Czy warsztat pisarza to zbiór konkretnych zasad? Felieton Danuty Awolusi

Autor: Danuta Awolusi

Pisać – według jakichś zasad, schematów, czy po prostu siadać do biurka i uderzać w klawisze? Takie pytanie zadaję sobie czasem nawet teraz, gdy na rynku ukazało się już sześć moich książek, a ja tworzę kolejne. Czasem mam wrażenie, że wypracowałam już jakiś model pracy, by za chwilę stwierdzić, że jednak każdą powieść tworzę nieco inaczej.

Danuta Awolusi, autorka powieści obyczajowych (najnowsze to Macochy i Twoja wina), pisze o tym, czym właściwie jest warsztat pisarza. 

Przeczytałam w życiu kilka poradników odnośnie tworzenia fikcji literackiej. Zdecydowanie największe wrażenie zrobiła na mnie książka Maszyna do pisania Katarzyny Bondy, która daje naprawdę świetnie wskazówki i pozwala poukładać sobie pewne rzeczy w głowie. A jednak autorzy takich poradników podkreślają, że bez czegoś „się nie da”. Na przykład Bonda nie pracuje bez konspektu i uważa, że plan pracy to punkt obowiązkowy, podobnie, jak bardzo szczegółowa charakterystyka postaci. Z kolei pewien pisarz w swoim filmie na YouTube rzucił, że rozdział powinien mieć 40 000 znaków ze spacjami. Pomyślałam wtedy: dlaczego? Dlaczego powinien, kto tak ustalił, skąd podobne zalecenie? I czy bez szczegółowego planu nie można stworzyć doskonałej książki, skoro wielu pisarzy tak właśnie robi?

Tworzenie powieści to z jednej strony matematyka, z drugiej przestrzeń, w której wszystko może się wydarzyć. Ostatecznie, nie ma znaczenia, w jaki sposób pisarz pracuje nad swoim dziełem, co wie o bohaterach, co wymyślił, a nad czym się nie zastanawiał. Liczy się efekt końcowy: tekst, który zaangażuje czytelnika, wzbudzi jego emocje, który będzie miał według niego sens. Wydarzenia nie muszą być prawdopodobne, pod warunkiem, że ma się dla nich uzasadnienie. Ważna jest też logika i co najważniejsze – przywiązanie do szczegółu.

Nadal nie odpowiedziałam na pytanie: czy pisać według jakichś zasad? A jeżeli tak, to według jakich? Im dłużej tworzę, tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że wszystkie kursy kreatywnego pisania są potrzebne po to, by skonfrontować czyjeś metody pracy z własnymi. To w sumie trochę tak, jak ze studiowaniem malarstwa. Najpierw uczysz się podstaw, a później odrzucasz wszelkie zasady i tworzysz nieoczywiste dzieła. No dobrze, ale czym są zasady pisania? Dla mnie osobiście to przede wszystkim warsztat techniczny, czyli po prostu umiejętność tworzenia poprawnej i ciekawej narracji. Podstawą dobrego pisania jest też postawienie sobie jakiegoś celu, do którego dążymy. Tym celem jest tematyka książki – nie sam przebieg akcji, ale jej skutki, znaczenie. Przykładowo, chcąc stworzyć powieść o tym, że życie w kłamstwie nie ma sensu, pisarz musi znaleźć odpowiednie środki, aby czytelnik właśnie nad tym się zastanawiał. Zarówno w trakcie lektury, jak i po.

A ja? Jak ja pracuję? Zasady pisania tworzyłam sama, zbierając własne doświadczenia i obserwując innych. Szlifowanie warsztatu trwa i chyba nigdy się nie skończy. Im więcej piszesz, tym lepiej, praca przy tekście to najlepsza nauka. Zaraz za tym idzie czytanie różnych gatunków literackich, powieści lepszych i gorszych, które dadzą odpowiednią perspektywę. Bez tego trudno ocenić własne pisanie, przecież trzeba się z czymś zmierzyć i do czegoś porównać.

Osobiście uważam, że nie istnieje coś takiego, jak jeden, obowiązujący schemat pisania powieści. Zdolny twórca jest w stanie stworzyć coś szalonego, co zaburza porządek, a i tak jest wciągające i niezwykłe. Zasady są po to, by je łamać. Należy się z nimi zapoznać, a później przetestować. Najpiękniejsze w tworzeniu książek jest to, że od twórcy zależy, jak opisze to, co wymyślił. Czy zacznie od środka, od końca, czy od początku? Czy pozwoli nam poznać bohatera, czy uzna, że powinniśmy skupić się na czymś innym? Czy będzie pisał codziennie, czy tylko w przypływie weny? Czy rozdziały będą krótkie, czy bardzo długie? Wszystko jest możliwe, jeżeli tylko wie, czego chce i jak może to osiągnąć. Oczywiście mówię o takich twórcach, którzy są świetni w tym, co robią. To właśnie oni chętnie omijają schematy, bawią się formą, zaskakują.

Mając dobry pomysł na książkę i wiedząc, co się chce przez nią powiedzieć, indywidualne zasady tworzą się same. W pracy kreatywnej istnieje całkowita wolność, to właśnie ona jest piękna i stanowi „bonus” dla artysty (czy też rzemieślnika, jak podkreśla Stephen King). A każda kolejna przeczytana książka i każdy napisany tekst to nowa lekcja, z której trzeba coś wyciągnąć dla siebie.

--

Danuta Awolusi – autorka powieści obyczajowych i nie tylko. Pisze z naciskiem na psychologiczny aspekt postaci. Debiutowała w 2013 roku, a jej ostatnie dwie książki to Macochy i Twoja wina. Na co dzień mieszka w Warszawie, imając się różnych zajęć, w większości związanych z pisaniem.

Książkę Twoja wina możecie kupić w popularnych księgarniach internetowych:

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.