Szufladkowe notatki czterdziestoparolatki
Zwolnij w codziennym biegu ,dostrzeż piękno chwili .

logo

„MAMA...?” MADZI
Notatkę dodano:2013-09-03 20:30:13

W dniu dzisiejszym zapadł wyrok w sprawie matki, która pozbawiła swoją córkę życia. Sprawa była głośna, bulwersująca, wstrząsająca chyba każdym obywatelem tego kraju. Zdarzyło się coś, co w gruzy obróciło pojęcie ludzkości, co zaprzecza twierdzeniom, że w każdym człowieku istnieje coś co ogólnie można określić mianem człowieczeństwa. W tej osobie zabrakło podstawowych odruchów bycia matką, bycia człowiekiem.

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

Trudno się oprzeć i nie wydawać osądu tej „ludzkiej” jednostki. Jak bardzo trzeba być zdeprawowanym, pozbawionym humanitaryzmu, aby w sposób tak bardzo wyprany z uczuć zachowywać się doprowadzając do śmierci własnego dziecka. Gdzie popełniono błąd, kto zawinił, czego zabrakło, że nikt nie zauważył anomalii występującej w tej osobniczce. Czym wytłumaczyć, jakie znaleźć argumenty na obronę jej, na coś co pomoże zrozumieć. Ja nie potrafię, na każdą kiełkującą w obronie moją wątpliwość pojawia się kontrargument. Walczą ze sobą i ciągle obrona sromotną klęskę w mojej głowie ponosi. Nie rozumiem, moje tłumaczenie otaczającego świata nie dopuszcza takiego zachowania. Nie będę mówić zezwierzęcenia, bo obrażałoby to chyba każdą samicę będącą matką, bez względu na gatunek. Brak mi słów, które mogłyby ukazać moje odczucia, moje emocje, i mój stosunek do tej sprawy.

Nie rozumiem !!!

Nie potrafię wytłumaczyć !!!

Czuję się zdruzgotana faktem, że takie jednostki żyją wśród nas. Zdeprawowane, wyzute z emocji, wyrachowane, zimne i bez sumienia kalkulujące w najgorszych sprawach. Jak dalece potrafiłaby się posunąć w swoich zachowaniach, jeśliby jej przyszłość upływała na wolności. Jeśli ironią losu wyrok byłyby uniewinniający? Do jakich zachowań byłaby zdolna? Jeśli okazała się pozbawiona uczuć wyższych wobec własnej nie mogącej się obronić niewinnej córeczki, co potrafiłaby uczynić obcej sobie osobie? Czy zimna krew, z którą działała nie doprowadziłaby do innych nieszczęść i tragedii. Jak wiele zła mieści się w tej młodej osobie, gdzie tkwi przyczyna, że ono powstało, że się tak tragicznie objawiło. Czego odzwierciedleniem było to zło w życiu tej osoby, skąd wzięło swoje początki, gdzie się zaczęło i dlaczego w ogóle było. Młoda kobieta tak dalece zdeprawowana w swoich zachowaniach, że ich każdy szczegół nie mieści się w moich kanonach świata.

Prasa w każdym artykule, każdej wiadomości używała sformułowania „mama Madzi”. Emocjonalna wymowa słowa „mama” jest przepełniona ciepłymi uczuciami, pozytywnie odbierana. Żadne pozytywne skojarzenia nie będą nigdy z tym zlepkiem wyrazów się kojarzyć. Będziemy odbierać to jako zupełne przeciwieństwo, znaczenie tych dwu słów będzie oznaczało nie tylko tragedię, nie tylko śmierć, kłamstwa, matactwa, wyrachowanie ale też wypaczoną kobietę, która matką nigdy stać się nie powinna.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 162853
Osób: 145308