Wojna w XX wieku, obok walk na froncie, to także batalia o pamięć, wartości i tożsamość. W tym szerszym kontekście biblioteki odgrywają rolę cichych, ale niezastąpionych sojuszników – instytucji, które przechowują wiedzę, wzmacniają morale, wspierają wysiłek wojenny i chronią dziedzictwo kulturowe. Lektura publikacji Książka na wojnie. Czytanie w ogniu walki pokazuje, że w ubiegłym stuleciu biblioteki stały się jednym z filarów odporności społeczeństw wplątanych w konflikty zbrojne. A dzisiaj powinniśmy o tym pamiętać w sposób szczególny! czytaj dalej
- Każdy człowiek w swoim życiu musi czasem dokonywać niemożliwych z pozoru wyborów, iść na kompromisy, walczyć o prawo głosu, troszczyć się o innych, a czasem wybrać jedną osobę kosztem drugiej. Większość z nas marzy o miłości i udanym związku, ale chce też realizować się zawodowo, uczyć się, czuć satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Teraz często pogodzenie tych rzeczy bywa trudne. W połowie XIX wieku dla kobiet wydawało się arcytrudne, jeśli nie niemożliwe. Ale były takie panie, którym się to udawało. Przeskakiwały piętnaście poprzeczek na raz. Powinny nam służyć za wzór – mówi Magda Knedler, autorka cyklu „Ścieżkami nadziei". Właśnie ukazał się drugi tom serii – „Północne siostry". czytaj dalej
– Stawiam na niejednoznaczność i staram się ukazać, że bohater nie zostaje wybrany tak po prostu. Bohaterem trzeba się stać, a to przecież zupełne przeciwieństwo fatum. Bo tak naprawdę czy wszystkie przepowiednie muszą prowadzić do przeznaczenia? – mówi Monika Murawska, autorka książki MauRycja. Iskra przeznaczenia. czytaj dalej
– Chciałam stworzyć silną bohaterkę, która jednocześnie jest prawdziwa, a nie wyidealizowana. Taką, która zawalczy o swoje i nie będzie bała się popełniać błędów. Pomimo młodego wieku, Zoya przełamuje konwenanse i konfrontuje się ze światem na własnych warunkach. Jest odważna, zdeterminowana i nie waha się dbać o swój interes. Właśnie ta niepokorność czyni ją tak interesującą postacią do pisania – mówi Paulina Hendel, autorka książki „Szept ognia". czytaj dalej
– Warto mówić i pokazywać dzieciom emocje – także te trudne – bo pomaga to je oswoić, zrozumieć i nazwać – przekonuje Anna Bichalska, autorka cyklu książek o Adelce. W naszym wywiadzie pisarka opowiada o samotności, przeprowadzce i przyjaźni wymagającej odwagi. A także o magii listów pisanych ręcznie i marzeniu o domku na drzewie. czytaj dalej
– „Potępione" to opowieść o ludziach, ich emocjach, traumach. Fantastykę lubię, bo daje więcej możliwości. W świecie jest coś magiczno fantastycznego, czego nie widzimy, bo jesteśmy zbyt zajęci patrzeniem na to co dookoła. Dlatego fantastyka to moje tło. Akcenty jednak kładę na bohaterów i ich emocje – mówi Agata Kabza-Papuga, autorka powieści. czytaj dalej
– Zdanie pomogę ci pada z ust bohaterów mojej książki bardzo często. Wypowiadają je w wielu różnych sytuacjach, a różnią ich intencje i motywacje do niesienia pomocy. Czasem jest to zwykła ludzka życzliwość, czasem wynika z zawodu, który dana osoba wykonuje na co dzień. Ktoś inny pomaga, bo ma niskie poczucie własnej wartości, a wtedy, czuje, że coś znaczy, czuje się potrzebny. Jest jeszcze ktoś, kto pomaga, bo może w ten sposób kontrolować i niszczyć. A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie powyższe określenia mogą dotyczyć jednej osoby – mówi Monika Czarnowska, autorka książki „Pomogę Ci". czytaj dalej
– Wszystko zaczęło się od improwizowanej historii, którą opowiadałem moim uczniom, gdy jeszcze pracowałem jako nauczyciel. Historia była prosta – grupa przyjaciół w drodze do szkoły mijała ponury, budzący grozę dom. Jeden z nich postanowił wejść do środka i… zniknął. Gdy pozostali ruszyli za nim, odkryli, że mieszka tam rodzina trolli, która właśnie planuje zjeść go na kolację. Moim uczniom bardzo spodobała się ta historia, więc gdy postanowiłem napisać swoją pierwszą książkę, wykorzystałem ten pomysł jako punkt wyjścia. Uznając, że sam troll to za mało, by stworzyć prawdziwe zagrożenie, zdecydowałem się sięgnąć po potwory z mitologii nordyckiej – po prostu dlatego, że kocham potwory i mity – mówi Arne Lindmo, autor cyklu Trollheim. Już 18 czerwca 2025 ukaże się najnowsza odsłona serii, powieść „Wampiry i demony". czytaj dalej
– Wiele osób próbuje znaleźć „to coś”, co sprawia, że komedia staje się komedią. Ja też. Poczucie humoru to tak osobnicza i subtelna kwestia, że nietrudno wzbudzić zażenowanie albo niesmak u czytelnika, albo zwyczajnie nie trafić w jego gust. Żeby coś nas śmieszyło, musimy dzielić z nadawcą pewne abstrakcyjne struktury myślowe, skojarzenia, doświadczenia, a to wcale nie jest takie łatwe. Nie jest też łatwo napisać komedię, ja jednak staram się wciąż krytycznie i świadomie podglądać innych twórców i zastanawiać się nad tym, co sprawia, że dany utwór jest zabawny. Lubię zabawy językiem, sarkazm i ironię, a to trochę jak przyprawa dla dania. Staram się więc pisać kryminał, który będzie logiczny i realistyczny, a na żarty pozwalam sobie raczej w warstwie językowej, niekiedy wprowadzam humor sytuacyjny, żeby obniżyć napięcie – mówi Małgorzata Starosta, autorka książki „Kto zamawiał denata?". czytaj dalej
„Langer" na podstawie powieści Remigiusza Mroza miał szansę stać się polskim Dexterem „na sterydach". Niestety, w praktyce nie okazał się nawet Dexterem dla przedszkolaków. To serial, który obejrzeć można jedynie z uwagi na świetnych aktorów, którzy robią, co mogą, by pociągnąć tę historię. Problem w tym, że nie bardzo mają co grać. czytaj dalej