Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

487.
Notatkę dodano:2011-03-29 22:29:12

Miała być nauka do późnych godzin wieczornych. Solidne zaplecze książkowe zostało bowiem już jakiś czas temu przygotowane i cierpliwie czekało na odrobinę zainteresowania i inicjatywy z mojej strony. No i się doczekało. Rozsądne rozplanowanie materiału sprawiło, że dzisiejsze popołudnie okazało się być zdecydowanie bardziej ciekawe, niż początkowo się spodziewałam. Po ostatecznym zamknięciu sześćsetstronicowego skryptu szczęśliwie i w zasadzie zupełnym przypadkiem dogadałam się ze Sławkiem, w związku z czym postanowiliśmy razem spędzić końcówkę dzisiejszego dnia. Popołudnie i wieczór jak zwykle w tych momentach, minęły niestety zbyt szybko. 

Jutro za to czekają mnie nadzwyczaj trudne zajęcia. Na razie nie czuję jeszcze stresu, chociaż to pewnie dopiero cisza przed burzą. 

Dewiza na najbliższe 24h: co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. Trzymajcie kciuki!

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 696946
Osób: 681612

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017