Notatkę dodano:2013-10-02 16:15:09

Dzisiaj w szkole odbyła się ceremonia pożegnalna. Z tej okazji każda klasa przygotowywała występy. Nasza była początkowo bardzo nieskora do współpracy, dzieci strasznie nieśmiałe, pytane o to, co chciałyby robić, odpowiadały tylko „I will only watch” albo „I don’t want to participate”. Z Olivią obawiałyśmy się kompromitacji. W końcu jednak udało nam się namówić dzieciaki do wykonania jednego tańca. Wyszło chyba nie najgorzej. Niektóre klasy prezentowały tradycyjne tańce Mao w specjalnych kostiumach, inne przygotowały jedynie coś prostego. 
Po ceremonii znalazłam dwie moje ulubione uczennice płaczące, bo będą musiały wrócić do domu. Pomyślałam sobie, że dla nich znaczy to coś więcej niż dla mnie, że być może nie mają prawdziwego domu, do którego mogłyby wrócić, że ten obóz to jedyna dobra rzecz, która je spotyka. Przytuliłam mocno płaczące dziewczynki i wtedy stało się coś dziwnego. Nie wiem, czy ma to związek bardziej z nimi, czy z Tobą, czy z tym wszystkim, w tym momencie poczułam, jakby coś we mnie pękło. Pewnie powinnam była zrobić coś mądrzejszego, ale rozpłakałam się razem z nimi.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Moje ostatnie wiersze

Licznik

Odsłon: 56964
Osób: 52418
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017