Miłość bywa niebezpieczna. Wywiad z Pauliną Wysocką-Morawiec

Autor: Patryk Obarski

–  Miłość jest piękna i ważna, ale też niebezpieczna, bo nigdy nie wiemy, kogo pokochamy. O tym nie decydujemy w racjonalny sposób. To prawdziwa ruletka – mówi Paulina Wysocka-Moriawiec, autorka powieści Bez opamiętania. Nowa książka to kontynuacja historii Majki i Kuby, którą czytelnicy poznali w powieści Bez zobowiązań.

Paulina Wysocka-Morawiec - książka

Jak kochać, to tylko bez opamiętania?

Tak byłoby idealnie. Niestety nie każdy ma tyle szczęścia, by w życiu trafić na tę jedyną osobę, dla której straci głowę. Ale o takim właśnie uczuciu często marzymy. O prawdziwym gromie z jasnego nieba, który zmieni nasze życie. O miłości głębokiej, z wzajemnością, pełnej oddania i poplątania zmysłów. I choć nie zawsze tak to wygląda, bo przecież czasem zakochanie bywa znacznie spokojniejsze, to wszystkim życzę, by choć na chwilę zatracili się w szalonym uczuciu.

Takiej właśnie miłości doświadczają bohaterowie Pani książki…

Tak i strasznie im tego zazdroszczę. To uczucie bardzo wiele komplikuje w ich życiach, ale myślę, że jest tego warte.

Maja i Kuba pozornie mają poukładane związki, jednocześnie jednak wciąż coś do siebie czują.  Od miłości nie można uciec?

Na pewno trudno o niej zapomnieć. W ich sytuacji związki są, co prawda, poukładane, ale to nie zapewnia im szczęścia. U Majki brakuje iskry i wzajemności z jej strony. Adam jest jej przyjacielem, który nie widzi poza nią świata. Choć Adam stanowi uosobienie marzeń wielu kobiet – jest przystojny, wyrozumiały i oddany – to nie wystarcza, by Majka się w nim zakochała. Potrzebne jest coś więcej. Kuba, który ciągle pojawia się w jej codzienności, tylko jej o tym przypomina.

Z kolei małżeństwo Kuby zostało zawarte wyłącznie z obowiązku. Czasem takie związki się sprawdzają, ale Kuba orientuje się, że on i jego żona wyznają zupełnie inne wartości, każde z nich pragnie innego życia. Stąd już tylko krok do ciągłych kłótni i wzajemnej niechęci. W takiej sytuacji trudno zapomnieć o osobie, z którą związek dawał szczęście.

Uczucie pomiędzy Kubą a Mają jest gwałtowne i burzliwe. Nie ma Pani jednak wrażenia, że miłość, ta prawdziwa, zawsze właśnie taka jest – nieco szaleńcza i zachłanna?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo ile związków, tyle różnych odcieni miłości. W większości przypadków szaleństwo towarzyszy nam jedynie na początku relacji. Pojawia się fascynacja drugą osobą, poczucie ciągłego niedosytu. Z biegiem czasu, gdy partnerzy poznają się lepiej, ta burza emocji nieco się uspokaja. Bywa, że nie pozostaje po niej już nic.

W przypadku Majki i Kuby ich wzajemne zainteresowanie przybiera tylko na sile, a nie gaśnie, co jest piękne i godne pozazdroszczenia. Dla mnie właśnie prawdziwą miłość definiuje nieprzemijalność i głębia. Nie każdy ma tyle szczęścia, by doznać takiego uczucia.

A może szaleńcza miłość jest charakterystyczna przede wszystkim dla młodych ludzi, jakimi są bohaterowie Pani książki?

Myślę, że zatracić w miłości może się każdy, niezależnie od wieku. Są pary, które poznają się jako dojrzali ludzie i potrafią oszaleć na punkcie swojej „drugiej połówki", całkowicie jej się oddać, a nawet zrobić kilka głupstw. To, oczywiście, zależy również od charakteru danej osoby, ale nawet najbardziej stateczni i opanowani ludzie dają ponieść się uczuciom.

Bez opamiętania - książka

Maja tworzy związek z Adamem, który gotów jest dla niej na wszystko. Kuba założył rodzinę i został ojcem. Wydaje się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Dlaczego więc ani Kuba, ani Maja nie są szczęśliwi?

Majce przeszkadza uczucie, które żywi do Kuby. Gdyby w jej życiu nie było nikogo innego prócz Adama, mogłaby stworzyć z nim całkiem udany związek. Jestem pewna, że z czasem by go pokochała. Miłością spokojną, stonowaną, bazującą na wzajemnym szacunku oraz przyjaźni. I byłaby z nim szczęśliwa. Niestety, jej serce było już zajęte przez innego mężczyznę – i z tego cały ambaras.

W Bez zobowiązań Kuba podjął dosyć kontrowersyjną decyzję. Chcąc stworzyć pełny i szczęśliwy dom dla swojego syna, postanowił zrezygnować z miłości. Niestety, rodzina, którą stworzył, choć była „pełna”, to jednocześnie z pewnością nieszczęśliwa. Frustracja i konflikty sprawiły, że Kuba przestał dostrzegać jakiekolwiek pozytywy swojego małżeństwa. Ta relacja stała się toksyczna. Bohater dochodzi do wniosku, że nie chce, by w takiej atmosferze dorastał jego syn, a na dodatek uświadamia sobie, że wkrótce może bezpowrotnie stracić szansę na odzyskanie Mai.

Z kolei Adam jest tym typem chłopaka, którego dziewczyna spokojnie może przedstawić rodzicom podczas niedzielnego obiadu. Tylko... no właśnie – kandydaci na zięciów wcale nie są dobrym materiałem na chłopaka?

Ależ są! Czemu nie? Wszystko zależy od tego, czego dziewczyna oczekuje i kogo szuka. Jeśli zdarzy się, że w oko wpadnie jej ktoś, kogo rodzice aprobują, to świetnie się składa, a jeśli nie… Cóż, to nadal jej decyzja i nikomu nic do tego!

Podobno to „łobuz kocha najbardziej”…

Z pewnością łobuz najbardziej fascynuje i przyciąga. Kobiety lubią niegrzecznych mężczyzn, co zresztą widać w licznych romansach. Wzdychamy i marzymy o nich, jednak zazwyczaj do stałego związku wybieramy przeciwieństwo łobuza. Chyba że stracimy głowę – wtedy już o żadnych racjonalnych wyborach nie może być mowy.

Kuba może nie jest łobuzem w typowym tego słowa znaczeniu, ale z całą pewnością ma swoje za uszami. Co zresztą udowadnia w Bez opamiętania. Czasem miłość potrafi zaślepić?

Jak najbardziej. Miłość wprost ogłupia. Dla niej jesteśmy w stanie przekraczać swoje granice, a nawet robić rzeczy, o które byśmy się nie podejrzewali. Nieraz to widziałam, a nawet sama tego doświadczyłam.

Bohater stawia wszystko na jedną kartę, a później – musi ponieść tego konsekwencje. Jednak dla osoby, którą kochamy, jesteśmy poświęcić wszystko?

Jeśli tego wymaga sytuacja, to tak. Wszystko zależy od tego, jak bardzo kochamy. Czasami gra jest warta ryzyka. Choć porażka może być bolesna, lepiej spróbować niż przez resztę życia wyrzucać sobie, że się tego nie zrobiło. Można nazwać to odwagą albo głupotą, ale przecież już ustaliliśmy, że miłość nie ma niczego wspólnego z racjonalnością.

Maja z kolei na pewnym etapie próbuje wyleczyć się z dawnych uczuć. Jednak czy istnieje jakieś antidotum na zakochanie się?

Jedyne, jakie znam, to separacja oraz czas – i to dużo czasu. A ona nie ma ani jednego, ani drugiego.

To może przynajmniej jest jakiś lek na udany związek?

Mogłabym powiedzieć, że wystarczy po prostu miłość, ale wówczas skłamałabym. Jeśli jednak spotkamy i pokochamy odpowiednią osobę, będziemy otwarci na nią oraz zdolni do pracy nad związkiem, to możemy stworzyć coś naprawdę trwałego i pięknego. Pamiętajmy, że udany związek to nie sielanka, pozbawiona kłótni i nieporozumień. To zaufanie, dużo wzajemnego wsparcia i mnóstwo kompromisów. Wtedy może się udać.

Jak więc sprawić, by – po prostu – być szczęśliwym w miłości? 

Tutaj możemy jedynie liczyć na uśmiech losu. Miłość jest piękna i ważna, ale też niebezpieczna, bo nigdy nie wiemy, kogo pokochamy. O tym nie decydujemy w racjonalny sposób. To prawdziwa ruletka. Źle ulokowane uczucia mogą nam przynieść więcej bólu niż szczęścia. Ale jeśli już spotkamy kogoś dobrego, wtedy warto postarać się, by ten związek utrzymać.

Książkę Bez opamiętania kupić można w popularnych księgarniach internetowych:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.