Dom

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2022-04-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382522358
Liczba stron: 448
Język oryginału: polski

Ocena: 5.63 (16 głosów)

Wschowa to spokojne, niewielkie miasto, którego sielankę przerywają dwie zagadkowe śmierci. Na swoje życie targnęli się były nauczyciel i ksiądz miejscowej parafii.

Ich sprawy prowadzi komisarz Marta Lipowicz - policjantka od niedawna służąca w lokalnej komendzie. Intuicja podpowiada jej, że samobójstwa były upozorowane, a w mieście pojawił się mściciel wyrównujący rachunki.

Klucz do rozwiązania zagadki może tkwić w przeszłości, o której mieszkańcy Wschowy nie chcą mówić. Lipowicz podejrzewa, że zabójstwa mają związek z miejscowym domem dziecka, skrywającym wiele mrocznych tajemnic.

Czy policjantka zdoła odkryć prawdę i powstrzymać mordercę, zanim ten zabije kolejne osoby? Czy może podda się naciskom przełożonych i odpuści?

 

Piotr Kościelny (ur. 1978 r.) - pisarz, prywatny detektyw, specjalista ds. bezpieczeństwa i windykacji terenowej. Instruktor samoobrony. Prowadzi biuro detektywistyczne na terenie Wrocławia i Głogowa. Autor powieści z pogranicza kryminału, thrillera i sensacji, ceniony przez czytelników za mocne pióro i realizm. Miłośnik zwierząt, posiada trzy koty i psa rasy bokser. Oficjalna strona autora: piotrkoscielny.com

Tagi: bóg

Kup książkę Dom

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Dom

Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:2022-08-28,

Dom - z czym Wam kojarzy się to słowo?
Ze szczęśliwym dzieciństwem?
Z rodziną?
Z budynkiem? 
Z miejscem do spania? 


Dla mnie to zdecydowanie rodzina, szczęśliwe dzieciństwo i miłość bez granic  To miejsce do którego się wraca z uśmiechem na twarzy i radością w sercu...


"Dom" Piotra Kościelnego to trudna, a zarazem świetna lektura. Było to moje pierwsze spotkanie z autorem i pomimo tego że mało czytam takie książki to jestem naprawdę oczarowana. Autor wykonał kawał świetnej roboty
.
.
Historia pisana jest w dwóch strefach czasowych- w teraźniejszości i przeszłości... I to ta druga powodowała, że mam ciarki na rękach, a oczy robiły się mokre... 
Czytanie o tym co działo się w domu dziecka było okropne! 
Nie wyobrażam sobie tych okrutnych czynów... molestowania, gwałtów i bicia nieletnich. Jak można im wyrządzać taką okrutną krzywdę? Te dzieci już miały pod górkę, bo znalazły się w miejscu gdzie nie chciały być... Nie miały normalnego domu, a spotkało ich piekło
.
.
Jeżeli chodzi o teraźniejszość...
Poznajemy komisarz Martę Lipowicz, która prowadzi śledztwo, ponieważ w małej miejscowości Wschowa dwie osoby zginęły... morderstwo czy samobójstwo? 
Kobiecie nie daje ro spokoju... 
Za wszelką cenę musi poznać prawdę.
.
.
Jaki wpływ na te dwie śmierci miał Dom dziecka?
.
Skrywał on więcej tajemnic niż możecie sobie wyobrazić...
.
Polecam Wam ten thriller kryminalny!
Warto:)

 

 

Link do opinii

Wschowa to niewielkie miasto w województwie lubuskim. Dwie osoby popełniły tam samobójstwo. Dlaczego były nauczyciel i ksiądz miejscowej parafii targnęli się na życie?
Śledztwo prowadzi komisarz Marta Lipowicz, która chce rozwiązać przyczyny tych zagadkowych śmierci.  Policjantka podejrzewa, że samobójstwa były upozorowane, a klucz do rozwiązania zagadki należy szukać w przeszłości.  Niestety mieszkańcy Wschowy  milczą. Policjantka podejrzewa, że zabójstwa mają powiązania z miejscowym domem dziecka, skrywającym mroczne i przerażające tajemnice. 
Czy Policjantka odkryje prawdę  i powstrzyma mordercę?
Przeczytajcie to dowiecie się.


Jestem zachwycona tym thrillerem.  Autor wymyślił genialną powieść. Znakomita fabuła. Ciekawie wykreowani bohaterowie.  Historia pełna intryg, mrocznych tajemnic z przeszłości,  trzymająca w napięciu i pokazująca, co działo się w domu dziecka. Autor poruszył ciężki temat dotyczący przemocy w domu dziecka,  a to jest bardzo przerażające.  To bardzo mroczna książka,  która podnosi ciśnienie. Akcja książki jest bardzo dynamiczna i dostarcza mnóstwo emocji. Nie mogłam oderwać się od tej książki.  Chciałam dowiedzieć się,  kto jest mordercą i śledziłam jego losy z ogromną ciekawością.  Gwarantuję,  że Was też wciągnie ta książka i nie odłożycie jej dopóki nie poznacie finału książki.  Spodobał mi się styl i język autora, dlatego z przyjemnością przeczytam jego inne tytuły.
Idealna lektura dla osób szukających mocnych wrażeń i o silnych nerwach. Jestem w pełni usatysfakcjonowana tą historią. 
Genialna! 
Gorąco polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - annaszymczak
annaszymczak
Przeczytane:2022-07-03, Ocena: 6, Przeczytałam,

To już moje drugie spotkanie z twórczością tego autora. Już za pierwszym razem byłam pod wrażeniem twórczości Pana Piotra i powiem Wam szczerze, że nadal to wrażenie się utrzymuje. Sięgając po jego nową książkę - DOM - wiedziałam, że będzie to coś naprawdę dobrego oraz mocnego. Ale że aż tak ... ?


Wschowa to spokojne, niewielkie miasto, którego sielankę przerywają dwie zagadkowe śmierci. Na swoje życie targnęli się były nauczyciel i ksiądz miejscowej parafii.
Ich sprawy prowadzi komisarz Marta Lipowicz – policjantka od niedawna służąca w lokalnej komendzie. Intuicja podpowiada jej, że samobójstwa były upozorowane, a w mieście pojawił się mściciel wyrównujący rachunki.
Klucz do rozwiązania zagadki może tkwić w przeszłości, o której mieszkańcy Wschowy nie chcą mówić. Lipowicz podejrzewa, że zabójstwa mają związek z miejscowym domem dziecka, skrywającym wiele mrocznych tajemnic.
Czy policjantka zdoła odkryć prawdę i powstrzymać mordercę, zanim ten zabije kolejne osoby? Czy może podda się naciskom przełożonych i odpuści?

Tym razem dostajemy naprawdę trudną historię do poznania. Autor sięga po tematy konkretne, trudne w odbiorze, ale robi to naprawdę dobrze i w sposób taki, aby czytelnika przyciągnąć a nie odstraszyć.
Historia, którą przedstawia nam tu autor jest dopracowana do ostatnich stron książki. Dostajemy tu coś co jest konkretne, przemyślane oraz ma w nas wzbudzić gamę przeróżnych emocji. I trzeba autorowi przyznać, że udaje mu się to bardzo dobrze!

Fabuła powieści porusza dość trudny temat znęcania oraz wykorzystywania dzieci, co nie jest wcale takie proste. Autor podzielił nam tu narrację na dwie ramy czasowe : tego co dzieje się tu i teraz , za pomocą osób prowadzących śledztwo oraz tego co działo się w czasach odległego dzieciństwa mordercy.
Dodatkowo interesującym zagraniem jest tu to, że od samego początku tak naprawdę wiemy kto jest mordercą i znamy właściwie jego motywy i cele. A mimo to, nie przeszkadza nam to wcale w śledzeniu całej historii. Sprawiało to po trochu, że z lekka chciałam sama aby zemścił się on za te wszystkie krzywdy jakie mu wyrządzono.

Akcja w powieści ciągle brnie do przodu, jest niesamowicie dynamiczna oraz wciągająca. Nie ma tu momentów jakiegokolwiek zachwiania ze strony autora czy chociażby nudnych opisów lub sytuacji. Wszystko jest konkretnie dopracowane, a ukryta tu tajemnica tylko nakręca czytelnika do jak najszybszego dokończenia powieści i poznania jej zaskakującego zakończenia.

Język jakim powieść napisana jest dość lekki, przyjemny przez co całą powieść czyta się niesamowicie szybko oraz z wielkim zaciekawieniem. Bohaterowie jakich autor nam tu stworzył to osoby dość wyraziste, z ciekawymi charakterami, którym można albo kibicować albo ich już całkiem znienawidzić. Fakt, są tu niektóre sceny dość brutalne i drastyczne, ale to właśnie też takie sceny tworzą specyficzny klimat tej powieści, który wywiera na czytelniku ogromne wrażenie i dużo emocji.


Podsumowując:

"Dom" Piotra Kościelnego to naprawdę świetnie i konkretnie skonstruowany thriller, którego zakończenie totalnie Was zaskoczy. Książka jest pełna przeróżnych sytuacji, które wzbudzają ogrom różnych emocji, mrocznych i przerażających tajemnic oraz poruszanego tematu, który za każdym razem jest ciężki, a autorowi udało się go konkretnie i dobrze ogarnąć.
Szczerze można ująć, że powieść Pana Piotra to thriller perfekcyjny od którego trudno będzie Wam się oderwać. Gorąco polecam sięgnąć po tę powieść. Z pewnością się nie zawiedziecie !

Link do opinii
Avatar użytkownika - Wolinska_ilona
Wolinska_ilona
Przeczytane:2022-07-03,

Życie w spokojnej małej miejscowości Wschowa przerywa nagła śmierć miejscowego nauczyciela i księdza. Obaj popełnili samobójstwo.

Sprawa trafia w ręce Marty Lipowicz, która od niedawna pracuje w lokalnej komendzie. Kobieta podejrzewa, że oba samobójstwa były upozorowane, a za zbrodnie odpowiada ktoś, kto chciałby wyrównać rachunki z przeszłości, która może być kluczem do rozwiązania zagadki. Miejscowy dom dziecka skrywa mroczne tajemnice, ale mieszkańcy miejscowości milczą... Czy wydarzenia sprzed lat, które miały miejsce w domu dziecka mają związek ze śmiercią księdza i nauczyciela? Lipowicz za wszelką cenę chce odkryć prawdę i schwytać sprawcę. Czy jej się uda? A może za namową przełożonych odpuści?

 

Ja wiedziałam, że to będzie genialna książka. Czułam to w kościach i się nie pomyliłam. Co tu się wydarzyło, wie ten, kto jest już po lekturze. Piotr Kościelny, jak nikt potrafi stworzyć mroczną i tajemniczą historię, wpleść w nią trudny temat i sprawić, że emocje tagrać będą czytelnikiem jeszcze długo po odłożeniu książki na regał. Ileż ja miałam myśli po skończeniu lektury, jak byłam zła na to co wydarzyło się w domu dziecka. Autor zaserwował mi totalną jazdę bez trzymanki, książkę czytałam na jednym wdechu, nie sposób się od niej oderwać. Brutalność, krawe opisy zbrodni to pikuś w porównaniu z wydarzeniami, które miały miejsce w domu dziecka. Autor oddał w ręce czytelnika perfekcyjnie skonstruowany thriller, który śmiało mogę zaliczyć do tych nieodkładalnych a jednocześnie do najlepszych, jakie do tej pory czytałam. Napiszę krótko: Czytajcie!

Link do opinii

Trochę już znam twórczość Piotra Kościelnego, spodziewałam się, że będzie mocno, brutalnie i krwawo. Dla mnie było jednak za mocno. Przemoc wobec dzieci to jest coś, czego nie mogę unieść, nawet w fikcji literackiej.

Pewnych fragmentów pewnie długo nie zapomnę, nie jestem pewna, czy wszystkie wątki i opisy były konieczne, czy to nie była trochę „sztuka dla sztuki” – im więcej skrzywdzonych dzieci w każdym rozdziale, tym bardziej czytelnik będzie zszokowany i zniesmaczony…

Musze przyznać, że sama historia mordercy, który zabija byłych pracowników domu dziecka, wciąga od pierwszych stron, a zakończenie mnie zaskoczyło – nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Ciekawa też jest główna bohaterka – komisarz Marta Lipowicz, która przenosi się z Warszawy na prowincję i musi radzić sobie z niechęcią kolegów i szefa.

Kościelnemu udało się oddać klimat małego miasteczka – zamkniętej społeczności, pełnej tajemnic i krzywd. Udało mu się także sprawić, by czytelnik polubił mordercę, rozumiał jego motywy i miał nadzieję, że uda mu się umknąć i wymierzyć sprawiedliwość wszystkim, którzy na to zasłużyli.

Mam mieszane uczucia i z nimi Was zostawię…

Link do opinii

"Co się zdarzyło we Wschowie, zostaje we Wschowie."
Wydarzenia z tej książki autor umieścił w niezbyt wielkim mieście Wschowie. Życie w tym spokojnym i dość nudnym (jak mówią mieszkańcy) mieście spokój przerywają dwa dość zagadkowe samobójstwa. Na swoje życie targnął się stróż, który kiedyś był nauczycielem w miejscowym domu dziecka oraz ksiądz proboszcz. Śledztwo w tej sprawie prowadzi komisarz Marta Lipowicz, policjantka, która przeniosła się niedawno do Wschowy z Warszawy. Lipa, jak ją nazywają nie bardzo potrafi zaadoptować się w nowym środowisku. Po prostu wszyscy jakby się zmówili i nie chcieli przyjąć Marty do grona swoich kolegów, sam fakt, że opuściła Warszawę i sama chciała osiedlić się w małym mieście, był dla jej współpracowników nie do zaakceptowania. 
Musze przyznać, że moim zdaniem postać Marty Lipowicz nie bardzo przypadła mi do gustu, cos w jej zachowaniu jakby mnie wkurzało, chociaż sama konkretnie nie wiem co. Pewnie jej charakter a może właśnie brak charakteru, po prostu zbyt długo byłą cichą i pokorną kobietą.


"Wolę takie spokojne miasteczka niż stolicę. Tam można pojechać na wycieczkę, wejść na Pałac Kultury i niewiele poza tym. W knajpach same snoby. Dupy noszą wyżej, niż srają."
Komisarz Lipa podejrzewa, że te samobójstwa były upozorowane, lecz jej szef stwierdził, że nie ma zbytnich podstaw aby dalej drążyć sprawy i wystąpił do prokuratora o umorzenie śledztwa. Marta nie może się z tym pogodzić zwłaszcza, że wiele rzeczy jej nie pasuje do tego, ze te osoby same targnęły się na swoje życie. Postanawia sama poprowadzić potajemnie prywatne dochodzenie i sprawdzić czy śmierć tych osób nie łączy się z domem dziecka. Gdy umiera następna osoba, która w przeszłości pracowała w domu dziecka, to już nie tylko Lipa podejrzewa, że to ktoś wymierza sprawiedliwość po swojemu.
Jednak mieszkańcy miasta jakby się zmówili, nie chcą wspominać dawnych czasów a tym bardziej tajemnic sprzed lat, związanych z domem dziecka.


"Bidul rządzi się swoimi prawami. Możesz tu oberwać zarówno od wychowawcy, jak i od starszych kolegów. Oni, pomimo że sami swego czasu mieli wymierzane kary za pomocą pięści lub kopniaków, teraz czynili podobnie. Wcześnie zrozumiałem, że bity w przyszłości sam także będzie bił."

Muszę przyznać, że dawno już nie czytałam z dużym zainteresowaniem, po prostu chwilami wbijając w fotel, tak dobrej książki. To chyba jeden z najlepszych kryminałów w tym roku, które miałam w ręku. To przerażające odczucie, ale jednocześnie daje nadzieję, że zawsze może być lepiej, ze karma wraca, i że zło powinno wrócić do ludzi źle czyniących.
Ponad dwadzieścia lat mieszkałam obok domu dziecka. Zawsze mi się tam podobało, chodziłam na ich plac zabaw i wiele razy uczestniczyłam w różnych imprezach jako gość. W moim domu często również przebywały dzieci z tego domu. Ja nawet bardzo często zazdrościłam tamtym dzieciom nowych ubrań i zabawek a także owoców i słodyczy, do których nie miałam w domu dostępu. Mojej mamie było przykro, gdy mówiłam, że chciałabym tam mieszkać. 
Myślałam, ze w każdej takiej placówce jest tak jak u nas. Chociaż po latach oczywiście słyszałam i czytałam jak są traktowane dzieci w innych domach.
Ta trudna historia opowiedziana przez Piotra Kościelnego pokazuje nam to, jak ludzie czują się bezkarni, okazując wobec słabszych swoją wyższość, swoją władzę. Najgorsze jest to, że dotyczy to dzieci.

Czy policjantka Marta Lipowicz zdoła powiązać fakty i odkryć prawdę oraz odnaleźć i powstrzymać mordercę, zanim ten zabije ponownie? 
Czy podda się naciskom przełożonych i odpuści swoje dochodzenie?
Kto i dlaczego zaczął szukać zemsty w tym spokojnym do tej pory mieście?


"Każdy czasem się mści. Widzisz, w życiu są trzy rodzaje ludzi: ci, którzy pomogli ci w trudnej sytuacji, ci, którzy opuścili cię w trudnej sytuacji, i ci, którzy wpakowali cię w trudną sytuację."
Książka napisana prostym językiem, nie ma tu zbędnych i nudnych opisów. Mimo okrucieństwa w niej zawartego czyta się ją bardzo lekko i szybko.
Zakończenie zaskakujące, może tylko mnie, chociaż można powiedzieć, że było na wyciągnięcie ręki, ale gdy człowiek skupia się na zupełnie innych aspektach, to ucieka jakaś myśl i trudno do niej potem wrócić.
Polecam, bo warto. ja nie zapomnę jej szybko, bo często przechodzę obok domu dziecka...

Link do opinii

,,Dom" - Piotr Kościelny

Książki Autora nie raz wpadały mi w oko, ale jakoś brak było czasu by po nie sięgnąć. Propozycja przeczytania tej, spowodowała, że pomyślałam sobie jak nie teraz to kiedy?

Komisarz Marta Lipowicz oraz jej ojciec decydują się zamienić Warszawę na spokojne miasteczko. Niestety Marta nie jest tam przyjęta zbyt serdecznie, na posterunku czuje się z dnia na dzień coraz bardziej niechciana. Kiedy dochodzi do dwóch śmierci w których dostrzega ona działanie osób trzecich, sytuacja w pracy jeszcze się zaostrza. Okazuje się, że Wschowa to miejsce gdzie od lat wszystko zamiata się pod dywan.

Autor przeniósł mnie również w przeszłość do pewnego domu dziecka. To właśnie wspomnienia jednego z wychowanków pozwalają myśleć, że obecne wydarzenia miały swój zalążek przed laty. Ta opowieść kilkuletniego chłopca zwaliła mnie z nóg. Ten ogrom bestialstwa i sadyzmu zmielił mnie emocjonalnie. Do tego misternie skonstruowana intryga i mogę powiedzieć, że chwilę trwało nim się pozbierałam.

Kościelny stworzył klimat pełen mroku i tajemnic. Odkrywał karty powoli, był czas na to aby każde zdarzenie, każda nowa informacja rozsiadła się we mnie i pociągała za sznurki emocji. Nie potrafiłam być ani obojętna ani zdystansowana. Przez moment miałam myśl, że mało w kilkuletnim chłopcu dziecka, ale czy w miejscu w jakie trafił można pozostać dzieckiem? Wydaje mi się, że nie. Tym samym autor doskonale uwypuklił pewien rodzaj dojrzałości jaka zbyt szybko trafiła się temu młodemu człowiekowi.

Do tego wszystkiego doskonała kreacja bohaterów, tak prawdziwych, tak swojskich oraz oczywiście Marta której kibicowałam całym sercem. Takich postaci chcę więcej. To przykład silnej kobiety, która świadomie podejmuje decyzje, która słucha serca, ale nie pozostaje ślepa.

Pięknie oddana bliskość Marty z ojcem, ten rodzaj symbiozy a jednocześnie niezależności. Ta ogromna potrzeba bycia zrozuminą, szukanie wsparcia gdy samej jest się nie do końca pewną swoich spostrzeżeń.

Styl autora mnie kupił, jest niezwykle płynnie i spójnie, do tego niewymuszone i bardzo naturalne dialogi. Doskonałe budowanie tempa napięciem i siłą przekazu a nie galopującymi zdarzeniami. Nie ma zbędnych słów, sytuacji, tu wszystko ma swój sens. To wszystko pozwala mi myśleć, że warsztat autora jest godny pozazdroszczenia. Moje ogromne gratulacje!

Muszę na koniec wspomnieć, że zakończenie pozostawiło dziurę w moim sercu. Odłożyłam książkę i byłam smutna, zła, wściekła... Wciąż powtarzałam w głowie nie, nie.....no nie. Panie Autorze potrafi Pan rozłożyć czytelnika na łopatki.

Cóż mogę powiedzieć, że zostałam fanem Piotra Kościelnego. Z ogromną przyjemnością, choć i lekkim strachem sięgnę po wcześniejsze książki Autora oraz będę z niecierpliwością czekać na kolejne.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazkolandia
Ksiazkolandia
Przeczytane:2022-05-08, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Kolejna książka autora i kolejny strzał w dziesiątkę.
Dom chyba każdemu kojarzy się z ciepłem, miłością, poczuciem bezpieczeństwa. Dla najbardziej pokrzywdzonych przez los, dzieci pozbawionych własnego miejsca na ziemi, ten wspólny dom powinien być schronieniem i miejscem gdzie mogą spokojnie dorosnąć. A jeśli tak nie jest? Jeśli to co dzieje się za jego murami jest tylko dla nich, a na zewnątrz wszystko wygląda w porządku?
Marta Lipowicz, policjantka kryminalna z Warszawy, przenosi się do małej miejscowości Wschowa. Miała dość brutalnych spraw i liczy że tu zazna odrobiny spokoju. Niestety, niedługo po rozpoczęciu pracy trafiają się jej sprawy dwóch zagadkowych zgonów. Niby samobójstwa, ale Marcie coś w nich nie pasuje. Miejscowi policjanci chcą od ręki zamknąć śledztwa i bardzo im się nie podoba dociekliwość nowej koleżanki. Jak łatwo się domyśleć, bohaterka nie zyskuje sympatii współpracowników, zaczynają się plotki, złośliwości i utrudnianie życia. Marta jednak nie daje za wygraną.
Książka prowadzona jest na dwóch płaszczyznach czasowych i z perspektywy dwojga bohaterów. Z jednej strony jest to historia z lat 70-80 opowiadana przez mordercę, z drugiej śledzimy życie Marty i obecne wydarzenia. Wszystko splata się ze sobą, dzięki czemu na bieżąco możemy rozumieć motywy mordercy. Niezwykła opowieść o okrucieństwie i zemście, o tym jak łatwo jest krzywdzić bezbronnych i o tym jak przemoc rodzi przemoc. Świetnie napisana historia, od której nie można się oderwać, mimo że fragmentami aż boli. Doskonała lektura.

Link do opinii
Avatar użytkownika - ktomzynska
ktomzynska
Przeczytane:2022-05-09,

„Dom” to książka, na którą bardzo czekałam! 

 


Wschowa to spokojne, niewielkie miasto, którego sielankę przerywają dwie zagadkowe śmierci. Wszystko wskazuje na to, że do samobójstwa posunęli się były nauczyciel i ksiądz miejscowej parafii. Jednak młodej komisarz Marcie Lipowicz intuicja podpowiada, że było zupełnie inaczej, a samobójstwa zostały jedynie upozorowane. Czy ma racje? Czy kluczem do rozwiązania zagadki są wydarzenia, które wydarzyły się w przeszłości, a mieszkańcy nie chcą o nich mówić? 

 


Tak, tak, tak i jeszcze raz tak! Takich książek proszę więcej! Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Piotra Kościelnego i zastanawiam się dlaczego pierwsze i dlaczego tak późno?! Z całą pewnością muszę sięgnąć po resztę jego książek! Styl autora ma w sobie przysłowiowe to coś, a praca jaką wykonuje z całą pewnością ma wpływ na realizm oddany w „Domu”. 

Fabuła książki została bardzo dobrze przemyślana, a warstwa kryminalna przeplata się z obyczajową. Jednak nie musicie się martwić, że obyczajówka przytłoczy samo śledztwo i zawikłaną sprawę. Pan Piotr wszystko genialnie wywarzył i sprawił, że czytelnik nie może się oderwać od książki. Retrospekcje czasowe i krótkie rozdziały powodują, że całość czyta się bardzo szybko. 

W książce poruszone zostały straszne, brutalne, ale i bardzo ważne tematy jak chociażby przemoc, znęcanie się psychiczne/fizyczne, poniżanie, szowinizm, dyskryminacja w miejscu pracy, czy odbieranie tego co człowiek ma najważniejsze, czyli godności. Sprawia to, że książka przepełniona jest dramatem i nieszczęściem. W dodatku nieszczęściem małych, biednych dzieci z domu dziecka. 

Czytając książkę targało mną wiele emocji, momentami nie potrafiłam powstrzymać łez, które cisnęły się do oczu. Nie wiem czy to skutek szalejących ciążowych hormonów, czy może po prostu autorowi udało się tak dobrze odzwierciedlić wszystkie te przykre i tragiczne wydarzenia. Do tego realizm, o którym już wspomniałam powoduje, że zaczęłam się zastanawiać czy podobne rzeczy naprawdę mają miejsce… i wniosek niestety był przykry. Mianowicie doszłam do wniosku, że jest to jak najbardziej możliwe…

Jeżeli chodzi o bohaterów, bo to o nich zapomniałam wspomnieć to muszę przyznać, że ich sylwetki zostały bardzo dobrze nakreślone. Znajdziemy tutaj osoby, które wzbudzą naszą sympatię, ale i te które wywołają w nas strach, obrzydzenie… Nikt tutaj nie jest jednoznaczny, każdy może coś ukrywać. 

 


„Dom” to książka, która daje nam coś więcej niż kryminalną rozrywkę. Jest to historia o bólu i cierpieniu, której zakończenie potrafi wbić czytelnika w fotel i totalnie zaskoczyć. Jeżeli szukacie dobrego i mocnego kryminału to w ciemno możecie sięgać po „Dom”. Polecam! 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - aniabex
aniabex
Przeczytane:2022-05-02, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2022,

„Co zostało rozpoczęte, powinno być dokończone”.

Wschowa to małe miasteczko wielkości średniego osiedla we Wrocławiu. Cisza, spokój.. sielanka. I właśnie tu swoje miejsce na ziemi postanowiła znaleźć policjantka Marta Lipowicz. Kobieta do niedawna służąca w Warszawie, teraz zmieniła „kaliber” ściganych przestępstw rozpoczynając pracę w lokalnej komendzie. Tylko czy na pewno..

Marta to rasowy śledczy bez kompleksów, zawodowo spełniona profesjonalistka. Dumna i świadoma swojej wiedzy i umiejętności kobieta z optymizmem wypływa więc na nowe wody nie do końca zdając sobie sprawę, z istnienia pewnych reguł we Wschowie, niepisanych zasad obowiązujących w małej społeczności. Na dzień dobry Marta dostaje łatkę „gwiazdy ze stolicy”. Szybko orientuje się też, że w mieście jest jak w „Kac Vegas”: „Co się zdarzyło we Wschowie, zostaje we Wschowie”.

A wszystko zaczyna się od zaburzenia sielankowego rytmu życia miasta przez tajemniczą śmierć dawnego wychowawcy domu dziecka, a następnie księdza miejscowej parafii.

Komisarz Marta Lipowicz jest przekonana, że samobójstwa tych osób były inteligentnie upozorowane.. Coś tu ewidentnie na gra.

I ma rację.. Bo dla kogoś przyszedł czas zemsty. Tajemniczy „Mściciel” rozpoczął właśnie swoją wendetę. Długo czekał na ten moment i teraz delektuje się ostatnimi aktami znajomości z ludźmi, którzy w jego ocenie zasłużyli na śmierć i to nie byle jaką. W swoim mniemaniu po prostu wyręcza wymiar sprawiedliwości i przy okazji wyrównuje rachunki. I zrobi wszystko, by nie dać się załapać, zanim wypełni się jego plan.

Nikt jednak nie bierze na poważnie intuicji Marty. Kobieta szybko zdaje sobie sprawę, że może liczyć tylko na siebie. Dodatkowo ktoś z „towarzyszy” sabotuje śledztwo. Nikomu tu nie zależy na prawdzie. W mieście panuje zmowa milczenia. A „Mściciel” robi się coraz brutalniejszy..

Czy komisarz Marta Lipowicz odnajdzie ukryty w przeszłości klucz do rozwiązania zagadki krwawej zemsty we Wschowej?

Ile będzie ją kosztowało odkrycie prawdy?

„Dom” jest jak wietnie namalowany obraz w typowo mrocznym nastroju, przepełniony barwami bólu, cierpienia, krzywdy i nienawiści. Opowiada o zemście i karze, o „sprawiedliwości” i jej braku. Razi w oczy swoim realizmem i zasmuca, wywołuje emocje, pochłania i zmusza do zastanowienia. Zrzyna się w serce i z pewnością przez długi czas nie umknie z pamięci.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora i coś czuje, że koniecznie muszę nadrobić zaległości.

Polecam. To rasowy i klimatyczny kryminał, który warto przeczytać.

Link do opinii

Policjantka Marta Lipowicz, odkąd przeniosła się do Wschowej, spotyka się w pracy z niechęcią i pogardą. Jednak tylko ona kojarzy fakty dotyczące śmierci, które pozornie nie mają ze soba nic wspólnego. Wydaje jej się, że mają one związek z miejscowym domem dziecka. Bardzo dobry kryminał i smutna opowieść o codzienności w domu dziecka. Mam nadzieję, że w rzeczywistości wygląda to inaczej...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Stenka
Stenka
Przeczytane:2022-07-06, Ocena: 6, Przeczytałam, wyzwania czytelnicze 2022,

Thriller od którego trudno sie oderwać. Autor zastosował dwie płaszczyzny czasowe. Ta wcześniejsza dotyczy lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych i dzieje się w Domu Dziecka we Wschowej.  Ta instytucja to raczej  mordownia, gdzie pracują różni dewianci i sadyści wyżywający się na podopiecznych. Tragizmu dodaje język i sposób myślenia przedstawiającego sytuacje kilkuletniego chłopca. W to co się tam działo aż trudno uwierzyć i mam nadzieję, że do tak drastycznych sytuacji w żadnym Domu Dziecka nie dochodzi.. Chociaż ostatnio głośno było o placówce prowadzonej przez zakonice,  gdzie były podobne sytuacje do tych opisanych w tej książce. Jeden z takich podopiecznych po latach, bo dopiero w 2021 roku, postanawia pomścić wszystkie osoby, które doznawały krzywdy, bólu i upokorzeń w tej placówce.  Czytelnik na bieżąco dowiaduje się za co i kto zostaje zamordowany. Nie wie tego komisarz Marta Lipowicz, która prowadzi śledztwo. Nie ma łatwo, bo współpracownicy uznają, że są to samobójstwa i zamykają dochodzenie. "Lipowicz wiedziała już, że nie uda się jej  przekonać nikogo  w wydziale, że śmierć Niedźwieckiego jest co najmniej dziwna." Samo zakończenie zaskoczyło mnie, trudno w niego uwierzyć, a zdecydowanie wolę zdarzenia, które mogły mieć miejsce w rzeczywistości. 

Link do opinii

Dom to miejsce, w którym budujemy swoją bezpieczną oazę, ukrywamy w jego murach ból i radość. A kiedy chodzi o dom dziecka, odczuwamy emocje, które na co dzień nas nie dotyczą, nie zagłębiamy się w jego otchłań i nie zastanawiamy się jakie emocje kryją jego mury.

 

°°°

 

Z piórem autora poznałam się przy tej pozycji. Skrupulatnie budowane napięcie sprawia, że czujemy nadchodzący grzmot, nie spodziewając się, z której właściwie strony uderzy.

 

W książce został poruszony bardzo bolesny temat. Sami na dźwięk tych słów odkrywamy ostatnie emocji, których na co dzień nie okazujemy, które ukryliśmy głęboko w sobie.

 

Autor stworzył miejsce, gdzie przemoc, znęcanie się czy gwałt są w nim czymś naturalnym. Dla zwykłego człowieka naturalne jest oddychanie, a nie krzywdzenie innych w sposób tak okropny.

 

Już na początku wiemy, że mordercą będzie wychowanek domu dziecka. Jednak zanim zrozumiemy jego działania, potrzebujemy czasu, aby go poznać. Dlatego autor wprowadził dwutorowość akcji. Przeszłość i teraźniejszość.

 

Przez coraz dalsze zgłębianie się w książkę, towarzyszą nam różnorakie emocje. Przechodzimy przez nienawiści do momentu wybaczenia. Ale czy można wybaczyć mordercy i go usprawiedliwiać?

 

Powinniśmy się czuć z tym źle. Przecież czyn odebrania komuś życia to jeden z najcięższych grzechów. Ten z serii nie wybaczam. Jednak kiedyś krzywdzony jesteś przez całe życie, zemsta jest najmniejszym z twoich zmartwień.

 

Mimo iż można uznać, że książka jest przewidywalna, bo przecież znamy zbrodniarza, to nie można jej odmówić ciekawości. 

Dynamiczna akcja również sprawia, że nie chcemy odkładać tej pozycji na później. Emocje, które towarzyszą nam w kartkach powieści, sprawiają, że chcemy czytać dalej, aby dowiedzieć się więcej, poznać wszystko to, co siedzi w umyśle mordercy.

 

Ja od siebie książkę polecam. Autor przekonał mnie do siebie, do swojego pióra i chętnie sięgną po inne pozycje z jego zbiorów.

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2022-06-23, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Z twarzy rzeczywiście została miazga. Nowaczyk musiał uderzać z dużą siłą. Czaszka była połamana, a przednia część wgnieciona do środka. Na pościeli było pełno krwi, nawet na ścianach widniały szkarłatne rozbryzgi".

Powiem wam, że dawno nie czytałam tak drastycznej książki, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Ogólnie dzieli się na dwie części, każda z nich dzieje się w innych latach, przeszłości i teraźniejszości. W przeszłości poznajemy chłopca z domu dziecka. Opisuje on nam życie, jakiego nikt nigdy nie chciałby doświadczyć. Mieszkańcy tego domu znęcają się nad nim, bez względu czy sprawa tyczy dzieci, czy też opiekunów. Nie ważne, czy jest czemuś winny, nieraz wystarczy, że znajdzie się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie i już mają go na celowniku. Uprzykrzają mu życie jak tylko mogą w bardzo okrutny sposób. Nie jestem wam nawet w stanie opisać tego o czym tu przeczytałam. To było brutalne i niekiedy nie dotyczyło tylko jego. To miał być dom z marzeń, a okazał się być domem z horroru.
W czasie obecnym jest prowadzone śledztwo, które policja stara się zataić. Jest wręcz zła na nową policjantkę, która wtyka nosa nie tam, gdzie by sobie życzyli. Przy kolejnym zgonie ponownie tuszują sprawę. Pytanie brzmi, jak długo mają zamiar to robić i dlaczego? Czemu nie chcą, by sprawca został schwytany? A może wiedzą kim jest?
W kolejnej części widzimy właśnie mężczyznę, który tłumaczy nam co robi i dlaczego. Jego zbrodnie są według niego usprawiedliwione. Nie spocznie, póki nie wyrówna rachunków. Jak więc myślicie, czy sprawa sprzed lat może mieć z nim jakiś związek?
Wspaniałe śledztwo i ta niecierpliwość, by jak najszybciej ją doczytać. Mnie tu ciekawiło absolutnie wszystko, gdyż każda postać miała indywidualny charakter i tajemnic na koncie więcej niż ziarenek ryżu w torebce. Bardzo nietuzinkowa zagadka, gdzie zawsze możecie spróbować ją rozwiązać. Ja mogę w tym życzyć wam tylko powodzenia:-)

Link do opinii

Wschowa to niewielka miejscowość, gdzie nic ciekawego się nie dzieje. Zwłaszcza morderstwa. Spokój miasta zaburzają dwa, na pierwszy rzut oka, samobójstwa byłego nauczyciela i miejscowego proboszcza.

 

Sprawy obu śmierci prowadzi Marta Lipowicz. Komisarz jest we Wschowie od kilku miesięcy. Sprawy wydają się Marcie podejrzane i chce się im przyjrzeć bliżej. Naczelnik jednak nie darzy Lipowicz sympatią i rzuca jej kłody pod nogi.

 

Marta się nie poddaje. Dochodzenie prowadzi po godzinach i szybko odkrywa powiązanie z miejscowym domem dziecka i jego przeszłością. Czy zmowa milczenia panująca we Wschowie zostanie przerwana?

 

"Dom" to pierwsza książka Piotra Kościelnego, którą miałam okazję przeczytać. Dziękuję @wydawnictwoczarnaowca za tę książkową niespodziankę.

 

Sam pomysł na fabułę nie jest innowacyjny i nowy. Historii o domach dziecka i brutalnych opiekunach było już kilka. Jednakże skala okrucieństwa przedstawiona w "Domu" jest porażająca. Co jeden opiekun to gorszy zwyrodnialec. Gwałty, pobicia, tortury, molestowanie, a nawet zabójstwa są tu na porządku dziennym. Nie oszczędzane są nawet najmłodsze dzieci. Poznając warunki i życie we Wschowskim domu dziecka, czytelnik cofa się do lat 70 i 80 ubiegłego wieku.

 

Po zbrodniach, jakie mają miejsce współcześnie, od razu nasuwa się wniosek, że wychowanek tej instytucji, mści się za doznane krzywdy. Kto za nimi stoi wprowadziło mnie w osłupienie. Zupełnie się takiego zakończenia nie spodziewałam. Oczywiście to ogromny plus dla autora.

 

Bardzo polubiłam Martę. To silna, pewna siebie kobieta, która nie da sobie w kaszę dmuchać. Przy tym jest córeczką tatusia, z którym ma bliską relację. To dla ojca przeprowadziła się do Wschowy. Ma też swoje marzenia. Zakochać się, założyć rodzinę. I na horyzoncie pojawia się kandydat na męża.

 

Historia mnie wciągnęła. Wywołała ogrom emocji i ciarki na skórze.

Link do opinii
Inne książki autora
Łowca
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Łowca

W świecie przesiąkniętym przemocą, ktoś postanawia wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę...Podczas kolonii w Karpaczu, dziesięcioletni chłopiec ginie...

Zaginiona
Piotr Kościelny0
Okładka ksiązki - Zaginiona

„Wziął ze stolika strzykawkę i pociągnął tłok. Strzykawka wypełniła się powietrzem. Z uśmiechem wbił igłę w żyłę kobiety. Upajał się tą chwilą. Wiedział...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Żony Konstancina
Ewelina Ślotała
Żony Konstancina
Potknięcia miłości
Anna Wojtkowska-Witala ;
Potknięcia miłości
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Baśniowa opowieść
Stephen King
Baśniowa opowieść
Gdzie śpiewają raki
Delia Owens
Gdzie śpiewają raki
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy