Lubię podróżować z moimi bohaterami. Wywiad z Mariuszem Leszczyńskim

Autor: Sławomir Krempa

– Wychowałem się głównie na amerykańskich filmach i książkach zagranicznych pisarzy. Może właśnie dlatego mój styl w pewien sposób przypomina tamtych twórców – mówi Mariusz Leszczyński, autor powieści Bez litości i przebaczenia. To napisana z iście hollywodzkim rozmachem książka, opowiadająca o śledztwie w sprawie serii brutalnych zabójstw kobiet.   

Mówi się, że zemsta najlepiej smakuje na zimno...

Niekontrolowane emocje zaburzają tok prawidłowego myślenia. Dlatego też, planując każde przedsięwzięcie, należy trzymać je na wodzy. Tym też kierował się morderca w mojej powieści, bo, wedle swojej własnej oceny, stracił już sens dalszego życia. Posuwając się do zbrodni na chłodno, mógł smakować każdy jej moment. Będąc człowiekiem opanowanym i w pełni kontrolującym sytuację, był też trudniejszym przeciwnikiem dla detektywów, a – co za tym idzie – mógł łatwiej osiągnąć swój cel.

Jego brutalność może przywodzić na myśl serialowego Dextera...

Pisząc, wcielam się w każdą postać i analizując jej osobę, buduję poszczególne zdania w książce. Zarówno dla mordercy, jak i dla detektywów ważne jest to, jak rozegrały się sceny zbrodni. Dlatego też opisując je, starałem się zwrócić uwagę na szczegóły. Dzięki temu w pewnym sensie czytający również może brać udział w śledztwie.

Właśnie – śledztwo. W powieści Bez litości i przebaczenia wszystko zaczyna się od serii brutalnych zabójstw kobiet...

Jeśli patrzymy z perspektywy policjantów, zamordowanych i ich rodzin, to rzeczywiście tak jest – zabójstwo rozpoczyna inny rozdział w ich życiu (w przypadku ofiar – kończy). Dla mordercy wszytko zaczęło się dużo wcześniej, jeszcze za czasów jego dzieciństwa. Poprzez zadane cierpienie i śmierć pragnie pokazać światu swój ból pozbawionego nadziei człowieka. Oczywiście to w żaden sposób nie usprawiedliwia jego postępku, lecz gdy mordercy przestało zależeć na własnym życiu, paradoksalne zbrodnia nadała mu sens.

A stawka rośnie, gdy zostaje porwane dziecko.

Cóż, chłopiec jest kluczową postacią mojej powieści. To, jak postępuje w danym momencie, sprawia, że nie powiązane z nim wcześniej osoby stają się bardzo ważne w książce. Ale to on sam do końca pozostaje najważniejszą osobą.

Akcję powieści osadza Pan w Stanach Zjednoczonych...

Wybór kraju, miasta i miejsca akcji jest całkowicie przypadkowy. Dla mnie jako autora w książce liczą się relacje między bohaterami i wydarzenia w niej opisane. To, gdzie osadzam akcję, nie ma większego znaczenia. Na całym świecie dzieją się podobne rzeczy. Przyznam jednak, że lubię z bohaterami podróżować po różnych zakątkach świata. Muszę wtedy mocno wysilić wyobraźnię, by do realiów dostosować napisaną fikcję. Przed rozpoczęciem pisania staram się jak najwięcej o opisywanych miejscach dowiedzieć, czerpiąc informacje z różnych dostępnych źródeł. Fabułę często umieszczam nie tylko w jednym kraju. Trudno byłoby mi wszystkie te miejsca osobiście zwiedzić, choć chciałbym móc tak podróżować.

To odtwarzanie realiów zupełnie obcego miasta czy kraju z pewnością nie jest łatwym zadaniem...

Jeśli włożymy odpowiednią ilość pracy, dokopiemy się do potrzebnych nam informacji. Dodatkowo dla mnie research to rodzaj odprężenia i okazja do poznawania innych kultur, rejonów Polski czy świata. Pisanie o miejscach, których nie znam, mocno mnie fascynuje. Dodatkowo sprawia, że mam dużo większe pole do działania, nie ograniczam się.

Przywiązuje Pan dużą wagę do szczegółów? Bada Pan z Google Street View, jak wyglądają ulice, sprawdza Pan czas potrzebny na przejechanie z jednego punktu Nowego Jorku do drugiego?

Zawsze, opisując dane zdarzenie, staram się jak najdokładniej oddać realia. Jeśli już zawieram w książce szczegóły, które odnoszą się do rzeczywistego świata, to ważne jest dla mnie ich idealne odwzorowanie. Trzeba jednak pamiętać, że powieści, które piszę, składają się także z fikcji literackiej.

W powieści Bez litości i przeznaczenia do realiów geograficznych doszła jeszcze kwestia współpracy pomiędzy przedstawicielami amerykańskich organów ścigania.

Zanim zacząłem pisać tę książkę, mocno zagłębiłem się w historie podobnych spraw w Stanach. Opisując współpracę amerykańskich organów ścigania, pilnowałem, aby oddać rzeczywiście stosowane tam praktyki współpracy. Umieszczenie akcji książki w Ameryce spowodowało, że miałem zupełnie inne możliwości kierowania fabułą niż gdyby akcja książki działa się w Polsce.

W ogóle to bardzo amerykańska powieść – napisana z rozmachem, w hollywoodzkim stylu.

Wychowałem się głównie na amerykańskich filmach i książkach zagranicznych pisarzy. Może właśnie dlatego mój styl w pewien sposób przypomina tamtych twórców. Przyznam nieskromnie, że w swoich opiniach czytelnicy wiele razy porównywali mnie do znanych postaci amerykańskiego pióra. Staram się pisać w taki sposób, aby czytelnik mógł łatwo wyobrazić sobie, co miałem na myśli. Jak zakładam, większość autorów powieści marzy, by ktoś kiedyś umieścił ich książkę na dużym ekranie. Byłbym wyjątkowo zaszczycony, gdyby udało się zekranizować którąś z moich powieści. Czas pokaże, czy to marzenie się spełni.

Pisze Pan tak zwięźle, konkretnie, by ułatwić późniejsze tworzenie scenariuszy?

Pisząc powieść, staram się ją budować tak, aby poznając ważne fakty, czytelnik mógł uruchomić swoją wyobraźnię. Konkretne wydarzenia opisuję krótko, ale w sposób nie budzący wątpliwości co do tego, jak dana scena się rozgrywa. To sprawia, że czytający błyskawicznie może przejść do kolejnej linijki tekstu, nie zapominając, co działo się wcześniej, a ponadto będąc wciąż w pełni zaangażowanym w akcję. Myślę, że jest to dużą zaletą moich książek dla wielu czytelników.

Tak będzie też w kolejnej Pańskiej książce?

Zapewne pozostanę wierny swojemu stylowi. Kolejna książka jest już napisana i mam nadzieję, że również zostanie pozytywnie odebrana przez czytelników. Jej akcja ma miejsce w Polsce. To kryminał nie pozbawiony brutalnych scen czy zwrotów akcji. Czytelników czeka dużo emocji i niespodzianek. Praca nad tą książką była dla mnie dość trudna, to będzie moja najdłuższa powieść dotychczas, ale pisanie jej dawało mi ogromną satysfakcję. Liczę, że bohaterowie i zdarzenia pozostaną w pamięci odbiorców na długo po jej przeczytaniu.

Książkę Bez litości i przebaczenia kupicie w księgarni Empik.com!

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Gosiaczek
Gosiaczek
Dodany: 2019-12-22 19:15:32
0 +-

Bardzo ciekawa rozmowa :) a książk zdecydowanie warta przeczytania!

Avatar użytkownika - Poczytajka
Poczytajka
Dodany: 2019-12-22 17:18:49
0 +-

Bardzo ciekawa rozmowa.

Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Dodany: 2019-12-20 10:17:21
0 +-

Książkę mam w planach.

Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Dodany: 2019-12-19 15:49:30
0 +-

Rozejrzę się za książką.

Avatar użytkownika - slena1098
slena1098
Dodany: 2019-12-18 22:55:57
0 +-

Bardzo ciekawy wywiad i książka kusząca.

Avatar użytkownika - Lenka83
Lenka83
Dodany: 2019-12-18 14:38:41
0 +-

Ciekawy wywiad, a książkę mam zamiar przeczytać.

Książka
Bez litości i przebaczenia
Mariusz Leszczyński

Warto przeczytać