blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

609. komar
Notatkę dodano:2008-08-06 22:41:08
- AAAAAA!!! KOMAR!!!!!!! NIE ZŁAPAŁAM!!!!! - uznałam za konieczne poinformować Piotrka. - Komar dalej - napisałam po chwili. Zaraz potem zapytałam:
- Czy komary mają ograniczone możliwości nasycania swoich żądz?
- Raczej tak - uspokoił mnie Piotrek. - Ale nie wiadomo, czy ten się już nasycił.
- Ale jeśli się nasycił, to powinien sobie stąd iść, a on krąży - zauważyłam.
- No nie pójdzie - powiedział Piotrek. Mało optymistycznie to zabrzmiało. - Będzie trawić - dodał.
- Ja chcę żeby poszedł! - zaczęłam panikować. - Wyobraź sobie na środku pokoju taką małą Mrówkę...
- Z jego perspektywy jesteś ogromnym McDonaldem - odparł Piotrek.
- Jak mnie nie wypije do końca, to dam to jutro na bloga - obiecałam mu.

A na zdjęciu taka chmura, jakie najbardziej lubię.
Precyzując: takim najbardziej lubię się przyglądać, kiedy leżę i nie chce mi się nic robić.
0462523bfdb0ca700d40cfb38adb8ebc.jpeg

Komentuj(15)

-------------------------------------------------------------------


608. poszło...
Notatkę dodano:2008-08-05 22:42:49

Jestem na półmetku Przymrużonym okiem. Przynajmniej na półmetku ilościowym, napisałam dzisiaj tekst o Egzekutorze. Wysłałam bohaterowi szkicu razem z wierszykiem:

Nie chcę zakłócać błogich dni urlopu,
lecz tekst gotowy ślę (choć bez szlagwortu).
I pustą głowę wkładam już pod topór
w oczekiwaniu od-Cenzorskich tortur.

Teraz będę w stresie czekać na opinię i pisać kolejne szkice. O Grodzieńskiej, Przyborze, Wolskim i może Waligórskim, bo to mogę zrobić bez wychodzenia z domu. A ostatnio jestem bardzo leniwa.

 

Co przedstawiają chmury na zdjęciu? Nie wiem, ale ładne były ;)

3687fc48ee1015beb22694a91d613a6e.jpeg

Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


607. trudy interpretacji
Notatkę dodano:2008-08-04 22:38:33

Kończę pisać (i przepisywać) do Przymrużonym okiem tekst o Egzekutorze. Przestałam w pewnym momencie wierzyć we własny nos do aluzji i nawiązań literackich (od: mieć nosa do czegoś), więc postanowiłam wykorzystać Piotrka.
- No okij, wykorzystuj - zgodził się Piotrek z rezygnacją.
- Masz zwrotkę:
"Tej sfer symfonii nie stworzył Prokofiew
W harmonii wzrasta odporność na stresy
Kastor z Polluksem zmieniają adresy,
Gniewosz i Miłosz w jednej stają strofie" (zwrotka Egzekutora, z Zoofiołów)
I popatrz sobie na ostatni wers. Kojarzy ci się Paweł i Gaweł? (w jednym stali domu?)
- No jasne - odpisał Piotrek, a mnie ulżyło. - Ale gniewosz??? - dodał rozpaczliwie.
- Zwierzątko takie - rzuciłam wyjaśniająco.
- A, to mnie uspokoiłaś - wyznał Piotrek. - Bo na zwierzątkach mogę się nie znać...

Zdjęcie - "tuż po zachodzie słońca"...

7250716965134e779b55938a5b400334.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


606. net
Notatkę dodano:2008-08-02 22:38:58

Wysyłałam ostatnio z nudów Slkowi wiadomości: 

"Ha - rzekła Mrówka triumfalnie.
- Ha - powtórzyła w zadumie.
- Ha, ha, ha - echo wewnątrz jej pustej głowy odbijało się równie konsekwentnie co bezsensownie".

Ale że nie było Slka i nie reagował, znudziło mi się, po czym zapomniałam, co chciałam mu w ten sposób oznajmić. Potem Slk przylazł.

- Ni mam netu - zwierzył się na gg, bo chwilowo net miał. - Wkurza mnie to.
- Mnie też - odpisałam solidarnie. - Bo jak cię nie ma na gg, to mi się talent marnuje.
- Nie ściemniaj - zażądał Slk. - Tobie się zawsze marnuje, ale na pewno nie talent. Pieniądze tak. Kartki tak. Długopisy tak. Ale coś, czego nie ma?
- Napiszę to jutro na blogu - obiecałam.
- Dobra. O ile ci net nie padnie. Żeby się nie marnował - zgodził się Slk.

Na zdjęciu zaćmienie przez to coś z dyskietki.

cd28c0d55e3be9c419908a9e0017d523.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


605. zaćmienie
Notatkę dodano:2008-08-02 11:16:05

Postanowiłam obejrzeć zaćmienie słońca w plenerze, wychodząc z założenia, że w godzinach przedpołudniowych musiałabym zrobić dziurę w dachu, żeby cokolwiek zobaczyć.
Spakowałam do plecaczka aparat fotograficzny i aparat komórkowy, chustkę na głowę (bo z czapek z daszkiem mam tylko kibicową czapkę Polski, szkoda mi jej było na tak ostre słońce), zdjęcie rentgenowskie stare i to coś, co jest w środku dyskietki, a nie wiem, jak się nazywa.
Poszłam sobie na boisko.
Kawałek za moim blokiem, na skraju osiedla, stworzono kiedyś boisko. Miała to być rekompensata dla wszystkich grających: na miejscu starego dzikiego boiska zostały wybudowane garaże. Nowe boisko okazało się jednak za duże, za równe, za idealne - w efekcie piłkarze osiedlowi przenieśli się na strome i pochyłe zapiaszczone dzikie nowe boisko w głębi pól, a to profesjonalne, podzielone na dwa mniejsze, stało sobie i zarastało kwieciem. Na nie się właśnie udałam.
Żeby mi się nie nudziło, zadzwoniłam po Ulę, sąsiadkę z bloku obok. I próbowałam oglądać słońce oraz robić zdjęcia zjawiska przez filtr naprędce zaimprowizowany z tego, co miałam.

Ula przyszła w czapce z daszkiem, rzuciła okiem na moją chustkę i stwierdziła, że wyglądamy jak chuligani.

- Małe to zaćmienie - skrzywiłam się, kiedy było już po wszystkim.
- Małe - zgodziła się Ula.
- W 2135 będzie u nas pełne zaćmienie słońca - pocieszyłam ją i siebie przy okazji.
- To możesz po mnie wtedy też zadzwonić - odparła.

W sumie, czemu nie.

A zaćmienie z trzykrotnym zoomem optycznym i przez rentgena wyglądało tak:

1b40954acf22627dbef566b24742d7e5.jpeg

Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


604. czas na sporty
Notatkę dodano:2008-07-31 22:04:21

Odebrałam dzisiaj kolejną partię książek od Slka i wsiadłam w pierwszy tramwaj, żeby podjechać na dworzec, spotkać się z Fimbulem, przekazać mu kilka tomów, po czym wsiąść do autobusu do domu.

- Co porabiasz? - zapytał Fimbul grzecznościowo.
- Nudzę się - odparłam równie grzecznościowo co nieszczerze, bo co jak co, ale nudy to ja ostatnimi czasy nie doświadczałam za bardzo. Postanowiłam więc to sprecyzować: - Nie nudzę się, ale nic mi się nie chce robić.
- To zajmij się rekreacją - zaproponował Fimbulek.
- Za gorąco jest na rekreację - jęknęłam. Termometr na dworcu pokazywał 36 stopni.
- Mrówko - odparł Fimbul - jak się tylko zrobi zimno, to powiesz, że jest za zimno na rekreację.

W sumie dość dobrze mnie zna ;)


Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


603. juczne zwierzę
Notatkę dodano:2008-07-29 20:56:11

Czasami jeżdżę sobie na spotkania z Slkiem. Spotkania służbowe, wracam z nich obładowana książkami. Książki wysypują mi się z objęć, spadają ze stosiku ułożonego na głowie i wypadają uszami. Co zresztą bardzo lubię, nie ma to jak zboczenia zawodowe.
- Będę mieć dzisiaj mnóstwo książek - powiedziałam kiedyś mamie, wychodząc z domu. - Wrócę obładowana jak juczny... muł czy wół? Co jest juczne?
- Muł - odparła mama Mrówki.
- To jak juczny muł - zgodziłam się.
- Ale ty będziesz osłem - dodała mama.

 

 

b9ea928baa3ea7446f53b18ed7632f5a.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


602. wyczekany kontakt
Notatkę dodano:2008-07-28 21:24:59

- ? - napisał Piotrek na gg.
- ??? - zapytałam, bo coś mi nie pasowało. - Bo chyba coś nie doszło - dodałam, tonem wyjaśnienia.
- Generalnie nie dochodzi - odparł Piotrek. - Już od paru godzin próbuję z tobą nawiązać kontakt.

Wracałam z Katowic, kiedy rozdzwoniła się moja komórka.
- Witam, Olek z tej strony - powiedział Olek. Nie zaskoczył mnie, bo w końcu wyświetlił się jako Olek, brzmiał jak Olek i nawet przywitał się jak Olek, więc były małe szanse na to, żeby to jednak nie był Olek. - Zadam ci dziwne pytanie... ale ono jest bardzo dziwne, nie dziw się.
- ?
- Czy w twoim mieście są jakieś ruiny?

Za kilkadziesiąt lat powiem mu, że ja jestem.
Albo sam się domyśli...

A na zdjęciu oświetlony kabel od internetu ;)

81a9b33105dfa45f1811cd8693aaefee.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


601.
Notatkę dodano:2008-07-27 14:53:54

Zadra wczoraj skoro świt przysłał mi smsa:

Przez ciebie nabrałem maniery
gdy tylko okazje większe
wysyłać na wersy cztery
życzenia pisane wierszem.

 Musiałam mu odpisać natychmiast:

To objaw grafomanii,
wiem, bo znam się na rzeczy.
Lecz nie martw się ani ani:
to jeszcze da się wyleczyć.

Mama mówi, że nie da, przynajmniej ja jestem niereformowalna.
Ale za to podbijemy w grudniu świat ;).

bfa6517eaad0e4cce2c674e07f3a1e45.jpeg

Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


600.
Notatkę dodano:2008-07-25 20:09:32
Zadrę od kilku dni bolała głowa. W dodatku nie był w najlepszym humorze. Nic dziwnego, że zaczął mi (wreszcie... ;)) podsyłać teksty do R2.
Że przytoczę kawałek Zadrowego wstępu z Rewii:

"Pod koniec pisania Rewii Mrówka nawet zaczęła się zastanawiać, czy nie lepiej dla potomności byłoby, gdybym się przez większość czasu czuł kiepsko. Oczywiście źle mi nie życzy, ale skoro wyłącznie w takich warunkach powstają nadające się do czegokolwiek teksty to... wiadomo... "


Jako że ból głowy przeszedł na mnie, do tego stopnia, że większą część dnia przeleżałam, starając się nie oddychać, postanowiłam podrzucić mu (Zadrze, nie bólowi) pomysł na jedną z piosenek.
- Napisz piosenkę o tym, co jest na morzu absolutnie niepotrzebne - zaproponowałam.
Zadra natychmiast zaczął wymieniać przedmioty, które byłyby zbędne na statku.
- A może kalosze? - podpowiedziałam nieśmiało. - Bo wiesz, jak pada, to i tak zmokniesz od góry, a jak statek zacznie przeciekać, to niewiele pomogą...
- Gdzieś ty widziała marynarza w sztorm bez kaloszy? - zapytał Zadra.

Cóż... Marynarza nie w sztorm i boso też raczej nie widziałam...

fe1cb703a086f30c4e6997b237f52f61.jpeg

Brak komentarzy

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543701
Osób: 444280

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej