Poszukiwania krainy szczęśliwości

logo

I co dalej?
Notatkę dodano:2009-06-30 22:34:41

Jednak jestem za głupia na to wszystko. Za słaba. Po prostu ryczeć mi się chce. Nade mną wisi jakieś fatum chyba, jak słowo daję, bo za każdym razem kiedy w moim życiu pojawia się iskierka nadziei -coś staje na przeszkodzie. Znowu nie jest po mojej myśli, znowy źle, zupełnie bez sensu. Nie wiem, jak to zebrać do kupy, jak się z tym uporać. Ciągle zadaję sobie pytania. Jest ich stanowczo za dużo. A nie dość, ze sama nie umiem na nie odpowiedzieć to nikt chyba do końca mnie nie zrozumie. Co mam robić?....


Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Kolejne nudne przemyślenia...
Notatkę dodano:2009-06-27 15:05:14

Sporo wczoraj myślałam o sobie. O mojej naturze, o tym, jakie błędy popełniam i czemu. Doszłam do kilku wnisków. Po pierwsze- nie wierzę w siebie i we własny sukces. Boję się porażek, odtrąceń i chyba trochę własnych łez i cierpienia. Mówią, zę kto nie ryzykuje, ten nic nie ma. A ja jestem może zbyt bierna, zbyt wycofana z tego świata.... Mimo, że osoba ze mnie odważna , ale sprawy uczuć to już nie zabawa. Dlatego nie umiem kogoś oszukiwać, zeby zadowolić na chwilę siebie. czy tego kogoś. Wolę uciąć już na początku, powiedzieć co myślę, jeśli wiem, że robię coś wbrew włanej woli. To życie to jednak ciężka sprawa.Bo czy to źle, że nie robię nic na siłę, że chcę swobody i pewności? Że nie szukam na siłę, ale kiedy już coś się zdarzy do bardzo się troszczę, by ta iskierka nadziei nie zgasła? Tylko....No właśnie. Zawsze gaśnie. Zawsze ktoś ją gasi.

0368488e11f0b59ad092eeddd6891cf6.jpeg

Komentuj(1)

-------------------------------------------------------------------


Szukając punktu zwrotnego...
Notatkę dodano:2009-06-25 20:16:39

Pogoda dziś burzowa. I tak znoszę dzielnie te zawirowania aury, ten deszcz, tę duchotę przed burzą, te chmury, a z własną samotnością dać sobie roady nie potrafię. To chyba dlatego, ze ona jest spokojna. Mało żywiołowa, bo przecież nic się w moim życiu nie dzieje... Tak sobie myślę, że ja nawet nie pragnę rewolucji, żadnych wstrząsów, chcę tylko czuć, że choćby małymi kroczkami-ale zmierzam w stronę mojej krainy szczęśliwości, wiedzieć, że moje życie nabiera kolorów za sprawą Tego człowieka... Dużo bym dała, żeby na końcu tego ciemnego tunelu pojawił się  mój osobisty Anioł Stróż. Wziął mnie za ręke. Poprowadził. Jestem tylko kobietą. Potrzebuję ciepła, bliskości, poczucia, że ktoś jest całym moim światem... Ktoś pomyśli, ze ja jestem zrozpaczona, że się użalam zwyczajnie nad sobą.... Nie. Tylko tak naprawdę pisze najgłębsze, najintymniejsze swoje przemyślenia. Jest mi to potrzebne. Chcę wyrzucić z siebie smutek, ten cały chaos.

Niech ten blog będzie moją drogą do szczęscia. Kiedy na mojej drodze pojawi się wreszcie mężczyzna, który przysłoni mi świat, napiszę , zę nastąpił ten dzień.

92de8a69365e406fd899b9e40f0881d6.jpeg

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Potrzeba miłości
Notatkę dodano:2009-06-24 14:30:01

Ostatnio coraz częściej zastanawiam się, czy fakt, że ciągle jestem sama jak ten palec to jest też przeznaczecie. A może jednak moja wina? Za dużo pytań... Nie mam nikogo, a wiem, że moje serce chce kochać, jest do miłości zdolne i tylko czeka, by całe jej pokłady mogły kogoś wreszcie przepełnić. A mnie się ciągle nie udaje..... Modlę się każdego wieczoru o człowieka , który wreszcie sprawi, że poczuję się ważna. Bezpieczna. Po prostu kochana.Brak mi wymyślonego ideału tego kogoś. Wiem tylko, że jeśli stanie na mojej drodze, będę wiedzieć,że to właśnie on.... tylko jedno spędza mi sen z powiek- czy nasze drogi się nie miną.....

Jestem przepełniona póki co żalem. Smutkiem. Wewnętrznym niepokojem. Dysharmonią. I nie wiem, od czego zacząć, co mam zrobić, żeby wreszcie w moim życiu zaczęło się coś układać.... ja się cieszę, ze żyję, mam cudowną rodzinę, przyjaciół. Wszystko byłoby piękne jeszcze bardziej, gdyby obok mnie był mężczyzna, którego bym kochała. Gdybym tylko wiedziała, że jest.... Gdybym miała do kogo napisać wieczorem: "Dobranoc. Kocham Cię...."

3c9a7f2822831e4e73f820341aea5bab.jpeg

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Rachunek sumiena...
Notatkę dodano:2009-06-23 15:07:55

No cóż.... To mój bierwszy blog. i tym samym pierwszy wpis. Nawet nie wiem jak zacząć, co napisać, jak napisać.... Po co człowiek coś takiego robi.... ? Dzieli się z ludźmi, całkiem mu obcymi i anonimowymi, swoimi przemyśleniami, problemami?...Takie pytania i ja sobie kiedyś zadawałam. A teraz poczułam potrzebę zrobienai właśnie czegoś takiego. Postanowiłam rozliczyć się z przeszłością, wziąć się z życiem za bary. Coś zmienić. Bo nie czuję się  w swojej obecnej sytuacji tak szczęśliwa , jakbym tego chciała. Jestem samotna. I pusta wewnętnie.  Za dużo przejść...A może właśnie za mało?? Chcę popracować nad sobą. Zdać sobię sprawę , co robię źle, dlaczego tracę już kolejną szansę na szczęście... może takie "głośne myślenie" , zmaterializowane , pomoże mi.....;]

ba17c3be4a4a5c9cbcbe93d8f8b7e89f.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Wątki:

Moje książki

Licznik

Odsłon: 48770
Osób: 47640