nad pięknem i potęgą przyrody prawie nie tkniętej ludzką ręką. Późniejsze skupiają się na jej wyprawie do miasta, do przedstawiciela wydawnictwa, które chce wydać jej książki oraz na śledztwie w sprawie morderstwa, o które ją oskarżono.

W tekście znajduje się również wiele uwag dotyczących nierówności w traktowaniu ludzi różnego pochodzenia i różnej rasy. Ujęte jest to, jakby na marginesie historii, ale jest ważne, bo staje się jej częścią.

W ostatniej części opisane są również dalsze losy Dziewczyny z bagien oraz rozwój i rozkwit nadmorskiego miasteczka, które później staje się celem dla turystów z całego świata.

Nie ma tu postaci białej, czy czarnej. Wszystkie postaci wpadają w pewien odcień szarości. Każda zrobiłą coś, z czego mogłaby być dumna. I coś, czego powinna się wstydzić. Czasem żałuje tego za życia, czasem – czego możemy się jedynie domyślać – po śmierci.

Opisy autorki są bardzo plastyczne. Sprawnie i ciekawie wciąga nas, czytelników, w świat bajecznie kolorowej i bogatej fauny i flory przedstawionej w książce.  A przy tym sprawia, że przyroda staje się znacznie bliższa i bardziej zrozumiała dla człowieka, który czasem może swoje zachowania zrozumieć na podstawie tego, co się w niej dzieje.

Kya pozostaje jej wierna aż do samego końca. I choć zmienia się ona i otaczający ją ludzie, to większość procesów zachodzących w przyrodzie pozostaje bez zmian. A my, ludzie, wiele możemy się od niej nauczyć. Jest to ważne przesłanie, które każdy z nas powinien wziąć sobie do serca.

Wspaniałą książka do pochłonięcia na kilka ciepłych letnich wieczorów. A i nauczyć się z niej można wielu rzeczy o zachowaniach roślin, zwierząt, oraz ludzi.

Link do opinii
Avatar użytkownika - yerba
yerba
Przeczytane:,
Książkę zacząłem czytać kiedy na dobre rozgościł się Covid 19 a ja musiałem przewartościować swoje życie i czas, poświęcając się pomocy najbardziej potrzebującym. Do tego dochodziły książki od wydawców, na których lekturę również brakowało czasu i czasami sił. W końcu przeczytałem to...arcydzieło. Nie boję się tego słowa. To jest ARCYDZIEŁO!!! Dlaczego tak uważam? Pewnie dlatego, że nie czytałem dawno czegoś tak poruszającego. W tym przypadku hasła na książce "Bestseller wszech czasów" czy "50 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa" nie są pustymi frazesami. Dlaczego tak uważam? W pamięci zapadła mi scena, w której mała dziewczynka widzi swoją matkę która oddala się z walizką, pozostawiając ją z sadystycznym ojcem, do tego alkoholikiem. Mamy mokradła Karoliny Północnej - miejsca piękne i dzikie, ale również niebezpieczne. Dziewczynka wychowuje się wśród przyrody, a autorka opisuje jej całe życie, z tym co dobre i tym co złe. W czasie lektury wiele razy miałem łzy w oczach i kibicowałem Kirze, która dla mnie była bohaterką. ta książka mnie wchłonęła i będę do niej wracał, gdyż zawiera w sobie wielkie pokłady piękna, wrażliwości na przyrodę, piękne opisy natury i język, który powalił mnie na kolana nawet w tłumaczeniu na obcy język. Niezwykle trudno jest mi uwierzyć, że jest to debiut. Autorka przypomina mi to, za czym tęsknię - wspomnieniami z dzieciństwa, niewinnością, dzikimi ptakami i zwierzętami. "Gdzie śpiewają raki" to epicka opowieść o ludziach którym przyszło żyć w niezwykłym czasie i miejscu. Autorka dodaje pikanterii wplątując w to wątek miłosny i...kryminalny. Na czas czytania miałem okazję przenieść się równocześnie do miejsc które mam gdzieś zakopane w odmętach pamięci i przywołać obrazy oraz zapachy. To niezwykły spacer wraz z autorką, której jestem wdzięczy za tę opowieść, która stała mi się bardzo bliska. Postać głównej bohaterki przywołała moje marzenia sprzed lat. Przyroda nigdy nie była mi obojętna, podobnie jak fauna i flora. Wkrótce wyjadę w miejsce, w którym się urodziłem i wychowałem i będę słuchał rechotu żab wieczorami oraz śpiewu świerszczy. Wtedy połączę się myślami z Kirą i wybierzemy się razem na połów jej motorówką. Serdecznie polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - aniaszustak
aniaszustak
Przeczytane:2021-04-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Po przeczytaniu tej książki zastanawiałam się ile człowiek kozę znieść , ile może znieść dziecko, jak to możliwe że przetrwała. Na naszej drodze stają ludzie źli ale są też ci dobrzy którzy wyciągną rękę i pomogą, drobiazgami, poświęconym czasem. Miłość do miejsca zamieszkania nawet tak nieprzyjaznego jak bagna, może stać się przy odrobinie wysiłku trampoliną do osiągnięcia sukcesu. W tle zbrodnia i wymierzona sprawiedliwość na pyszałku, króremu się wydaje że mu się wszystko należy i można bezkarnie wykorzystać słabszych. Książka zrobiła na mnie ogromne pozytywne wrażenie 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Agatonik
Agatonik
Przeczytane:2021-03-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 2021,

Przeczytałam w mgnieniu oka. I chociaż nie jest to wielka literatura, postać Dziewczyny z Bagien urzeka od pierwszego z nią spotkania. O samotnym dzieciństwie, niezwykłej determinacji przetrwania, miłości do natury. Prosto, ale wiarygodnie nakreślony obraz społeczeństwa małego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych - z uprzedzeniami, rasizmem, nietolerancją jakiejkolwiek inności i poczuciem wyższości. Przerażające, że prawie nikt nie zatroszcył się o dziewczynkę, nikogo nie obchodziła. Przez prawie całe swoje życie stykała się z niechęcią, a czasami nienawiścią. To też powieść o odkrywaniu swojej kobiecości, rozczarowaniach i przemocy. Niektóre wątki może zbyt naiwne, przeradzające się w powieść dla nastolatek, jednak rekompensują to świetne opisy przyrody i konsekwentna walka Kyi o zachowanie godności i niezależności. 

Link do opinii

Książka jest bardzo długa. Dużo opisów tego co się dookoła dzieję, lekko są poruszane emocje ludzkie i pokazane jak bardzo często ludzie są zapatrzeni w swoją bańkę wartości. W uroczy sposób jest pokazane, że nigdy nie poznamy drugiej osoby całkowicie. Historia w dużym stopniu mogłaby mieć potencjał jako książka, ale niestety jest sporo dłużyzny, która mocno odbiera uroku tej historii. A ostatnia cześć spisanej historii głównej bohaterki kończy się tak nie miarodajnie krótko do reszty książki, że jest to dla mnie kolejny minus. I niestety z tych plusów mało zostaję. Książkę polecam tylko tym co lubią czytać jak wygląda otoczenie i długo mało się dzieję. A końcówka rozgrywa się w trymiga.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kalcia1998
kalcia1998
Przeczytane:2021-01-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2021,

Przepiękna, wzruszająca opowieść, która dzieje się pośród mokradeł. Barwne opisy przyrody, fauny i flory zamieszkującej te tereny, historia pewnej dziewczynki, pozostawionej samej sobie, a także zbrodnia w tle... Przy tej książce nie sposób się nudzić.

Link do opinii
Avatar użytkownika - patrycjadyrda
patrycjadyrda
Przeczytane:2020-07-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2020, 52 książki 2020,

Przeczytawszy pierwsze 10 rozdziałów tej książki dałabym konia z rzędem temu, kto wytłumaczyłby mi na czym polega jej fenomen. Owszem wątek porzuconej przez całą rodzinę, na bezludnych mokradłach Karoliny Południowej, sześcioletniej dziewczynki wydał mi się ciekawy, ale cała reszta - nudy dla ornitologów, zoologów i biologów. Jednak im dalej tym ciekawiej, i to do tego stopnia, że nawet przyśniło mi się to, o czym czytałam, a zakończenie przeczytane rano mnie powaliło. Z książki przyrodniczo - obyczajowej z wątkiem kryminalnym, zmieniła się w trzymający w napięciu thriller sądowy. I kiedy wydawałoby się, że książka zakończy się happy endem, potwierdzając słowa "i żyli długo i szczęśliwie", znów mnie zaskoczyła (choć w głębi duszy spodziewałam się pewnych rzeczy). Teraz już wiem, dlaczego przez 50 tygodni była na liście bestsellerów New York Timesa. Magiczna, klimatyczna, pełna emocji i motywów opowieść osnuta atmosferą lat 60 i pięknych, a zarazem mrocznych bagien. Dla mnie bardzo dobra lektura.

Link do opinii