Szufladkowe notatki czterdziestoparolatki
Zwolnij w codziennym biegu ,dostrzeż piękno chwili .

logo

MIGAWKA NA JUTRO
Notatkę dodano:2013-05-19 21:30:41

 

Piękny dzień, pachnący wiosną, cieszący oczy intensywną żółcią kwitnącego rzepaku, wielu odcieni otaczającej zieleni. Mogłam uczestniczyć jako obserwator tej emanującej energią przyrody. Kiedy nadchodzi rozbuchana wiosna pełnią rozkwitu, świeżością zieleni, mam wrażenie, że nie zdążę się napatrzyć na to wszystko co jest do zauważenia. Nie zdążę nawąchać się tej świeżości, a ona przeminie jak tylko się odwrócę. Przyszła gwałtownie, choć akurat w tym roku niesamowicie długo wyczekiwana i wyglądana, a teraz w tym galopującym tempie mogę nie zdążyć aby naładować jej widokiem wszystkie swoje wewnętrzne baterie. Musi mi tego widoku wystarczyć na późniejsze, mniej sympatyczne pory roku. Łapię więc całą sobą co tylko się da, obfotografowuję posiadanym zawsze przy sobie telefonem. Zdjęcia nie są pierwszych lotów, jednak dla moich potrzeb wystarczy taka jakość. Pamiętam, dawno temu każde zdjęcie wykonywało się z niejakim pietyzmem, nie można było skorygować, poprawić. Film miał trzydzieści sześć klatek, i każda z nich była wielokrotnie przemyślana zanim nacisnęło się spust migawki. Nigdy nie miałam polotu do wykonywania zdjęć tymi archaicznymi metodami, może dlatego, że moja ograniczona cierpliwość nie dawała doczekać odpowiedniego momentu, może nie potrafiłam przewidzieć efektu na zdjęciu tego co akurat fotografuję. Jakoś nie byłam kompatybilna z niegdysiejszymi prymitywnymi aparatami, żadne zdjęcie nie było warte pozostawienia dla potomnych. Jednak zawsze znalazł się na mojej życiowej drodze, ktoś , kto fotografią parał się w stopniu większym niż ja, z efektami na głowę bijącymi moje wypociny. Obecnie technika daje mi szansę uchwycenia tego co może minąć bezpowrotnie a dzięki mojej, mało artystycznej interwencji ma możliwość zostać utrwalone. Dzięki maleństwom zamontowanym we wszechobecnych telefonach można chwytać chwilę, kolor, uwiecznić sytuacje, dać pamięć osobom. Nie trzeba się krygować, ani ograniczać. Nie podoba się, nie po myśli, coś nie tak, zmyślnym guziczkiem usuwamy z aparatu, z pamięci, rzucamy w niebyt.

Dobre czasy dla takich jak ja, laików fotograficznych. Bez wysiłku i emocjonalnych kosztów uwieczniam co chcę i kiedy chcę. Nie mam skrupułów, pstrykając czasami zupełnie bez sensu, nie ograniczając się. Przyjdzie czas to sobie sprawdzę, i albo coś zostawię albo puszczę w niepamięć jak niepotrzebny śmieć. Jeszcze dwadzieścia lat temu takie zachowania fotograficzne nawet mi się nie śniły. Nie tylko zresztą ta dziedzina w obecnym stanie, dwie dekady temu byłaby nie do wyobrażenia i brzmiałaby niczym całkiem fantastyczna bajka. Dwadzieścia lat, niby niewiele a przepaść ogromna. Teraz tylko nie pozostaje nic innego jak choć troszkę starać się nie pozostać w tyle za pędzącą techniką, taką, która może się przydać na wykorzystywanych w codziennym życiu poziomach. Umieć odebrać telefon, napisać SMS, przesłać zdjęcie, stało się to codzienną normą, coraz więcej niuansów i zawiłości, sprzęty coraz większe spektrum i możliwości posiadają, a naszym zadaniem to choć odrobinę doganiać, aby nie odstawać od tłumu tych co umieją obsłużyć, wykorzystać, pomóc sobie w kontaktach i dawać radę choćby w utrwalaniu przemijających chwil.

 

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 163235
Osób: 145690