Sztauwajery

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2022-06-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788328719040
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski

Tom 3 cyklu Paprocany

Ocena: 5.06 (18 głosów)

Po bestsellerowych ,,Paprocanach" i ,,Chechle" intrygująca prawniczka prezentuje kolejny tom serii - ,,Sztauwajery". Na czytelników czekają bezbłędne dialogi, wyraziste postaci i niespodziewane zwroty akcji!

 

Julia Czerny nie nadaje się do tych wszystkich gier i podchodów. Zawsze dobrze o tym wiedziała, dlatego nie zajęła się prawem karnym, a przejrzystym i jasnym prawem gospodarczym. W tej dziedzinie wszystko oparte jest na liczbach i dokumentach. I to ceniła w tej robocie najbardziej. I pewnie wiodłaby wyjątkowo spokojne życie, gdyby na jej drodze znów nie stanął on. Lucjan ,,Luca" Złocki - samiec alfa, zło w czystej postaci.

 

I teraz dopiero zacznie się prawdziwe życie. Przekonają się o tym nie tylko Julka, ale też Marcin, Zośka i Paulina. Wszyscy podejrzewali, że prędzej czy później przyjdzie pora by wyrównać rachunki z Lucą. Wyjątkowo mocne przeczucie podpowiada im, że ten moment nadszedł właśnie teraz. I że nieuniknionym jest, że ktoś pożegna się z życiem. Luca ,,uwzględnił to w kosztach" całej operacji. Planu, nad którym pracował połowę swojego życia...

 

W co Luca zamierza ich wmanewrować? I jak to się może dla nich skończyć? Zajrzyjcie do Doliny Trzech Stawów i przekonajcie się sami!

Tagi: Thrillery prawnicze i polityczne

Kup książkę Sztauwajery

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Sztauwajery

Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:2022-09-18,

Tytuł: "Sztauwajery"
Autor: Paulina Świst
Data premiery: 29.06.2022r.
Wydawnictwo: Muza


Lubicie czytać książki, które dzieją się w Waszym mieście? Opisują tereny, które znacie?
Ja TAK!
Moja wyobraźnia działa wtedy na najwyższych obrotach😁

"Sztauwajery" to kolejny tom serii zaraz po "Paprocanach" i "Chechle". Fajnie jest mieć te trzy stawy na swojej półce! Byłam na każdym i osobiście najbardziej lubię Paprocany w Tychach 💚
.
Ale ja nie o stawach chciałam pisać🙈
.
.
Julia Czerny to prawniczka zajmująca się prawem gospodarczym. Samotnie wychowuje swojego syna Łukasza. Ojca nigdy nie poznał, a ona nie chciała z nim na ten temat rozmawiać.
Sytuacja szybko się zmienia kiedy Łukaszowi ktoś zaczyna grozić.
Wtedy do akcji wkracza Lucjan Złocki... czyli... ojciec Łukasza.
Dla bezpieczeństwa syna rodzice muszą zakopać topór wojenny i zapewnić mu schronienie.
Czy im się uda?
Przeszłości nikt nie zmieni, za to przyszłość stoi przed nimi otworem...
Czy skorzystają z szansy, którą szykuje dla nich los?
.
.
Ostry język...
Cięte riposty...
Ostra jazda...
I...ostry seks.
Tym charakteryzują się książki Pauliny Świst.
Tym razem było tak samo.
Nie lubię tylu przekleństw w książce. Drażnią mnie i jest to niesmaczne.
I to chyba jedyny minus.
Do niczego innego nie mogę się przyczepić, bo książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.
Napomnę jeszcze, że tym razem między akcją przeplatana jest historia Lucjana z dzieciństwa. Dzięki niej możemy go bliżej poznać:)
Jest to taka mała odskocznia od tego, co dzieje się "wokół" ;)

Link do opinii

Dobra książka musi mieć w sobie równowagę, fajnie, jak dużo się dzieje, ale nie może też być to za bardzo przesadzone, nie jest dobrze też, kiedy wątki nie są odpowiednio pociągnięte, więc tak naprawdę napisać ciekawą historię nie jest tak łatwo.
Sztauwajery to opowieść, która wciąga już na pierwszej stronie i nie puszcza aż do przeczytania ostatniego zdania, a nawet i wtedy tkwi ona cały czas w nas. Lucjan Złocki to postać, która wydaje się, być zła i wyrachowana, ale najczęściej za takimi osobami stoi trudna przeszłość, która zmusiła ich do bycia takimi. Mężczyzna, chociaż na początku bywa trudny, pozytywnie zaskakuje, kiedy Julia i Lucjan trafiają pod ten sama dach, zaczyna odradzać się stara miłość i wtedy zaczyna być naprawdę ciekawie.
Podczas tej książki doświadczyłam chyba wszystkich emocji, byłam zła, a nawet wściekła, potem miałam wypieki na twarzy, czytając o namiętnych chwilach dwójki bohaterów, następnie nastał trudny czas, kiedy czułam starach, niemoc i współczucie, a ostatecznie poczułam pustkę i smutek, że tak to musiało się skończyć.
Najtrudniej jest pisać o książkach, które zrobiły na czytelniku ogromne wrażenie, ponieważ wszystkie słowa wydają się blade i nijakie, podczas gdy chciałoby się tyle przekazać. Ta historia pokazuje, że da się opisać sceny seksu tak, że są one pikantne, ale jednocześnie subtelne, takie, że rozbudzają zmysły, a nie odruch wymiotny, tutaj wszystko było wywarzone, sprawiało, że miałam wypieki na twarzy i rozmarzony uśmiech. Podoba mi się też sam pomysł na fabułę, jest to coś nowego, nieszablonowego i bardzo pobudzającego, bo na wszystko, co dzieje się w książce reagujemy emocjonalnie i czujemy się związani z bohaterami.
Pomimo tego, że nie czytałam poprzednich części, to świetnie odnalazłam się w tej i jestem zachwycona tą książką, autorka stworzyła naprawdę wspaniałą historię i chętnie przeczytam również inne jej książki.

Link do opinii

  Julia Czerny wiedzie stabilne i spokojne życie. Może liczyć na wsparcie niezastąpionej trójcy: Pauliny Maxellon, Zośki Bojarskiej i Marcina Szewerskiego. Niestety spokój dobiegł końca - przyszła pora na rewolucję. Na czas, by w jej życiu ponownie zaświtał ON.
   Lucjan "Luca" Złocki. To on będzie chciał wyrównać rachunki. Ma plan, który jest dość ryzykowny. Ale w jego profesji ryzyko jest wliczone w cenę.
   Co to za plan? Co kieruje Lucjanem? Jaki to ma związek z Julią? 


    Paulina Świst dość mocno weszła w świat książek. Jej debiut i cała pierwsza seria bardzo mi się podobała. Później niestety była równia pochyła. Nie do końca przypadły mi do gustu kolejne powieści a moment, gdy z duetu zrobiło się solo było dla mnie najsłabszą historią. Ale mając na uwadze dobry start daję kolejne szanse twórczości autorki.
   Tym razem to była dobra decyzja. I dobra lektura, choć nadal nie pobiła pierwszej serii. Ale jest progres i to się liczy.
  W powieści wysuwa się humor. Tak dobrze mi znany i tak bardzo poszukiwany. Mamy również niezwykle gorące i ostre sceny uniesień. Zdecydowanie oddziałujące na zmysły. I oczywiście znajdziemy tu także niebezpieczeństwo.
  Wszystkie elementy zostały fajnie ze sobą połączone. Może tylko odrobinę zabrakło mi większej powagi przy tych wątkach, które wymagały zwolnienia tempa wydarzeń i chwili zadumy. Ale to z drugiej strony komedia kryminalna a ona rządzi się swoimi prawami.
   Super, że niezawodne trio mecenasów i tutaj miało kluczową rolę do odegrania. 
 Na uwagę zasługuje fakt, że autorka zadbała o elementy zaskoczenia. O rozbudowanie fabuły i nadanie jej odpowiedniego wydźwięku. Jak chociażby przeszłość, która została umiejętnie zaplątana z teraźniejszością. Dzięki temu zabiegowi mogłam z bliska przyjrzeć się temu, co doprowadziło do aktualnej sytuacji. 
   Lekturę przeczytałam na raz. Wczytałam się. Dostarczyła mi odpowiedniej porcji rozrywki. Idealna na reset czy odstresowanie się. Myślę, że warto po nią sięgnąć. Dla mnie nie była w pełni satysfakcjonującą lekturą ale wiem, że są fani autorki a dla nich ta pozycja będzie strzałem w dziesiątkę.

 

 

 

 


Współpraca Wydawnictwo MUZA S.A. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - marta_czyta
marta_czyta
Przeczytane:2022-08-14, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

“Sztauwajery“


Niedaleko pada jabłko od jabłoni...


Stara miłość nie rdzewieje...


A na zemstę zawsze przyjdzie czas, cierpliwości...


Trzy zdania, które mogą w pełni podsumować ten tom moim zdaniem 😊


Nie ukrywam, że wielbię twórczość tajemniczej Pani Świst, każdą jej książkę wręcz połykam i muszę uważać, żeby się nie zakrztusić przy atakach śmiechu. O ile każda z jej książek była świetna, ta była chyba najlepsza ze wszystkich dotychczasowych jakie zaliczyłam.


Sztauwajery to finałowy tom serii Paprocany i musiałam sięgnąć po dwa poprzednie, żeby sobie nieco odkurzyć zwoje mózgowe. W końcu trochę czasu od premier minęło, kilkadziesiąt książek przewinęło się w międzyczasie i musiałam przypomnieć sobie, kto z kim, po co i dlaczego. Bo tu są wszyscy w stanie gotowości, w oczekiwaniu na ostateczną walkę. Tu się dowiadujemy co konkretnie mają ze sobą wspólnego Ramzes, Ksenon i Luca, dlaczego ich sprawami zajmuje się Zosia i Paulina oraz jaki związek ma z tym Julka z Łukaszem.


Jak zawsze książka przepełniona jest humorem, tym wyjątkowym, że tak powiem - typowo świstowym. Mam wrażenie, że ta kobieta ma ripostę na wszystko i jej książki powinno się mieć zawsze pod ręką, pełne znaczników. I korzystać, gasić każdego kto się nam postawi, z ich pomocą.


Jednak jest tu też poważnie i niebezpiecznie. Namiętność oczywiście również mamy jednak chyba w sumie mniej niż zwykle.


Paulina pokazuje w tym tomie, że potencjalne marginesy społeczne z ośrodków wychowawczych w jakich spędzili lata nasi gangsterzy, niekoniecznie muszą być tymi czarnymi charakterami. Bo nie raz osoby z pozoru nadające się na wzór, obsadzone na wysokich stanowiskach, mają więcej na sumieniu o ile je w ogóle posiadają.


Czas na zemstę, czas na uwolnienie przyjaciół, wiernych i lojalnych przez lata i odzyskanie miłości, może nawet stworzenie rodziny ?


Poważnie to brzmi co ? Tak aż dziwnie nie pasuje to do książek Pauliny 😅 ale pod tą grubą warstwą humoru i sarkazmu, jest mocna i trzymająca w napięciu historia.


Lucjan Złocki vel Luca ma na sumieniu nie mało, jednak formalnie jest czysty. Nie można mu nic zarzucić. Nie ma go za co posadzić jak Ramzesa j Ksenona. Jednak mają wspólną przeszłość i wspólny cel. 


W międzyczasie Luca poznał Julkę. Owocem tej intensywnej znajomości jest wręcz klon Luki - Łukasz, który aż się prosi by poświęcić mu chociaż jeden osobny tom 😈 jednak na 18 lat ich drogi się rozeszły. Teraz gdy Julka z Łukaszem są w niebezpieczeństwie, Luca na nowo pojawia się w ich życiu żeby ich chronić. Skąd to zagrożenie ? 


Otóż autorka daje nam tu odpowiedzi na wszystkie niejasności, wątpliwości i pytania z poprzednich tomów oraz wiele tych, które nawiną się tu. Stworzyła zawiłą i skomplikowaną historię wręcz kryminalną, które szokuje i trzyma w napięciu. To nie tak lekka i zabawna historia jak zwykle. Wg mnie to taka wisienka na torcie tej serii. I podobało mi się to niezmiernie choć pod koniec byłam przekonana, że będę zmuszona wysyłać pewne groźby karalne pod adresem autorki. Nie dość, że Julka prawie nerwowo wysiadła to i ja. Jednak zakończenie w pełni mnie usatysfakcjonowało . Może nie tak jak Luca Julie, nie krzyczałam w ekstazie 😂 ale będę też to długo pamiętać ❤️ 


Pani Świst - naleśniki się należą 😊 tak jak inni - czekam na więcej i oczywiście także nie grzeszę cierpliwością. Jerzy Walenta już mnie zaciekawił . Kiedy poznamy go bliżej ? I Ramzes - jego kontynuacja mi wręcz pilnie potrzebna. Wierzę, że się doczekam 😊 serdecznie polecam każdemu kto lubi książki z humorem i wątkiem kryminalnym, takie jedyne w swoim rodzaju, każdą z książek autorki. I dziękuję Wydawnictwu Akurat oraz Paulinie Świst za tę dawkę wrażeń i emocji 🔥👏👏👏

Link do opinii

Julia Czerny, prawniczka od prawa gospodarczego wraz z synem wiodła spokojne życie, wiadomo Łukasz jak to nastolatek wpadał nie raz i nie dwa w jakieś tarapaty. Jednak tym razem wszystko zaszło trochę dalej. Syn głównej bohaterki nigdy nie wiedział, kto jest jego ojcem, matka postanowiła nie wyjawiać mu tej prawdy. Julia w sprawie Łukasza postanawia udać się po pomoc do koleżanki ze studiów, jednak z przeszłości pojawia się kolejna osoba, a mianowicie Luca. To właśnie on znów namiesza w życiu Julii, ale i nie tylko w jej, bo w sprawę będą wciągnięci również prawnicy. Lucjan Złocki ma do wyrównania rachunki z przeszłości i to oni mają mu pomóc tym razem.


Co łączyło Lucę i Julię? W co rzeczywiście wpakował się Łukasz Czerny? Czy pozna w końcu swojego ojca? Oraz co to za sprawa z przeszłości, którą Złocki musi doprowadzić do końca?

 

 


Mam jakiś sentyment do tej serii, gdy tylko widzę, że pojawia się nowa część to wiem, że koniecznie muszę ją przeczytać.


Tym razem dokładnie poznajemy losy Julii i Lucjana, ich przeszłość, to, co ich łączyło oraz dzieciństwo i młodość Złockiego. Luca jest przebiegły i po latach postanawia wyrównać porachunki a do tego niezbędni będą mu Zośka, Paulina oraz Marcin, jednak nie przewidział, że w jego życiu pojawi się ktoś, na kim będzie mu zależało i to właśnie ich będzie chciał chronić za wszelką cenę.


Julia zawsze wolała jasne i klarowne sytuacje, temu zajęła się prawem gospodarczym, a nie karnym. Sama wychowując syna nie owija w bawełnę, jednak do tej pory udało jej się zataić przed swoim dzieckiem, kto jest jego ojcem, mimo iż są do siebie tak bardzo podobni. To, co zaczyna dziać się w jej życiu przechodzi jej najśmielsze oczekiwania, a wszystko toczy się w zawrotnym tempie.


Zawsze z przyjemnością sięgam po książki Pauliny Świst. Wiem, że znajdę w nich dużą dawkę humoru, cięte riposty i fabułę, która wciągnie mnie już od pierwszych stron. Czasami, gdy w książkach pojawiają się wulgaryzmy, to szalenie mnie to drażni, jednak autorka w swoich historiach wszystko łączy z rewelacyjnym poczuciem humoru, że bez tego ciężko mi sobie wyobrazić by ta książka mogła się udać bez tych przerywników. W głównej mierze to one nadają tej historii lekkości i sprawiają, że czyta się to wszystko przyjemnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdemu może to odpowiadać i niektóre osoby mogą uznać, że wulgaryzmy całkowicie nie powinny się tam znaleźć. Świetnie, że autorka w tekst wplotła wiele utworów muzycznych, uwielbiam takie zabiegi.


Jest to trzeci tom z serii Paprocany i jeśli jeszcze nie czytaliście poprzednich części a ta was zainteresowała to zachęcam do zapoznania się z książką „Paprocany” oraz „Chechło” przed sięgnięciem po tę historię. Gwarantuję, że nie będziecie się nudzić.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Anitka_170
Anitka_170
Przeczytane:2022-07-18, Ocena: 6, Przeczytałam,

Julia Czerny wiedzie sobie spokojne życie i zajmuje się sprawami prawnymi spółek. Kłopoty zaczynają się gdy jej nastoletniemu synowi grozi sprawa karna za pobicie. Nasza bohaterka potrzebuje adwokata z prawdziwego zdarzenia, który zna się na takich rzeczach. I gdzie trafia ? Do znanej już wszystkim kancelarii Maxellon & Bojarska. Okazuje się iż zachowanie syna Julki ma związek z jego ojcem, którego chłopak szuka. Matka nie powiedziała mu do tej pory kim on jest. Więc Łukasz postanowił sam go odnaleźć i przez to znalazł się w niebezpiecznym towarzystwie. Jak to się dla niego skończy ? Znajdzie to czego szuka ? Dlaczego Julka ukrywa tożsamość ojca ?

„Luca” Lucjana Złotnickiego mieliśmy okazję poznać go w poprzednich tomach więc co nieco o nim wiemy. Niby biznesmen ale tak naprawdę człowiek groźny i tajemniczy. Nikt nie jest wstanie przeszkodzić mu w realizacji swego planu. Od wielu lat żyję swoją misją i musi doprowadzić ją do końca. Co takiego się wydarzyło że do tej pory nie może przestać o tym myśleć. Jaki to ma związek z Julką i jej synem ? I co mają do tego Ksenon i Ramzes ?

Kolejna książka autorki, którą musiałam mieć jak tylko się o niej dowiedziałam. Bohaterowie jak zwykle są świetnie wykreowani i mają swoje charaktery. Potrafią walczyć o swoje i utwierdzają nas w przekonaniu iż poradzą sobie w wielu trudnych sytuacjach. Nie mogło oczywiście zabraknąć naszych ulubieńców z poprzednich części co bardzo mnie to cieszy. Tajemnica z jeziorami otrzymała swój finał. Czekałam i się doczekałam. Ale takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Jestem zaskoczona i nadal myślę o zakończeniu całej historii. To była niesamowita przygoda i szkoda że już dobiegła końca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - aggusia
aggusia
Przeczytane:2022-07-11, Ocena: 4, Przeczytałam,

„Sztauwajery” stanowią trzecią część paprocańskiego cyklu i fabuła wszystkich tomów ściśle się ze sobą łączy. Kolejny tom jest zasadniczo kontynuacją poprzedniego. Wątki rozpracowywane we wcześniejszych tomach, w trójce znajdują dopełnienie i rozwiązanie.

 

Tym razem autorka wzięła na tapet Lucjana „Lukę” Złockiego, gangstera i filantropa (wiem, dziwnie to brzmi), z którym cofamy się do ośrodka wychowawczego w Świerklańcu, gdzie w latach dziewięćdziesiątych, zaczęła się przyjaźń Luki, Ksenona i Ramzesa (znanych z poprzednich tomów, a także z Mali M.), i cała tragiczna historia, której finał otrzymujemy w „Sztauwajerach”.

 

Paulina Świst trzyma swój specyficzny sarkastyczno-podwórkowy styl pisarski, choć tym razem trochę jej poszło w stronę ckliwego romansu. Poznajemy też Julkę, wielką i jedyną miłość Lucjana i jego nastoletniego syna, którego odrzucił jeszcze przed urodzeniem. Obserwujemy, ich rozwijającą się relację oraz nawrót romansu z Julką.

 

Ogólnie jestem na „tak” i nie powiem, żeby fabuła mi się nie podobała. Wątek kryminalny i ogólnie cała historia trzyma się kupy, jest ciekawa i dobrze rozpracowana. Uważam nawet, że ze wszystkich części trylogii ta jest najlepsza. Ale… nie wiem, czy ja mam chwilowy przesyt pani Świst (niedawno czytałam „Fightera”) czy co, ale tutaj jakoś bardziej mierził mnie ten wszędobylski wulgaryzm. Ja rozumiem, że dla autorki jest to typowy styl, rozumiem, że pisze o środowisku, w którym bluzgi są na porządku dziennym i powiedzmy, że jest to ich naturalny język porozumiewania, ale czasem są sytuacje, że ten język po prostu nie pasuje. Były momenty, w których wyraźnie odczuwałam, że mi wulgaryzmy nie pasują i są wsadzone na siłę, żeby były, a przez to wyszło sztucznie.

Tym razem seksu nie było za wiele, ale kilka scen, które się pojawiły były rozciągnięte na kilkanaście stron. Nie wiem, czy aż tak szczegółowo interesuje mnie gangstersko-prawnicza alkowa :)

 

Druga sprawa: bardzo ten prawniczy świat pani Świst jest wyidealizowany. Jakoś wierzyć mi się nie chce, że cała palestra to mega laski, piękne, zgrabne, wiotkie, słodkie i powabne i wszystkie z długimi nogami i rozbudowane z przodu. Albo autorka ma kompleks małości, albo ja nie wiem... :))) każda prawniczka u pani Świst ma mega gabaryt. I nie wierzę też w to, że wszystkie prawniczki do brzytwy intelektualne. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że wiele z nich to po prostu zwykli przeciętniacy, kończący prawo siłą rozpędu, na przeciętnych stopniach i zajmujący się potem całkiem przeciętnymi sprawami, a nie kombinowaniem, jak w majestacie prawa wypuścić gangusa na wolność nie udowadniając mu niczego.

Zasadniczo wolałabym ludzi mniej cukierkowych ludzi w mniej różowym świecie.

 

Trzecia sprawa: akcja powieści toczy się bardzo współcześnie. Współcześnie niemal co do dnia, ale zakończenie dzieje się w przyszłości: jedno we wrześniu 2022, a drugie w czerwcu 2023... a takie przewidywanie przyszłości to już bym panu Jackowskiemu zostawiła, nie tworzyła własnych przypuszczeń bo to już trąci fantastyką. Nikt nie wie, co się wydarzy jutro, a Paulina Świst sięgnęła aż do czerwca przyszłego roku... Nawet jeśli podobał mi się kierunek finału, w jaki poszła autorka, to nie podobał mi się fakt takiego wybiegania w przyszłość.

 

Jak zwykle plus za tło muzyczne, humorystyczne dialogi i niebanalne porównania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytasylwia
czytasylwia
Przeczytane:2022-07-09, Przeczytałam, Mam, 2022,

„Sztauwajery” – Paulina Świst

Sztauwajery stanowią trzeci tom serii „Paprocany”. Wyrażając swoją opinię uważam, że ta część była najlepszą. Tym razem poznajemy bliżej Lucjana Złockiego oraz Julię Czerną.

Lucjan Złocki „Luca” – gangster, który większość dzieciństwa spędził w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Świerklańcu, gdzie większość lat była spowita czernią, bólem i walką o przetrwanie. Tworzył zgrany zespół razem z Ramzesem i Ksenonem. Jakie wydarzenia miały tam miejsce? Do dnia dzisiejszego muszą mierzyć się z konsekwencjami i na własną rękę chcą wymierzyć sprawiedliwość.

Julia samotnie wychowuje nastoletniego syna Łukasza. Będą w ciąży – Luca ją zostawił. Czy miał powody? Bał się odpowiedzialności? Nie, podejmują tą decyzję kierował się zupełnie czym innym. Łukasz w ostatnim czasie pobił się z kolegą. Od tej pory zacznie szukać swojego ojca, którego ani razu nie widział na oczy.

Od tego momentu ruszy machina. Łukasz spotka się z Lucjanem, a gdyby tego było mało w to wszystko również zostanie wplątana Julia. Będą u Lucjana, wybuchnie ładunek, który Julia miała podłożony pod samochód.

Luca za wszelką cenę postanawia chronić Łukasza i Julię. Wywozi ich w bezpieczne miejsce. Nie pozwoli ich ponownie skrzywdzić. Dzięki temu zbliża się do Julii. Wyczuć można niezwykłą namiętność, dawne uczucia odżyły. Czy postanowią tym razem nie zaprzestać szansy i być razem?

Lucjan musi wymierzyć sprawiedliwość. Zakończyć to co miało miejsce w Świerklańcu. Zawsze jest o krok przed wszystkimi. Czy tym razem też tak będzie? A i owszem, lecz jego śmierć niejednego zaskoczy…

Akcja powieści toczy się w teraźniejszości, wspomniany jest konflikt między Rosją a Ukrainą. Nie brakuje dobrego seksu, świetnych dialogów i akcji, która nie zwalnia tempa. Mój mózg po raz kolejny został rozwalony, uwielbiam powieści Świst. To jak z jedzeniem orzeszków, bierzesz jednego a kolejne jesz z zamkniętymi oczami.

Link do opinii

"Kiedy nie zależy ci na niczym, niczego nie można ci zabrać."

Zakończenie cyklu Pauliny Świst "Paprocany" jest po prostu rewelacyjne. Niemal wszystko zostało wyjaśnione, na nudę nie było tu miejsca, a działo się naprawdę dużo. Przygotowywana latami zemsta jednego z bohaterów na swoich prześladowcach, tak perfekcyjnie przeprowadzona, że aż za idealnie, nie wiem czy dałoby się tak zrobić w rzeczywistości, no ale jak wiemy, pieniądze rządzą światem, więc wszystko jest możliwe...
Ja słuchałam sobie tej opowieści a przy okazji robiłam drobne porządki w domu. To jest naprawdę rewelacyjne połączenie przyjemnego z pożytecznym. Lecz gdy przypomnę sobie jak się przed tym broniłam, to aż mi żal, że straciłam sporo czasu bez słuchania książek...
Tytułowe "Sztauwajery" to śląska nazwa parku nazywanego również Doliną Trzech Stawów na katowickim osiedlu. W pięknym apartamentowcu mieszka  znany nam z poprzednich części Luca, czyli Lucjan Złocki, bardzo ważny i znany w środowisku gangster. W tej części mamy okazję bardziej go poznać oraz cofamy się w minione lata, w których poznał Ramzesa i Ksenona. Teraz już wiemy co ich połączyło i łączy do dzisiaj oraz dlaczego.


"Czasem miałem dosyć własnych kłamstw. Oblepiały mnie jak jakiś pierdolony kokon. I chwilowo nawet to, że ich cel był słuszny, nie miało wpływu na to, że czułem się jak gnida."
Poznajemy tu również syna Złockiego - Łukasza, którego matką jest Julka Czerny, którą po obwieszczeniu Luce, że jest w ciąży, usłyszała od niego, że ma się pozbyć problemu. Nie zrobiła tego i sądziła, że nikt nie domyśli się, kto jest ojcem jej dziecka. Jednak chłopak jest tak łudząco podobny do ojca, że sam zaczyna szukać z nim kontaktu. Miłość Julki do Luki była szczęśliwym okresem dla nich obojga, lecz jednocześnie dosyć burzliwym, lecz ich rozstanie do dzisiaj siedzi w kobiecie jak zadra. Nie jest w stanie wybaczyć mu takiego postępowania.
Luka planuje zemstę na ludziach, którzy wyrządzili krzywdę nie tylko jemu, ale również jego przyjaciołom. Częściowo dokonali zemsty już jakiś czas temu, lecz teraz chcą wyrównać wszystkie rachunki. Jego misterny plan przez Julkę i Łukasza, którzy przypadkiem wtargnęli w wir wydarzeń może się nie udać.


"Wszyscy popełniamy błędy. Oby twoim wrogom zdarzało się to częściej niż Tobie."
Często zastanawiam się dlaczego czasem kibicuje się osobom, które żyją na bakier z prawem, lecz czytając tę książkę, a właściwie to słuchając jej, uświadomiłam sobie, że nie zawsze osoby niby praworządne lub pilnujące przestrzegania prawa są uczciwsze od niektórych gangsterów...
Styl Pauliny Świst jest niezmienny, motto autorki: "ostry seks, ostry język, ostra jazda" jest zachowane. Ja mogę dodać jeszcze do tego, że jej książki są uzależniające jak nałóg. Może dotyczy to tylko mnie, ale gdy szukam czegoś co rozładuje moje emocje, to lektura autorstwa pani Pauliny jest do tego dobrym wyborem. A tak na koniec, to chciałabym zobaczyć jej występ na żywo na sali sądowej. Powinno być dość ciekawie... 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Colibri
Colibri
Przeczytane:2022-07-14, Ocena: 4, Przeczytałam,

Recenzja „Sztauwajery”
„Jeżeli nie zależy ci na niczym, niczego nie można ci zabrać.”
„Sztauwajery” to powieść wydana w 2022r. jej autorką jest, dobrze znana z takich powieści jak „Paprocany” czy „Mala M.” Paulina Świst. Prywatnie adwokat prowadząca własną kancelarię adwokacką we Wrocławiu. Wśród jej książek można znaleźć takie pozycje jak cykl „Prokurator” czy „Karuzela”. Ostatnio wyszła jej najnowsza powieść „Sztauwajery” czyli kontynuacja cyklu „Paprocany”.
Julia Czerny zajmuje się prawem gospodarczym, bo jak sama twierdzi nie nadaje się do prawa karnego. Na studiach jednak zaprzyjaźniła się z Zośka. To ona zajmuje się prawem karnym i przyjaźni z Pauliną. Julia nie ma wątpliwości że nie nadaje się do takiego życia jakie prowadzą dziewczyny, pełne stresów i walki o klientów. Jej zawód jest prostszy, tylko liczby i dokumenty. Niestety kobieta musi się pożegnać ze swoim spokojnym życiem, bo dopuściła do swojego świata nikogo innego jak Lucjana Złockiego zwanego „Lucą”. Wszyscy wiedzą że coś się dzieje, Paulina, Zośka, Marcin czują że Luca coś kombinuje. Nikt jednak nie podejrzewa co to będzie, ale wiedza że ktoś może zginąć. Co Luca zamierza i o co w tym wszystkim chodzi?
„Sztauwajery” to książka lekka i wciągająca. Bardzo lubię takie powieści, kiedy potrzebuje się zrelaksować i odpocząć przy czymś zabawnym. Paulina Świst jak zawsze nie zawodzi. Podaje nam niezłą dawkę humoru jak również wciągającą historię. Myślę że z tej serii książek jest to najlepsza część opowieści.

Link do opinii

Wiedzieli, że nadejdzie moment, w którym Luca się upomni o spłacenie długu, tacy ludzie nie robią nic za darmo. Przed Marcinem, Zośka i Pauliną niełatwy czas, pełen niedomówień, domysłów i decyzji, od których wiele będzie zależeć.
Julia i Lucjan kiedyś się spotykali, jednak to było dawno temu, a po ich wielkiej miłości został tylko syn. Od lat nie mają ze sobą kontaktu, kobieta wychowuje chłopaka sama i jest jej z tym dobrze. Poukłada sobie świat na nowe, bez niego, pogodziła się z rozczarowaniem, poradziła sobie bez niego. Tak miało już pozostać. Jednak pewne zdarzenia, a także ich syn, który zaczął poszukiwać ojca, wiele zmieniają. Luca pojawia się w życiu Juli na nowo, jednak to nie jest ten sam chłopak, którego znała przed laty i chociaż czuje do niego przyciąganie, nie zamierza pozwolić się zranić ponownie.
Lucjan jako chłopiec trafił do ośrodka wychowawczego, gdzie poznał Ramzesa i Ksenona. To miejsce go zmieniło, a rzeczy, które tam odkrył, sprawiły, że zapragnął zemsty. Minęło wiele lat, przez które planował, zdobywał znajomości, umacniał swoją pozycję. Teraz nadszedł czas na zemstę, na rozliczenie przeszłości.
Dolina Trzech Jezior to miejsce skrywające wiele tajemnic. Jakich? Co stało się wiele lat wcześniej? Dlaczego Luca tak bardzo pragnie zemsty? Czego będzie oczekiwał od Marcina, Zośki i Pauliny? Jak potoczą się losy Juli? Jak potoczy się jej znajomość z Lucą?

Dwa pierwsze tomy podobały mi się, jednak moim zdecydowanym faworytem jest tom trzeci. Według mnie jest w nim dużo więcej akcji, jest bardziej zaskakujący. Książkę czytało się szybko, a podczas czytania towarzyszyło wiele emocji. Poznajemy dokładnie historię Lucy i Juli, ale również pojawiają się bohaterowie z poprzednich tomów. Wszystkie wątki zostają wyjaśnione, wszystkie sprawy pozamykane.

Bohaterowie ciekawi, dobrze wykreowani. Tym razem poznajemy bliżej Luce, mężczyznę, o którym nie miałam za dobrego zdania wcześniej. To gangster, bezwzględny, bez uczuć. Tylko czy aby na pewno? To musicie odkryć sami. Ja zdradzę tylko tyle, że swoje zdanie o nim zmieniłam, kiedy poznałam jego historię.
Julia jest prawniczką zajmującą się prawem gospodarczym i mamą nastolatka. To kobieta z mocnym charakterem, pyskata, potrafiąca pokazać pazury. Zdecydowanie ją polubiłam.

„Sztauwajery” to książka, która mnie się podobała, najbardziej z całego cyklu i z przyjemnością polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA

Link do opinii
Avatar użytkownika - gdziejatamksiazk
gdziejatamksiazk
Przeczytane:2022-07-03, Ocena: 5, Przeczytałam,

Po "Paprocanach" i "Chechle" przyszedł czas na "Sztauwajery", Dolinę Trzech Stawów. To miejsce znane jest każdemu katowiczanowi. Kilka stawów, dużo zieleni, miejsce na odpoczynek, trasa rowerowa, rolkowa, miejsce na grilla, lody i piwo. Idealnie?
A co będą tam robili Paulina, Zośka, Marcin, Julia Czerny i... Luka? Co łączy Julię Czerny i Lukę? Na pewno wydarzenia, które mają miejsce już na początku książki, ale historia ta sięga prawie dwadzieścia lat wstecz. Muszą ratować swoją skórę, ponieważ przeszłość wraca w nieskromne progi Lucjana Złockiego. Przyszedł czas na wyrównanie rachunków. Zamieszani w sprawę są także Ramzes i Ksenon, a wszystko skończy się w jednym miejscu...
Od razu zrzucę bombę i przyznam, że to najlepsza część serii. Nie tylko ze względu na to, że główny bohater wygląda jak amerykański siatkarz Matt Anderson, który nie jedno złamane serce ma na koncie w gronie fanek. Grzech tak wyglądać! Wracając do książki, to właśnie postać Luki jest tu najciekawsza. Intryguje jego historia i postawa wobec osób, na których z pozoru mu nie zależy. Jego przeszłość miała duży wpływ na to, w jakim miejscu obecnie się znajduje. Facet ma łeb na karku i potrafi wszystko skrupulatnie zaplanować, nawet najdrobniejszy szczegół, a planów awaryjnych ma aż do końca alfabetu.
Nie brakuje ostrego języka, ale i zabawnych tekstów, które nie raz wywoływały parsknięcie pod nosem w trakcie nocnego czytania. Cholera, Świstowa to powinna podręcznik napisać, jak rzucać zabawnymi tekstami, anegdotkami, jak odgryźć się tak, żeby nie dostać za to w twarz. Haha! Jak widać przyciągają całkiem niezłe ciacha, tylko trochę hm, niebezpieczne.
Nie będzie nowością, iż napiszę, że "Sztauwajery" to jazda bez trzymanki, która kończy się szybciej, niż litr czystej w upalny wieczór gdzieś w krzakach między jednym a drugim stawem w Dolinie Trzech Stawów. Zaskoczyło mnie, że poczułam pewien "smutek" kończąc tę książkę. Idealna na letnie wieczory, dająca rozrywkę i wytchnienie od mocniejszych gatunków. Coś czuję, że to nie koniec. Dlaczego? Przeczytajcie, dobrnijcie do końca, to znajdziecie odpowiedź. Polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - lettoaletto
lettoaletto
Przeczytane:2022-07-10,


🍒🅁🄴🄲🄴🄽🅉🄹🄰🍒

"Sztauwajery", czyli zakończenie serii o śląskich jeziorach (swoją drogą, te nazwy są coraz lepsze!), to długo wyczekiwana historia chyba najbardziej tajemniczego z bohaterów Pauliny Świst- Lucjana Złockiego. 🥰
Luca, odkąd go poznaliśmy, jawił się nam jako niewiarygodnie sprytny i inteligentny gangster, mający wtyki wszędzie i potrafiący wykaraskać się z każdych kłopotów, ale i wciągający innych w kolejne.
W końcu nadszedł czas na wyjaśnienie całej jego historii i pokazanie, dlaczego jest, jaki jest i, no właśnie, jaki naprawdę jest.🤔

On i Julka mają wspólną przeszłość. Ta przeszłość ma teraz kilkanaście lat i twarz, którą łatwo rozpoznać, jeśli zna się Lucę.
Młody ma też wyjątkowe zamiłowanie do kłopotów i to  dzięki nim drogi byłych partnerów się ze sobą połączą, a także przybliżą nas do prawdy z przeszłości, której zajawki mogliśmy zobaczyć w poprzednich tomach cyklu.
Na nowo spotkamy Paulinę, Marcina i resztę adwokackiej bandy, uwikłanej w skomplikowany plan Lucjana.
Machlojki, przekręty i niebezpieczne akcje będą tu grały główne skrzypce, a wątek romantyczny będzie tym razem nieco z boku, ale i tak będzie się działo! 😊
Wyobrażacie sobie Lucę proszącego Julkę o wybaczenie i stającego się nagle przykładnym tatusiem, a może i mężem? No nie sądzę.😄
To dobrze, bo takich akcji tu nie będzie. Luca wie, jaki jest i nie zamierza udawać, że chce wszystko naprawić. Co nie oznacza, że nie chce zdobyć jedynej kobiety, do której coś czuł.  Tylko czy mu się to uda?😈
Czy będzie potrafił jednocześnie prowadzić swoje biznesy i chronić rodzinę, która nagle zaczęła być na widoku?🥺
Cóż, jeśli jest jakiś mózg, który potrafi to wszystko ogarnąć, to jest to mózg Luki. 😄

Trochę się rozpisałam nad fabułą, mam nadzieję, że nie uznacie tego za spojlery. 😊
A jak oceniam całokształt?
Cóż, książki Pauliny Świst mają to do siebie, że są gwarancją dobrze spędzonego czasu i tak też było tym razem. Autorka nadal rozbawia swoim poczuciem humoru, chociaż ta część wydaje mi się nieco poważniejsza. Nie będzie tu aż tylu kultowych tekstów piosenek czy filmów, ale bohaterowie nadal będą bawić swoim charakterem i wrodzonym "urokiem". 😄
Jedyne zastrzeżenie, jakie mam, to to dotyczące samej nowej relacji Luki i Julki. Ja wiem, że wyjątkowe warunki, no i że to jest Luca, ale jednak, w mojej opinii, trochę za łatwo mu to wszystko poszło. 😄 Kawał z niego drania i chociaż poznajemy też jego inną stronę, to nie wymazuje to wielu jego czynów z przeszłości.
Książka jest idealnym podsumowaniem, dopełnieniem i zakończeniem serii, w końcu wszystko wskakuje na swoje miejsce, dowiadujemy się prawdy o przeszłości kilku z bohaterów i poznajemy całościowy obraz sytuacji. Miałam jednak wrażenie, że jest tu mniej "śwista w świście", ale mimo to, bardzo mi się podobało.😊
Czekam na kolejne książki autorki i przysięgam, że kiedyś zajrzę nad te pięknie brzmiące jeziora! 😊
7,5/10❤

Link do opinii

💋RECENZJA PRZEDPREMIEROWA💋

Premiera najnowszej książki Paulina Świst już jutro,a ja już dziś chciałabym napisać Wam,o moich wrażeniach po lekturze tego cuda.
Po”Paprocanach” i „Chechle”, „Sztauwajery”,są finałem wydarzeń,które mogliśmy śledzić w dwóch poprzednich książkach.
W tym tomie,autorka bierze pod lupę Lucjana Złockiego, vel niejakiego Lucę,jego przeszłość, teraźniejszość oraz ogromny znak zapytania nad jego przyszłością.
Niewyjaśnione i niezałatwione sprawy z przeszłości.Zbrodnie, które należy bezwarunkowo ukarać i pomścić,a że jak wiadomo zemsta najlepiej smakuje na zimno, przygotowanie jej,często zajmuje lata.
Luca….
„Czasem miałem dosyć własnych kłamstw.Oblepiały mnie jak jakiś pierdolony kokon.I chwilowo nawet to,że ich cel był słuszny,nie miało wpływu na to, że czułem się jak gnida”
Jednak,oprócz tych mrocznych spraw, Luca powinien załatwić, jeszcze jedną,taką najważniejszą w życiu, a jaką przed laty spierdolił koncertowo.
Julka…
„Nie miałam zamiaru myśleć o tym,co najlepszego wyrabiam. Ubiczuję się za to jutro.Zawsze żałowałam,że nie miałam okazji, żeby się z nim pożegnać. Rozjebał wszystko tak nieoczekiwanie i w tak epickim stylu,że spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba.”
Jednak dla obojga,im bardziej będzie to przerażajace i zagmatwane,tym finalnie okaże się prostsze,niż myśleli od początku.
Ale czy autorka zaskoczy nas Happy Endem,czy wręcz przeciwnie,musicie przekonać się sami.
I jak zawsze z wypiekami na twarzy czekałam na epilog,który bezapelacyjnie zwiastuje nam kolejną książkę autorki 🤩
Znowu główni bohaterowie nie zawiedli,nawet mam wrażenie,że Luca, to daleki kuzyn Zimnego 🤣🤣🤣 chociażby przyszywany,bo „niecnie” mi go przypomina😈
Julka-świetna babka, skrzyżowanie anioła z diabłem i policjantem.
No i oczywiście postacie z poprzednich dwóch części, trzymają formę i humor i sarkazm na wysokim poziomie.
Także znowu jestem oczarowana i czekam na więcej i WIECIE co?
Nawet gdyby Paulina Świst, skończyła z pisaniem książęk, gdzie króluje #ostrysex #ostryjęzyk #ostrajazda i zaczęła pisać instrukcje obsługi ciągników rolniczych,czołgów czy innych pożądanych obecnie pojazdów,to i tak,na bank,były by to bestselery i sprzedawały się jak gorące bułeczki w Empiku🔥

I to plasując się w Top 100🔥

Nie da się zaprzeczyć, że jej styl, pełen humoru, sarkazmu, pikantnego seksu, a przede wszystkim aktualnych wydarzeń, jest literackim strzałem w dziesiątkę.
Jej książki charakteryzują się tym, że pisane są tu i teraz, a mieszanka gorących gangsterów z mega przystojnymi stróżami prawa, a to wszystko pod czujnym i jakże seksownym okiem śląskiej palestry, w postaci mecenasów w spódnicy i nie tylko, jest po prostu literackim strzałem w dziesiątkę!
Ja wiem, że do czytania książek Pauliny Świst nie trzeba nikogo namawiać, bo „połyka” się je w dwie godziny, ale jeśli jest jeszcze ktoś kto nie zna jej chociażby jednej książki to natychmiast powinen to naprawić i dać się ponieść jej jedynego w swoim rodzaju stylowi.

Pięknie dziękuje Grzeszne książki Wydawnictwo MUZA SA i @paulina_swist za możliwość przedpremierowego przeczytania i zrecenzowania kolejnego książkowego SZTOSU autorki ❤

Link do opinii
Avatar użytkownika - _read_andzia_
_read_andzia_
Przeczytane:2022-06-29, Ocena: 6, Przeczytałem,

36/110/2022

Premiera 29.06.2022

Ojej co wczoraj był za dzień!
Chciałam dodać recenzję Sztauwajerów ale nie działał mi instagram. Nie mogłam ani dodać postu ani relacji...
To chyba było celowe zagranie, żeby nie było za dużo opinii w dniu premiery 🤣. Paulina Świst może to Twoja sprawka? 🤔

Jak widzicie na zdjęciu, jestem z każdą książką Pauliny na czasie. Uwielbiam jej styl pisania, zawsze jest "ostry seks, ostry język, ostra jazda" 😁. Dlatego jeśli lubicie książki przyprawiające o szybsze bicie serca i wypieki na twarzy, to daję gwarancję, że książki autorki Was zachwycą.

Nie umiem wybrać ulubionej. Każda z książek ma w sobie "to coś" co mnie zachwyca i wyróżnia spośród pozostałych. Sztauwajery, po raz pierwszy, zostały napisane głównie oczami Lucjana. Poznajemy jego wybory, które nie zawsze były dobre, czasy dzieciństwa i to kim był za małolata. Mimo, że teraz jest kimś bogatym i szanowanym, kryminalna przeszłość i niewyjaśnione sprawy nadal się za nim ciągną.
Dochodzi do tego jego była partnerka, którą nadal kocha i chłopak, który jest 1:1 podobny do Luki.
Czyha na nich ogromne niebezpieczeństwo. A to co stanie się pod koniec.... Ja się popłakałam. Ciekawa jestem jak tę scenę odbierzecie Wy.

Lubicie książki Świst? Czytaliście już jakąś?
Podzielcie się tym w komentarzach ❤.

A autorce serdecznie gratuluję kolejnej, już 10 premiery swoich książek. Oby tak dalej😍.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Kaktuslovebook
Kaktuslovebook
Przeczytane:2022-07-19, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

? RECENZJA ?

"Trudno się dziwić, że był taki, jaki był. Mimo, że teoretycznie był panem świata, to dzieciństwo musiało zostawić na nim ślady."

 

@paulina_swist

 

Skomplikowany świat, brutalność, przestępczość zorganizowana, korupcja, perwesje, molestowanie i gwałty, kontrowersja, bardzo wulgarny język, cięte riposty i niesamowicie wyraziste postacie, błędy, które ciągną się latami. Wszystko to, ukrywa tom sztauwajery. Niesamowicie zagmatwane życie Lucjana ma w końcu szansę się unormować, jednak nim to nadejdzie, nastąpi kumulacja wszystkich problemów. Długo realizowany plan wreszcie ma szanse się ziścić. Przeszłość musi się zmierzyć z teraźniejszością. Julia odkąd została młodą mamą, sama wychowywała dziecko, stawia sobie wysoko poprzeczkę. Nie czeka na księcia a twardo stąpa po ziemi. Przeszłość zamknęła dawno temu, zostawiła za sobą jednak ta franca właśnie powraca i nieźle namiesza. Luca, bo właśnie tak się ona nazywa wróci niczym najgorszy koszmar, który tak jak sen lubi się zmieniać w małą chwilę. Porywająca historia idealna dla wszystkich fanów Świst.

 

Oblicza polskiej sceny są pełne przestępców, stróżów prawa, szarych , dobrych, złych, nijakich ludzi i zwyrodnialców. Nigdy nie wiesz na kogo trafisz. W małej sekundzie twoje życie z ułożonego, może przewrócić się do góry nogami, stać się niebezpieczne i potwornie skomplikowane. Luca, lata temu zawiódł wiele osób, w tym ukochaną i syna. Latami planowana zemsta, naprawienie błędów i pomoc dawnym przyjaciołom właśnie ma szansę się ziścić. Jednak nim wszystko wejdzie na właściwe tory, bardzo się skomplikuje. Całość bardzo daje wgląd w całokształt historii rozbitych na poprzednie tomy. Wiele wyjaśnia, dużo klaruje i wszystko zbiera w jedną ścisłą całość. Choć jest równie ostra, skomplikowana, niebezpieczna i kontrowersyjna, to tego, nam brakowało do zebrania chaosu. Rewelacyjna książka, którą pokochałam i jest zdecydowanie potrzebna do zrozumienia sensu całej serii. Hate-love, przestępcza kariera i droga do wybawienia i odkupienia błędów przeszłości. Miłość bez granic, ostra gra o najwyższą stawkę, jaką jest życie, spokój i rozgrzeszenie dawnych win. Zdecydowanie polecam, jest niesamowita.

Link do opinii

 

,,Czasem miałem dosyć własnych kłamstw. Oblepiały mnie jak jakiś pierdolony kokon. I chwilowo nawet to, że ich cel był słuszny, nie miało wpływu na to, że czułem się jak gnida."

 

@paulinaswist nie zwalnia tempa. Kolejna część przygód bohaterów serii Paprocany właśnie dobiła do brzegu, gdyż jest to ostatni tom tej serii.

 

W tej części autorka postanowiła pokazać nam Luke, z trochę innej strony, niż mieliśmy okazję poznać go wcześniej. Tutaj odkrywamy jego sekrety, te, które ukrył na dnie swojej duszy i nigdy nie chciał do nich wracać. Jednak rachunki należy wyrównywać.

 

Pióro autorki większości z was jest już znane. Jej cięte, ale śmieszne riposty i dialogi, które rozbawią nawet największego ahnedonia i lekkość w przekazie słów. To wszystko sprawia, że przez jej książki się dosłownie płynie. Z każdą kolejną stroną pozwala ona nam ukrywać tajemnice, zawiłości między bohaterami. Nic nie podaje nam na tacy, nie od razu. Na wszystko potrzeba chwili.

 

Dynamiczna fabuła, wciągająca akcja i czyhająca bomba, która czeka, aby wybuchnąć. Takimi słowami można opisać tę książkę.

 

Nie dostaniecie tu tyłu intryg, jakie oplatały poprzednie części, ale sam Gangster się przed wami odsłania, mówiąc o swoim dzieciństwie i drodze, jaką musiał pokonać.

 

Troszkę było dla mnie niepotrzebne tu wmieszanie konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Sięgając po literaturę, staramy się, chociaż na chwilę odciąć od otaczających nas problemów. Jednak nie dla każdego z was może być to nie smaczkiem. Dobrze, że było to tylko chwilowe.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Niegrzeczne_lite
Niegrzeczne_lite
Przeczytane:2022-07-15, Ocena: 6, Przeczytałem, Recenzenckie,

Ta Pani wie jak rozwalić system i zrzucić bombę, która zrobi z naszych rozumów sieczkę.

 

Każda jej książka to totalny sztos, który zawdzięcza nie tylko świetnej akcji, ale i genialnym bohaterom.

 

Kobiety, które mają jaja i znają swoją wartość, a ich pyskate buźki stanowią idealną maszynę do selekcji idiotów.

 

Mezczyzni, na opis których czekamy, śliniąc się jak pies na widok wędzonki. Ich niepowtarzalny styl i zabójczy wyglad potrafi zmiękczyć kolana największej twardzielki.

 

Czy i tym razem możemy liczyć na istną petardę?

Po co pytam...

To oczywiste!

 

Julkę Czerny poznaliśmy, jako specjalistkę w prawie karnym, która stroniła od zagmatwanych spraw. Nie była potulną paniusią. Oj, nie. Potrafiła zmiażdżyć mentallnie jaja nie jednego kolesia, który brał lekcje w wakacyjnej szkole podrywu.

 

Lucjan "Luca" Złocki - tak, to ten przystojniak, który ostatnio zabawił się w dobrego porywacza. Brzmi grzecznie? Może. Jednak to ostatnie słowo, jakim moglibyśmy opisać tego Pana. Był bezwzględny i wytwarzał wokół siebie aurę tajemnicy, co przyciągało jak magnes nie tylko inteligentne panienki.

 

Choć między tą dwójką obecnie jest przepaść, to niespełna osiemnaście lat temu połączyło ich coś, co miało ponownie ich do siebie przyciągnąć

 

Jednak czy u Pauliny Świst możemy spodziewać się ckliwego romansu? Zdecydowanie nie.

 

Dolina Trzech Jezior przyciąga nie tylko wczasowiczów, ale także szajbusow, którzy potrafią w jednej chwili zniszczyć komuś życie i plawic się w tej chwale przez lata.

Autorka po raz kolejny wprowadza swoje książki na wyższy level zajebistości, rozbawiając czytelników do łez.

 

Złapałam się na tym, że otwierając książkę byłam ciekawa, jaki tekst tym razem poskłada mnie po całości.

Nie zawiodlam się. Ale czy można się zawieść czytając dzieła, wychodzące spod takiego pióra?

Zdecydowanie nie!

To już trzecią zakończona seria autorki i podeszłam do niej z ogromną nostalgią. Było mi strasznie przykro, że będę musiała pożegnać się z bohaterami, których życiem żyłam przez ostatnie miesiące.

Dziękuję @wydawnictwomuza za egzemplarz recenzencki.

#sztauwajery #paulinaswist #maratonwakacyjny #współpraca #wydawnictwoakurat #zakochajsienalato #mroczniezpauliną #nadrabiamyulubione

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zaczytana1001_
Zaczytana1001_
Przeczytane:2022-07-04, Ocena: 5, Przeczytałam,

Kolejna genialna książka autorki . Oderwać się nie mogłam.
Tym razem historia skupią sie na Luce który chce zemsty z czasów dzieciństwa . Oraz poznajemy Julkę miłość bohatera która została samotną matką a po 17latach syn Łukasz odnajduje ojca i to sprawia że wszyscy są w niebezpieczeństwie.

Jak zawsze książka pełna humoru oraz niebezpieczeństwa. Luca zdobył moje serce i był tym draniem którego można pokochać. Julka super bohaterka którą również polubiłam pewna siebie osobowość ale zraniona przez miłość. Łukasza też polubiłam bo to było połączenie dwóch głównych bohaterów.
Przeszłość bohatera jest przykra i okrotna . Książka pokazuje nam prawdziwa przyjaźń męska od dzieciństwa aż po lata . Autorka przez moment złamała mi serce i nie wierzyłam że mogła to tak zakończyć. Zdecydowanie to jest ta książka za która kocham świst i jej historie .

Link do opinii
Inne książki autora
Karuzela
Paulina Świst0
Okładka ksiązki - Karuzela

Wielka kasa budzi wielkie namiętności. I wielkie pożądanie. Czasem otumania i ogłupia. Zupełnie jak seks, albo jeszcze bardziej. Dwoje młodych adwokatów...

Podejrzany
Paulina Świst0
Okładka ksiązki - Podejrzany

To nie żarty, to nie przelewki, tu się dzieje, i to jak! W roku 2014 Daniel Wyrwa był jeszcze żołnierzem 6. Batalionu Powietrzno-Desantowego w Gliwicach...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Córki tęczy
Hanna Cygler
Córki tęczy
Irena Jarocka o sobie
Mariola Pryzwan ;
Irena Jarocka o sobie
Alina. Wnuczka wariatki
Danuta Noszczyńska
Alina. Wnuczka wariatki
Jowanka i Gang spod Gilotyny
Katarzyna Wasilkowska
Jowanka i Gang spod Gilotyny
Świąteczna narzeczona
Paulina Kozłowska
Świąteczna narzeczona
Dolina przebudzenia
Anna Olszewska
Dolina przebudzenia
Wyśnione szczęście
Kristin Hannah
Wyśnione szczęście
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy