Recenzja książki: Fandom

Recenzuje: Magdalena Galiczek-Krempa

Pewnie nieraz zdarzyło się czytelnikom marzyć o tym, by przenieść się do fikcyjnej krainy, stworzonej przez autora książki. Miejsce takie fascynować może swoją niepowtarzalnością, utopijnością, przyciągać nas mogą niesamowici, nietuzinkowi czy idealni bohaterowie. Nie myślimy jednak zwykle o negatywnych stronach opisywanych miejsc. Nie zdajemy też sobie sprawy z tego, że miejsca naszych marzeń mogą okazać się prawdziwym piekłem. O konsekwencjach nieprzemyślanych marzeń, o tym, co to znaczy być człowiekiem i czym tak naprawdę jest człowieczeństwo, opowiada napisana z rozmachem fenomenalna powieść Anny Day Fandom.

Violet wraz ze swoimi przyjaciółkami Alice i Katie oraz bratem Natem uwielbiają wszystko, co wiąże się z powieścią Sally King Taniec na szubienicy. Dziewczyny podkochują się w Willowie, Genulu, czyli idealnym, genetycznie zmodyfikowanym nadczłowieku. Nate uwielbia Thorna, dowódcę rebeliantów, których szeregi zasilają zwykli, niezmodyfikowani ludzie, czyli Niedoskowie. Nastolatkowie na wyrywki znają dialogi bohaterów Tańca na szubienicy, z zegarmistrzowską precyzją potrafią też opisać fragmenty filmu nagranego na kanwie tej powieści.

Książka Sally King to antyutopia, której akcja rozgrywa się w dalekiej przyszłości. Żyją w jej świecie nadludzie – czyli Genule, reprezentanci klasy bogatej, rządzącej oraz Niedoskowie, niewolnicy, ludzie pełni wad. Jakby tego było mało, Genule w Londynie, gdzie rozgrywa się akcja książki, w każdą sobotę organizują w swoim Koloseum igrzyska. Wieszają na szubienicy Niedosków, których oskarżają o rozmaite przewinienia i napawają się widokiem ich ostatnich chwil, makabrycznego tańca, jakie ciała Niedosków wykonują na chwilę przed śmiercią. Wydaje się, że tylko rewolucja może przywrócić Niedoskom jakiekolwiek prawa. Czy jednak musi dojść do walki? Być może ulubiona bohaterka powieści Sally King, Rose, może poprzez miłość dać Niedoskom to, czego najbardziej pragną?

Co się jednak stanie, jeśli do powieściowego Londynu przyszłości za sprawą tajemniczego zdarzenia podczas Comic Conu przeniesie się grupka młodzieży? I co, jeśli w następstwie ich przybycia zginie główna bohaterka książki Sally King? Jak Violet odnajdzie się w roli Rose i czy przenosiny do ukochanego powieściowego świata będą dla dziewczyny i jej przyjaciół prawdziwym spełnieniem marzeń?

Powieść Anny Day to, formalnie rzecz biorąc, dwie historie zlane w jedną. Mamy bowiem Taniec na szubienicy – powieść w powieści, obfitującą w wydarzenia, bohaterów z krwi i kości i zaskakujące, dające do myślenia zakończenie. Jednak Taniec na szubienicy okazuje się tylko pretekstem do napisania obszerniejszej historii. Historii, w której powieść fikcyjnej Sally King jest tylko przestrzenią, w jakiej rozgrywać się będą losy bohaterów Fandomu. To niesamowite, jak wiele warstw stworzyła Anna Day i jak sprawnie oraz bez błędów między nimi się porusza. Czytając Fandom mamy miejscami uczucie podobne do tego podczas oglądania „Incepcji”. I chociaż z biegiem lektury granice między fikcyjnym światem Tańca na szubienicy, a „rzeczywistym” światem Violet, Alice, Katie i Nate’a coraz bardziej się zamazują, to mimo wszystko potrafimy bezbłędnie odnaleźć się w kolejnych epizodach.

Wertując powieść Anny Day, dzięki doskonałej narracji i przemyślanej w najdrobniejszym szczególe konstrukcji fabuły czytelnik ma wrażenie, jakby kiedyś czytał Taniec na szubienicy. Jakby autorka posłużyła się „gotową” powieścią, jakby wykorzystała stworzoną kiedyś historię, by opowiedzieć ją na nowo – tak perfekcyjnie Anna Day stworzyła, i splątała ze sobą dwie, zupełnie – zdawać by się mogło – niezależne od siebie fabuły.

Fandom to powieść napisana bardzo sprawnie, językiem współczesnym, styl jest staranny, dopracowany. Choć książkę zaliczyć można do modnego ostatnio nurtu antyutopii, mimo że nie jest to powieść należąca do literatury pięknej, ale historia kierowana do młodzieży, z przyjemnością przeczytają ją również miłośnicy prozy trudniejszej, także dorośli. Dialogi świetnie oddają sposób mówienia nastolatków, jednak opisy emocji, myśli czy uczuć bohaterów stworzone już zostały z ogromną precyzją i są miejscami wręcz poetyckie.

Fandom to literatura na najwyższym poziomie, to książka, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Zachwyca nie tylko sprawnie i dynamicznie poprowadzona fabuła, ale także liczne zwroty akcji i – przede wszystkim – napięcie, jakie towarzyszy czytelnikowi od samego początku.

Anna Day porusza wiele ważnych współcześnie tematów. Autorka pyta, co to znaczy być człowiekiem? Czy inżynieria genetyczna jest tak naprawdę narzędziem przyszłości? Co dobrego – a może raczej złego – może z sobą przynieść? Czy ludzkie wady, choroby i niedoskonałości dyskwalifikują jednostkę i odbierają jej prawo do bycia człowiekiem? A może to właśnie skazy czynią nas ludźmi? Day zajmuje bardzo wyraźne stanowisko, mówiąc o tym, czym jest życie i jaka jest jego wartość w obliczu skrajności i dążenia do doskonałości. Wnioski, jakie wyciąga i pytania, jakie zadaje, mocnym echem  rozbrzmiewać będą w umyśle czytelnika jeszcze długo po lekturze tej powieści.

Tagi: Fandom, Fandom recenzja, Fandom książka, Anna Day Fandom, Anna Day recenzja, Anna Day książka, Anna Day

Kup książkę Fandom

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Fandom
Książka
Fandom
Anna Day
Recenzje miesiąca
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
My Secret Youtube Life
Charlotte Seager
My Secret Youtube Life
Cecylio, obudź się!
Dorota Wójcik
Cecylio, obudź się!
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje