Poszukiwania krainy szczęśliwości

logo

Notatkę dodano:2009-12-22 21:31:24

Dawno mnie nie było.... A przeciez ja tu piszę, żeby się rozliczać z codziennością. Niestety- ku mojemu zdziwieniu z dnia na dzieć wiekszemu- czas przecieka mi przez palce. Niby to wiedziałam. Niby znałam ten stan, kiedy człowiek patrząc w kalendarz nie wierzy własnym oczom. A jednak. I tak dobrze, jeśli się ktoś  orientuje, jaki jest dzień.Bo ja przykładowo robiąc notatki w zeszycie, zawsze na lekcji muszę zapytac kogoś obok, który dzisiaj jest.... czuję się jak na karuzeli. Może te święta to będą formą jakiegoś oddechu. Nie tyle nawet od pracy, od obowiązków, bo one będą... Tak sobie myślę, że postaram się osiągnąć w najbliższych dniach jakiś stan wyciszenia. Że postaram się przemyśleć kilka spraw, uspokoic. Nabrac energii. Gadam niby takie komunały. Rzucam, hasłami- banałami. Ale okazuje się, ze najprostrze wyjścia sa czasem najlepsze. te tradycyjne wizje faktycznie sie  sprawdzają. zatem- łapę oddech. I śpię dziś spokojnie, bez obaw o przeraźliwy krzyk budzika o 5.40....

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Moje książki

Licznik

Odsłon: 48779
Osób: 47649