blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

657. kreacyjnie
Notatkę dodano:2008-10-12 21:14:22

- Mam wrażenie - powiedziała Mrówka do Fimbulka - że pisanie Rewii ma coś wspólnego z wyjściem poza własne ja. Znalazłam kartkę sprzed tygodnia, zapisaną fragmentami do R2. Nigdy przedtem jej nie widziałam.
- Może zapisał ją ktoś inny? - zasugerował Fimbul.
- W dodatku ma fajny rym - dziwiła się dalej Mrówka. - Ja ją zapisałam, pamiętam nawet jak: złamał mi się ołówek, pisałam po ciemku i trzymałam sam rysik, obiecując sobie, że zapiszę tylko tę jedną zwrotkę, zapamiętam ją na wszelki wypadek i pójdę spać...

Po czym Mrówka zacytowała Fimbulowi rym, który tak jej przypadł do gustu. Z wiadomych przyczyn na blogu mógłby się ukazać, ale tylko z opóźnieniem... Chyba że ktoś chce mailowo ;).

- Niezły rym, nie? - zapytała Mrówka.
- Fajny - zgodził się Fimbul. - Może od kogoś spisałaś podświadomie.
- Wątpię... po ciemku?
- Oczywiście - odparł Fimbul. - Gdy rozum śpi, budzą się plagiaty.

Ufam, że w razie czego Egzekutor-Cenzor by to wyłapał.


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


urodziny Fimbula
Notatkę dodano:2008-10-11 19:57:27

Kiedy dwa dni temu zastanawiałyśmy się z Anią Sz. nad prezentem urodzinowym dla Fimbula, Ania przysłała mi smsem limeryk okolicznościowy:

Pewna Mrówka rodem z Jaworzna
zakrzyknęła donośnie "jak można
nie pamiętać o Krzysiowym święcie!"
Wygniatała więc długo, zawzięcie
ciasto i jako prezent podała je z rożna.

Fimbulku, wszystkiego najlepszego!


Komentuj(30)

-------------------------------------------------------------------


656. sposób na...
Notatkę dodano:2008-10-10 21:56:22

- Patrzcie, mam teraz dla Igora specjalne przysmaki - pokazała Megi na spotkaniu z Daviesem. - W kształcie kości! O, te są warzywne, a te mięsne.
- A po czym to poznajesz? - zapytała sceptycznie do takich przysmaków nastawiona Mrówka.
- Po tym, które pies je chętniej - mruknęła Ania B. (już K., ale niech na blogu będzie B. ;)) - Tych warzywnych nie tknie, a zjada mięsne.

 

Też możliwe. Ciekawe, po czym Igor poznaje.

Na referat dalej uparcie zapraszam ;).


Komentuj(9)

-------------------------------------------------------------------


655.
Notatkę dodano:2008-10-08 23:09:24

- Radujmy się - napisała Ania Sz(efowa) w mailu informującym o pierwszym w tym roku spotkaniu Skołowanych. W ramach dzielenia się ową radością przesłałam maila do Patiinki, świeżo upieczonej studentki filologii polskiej.
- Przypomnisz mi w czwartek? - zapytała Patiinka.
- Przypomnij mi w czwartek, żebym przypomniała siostrze Arturka o kole - napisałam do Ani Sz.
- Jeśli nie zapomnę, to przypomnę - obiecała Ania. - Przypomnij mi, żebym wzięła ci w piątek książkę.

Nadmierne zaufanie do własnej pamięci zaowocowało dzisiaj ogromnym zaskoczeniem (mamy już wykłady? Niemożliwe!!!), wyjazdem do Katowic (na szczęście bez pośpiechu, bo w końcu wykłady popołudniowe) i grą w statki w pojedynkę. (- Kto wygrał? - poinformował się Fimbul. - Nikt, bo uznałam, że to trochę bez sensu... - odparłam. - A już ci chciałem pogratulować... - zmartwił się Fimbulek).


Komentuj(8)

-------------------------------------------------------------------


654. referat
Notatkę dodano:2008-10-05 14:38:04

- Bossie, sprawdzi mi pan referat o Broniewskim? - zapytała marudnie Mrówka, chcąc zwrócić na siebie uwagę własnego Promotora.
- NIE! - odpowiedział jej Boss. Po chwili dodał - Sprawdzę, pod warunkiem, że krótki.
- Krótki, bo ja go nie chcę czytać, tylko wygłaszać - oświadczyła Mrówka.
- Meine Schule! - powiedział z dumą Boss.

A ja właśnie chciałam dodać, że Bosska szkoła ;).

 

Jakby ktoś chciał przyjść i posłuchać, to 17 października o 14 w Sali Rady Wydziału.


Komentuj(13)

-------------------------------------------------------------------


653. stracić głowę
Notatkę dodano:2008-10-03 22:32:29

- Ile chcesz pieniędzy za korektę? - zapytał Slk.
- Wszystkie - odpowiedziałam.
- Dobra - rzekł Slk.
- Ej, to mogłam powiedzieć, że chcę więcej...
- No widzisz. Nie masz głowy do biznesu.


Komentuj(8)

-------------------------------------------------------------------


652. pegaz (to nie samochód bezkołowy ;))
Notatkę dodano:2008-10-02 21:42:22

- A wie pani, że wznawiają "Pegaz dęba" Tuwima? - zagaił Mrówkę na korytarzu jeden z lubianych przez nią wykładowców, wykładowca-kalamburzysta, tegoroczny nabytek R2, który od czasu lektury Wielkiej Rewii Satyrycznej uznał tęże Mrówkę za zadatek na satyryka.
- Wiem! - odparła triumfalnie Mrówka - i nawet już mam! - rzekła, jako że książkę posiadała już od dobrego tygodnia i nacieszyć się nią zdążyła. Wykładowca-kalamburzysta zasępił się nieco i zaczął gorączkowo szukać innego powodu do przechwałek. Mrówka, wykorzystując sytuację, dorzuciła (bo chciała wykazać się dobrą znajomością satyrycznego rynku wydawniczego):
- A miesiąc temu wyszedł jeszcze "Pegaz zdębiał"! - zabłysnęła.
- A wie pani, że obie te książki mam? - pochwalił się Wykładowca-kalamburzysta. - Stare wydania! - dodał.
- Ooo - zaimponowało Mrówce. Ale przecież nie podda się tak łatwo. - A ja obie te książki w starych wydaniach WIDZIAŁAM! - zawołała, co nie było kłamstwem, bo nawet z nich korzystała. Z jednej z nich w czytelni, chichocząc nad rozpadającym się tomiskiem.
- Tuwima mam nawet przy sobie - powiedział W-K, widząc w tym swoje zwycięstwo ostateczne.
- Pierwsze wydanie? - zdziwiła się Mrówka, bo pierwsze (i jedyne jak dotąd wydanie tego Tuwima było od wieków niedostępne. To znaczy od lat 50.).
- Chce pani zobaczyć?
- Pewnie że chcę!
- podskoczyła Mrówka i poleciała do pobliskiego gabinetu. Chwilę później ze wzruszeniem i ostrożnie wertowała pożółkłe kartki tak znanej i tak nieznanej (a upragnionej do niedawna) książki.
A potem W-K pożyczył stare wydanie Tuwima Mrówce na tydzień.


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


651. bajki
Notatkę dodano:2008-10-01 21:17:30

Wysłałam do Ani Sz. bajkę (tę, o której kiedyś pisałam, urodzinową).
- Mrówka, a jak świeczka złapała bohatera? - zapytała Ania. - Skoro ta świeczka nie ma rąk?
- Nie wiem, nie czepiaj się szczegółów - odpisałam. - Może jej się przylepił do wosku.
- Ale ja chcę wiedzieć! - zbuntowała się Ania.
- A skąd JA mam to wiedzieć?
- Bo ty to pisałaś!
- Nie, ja to tylko ZApisywałam. Owoc wyobraźni.
- Jesteś okropna - napisała Ania po chwili. - Zrobiłaś z torta coś złego. Ja bym nie jadła po takiej bajce torta. To bajka dla odchudzających się. W ogóle cię nie lubię, przesyłasz mi takie rzeczy, jak wiesz, że będę to przeżywać.
- Ale to miała być fajna przygoda! - wyjaśniłam jej. - Tak jak na wulkanie. I ten tort nie był zły. On się tylko przeciągał.
- Chodzi mi o to, że trzeba było uciekać - odparła Ania. - Nie przesyłaj mi więcej takich bajek, bo ja je przeżywam.

 

R2 jakoś mniej przeżywa... przywykła? ;)


Komentuj(6)

-------------------------------------------------------------------


650. tworzę
Notatkę dodano:2008-09-29 21:23:13

- Mogą być takie pomysły? - zapytała Ania Sz., podrzucając mi kilka rozwiązań do R2.
- No! - ucieszyłam się. - Dzięki! Odnotuję w przypisach.
- Super - ucieszyła się z kolei Ania.
- I tak będziesz w Meduzie, jako autorka tytułu, więc i inspiracji do całej R2... - napisałam jej.
- Wzruszonam - odparła Ania. - Jeszcze bym tylko chciała kwestie mieć jakieś błyskotliwe.
- A NIE MASZ? - oburzyłam się.
- Zawsze mogą być błyskotliwsze - wyjaśniła mi Ania.

Rano wysłałam do niej smsa - "dzięki za inspirację. jesteś genialna". Czy coś w tym tonie.
Ania odpowiedziała "palnie człowiek coś bez zastanowienia i od razu genialny. Fajnie".

Koło 10 zadzwoniła Ania B. i wyciągnęła mnie do Katowic. Plotkowałyśmy pod wydziałem, kiedy pomachał do nas Boss (Mrówka: "Bossie, mogę potem przyjść na pięć sekund?" Boss: "Możesz teraz przyjść na pięć sekund, bo mnie nie ma". Więc poszłam).

Potem przetłumaczyłam quasi-łacińską fraszkę Broniewskiego tak, żeby zachować jego rym i rytm. Jak ktoś chce posłuchać, to zapraszam na konferencję, tylko nie pamiętam kiedy. Chyba 17 października po 14, ale jeszcze sprawdzę.

Skończyłam urodzinowy wierszyk dla synka dr Sz-R.
Parę rzeczy jeszcze po drodze zrobiłam. I już mi się nic nie chce.


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


649. dlaczego się zajmuję tym, czym się zajmuję
Notatkę dodano:2008-09-28 22:44:33

- Mrówko, wiesz, że najpierw się śmiejesz, a dopiero potem załapujesz, o co chodziło? - zapytał zaintrygowany zjawiskiem Fimbul. - Ja już teraz rozumiem, dlaczego zajmujesz się satyrą.
- Dlaczego?
- Bo zakładasz z góry, że tam jest żart. I szukasz do skutku.


Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543591
Osób: 444170

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej