blog Mrówki
... żeby wszystkim nam było weselej...

logo

79. z rozmów porannych
Notatkę dodano:2006-10-29 17:03:08

Od rana lało.
Pogoda w sam raz, żeby ją odwrócić jakimś żartem. Przed wyjściem do kościoła tata oznajmił:
- Dzisiaj będziemy Nowa Huta Gangsta.
- Dlaczego? - zainteresowałam się w przelocie.
- Bo w kapturach. Pada - wyjaśnił tata. Rozbawił mnie ten pomysł:
- To ciekawe, ile osób przed nami ucieknie...
- Przede mną nikt nie będzie uciekał! - obruszył się tata.
- No niby nie, ale przecież i tak wszystko pójdzie na wspólne konto. Nie udowodnisz, że uciekli przede mną a nie przed tobą...

Przy okazji jeszcze ostatnia rozmowa ze Sławkiem-Tyranem.
- Nie chcę ci tego dawać do czytania - przyznała się Mrówka ze smutkiem w głosie (na gadu-gadu, ale w głosie).
- Dlaczego? - zainteresował się Tyran podstępnie.
- Bo ze względu na słaby poziom, nie będziesz chciał się potem do mnie odzywać.
- Nie martw się - rzekł Tyran łaskawie. - Jakoś się przemogę.

W trakcie pisania tej notki weszła do pokoju mama i coś powiedziała. Zajęta myślami i pisaniem nie zrozumiałam o co chodzi i popatrzyłam pytająco.
- Kakao - powtórzyła mama. Pokiwałam z radością głową. A po chwili zawołałam:
- Chyba że chodzi o to, że trzeba iść do sklepu po kakao, to wtedy kiwałam, że nie chcę!

Jestem w trakcie pisania rozdziału o śmierciach kryminalnych. Na ostatnim seminarium Promotor mój stwierdził:
- To X., z tobą mamy spokój na jakieś pół roku.
- A ze mną? - zapytała niewinnie Mrówka.
- Mrówka, z tobą to na co najmniej trzy lata.

Wracam do pisania :D


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


78. Kirkor
Notatkę dodano:2006-10-28 18:46:45

Prace nad tekstem jaSlków powoli dobiegają końca. W czwartek rozmawiałam z Olkiem o jego doświadczeniach teatralnych (no, szerzej - o życiowych). Najpierw o jasełkach, potem o Słowackim.

- Pamiętam, jak grałem Kirkora kiedyś - rozmarzył się Olek.
- W jasełkach? - zapytała inteligentnie Mrówka.

Chwilę później Olek opowiadał, że brał w tym samym dniu udział w turnieju szachowym.
- I dziwnie to wyglądało, jak biegał po szkole Kirkor z szachami pod pachą.
- Ale czekaj, skąd wszyscy wiedzieli, że jesteś Kirkor?
- Podpisany byłem.

Dzisiaj przed 9 rano przyszli sobie do naszego bloku robotnicy i zaczęli się trzaskać na dachu. Punktualnie o 8:58 przestali się trzaskać i nie widać ich do tej pory. Chyba mają kontrakt na to, żeby budzić ludzi wcześnie rano w soboty...


Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


77. o czasie
Notatkę dodano:2006-10-27 17:58:04

Jednego tylko chciałabym dokonać. Żeby kiedyś w przyszłości, niezależnie od tego, czy uda mi się trafić na studia doktoranckie czy też nie, mój Promotor mógł powiedzieć, że nie żałuje, że przyjął mnie do siebie na seminarium magisterskie...

Wczoraj mój Promotor wpisywał mi do książki (tej "nieczytanej") dedykację. W pewnym momencie zapytał:
- Który dzisiaj jest?
- Chyba 26... ale zgaduję, nie wiem. Szczęśliwi czasu nie liczą - odparłam odruchowo.

I potwierdzenie miałam dzisiaj. Odbierałam z wydziałowej wypożyczalni książki.
- Aleś se pani przyspieszyła - poinformowała mnie bibliotekarka, zerkając na rewers.
- Co jest nie tak?
- Data...
- A który dzisiaj jest? 27 chyba?
- Tak, 27. Ale października!
Dostałam ataku śmiechu. Na rewersie napisałam "27.11.". Do głowy mi nie przyszło, że jest jeszcze październik.

Próbowałam się wczoraj ubrać. To znaczy - wepchnąć kaptur od swetra pod kurtkę, a kaptur od kurtki na kurtkę. Olek stał przez pięć minut cierpliwie i czekał. Aż w końcu powiedział w zadumie:
- Uczyłem kiedyś mojego brata, jak ma nakładać kurteczkę...

Z nowych redutek rysunkowych - Mrówgren, czyli redutka z Lengrena, dwie redutki z Marka Lenca.

Na korytarzu spotkałam Piotrka. Piotrek przyznał, że czyta mój Granicowy blog. A myślałam, że sama sobie statystyki oglądalności nabijam. Ciekawe, ile osób tak naprawdę to czyta... Wszystkim dziękuję.


Komentuj(27)

-------------------------------------------------------------------


76. poprawka
Notatkę dodano:2006-10-26 17:17:13

czyli - będę grzeczna, naprawdę.

"Długo to trwało, ale wreszcie zbliżamy się do końca. Spośród nadesłanych prac na konkurs "Moje Wakcje" , trzy zasłużyły na wyróznienie ich nagrodami.

I tak pierwsze miejsce zdobyła Izabela Mikrut za opowiadanie "Pociąg do lata?"." (źródło: http://www.imprezy.jaworzno.pl/imprezy/index.php )

Strach lodówkę otworzyć. Nie będę się już wygłupiać...


Komentuj(9)

-------------------------------------------------------------------


75. mam się bać?
Notatkę dodano:2006-10-26 16:47:25

A) OTOCZENIA 
Wysiadłam wczoraj z autobusu w Katowicach na dworcu. Dwa kroki przede mną jakiś pan odebrał telefon i powiedział "No tak, jestem pod Urzędem Marszałkowskim". Zaczynam się od tej pory uważnie rozglądać wokół siebie.
Dzisiaj z kolei rano w autobusie siedziała matka z dwójką dzieci w wieku wrzaskotwórczym. Jedno z dzieci przez całą drogę z Jaworzna do Katowic wrzeszczało "ciu ciu". Mózg mi sciuciał.

B) SIEBIE
jeden z lokalnych jaworznickich tygodników rozpaczliwie promował konkurs literacki na opowiadanie (temat przewodni "Moje wakacje"). Z nudów i dla żartu nabazgrałam coś o pociągu, którego nie widać a słychać. I jedyny "wakacyjny" akcent to informacja, że w wakacje taki jeździł. Zapraszają mnie na rozdanie nagród i gratulują. Listy nagrodzonych na szczęście nigdzie nie ma, przestanę sobie robić głupie żarty. Obiecuję.

C) PROMOTORA SWEGO (najbardziej)
Promotor mój stwierdził dzisiaj, że nie czytałam jego książki (rzecz jasna czytałam i to nie jeden raz). Dlaczego tak uważa? Książka jest za mało zniszczona. Muszę ją chyba trochę sponiewierać... albo nie, szkoda mi, jest zbyt cenna :D.

Mrówka: Czytałam!
Boss: Jakie "czytałam"? Tylko recenzję napisałaś. I to z głowy. Czyli z niczego.

Taaaak... Promotor ma zawsze rację, przeczytam jeszcze raz :D.

Idę pisać jaSlka, redutki, rozdział zaległy, referat dla Majora i sto innych rzeczy. Będzie zabawnie.


Komentuj(7)

-------------------------------------------------------------------


74. z uśmiechem
Notatkę dodano:2006-10-25 17:27:39

Dostałam od Slka Naganę Tyrana - na piśmie. Teraz czeka to na oprawienie w ramki, pochwaliłam się już chyba wszystkim. Płaczę ze śmiechu cały czas.

W autobusie spotkałam Piotrka. Piotrek był klasowym stoikiem, zawsze opanowanym i niesamowicie dowcipnym. W pierwszej klasie LO chłopcy z nudów rzucali w siebie linijkami. Piotrek dostał ekierką w kostkę i spokojnie poinformował rzucającego "jakbym stał na głowie, to byś mi oko wybił".

- REKLAMA -
Marek Lenc wczoraj stwierdził, że prowadzimy akcję "Pomóżcie dobrym blogom". To w ramach akcji - 1) blog Slka-Tyrana (żeby go sprowokować do napisania nowej notki w końcu): http://www.granice.pl/domek.php?id=4&idd=10&login=slk&str=1
2) blog Zadry, na którym bywam codziennie, chociaż nie zostawiam komentarzy: http://zadra-cafe.blog.onet.pl
- REKLAMA -

- AUTOPROMOCJA -
Z nowości na blogu - ścieżka z moimi tekstami satyrycznymi.

Sławek - dziękuję za Tuwima!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


73. dzisiaj
Notatkę dodano:2006-10-24 22:27:19
Marek Lenc poskarżył się, że jutro ma wywiadówkę i musi się przygotować do rozmów z rodzicami. Zaproponowałam, żeby postępy każdego dziecka opisał w postaci rysunków i wręczył na wywiadówce. Nie doceniłam satyrycznych możliwości Marka. Natchmiast stwierdził:

- Ale byłaby draka. Pani Ewa przychodzi z takim bohomazem i pyta "to Bartuś??!!"

To nie wszystko.
Pojechałam dzisiaj na wydział, żeby zawieźć jeden z rozdziałów pracy. Wchodzę dzielnie do sekretariatu (wie o tym każdy, normalny czy wariat - do Bossa wchodzi się przez sekretariat). W sekretariacie mój Promotor. Rzuca mi spojrzenie miażdżące i groźnym głosem pyta:
- Do mnie?
Niezdolna do żadnej słownej reakcji kiwam z przerażeniem głową.
- Nie ma mnie - oznajmił mój Promotor z satysfakcją.

Zamurowało mnie."Chodzi mi o to, żeby mózg uroczy, to rejestrował, co ujrzały oczy...". Na szczęście po sekundzie mój Promotor Boss zmienił zdanie i zmaterializował się na chwilę. I był. Całe szczęście :D.


Komentuj(3)

-------------------------------------------------------------------


72. fraszka?
Notatkę dodano:2006-10-24 15:23:52

Wymyśliłam sobie ostatnio (a raczej - samo się wymyśliło) fraszkę... nie jedyne to moje... ekhem... dzieło... ale...

Na Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego:
Przegrać z kretesem
z okresem.

A w rysunku - efekt rozmyślań przy okazji pracy magisterskiej - chwyt satyryczny odwróceniem zwany. Wiem, że nie umiem rysować, Marek by to zrobił lepiej...

Poza tym mam swój własny "Jarmark rymów", opłaca się z Tyranem latać po antykwariatach ;). Jupi!!!!!

3e4a8f1d0a54f59cd620e1c1858ea94a.jpeg

Komentuj(7)

-------------------------------------------------------------------


71. obłuda?
Notatkę dodano:2006-10-23 22:09:08
dlaczego, kiedy piszę komuś maila o 22.10, to zaczynam tego maila od słów "dzień dobry"???????

Komentuj(10)

-------------------------------------------------------------------


70. postrozdział
Notatkę dodano:2006-10-23 21:58:27

Skończyłam rozdział o nieszczęśliwych wypadkach. 46 stron wyszło (a to nie całość). W tej chwili magisterka ma 209.

Tyran zaproponował, że zrobi mi korektę mojej pracy.
Nabrałam podejrzeń, że wygląda to aż tak źle... Okazało się, że Slk ma inną motywację:
- Bo jak ci to potem ktoś wyda, to napiszemy, że robiłem korektę i będę miał, że robiłem korektę bestsellera.
Tja... bestsellera... Slk, zdecyduj się, chcesz robić korektę bestsellera czy mojej magisterki? :D

A poza tym życie składa się z szeregu małych i większych radości. Marek Lenc przysłał mi trochę rysunków, po których płakałam ze śmiechu. Kalamburu dalej nie mogę odgadnąć. Dostałam wiadomość z jednego z ogólnopolskich czasopism literackich, że mnie opublikują. Skończyłam wreszcie rozdział i zbliżam się do połowy pracy. Po prostu jestem szczęśliwa. Nigdy mi dużo do szczęścia potrzebne nie było...


Komentuj(4)

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 543606
Osób: 444185

Występują, występowali:

Agnieszka - wokalistka i autorka muzyki do R2, Skołowana

Ania (Szczepanik) - duch niespokojny i wędrowny, Szefowa Skołowanych, wystarczy jedno słowo, żeby wsiadła w cokolwiek i pojechała na drugi koniec świata

(w kolejności przeważnie alfabetycznej)

Ania B. - śliczna i przemiła doktorantka Bossa, żona Mariusza

Ania od Piotrka - tak naprawdę to Marcina Ania od Piotrka, ale wszyscy mówią na nią Ania od Piotrka, żeby było łatwiej skojarzyć; językoznawca utalentowany

Arturek - król POM-ów, przebywający w Krakowie, bloga nie prowadzi, a przynajmniej nic o tym nie wiem

Biały (Michał) - tekściarz - przyszłość polskiego hip-hopu

Boss (zwany też PrzenajBosskim) - cierpliwy Promotor Mrówki, charakteryzowany bez przerwy w notkach na blogu 

brat Mrówki - brat Mrówki

Dawid - dawniej redaktor publicystyki, nazywany Przytulanką

dr PM - chwilowo (od paru lat) bezpseudonimowy najbardziej wyrozumiały z wykładowców Mrówki, znany też jako PawMaj, Prawa Ręka (czasy komiksów), Urzędnik z Biura Rzeczy Zagubionych (Rewia)

dystych - satyryk specjalizujący się w małych formach

Egzekutor - dawny wykładowca Mrówki, satyryk, współautor Wielkiej Rewii

Fimbul - "łowca dakiń nowego eonu"

Juan Pablo - "domorosły pseudosatyryk (...). Słodzi dwie łyżeczki"

Kalina - Kalina Beluch, satyryk. Specjalność: zabawy słowne i żart absurdalny

Kama - współautorka R3, w tejże R3 występująca jako SKZBTZW

Lady Q - kobieca i przekorna, blogowa specjalność: szermierki słowne z ML

Maciek - doktorant z miasta R., kierowca dla Piotrka Rybnickiego i Mrówki

Megi - blondyna z Psem Asystentem, Igorem. Razem prowadzą bloga (blondyniblondyna), chcą się zająć dogoterapią

Michel - MWG-owiec

migotek - patrz: komentarze blogowe

ML - Marek Lenc, rysownik satyryczny, ilustrator Wielkiej Rewii

Olek - kolega z ławki ze studiów, kiedyś prowadził bloga, pracuje w telewizji (albo udaje, że pracuje, a na legitymację z tv podrywa dziewczyny)

Patiinka - utalentowana muzycznie pracoholiczka, siostra Arturka

Piaskovy - informatyk, który pracował też przy zdejmowaniu płyt z wydziału filologicznego

Piotrek - doktorant z szalonym poczuciem humoru i skojarzeniami

Piotrek Rybnicki - jeden z doktorantów, których poznałam w mieście R.

Profesor W - promotor Promotora Mrówki

Radek - jeden ze Skołowanych, muzyk, radiowiec

Robo - kabareciarz

Sabina - dziennikarka, jedna ze Skołowanych, seminarzystka Bossa, dziewczyna Radka

Sal (znany także jako Kamil M.) - typ charakterystyczny, bohater SalTo i licznych blogowych anegdotek, nie do scharakteryzowania

Skołowana Gosia - utalentowany fotograf, magistrantka Bossa

Slk - Tyran uwielbiający Osiecką i.k.

Zadra - dziennikarz, współautor Rewii, prowadzi fotobloga, swoje ojcowskie doznania opisuje na blogu Okiem taty

Złośnica - prowadzi bloga razem z Brzydalem

Inne linki

strona Władysława Sikory


bloog niecodzienny Artura Andrusa

chlip-hopowy blog Magdy Umer i Andrzeja Poniedzielskiego

kabaret Adin - jeden z najciekawszych kabaretów scen offu (skład: Sikora, Andy, Julia, Chomik, Smutny)

strona poświęcona Ryanowi Stilesowi

strona Colina Mochrie

Sungha Jung - urodzony w 1996 wirtuoz gitary

Marcin Pałasz - autor książek dla dzieci i młodzieży
Wawrzyniec Prusky - blog roku 2005
Daniel Koziarski - pisarz
Kasia Krzan - recenzentka Granic, doktor nauk humanistycznych

Calvin i Hobbes - komiksowe paski Billa Wattersona (ang.)
filolog.katowice.pl - nieoficjalne forum studentów filologii polskiej