Oto najlepsze książki roku 2020!

Data: 2021-02-09 14:01:48 Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Niemal 100 książek nagrodzonych w kwartalnych plebiscytach serwisu Granice.pl („Najlepsza książka na wiosnę", „Najlepsza książka na lato", „Najlepsza książka na jesień" oraz „Najlepsza książka na zimę") rywalizowało w kilkunastu kategoriach o uznanie jurorów i internautów w najstarszym internetowym konkursie i plebiscycie „Książki Roku", organizowanym już od 12 lat przez redakcję serwisu Granice.pl. W głosowaniu oddano ponad 80 tysięcy głosów. Które książki wydane w 2020 roku zapamiętamy na dłużej?

Obrazek w treści

– Od dwunastu lat w kwartalnych konkursach serwisu Granice.pl – wszystko o literaturze wybieramy „Książki Roku" – podsumowuje Sławomir Krempa, redaktor naczelny serwisu. Konkursowe kategorie pozwalają na wskazanie najbardziej interesujących tytułów minionego roku. Wyboru dokonuje grono profesjonalistów zajmujących się rynkiem książki oraz – równolegle – czytelnicy, głosujący za pośrednictwem strony internetowej www.ksiazkiroku.pl. W ten sposób w naszych plebiscytach odbija się jak w zwierciadle polski rynek książki, panujące na nim mody i trendy. 

– Co ważne, w odróżnieniu od powstałych dużo później przedsięwzięć naśladujących ideę naszego plebiscytu lub kopiujących modele zachodnie, w plebiscycie serwisu Granice.pl głosowanie internautów jest w pełni wiarygodne. Każdy może założyć i potwierdzić dowolną liczbę kont w każdym z serwisów o książkach, podobnie jak każdy może założyć dowolną liczbę kont mailowych i w ten sposób wpływać na wyniki głosowania w podobnych konkursach. Dlatego kilka lat temu wprowadziliśmy konieczność potwierdzenia głosów za pomocą smsów. Od tego czasu możemy zagwarantować, że w naszym plebiscycie głosują prawdziwi ludzie. Nie ma tu miejsca na oszustwa czy manipulacje. My naprawdę oddajemy głos w ręce czytelników.   

Książki Roku 2020

Najważniejszą spośród nagród – nagrodą główną jury – uhonorowane zostało Czarne Miasto Marty Knopik (Wydawnictwo Lira). 

– Czarne Miasto to dekonstrukcja śląskich mitów i legend, to najnowsza historia jednego ze śląskich miast, twórczo przetworzona i przepuszczona przez wrażliwość Marty Knopik – jednej z najbardziej obiecujących debiutantek ostatnich lat – twierdzi Sławomir Krempa z redakcji serwisu Granice.pl

Najwięcej głosów czytelników w tegorocznym plebiscycie otrzymała książka Anioł życia z Auschwitz, której autorką jest Nina Majewska-Brown (Wydawnictwo Bellona). 

Anioł życia z Auschwitz to literacki odpowiednik dobrych fabularyzowanych filmów dokumentalnych. Nina Majewska-Brown przekuwa autentyczne wspomnienia w literacką materię. Czyni je bardziej przystępnymi dla czytelnika, wypełniając te historie emocjami. Przede wszystkim dba jednak o zachowanie prawdy historycznej. Podstawą fabuły jest autentyczna historia Stanisławy Leszczyńskiej, odtworzona na podstawie dokumentów, relacji świadków i samej położnej, a także historie innych więźniarek. Nie ma w tej powieści bzdur, przeinaczeń czy zwykłych kłamstw, wszechobecnych w prozie wykorzystującej Auschwitz jedynie jako atrakcyjną scenerię dla romansu czy pornografii. Jest szacunek dla dramatu prawdziwych ludzi. Pragnienie przywrócenia o nich pamięci. I przestroga – by podobne wydarzenia nigdy się nie powtórzyły. 

Najlepsza proza polska i zagraniczna 2020

Nagrodę jury w kategorii prozy polskiej otrzymała powieść Zośki Papużanki Przez (Wydawnictwo Marginesy). 

Przez to proza bardzo pojemna. To opowieść o tym, że fotografia zawsze kłamie, stanowi jedynie wycinek rzeczywistości, często starannie wyretuszowany i wyreżyserowany. To opowieść o tym, że – paradoksalnie – najlepsze są zdjęcia nieudane, przez przypadek ujawniające choć skrawek prawdy o przedstawionych na nich ludziach czy miejscach. To historia o tym, jak bardzo subiektywne jest nasze postrzeganie rzeczywistości, jak bardzo to, kim jesteśmy i co przeżyliśmy, decyduje o naszym odbiorze świata. To opowieść o piekle wynajmowanych mieszkań, o zużywaniu się – przedmiotów, ludzi i związków. I o tym, że czasem po prostu inaczej rozumiemy te same słowa. Ale Przez to także studium człowieka, który wpadł w pułapkę własnego perfekcjonizmu i pragnienia kontrolowania wszystkiego oraz wszystkich. To opowieść o kształtowaniu – przestrzeni, siebie, innych. I o nieuchronnej porażce, na którą skazani są ludzie starający się kształtować świat.

Internauci najchętniej sięgną po nową powieść Sylwii Kubik Miłość pod naszym niebem (Wydawnictwo eSPe). 

Wertując książkę Sylwii Kubik, możemy odnieść wrażenie, jakbyśmy zatapiali się w czułych ramionach matki. Podczas lektury otoczy bowiem czytelnika ciepło, nie dająca się opisać swojskość i poczucie bezpieczeństwa. Podczas lektury bez wstydu będziemy mogli uronić łzę wzruszenia lub szczerze się uśmiechnąć. Opowiedziana historia zdaje się płynąć prosto z serca, podsycana wiarygodnymi perypetiami bohaterów i opisami codzienności, którą autorka – świetna obserwatorka – ukazała bardzo szczegółowo. A wszystko okraszone zostało aromatami domowych wypieków, przetworów i tradycyjnych obiadów.

Najlepsza proza zagraniczna minionego roku? Na to miano – zdaniem jurorów – najbardziej zasługuje powieść Natsu Miyashity Las z wełny i stali (Wydawnictwo Kwiaty Orientu)

Ta niewielka objętościowo książka przywołuje czarowność codzienności, zachwyt nad rzeczami, nad którymi nie mamy czasu się pochylić, aby poświęcić im stosownie dużo uwagi. Jak w Poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta, sięgamy do drobiazgów, symbolizujących całe życie, nasze i cudze, pełne emocji, na które składają się szczęście i rozpacz. Pozornie nudna i monotonna praca stroiciela fortepianu staje się wiedzą tajemną, która pozwala odkryć ukryte nici ludzkich losów.

Las z wełny i stali to magiczna opowieść o codzienności, tej zwyczajnej, której nadano inny wymiar. Pozbawiona zbędnego patosu, ale zachwycająco ukazana zwyczajność ludzkich marzeń warta jest najwyższej uwagi.

Czytelnicy w tej kategorii zwrócili uwagę na powieść Jojo Moyes W samym sercu morza (Wydawnictwo Znak). 

– Jak zawsze u Moyes, bohaterowie są dokładnie scharakteryzowani, dopracowani. Fabuła, choć W samym sercu morza to książka obszerna (liczy ponad 500 stron), jest interesująca, a całość czyta się szybko i z przyjemnością. Dodatkowo świadomość, że historia jest oparta na faktach (transporty „wojennych żon”) i inspirowana historią babci Jojo Moyes, sprawia, że lektura intryguje jeszcze bardziej – podkreśla czytelniczka Małgorzata Nowak. I dodaje:

W samym sercu morza to opowieść o trudnej przeszłości, złamanych obietnicach, gorzkiej prawdzie, leczeniu wojennych traum, rozwianych złudzeniach, a – przede wszystkim – o przyjaźni i nadziei na nowy początek.

Powieści pełne emocji 2020

Na miano to zasługują z pewnością rywalizujące w tegorocznej edycji plebiscytu powieści obyczajowe. W tej kategorii jurorzy zwrócili uwagę na Oddaj to morzu Joanny Sykat (Prozami).

Powieść Joanny Sykat jest – nade wszystko – bardzo bliska życia. Tych zwyczajnych, codziennych problemów, z którymi zmagać się musi bardzo wiele czytelniczek. Autorka pokazuje, jak trudne jest właściwe poukładanie relacji rodzinnych. Podkreśla, że tajemnice i niedopowiedzenia mogą doprowadzić do bardzo poważnych nieporozumień. Do waśni i wzajemnych pretensji, które zaciążą na rodzinnej zgodzie na wiele lat – być może nawet na zawsze. Oddaj to morzu to opowieść o złożonych relacjach rodzinnych, o mierzeniu się z własną przeszłością, dojrzewaniu i miłości. A także o tym, że czasem wykrzyczenie wszystkiego, co nas boli, może mieć moc terapeutyczną. 

Najwięcej głosów internautów w tej kategorii przypadło powieści Wszystko nie tak! 2 Izabelli Frączyk (Wydawnictwo Prószyński i S-ka). 

Wszystko nie tak! 2 pokazuje, że literatura terapeutyczna, która z założenia powstaje po to, aby dostarczyć czytelnikowi sporo rozrywki i zapewnić miłe odczucia, nie musi unikać poważniejszych pytań, na przykład o uczciwość wobec innych czy próby naprawienia błędów z przeszłości. Izabella Frączyk wraz z czytelnikami zastanawia się też nad tym, jak mocno należy walczyć o swoje szczęście i czy ta walka zawsze ma sens. Okraszona zabawnymi perypetiami pełnokrwistych postaci, sporą dawką humoru i refleksjami nad codziennymi sprawami trzydziestoletnich bohaterów powieść jest świetną lekturą na zimowe wieczory. Daje poczucie, że choć chwilami życie każe nam iść pod górkę, to warto się postarać, bo na końcu wędrówki zawsze czeka na nas nagroda.

Wśród romansów jurorom szczególnie przypadły do gustu Kłamstewka Niny Majewskiej-Brown (Wydawnictwo Bellona). 

Powieść Niny Majewskiej-Brown pokazuje niebezpieczeństwa płynące z życia w kłamstwie i z akceptowania kłamstwa w swoim otoczeniu. To powieść o tym, że oszustwa nie wolno lekceważyć, sprowadzać go do z pozoru niewinnego miana „kłamstewka". Autorka przestrzega przed nadmiernym otwarciem się na innych ludzi, ale zachęca też do tego, by zaufać samemu sobie i nawet w najtrudniejszej chwili walczyć o siebie i swoje marzenia. Kłamstewka to świetna lektura nie tylko dla czytelniczek powieści obyczajowych.

Najlepszym ubiegłorocznym romansem według czytelników okazała się powieść Jagny Rolskiej i Izabelli Frączyk Kaprys milionera (Prószyński i S-ka). 

Kaprys milionera to na swój sposób opowiedziane na nowo połączenie historii o brzydkim kaczątku i bajki o Kopciuszku. Osadzona we współczesności, w realiach znanych raczej obrzydliwie bogatym biznesmenom historia pędzi na złamanie karku. Jest w niej miejsce nie tylko na spektakularną przemianę, ale przede wszystkim na gorący seks, sporo pożądania i intrygujący, choć drugoplanowy, wątek kryminalny. Kaprys milionera to powieść lekka, żartobliwa, jednym z epizodów skłaniająca też czytelnika do refleksji. I chociaż podjęte w opowieści wątki zostały zamknięte, autorki sugerują, że to jeszcze nie koniec całej historii. Że o Dance i Emilu wkrótce znowu przeczytamy.

Najlepsze kryminały i thrillery 2020

Na tytuł najlepszego kryminału roku 2020 – zdaniem jurorów – zasłużyła powieść Iwony Banach Stara zbrodnia nie rdzewieje (Wydawnictwo Dragon). 

To książka, w której intrygującej zagadce kryminalnej towarzyszy mnóstwo poczucia humoru. 

W powieści Iwony Banach do położonego na uboczu niewielkiej miejscowości hotelu przyjeżdżają laureaci konkursu literackiego. Nikt z nich nie wie, kto otrzyma nagrodę główną. Każdy liczy na spełnienie marzeń. Napięcie rośnie, a moment kulminacyjny następuje, gdy zamordowany zostaje jeden z jurorów. 

Iwona Banach bardzo sprawnie splata kolejne wątki, które składają się na intrygę powieści Stara zbrodnia nie rdzewieje, ale przede wszystkim z ogromnym poczuciem humoru portretuje środowisko ludzi pióra. Pyszne postaci (szczególnie pewna papuga o bardzo wdzięcznym imieniu, która wyjątkowo wymownie posługuje się pewnym mało wyszukanym słowem), humor sytuacyjny i językowy, świetne dialogi – wszystko to sprawia, że lektura Starej zbrodni nie rdzewieje to czysta przyjemność.  

Najwięcej głosów internautów spośród wszystkich kryminałów rywalizujących w tegorocznej edycji plebiscytu zdobył Czas Wagi Aleksandra Sowy (Wydawnictwo Lira). 

Atutów powieści Aleksandra Sowy jest wiele. Przede wszystkim – intrygująca sprawa kryminalna, poprowadzona w naprawdę ciekawy sposób. Sowa pokazuje żmudny przebieg śledztwa, odsiewanie faktów i mitów, kolejne przesłuchania i „czynności operacyjne". Jest policjantem – i wie, jak w takich sytuacjach działa policja. Ale wie też, że w policji raczej nie pracują ludzie pokroju Stephena Hawkinga. Że ważniejsze niż błysk geniuszu bywają profesjonalizm i znajomość fachu. Przydają się też pewne szczególne zdolności i instynkt, niekoniecznie wynikające z lektury Horacego w oryginale. Sowa wie też, że reprezentanci niektórych grup zawodowych posługują się specyficznym językiem i nie świadczy to o nich źle. Po prostu jeśli człowiek styka się z przestępcami, musi być odpowiednio twardy i musi posługiwać się w takich sytuacjach mocnym językiem. Bohaterowie powieści nie stronią więc od wulgaryzmów. Zdarza im się naginać prawo, jeśli wymaga tego dobro śledztwa. Przestępcy używają grypsery. Portrety poszczególnych postaci Sowa kreśli w sposób wiarygodny, podobnie ukazuje czasy, w których przyszło im żyć. W efekcie Czas Wagi to bardzo sprawnie napisana powieść kryminalna, znakomicie oddająca atmosferę i charakter schyłku lat dziewięćdziesiątych w Polsce. 

W tegorocznej edycji plebiscytu rywalizowały również thrillery i powieści senacyjne. Wśród nich jurorzy postanowili wyróżnić Chirurga Michała Larka (Oficynka). To inspirowany prawdziwą historią thriller, którego akcja osadzona jest w latach osiemdziesiątych XX wieku.

Michał Larek frapującą zagadkę kryminalną wykorzystuje jako pretekst do ukazania początku lat osiemdziesiątych XX wieku, który jawi się jako okres wyjątkowo mroczny w historii naszego kraju. Liczba podejrzanych, osób, które mogłyby popełnić zbrodnię, na jakie natykają się w powieści stróże prawa, może szokować. Ale podstawą fabuły jest sprawa autentycznego zbrodniarza, Edmunda Kolanowskiego. Jego działalność, brutalność popełnianych przez niego zbrodni, jest porażająca. Larek mocnych opisów nie unika, ale przekonuje, że do wywarcia dużego wrażenia na czytelniku nie potrzebuje okrucieństwa i zbrodni. Od pierwszych zdań czytelnikowi towarzyszy niepokój, autor napięcie buduje z bardzo dużą sprawnością. I tak jest aż do finału.

Czytelnicy za najlepszy thriller ubiegłego roku uznali powieść Mariusza Leszczyńskiego Bez litości i przebaczenia (Wydawnictwo Novae Res)

Bez litości i przebaczenia Mariusza Leszczyńskiego to thriller w iście hollywoodzkim stylu. Dramatyczna akcja, sporo gwałtownych zwrotów biegu zdarzeń, intrygująca sprawa kryminalna, z którą mierzą się bohaterowie. Napięcie rośnie tu ze strony na stronę, a dynamikę potęguje wiele następujących po sobie krótkich rozdziałów. Wpływa na to również fakt, że narracja jest bardzo zwarta. Czytelnik otrzymuje przede wszystkim informacje niezbędne do zarysowania jakiejś postaci czy popchnięcia fabuły naprzód. Z pewnością Bez litości i przebaczenia nie jest powieścią przegadaną. Zwraca uwagę brutalność niektórych scen, przypominających kadry z serialu „Dexter” (nie, nie jest to lektura dla najbardziej wrażliwych czytelników). I bardzo wysoka stawka.

Najlepsze biografie 2020

Najciekawsze biografie, które ukazały się w roku 2020? Jedną z nich jest bez wątpienia nagrodzona przez jurorów i internautów publikacja Kobiety wojowniczki Iwony Kienzler, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Bellona.

Historia wielkich wojen przez wiele lat była przede wszystkim historią mężczyzn. Zainteresowanie tak męskim zajęciem jak wojowanie mogło kobiecie przynieść przede wszystkim posądzenie o obłęd albo wręcz oskarżenie o kontakty z diabłem. Nic więc dziwnego, że tylko nieliczne niewiasty stawały na polach bitew. Odnalezienie kobiet-dowódców wojskowych wydaje się jeszcze trudniejsze. Iwona Kienzler w swej książce Kobiety wojowniczki przybliża sylwetki kilkunastu kobiet, które mimo wszystko spróbowały swoich sił w wojaczce. Niektóre z nich przeszły do legendy.

Autorka skupia się na popularyzacji, przybliżeniu historii danej postaci – tak, by jej nazwisko przestało być jedynie suchym, encyklopedycznym hasłem. Czasem odziera swoją bohaterkę z mgły mitu, jaka wokół niej narosła. Jest tak choćby w przypadku Emilii Plater – kobiety nie tak pięknej i heroicznej, jak nauczeni jesteśmy z dzieł wielkich poetów. Innym razem Iwona Kienzler wydobywa daną postać z otchłani niepamięci, sytuuje ją w szerszym kontekście, wybiera anegdoty, szczególnie barwne wydarzenia – tak, by nikt nie mógł odnieść wrażenia, że obcuje z biografią świętej.

Co ważne – Iwona Kienzler nie skupia się na uwypuklaniu faktów najbardziej sensacyjnych czy ploteczek. Korzysta z obszernej bibliografii, ważne fragmenty opatruje przypisami. Jest rzetelna, choć pisze językiem bardzo przystępnym, barwnym, żywym, atrakcyjnym dla czytelnika.

Najlepsze książki z historią w tle 2020

Nagroda internautów w tej kategorii przypadła publikacji Niny Majewskiej-Brown Anioł życia z Auschwitz, która otrzymała także najwięcej głosów w całym plebiscycie. Jury z kolei doceniło Cyrkówkę Mariannę (Świat Książki). Nowa powieść Anny Fryczkowskiej to książka w twórczości autorki Wdowinka jasna jak rzadko. I aktualna dzisiaj jak nigdy.

W Cyrkówce Mariannie Fryczkowska rzuca nieco światła na zapomnianą dziś postać Marianny Razik, cyrkówki, malarki, która pięknie niosła ludziom radość i równie pięknie żyła. To opowieść o kobiecie, która – choć jej los był niełatwy, choć stale zmagała się z własnymi traumami, słabościami, kolejnymi problemami, ale też kłodami rzucanymi jej przez innych pod nogi – wciąż szukała spełnienia i brała się z życiem za bary.  

W liczącej ponad 500 stron powieści Fryczkowska dotyka wielu tematów. Mówi o roli artysty i sztuki, o szacunku wobec odbiorców, wierności własnym zasadom, mówi o niełatwej miłości i religijności ludowej. Nade wszystko jednak mówi o nietuzinkowej kobiecie – kobiecie niezłomnej – która pięknie żyła w raczej szpetnych czasach. Cyrkówka Marianna to książka, która nade wszystko inspiruje i daje nadzieję. Musicie po tę książkę sięgnąć. Jest nam dziś potrzebna, jak chyba nigdy dotąd.  

Najlepsza literatura faktu 2020

Jeśli cenicie literaturę faktu, powinniście – zdaniem jurorów – sięgnąć po Bibliotekę w oblężonym mieście Mike'a Thomsona (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego). 

Syria wielu Europejczykom wydaje się krajem niezwykle odległym i egzotycznym. I choć mają oni świadomość problemów, jakimi jest targana, wielu uważa, że nie powinno się do nich mieszać. O latach europejskiej ignorancji i zamykania oczu na cierpienie innych w swoim reportażu Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei pisze Mike Thomson. Publikacja ta poruszy najczulsze struny duszy czytelnika i wzbudzi skrajne emocje. Po lekturze postrzeganie mieszkańców ogarniętych wojnami krajów Bliskiego Wschodu już nigdy nie będzie takie samo. 

Internauci za najlepszą książkę z zakresu literatury faktu wydaną w 2020 roku uznali Moc truchleje. Opowieści wiglijne 1939-1945 Sylwii Winnik (Wydawnictwo Znak).  

Dziesięć wojennych historii pióra Sylwii Winnik zawiera dramatyczne wspomnienia z chwil, gdy ludzie najbardziej pragnęli pociechy. Dziesięć opisów Świąt Bożego Narodzenia z czasów mroku, pogardy i łez, z czasów uwięzienia, wywózki, nędzy. Chwytają za serce, wyciskają łzy z oczu, przywołują refleksję. Któż z nas nie ma w rodzinie osoby, która mogłaby się takimi wspomnieniami podzielić? Jak pisze Sylwia Winnik, nie były to łatwe wspomnienia. Raczej takie, o których każdy wolałby zapomnieć. Bo czymże jest przywołanie Świąt w więzieniu na Pawiaku, gdy tekturowa choinka musiała ocieplić zimną, pustą celę odebranemu rodzinie człowiekowi? Czymże są ziemniaki, zebrane do pasiastej czapki i jedzone wspólnie przez więźniów na obozowej pryczy? Czymże jest cieniutki kawałek czarnego obozowego chleba, podzielony pomiędzy zgromadzonych w oddzielonym kawałkiem koca fragmencie zimnego obozowego baraku, jak opłatek? Czymże jest strach przed sąsiadami, którzy – podburzani przez nacjonalistyczne hasła – są gotowi przyjść i zabijać tylko dlatego, że nie jesteś jednym z nich, że wyglądasz inaczej, że nie masz jasnych oczu i wystarczająco dużo odpowiedniej krwi w żyłach?

Najlepsza fantastyka

Internauci za najlepszą wydaną w ubiegłym roku publikację fantastyczną uznali komiksową adaptację Roku 1984 (Wydawnictwo Jaguar). 

Czym są swobody obywatelskie? I czy można żyć po nieustanną kontrolą? Odpowiedzi na te pytania od lat próbują odnaleźć czytelnicy prozy George’a Orwella. Teraz przerażający Rok 1984 przeczytać można w formie powieści graficznej. Komiksowa adaptacja sprawia, że historia Orwella jeszcze mocniej przeraża. 

Powieść graficzna stworzona przez rysownika Fido Nestiego to niezwykle wierna Orwellowemu oryginałowi historia. Dla czytelników, którzy nie znają oryginału, z całą pewnością stanowi to spory atut. Kreska Fido Nestiego jest wyraźna, jednocześnie dość mroczna, miejscami – odrobinę psychodeliczna. W tej nowej, świeżej formie Orwell oraz Fido Nesti skłaniają do refleksji nad kondycją świata, państwa i jednostki. Ta forma właśnie ma szansę przyciągnąć do lektury spore grono całkiem nowych, młodych odbiorców i jeśli tak się stanie, będzie to spory sukces.

Jurorzy uznali, że warto bliżej przyjrzeć się powieści Wieloświat (Wydawnictwo Lira). W nowej książce Anny Sokalskiej fascynująca wizja przyszłości łączy się z uniwersalną opowieścią o odwiecznej wojnie dobra ze złem. 

Czytelnik wpada w sam środek fascynującego świata. Uniwersum złożonego z wielu wymiarów, wzajemnie się przenikających. To świat przyszłości, którą Anna Sokalska opisuje w sposób robiący duże wrażenie, starając się przewidzieć, jak rozwiną się trendy i mody dostrzegalne już dziś. Jej wizja jest wiarygodna i przekonująca. Co ważne, pod powierzchnią fantastyki pisarka przekazuje zaskakująco wiele prawdy o współczesnym świecie i o nas samych, zamieszkujących go ludziach. 

Równocześnie jednak Wieloświat to książka po prostu bardzo atrakcyjna dla czytelników. Napięcie nie opada tu nawet na moment, akcja toczy się szybko, zmierzając do wielkiego finału. Do ostatecznego starcia, które doprowadzić może do końca świata, jaki znamy, lub do jego odrodzenia. Wiele tu nawiązań do znanych dzieł kultury, mitów, opowieści, a nawet koncepcji filozoficznych czy naukowych. Sokalska gra z konwencją, tworząc powieść urban fantasy, w której science fiction łączy się z wątkami rodem z mitologii słowiańskiej.

Najlepsze książki dla najmłodszych 2020

Jurorzy najmłodszym czytelnikom polecają Pieśni Zaginionego Kontynentu Przemysława Hytrosia (Wydawnictwo Dwukropek). 

Narrator książki to wędrowiec, który cudownym zbiegiem okoliczności trafia na Zaginiony Kontynent. Miejsce to wypełniają liczne królestwa, wysokie góry zamieszkane przez smoki i gigantyczne pająki, pustynie czy krainy gnomów lub trolli. Z biegiem czasu wędrowiec odwiedza kolejne miejsca, gdzie zostaje zaproszony w gościnę i korzystając z towarzystwa gospodarzy, prosi ich o opowiadanie historii. Czasami opowieść płynie gładko, czasami gospodarze odsyłają wędrowca do biblioteki, czasami na ślad historii podróżnik wpada sam, zupełnym przypadkiem. Wszystko co usłyszał, wszystko, co udało mu się zobaczyć, odkryć lub czego doświadczył, spisał w pokaźnych rozmiarów woluminie, w Pieśniach Zaginionego Kontynentu.

Pieśni Zaginionego Kontynentu to niezwykle barwny popis wyobraźni i kreatywności autora. Historie są niebanalne, dynamiczne i często krętymi ścieżkami prowadzą do nieoczywistych wniosków. To świetne lekcje nie tylko dla najmłodszych odbiorców, ale także dla rodziców, którzy w pośpiechu często zapominają o towarzyszącej życiu magii codzienności.

Najwięcej głosów internautów przypadło książce Powrót do Krainy Czarów (Wydawnictwo Zielona Sowa). To antologia opowiadań zagranicznych autorów książek dla dzieci, którzy – inspirując się kreatywnością Lewisa Carrolla – spróbowali opowiedzieć własne historie, rozgrywające się stworzonym przez niego niesamowitym, magicznym świecie.

Każde opowiadanie jest inne. Każde nawiązuje do innej postaci. Każde też rozgrywa się w innym momencie „oryginalnej” historii lub też stanowi jej kontynuację. Trudno zatem nudzić się, wertując ten zbiór opowiadań. Autorzy bowiem nieraz zaskoczą czytelnika swoimi pomysłami i pokładami kreatywności. To, co daje się zauważyć w każdej historii, to przede wszystkim absurd, liczne nawiązania, dowcip i zabawa słowem, tak przecież charakterystyczne dla Alicji w Krainie Czarów i kontynuacji tej historii – Po drugiej stronie lustra. Autorzy świetnie wczuli się w atmosferę i magię Krainy Czarów, co daje się odczuć podczas lektury każdej z opowieści.

Najlepsze książki dla starszych dzieci 2020

W kategorii lektur dla starszych dzieci internauci głosowali najczęściej na  powieść Rafała Bulskiego Erna. Nieplanowana przygoda. To pełna fantastycznych stworzeń, niesamowitych baśniowych miejsc i niezliczonych zagadek opowieść kierowana do młodych czytelników.

Książka Rafała Bulskiego rozpoczyna się w prawdziwie sensacyjnej atmosferze, by w miarę upływu czasu gładko przeistoczyć się w rasową fantasy, połączoną z elementami powieści awanturniczej czy przygodowej. Sceny rozgrywają się w majestatycznym, pamiętającym czasy średniowiecza zamku, są też fantastyczne istoty, a tajemnicza tytułowa wyspa Erna, skrywa się za oparami gęstej mgły. Początkowo może się wydawać, że elementy te – szczególnie nowojorscy bandyci i dwójka zagubionych chłopców – zupełnie do siebie nie pasują. Nic bardziej mylnego! Autor tak sprawnie prowadzi opowieść, dodaje kolejne wątki i wplata nowych bohaterów, że ani się obejrzymy, a z pogrążonego w nieustannym zgiełku Nowego Jorku przeniesiemy się do wyimaginowanej, baśniowej Erny.

Warto zwrócić również uwagę na staranność edytorską, z jaką wydana została książka. Sygnatury zdobiące kolejne rozdziały, eleganckie liternictwo, zróżnicowana wielkość czcionek na początku każdego rozdziału sprawiają, że książkę wertuje się z przyjemnością. Kropką nad „i” jest twarda oprawa i świetnie zaprojektowana przez Tomasza Rygera okładka, która zapowiada niezapomnianą przygodę.

Czy jest tylko jeden, właściwy sposób postrzegania świata? Czy jeżeli patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość z nieco innej niż większość ludzi perspektywy, oznacza to, że jesteśmy inni, niedostosowani, „nienormalni”? Czy we współczesnym świecie prawo do głosu i decydowania mają tylko realiści, twardo stąpający po ziemi? To zaledwie początek pytań, jakie nasuną się czytelnikom po lekturze nagrodzonej przez jurorów znakomitej powieści Sary Pennypacker, Realny świat (Wydawnictwo IUVI).

Realny świat to z jednej strony opowieść o życiu pod szklanym kloszem, a z drugiej: o życiu w patologicznym środowisku. To opowieść o tym, że niektórzy mogą mieć wszystko, podczas gdy inni o wszystko muszą troszczyć się sami. Zderzenie osób z odległych światów, zestawienie ich ze sobą i pokazanie, że nawet pomiędzy nimi może zawiązać się nić porozumienia, jeśli będą walczyć o wspólny, wyższy cel przychodzi Sarze Pennypacker zupełnie naturalnie. Wszak, jeśli dobrze się zastanowić, autorka oddaje przecież rzeczywistość, zupełnie jej nie upiększając ani specjalnie jej też nie szpecąc. Autorka pisze o przyjaźni. O odwadze, uporze, cierpliwości i sumienności. Pokazuje, że nie zawsze wszystko musi się w życiu udać, że czasami trzeba ponieść klęskę, by docenić smak upragnionego zwycięstwa.

Najlepsze książki dla młodzieży 2020

Zawód dziennikarza to marzenie wielu młodych ludzi, którzy by osiągnąć swój cel, wybierają odpowiednie kierunki studiów, a wcześniej często także klasy w liceach o takich właśnie profilach. Z wielkim przejęciem piszą pierwsze artykuły, z zaangażowaniem przygotowują się do pierwszych wywiadów, spisują relacje z pierwszych ważnych wydarzeń lub uroczystości. Rozczarowanie przychodzi w momencie, gdy artykuł nie cieszy się żadną popularnością lub zostaje odrzucony przez redaktora naczelnego – bo jest „nudny, długi i nieciekawy”. O tym, jak stawiać (albo nie stawiać!) pierwszych kroków w dziennikarstwie i czym jest etyka dziennikarska opowiada nagrodzona przez internautów powieść Adama Studzińskiego Czwarta władza szóstej B (Wydawnictwo Dreams). 

Czy może być lepsza książka dla młodzieży niż Gwiazda z pierwszego piętra Barbary Kosmowskiej (Wydawnictwo Literatura)? Zdaniem jurorów – nie. 

Gwiazda z pierwszego piętra to literatura dla młodych czytelników w najlepszym wydaniu. Książka Barbary Kosmowskiej opowiada o problemach, z którymi mierzyć się musi bardzo wielu nastolatków. Rozwód rodziców i ich nowe związki, strata bliskiej osoby – na przykład jednego z członków rodziny, problemy z odnalezieniem się w nowym otoczeniu, przeprowadzka, brak akceptacji ze strony otoczenia, zbyt wygórowane oczekiwania ze strony najbliższych – wszystko to wyzwania, z którymi mierzyć się muszą współcześni nastolatkowie. Podobnie jak nękanie przez kolegów w szkole, zupełnie pozbawionych choć krzty empatii. Gwiazda z pierwszego piętra z jednej strony pozwala dzieciom zrozumieć, że nie są sami. Że wokół jest bardzo wiele osób, które mierzą się z podobnymi problemami, trzeba tylko się na nie otworzyć. Przypomina, że we dwójkę jest zawsze łatwiej niż samemu. A znaleźć kogoś do pary wcale nie jest tak trudno. 

Gwiazda z pierwszego piętra to bardzo ciepła i mądra książka. Pięknie napisana, mówiąca o sprawach ważnych w sposób przystępny, zrozumiały dla młodego czytelnika. To literatura, która pokazuje, jak burzyć mury nieporozumień i wzajemnie się wspierać. To powieść, która przypomina również, że każdy ma prawo do bycia sobą. Warto, by przeczytały ją dzieci, warto, by sięgnęli po nią również dorośli. Z pewnością dla wielu spośród nich stanie się pretekstem do refleksji i do rozmowy. Rozmowy, która łączy, a nie dzieli.     

To już wszystkie publikacje nagrodzone w plebiscycie „Książki Roku 2020". Ze wszystkimi zgłoszonymi tytułami zapoznać się można na stronie www.ksiazkiroku.pl. Recenzje zaś biorących udział w konkursie książek, ich fragmenty, a także obszerne opinie czytelników znajdziecie, oczywiście, w naszym serwisie.  

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.